Biblia w rok – 18 września

Czytania na 18 września
Księga Izajasza 27 – 28
Księga Psalmów 88
Ewangelia wg św. Łukasza 1

*****

Księga Izajasza 27 – 28

1 W ów dzień Pan ukarze swym mieczem
twardym, wielkim i mocnym,
Lewiatana, węża płochliwego,
Lewiatana, węża krętego;
zabije też potwora morskiego.

Pieśń o winnicy Pańskiej

2 W ów dzień [powiedzą]:
Winnica urocza! Śpiewajcie o niej!
3 Ja, Pan, jestem jej stróżem;
podlewam ją co chwila,
by jej co złego nie spotkało,
strzegę jej w dzień i w nocy.
4 Nie czuję gniewu.
Niech Mi kto sprawi [w niej] ciernie i głogi!
Wypowiem mu wojnę,
spalę je wszystkie razem!
5 Albo raczej niech się uchwyci mojej opieki,
i zawrze pokój ze Mną,
pokój ze Mną niech zawrze!

Łaska dla Jakuba, kara dla ciemięzcy

6 W przyszłości Jakub się zakorzeni,
Izrael zakwitnie i rozrośnie się,
i napełni powierzchnię ziemi owocami.
7 Czy uderzył go On tak, jak uderzył jego katów?
Czy zabił, jak pozabijał jego zabójców?
8 Wygnaniem, zsyłką wywarł odwet na mieście;
przepędził je swoim gwałtownym podmuchem
jakby w dzień wschodniego wiatru.
9 Toteż wina Jakuba przez to będzie zmazana;
i ten będzie cały owoc usunięcia jego grzechu;
wszystkie kamienie ołtarza przeznaczy on na
pokruszenie jak kamienie wapienne.
Nie będą stać już aszery ni stele słoneczne.
10 Ponieważ warowne miasto stanie się pustkowiem,
siedzibą wyludnioną i jak pustynia opustoszałą.
Tam pasać się będzie stado cieląt
i tam kłaść się i skubać jego gałązki.
11 Gałęzie jego uschnąwszy odłamią się:
przyjdą kobiety i popalą je.
Bo jest to naród nierozumny.
Dlatego nie zmiłuje się nad nim jego Stwórca
ani mu Stworzyciel jego nie okaże litości.

Proroctwo

12 Stanie się w ów dzień, że Pan
wymłóci kłosy – od Rzeki
aż do Potoku Egipskiego;
i wy, synowie Izraela, wszyscy co do jednego
będziecie zgromadzeni.
13 W ów dzień zagrają na wielkiej trąbie,
i wtedy przyjdą zagubieni w kraju Asyrii
i rozproszeni po kraju egipskim,
i uwielbią Pana
na świętej górze, w Jeruzalem.

MOWY PRZECIW SAMARII, JEROZOLIMIE I NARODOM POGAŃSKIM

Przestroga dla Samarii

1 Biada pysznej koronie pijaków Efraima,
więdnącemu kwieciu jego wspaniałej ozdoby,
którą żyzna dolina [nosi] na szczycie!
[Biada] zamroczonym winem!
2 Oto ktoś przez Pana [posłany], mocny i potężny,
jak burza gradowa,
jak niszczycielska trąba powietrzna,
jak nawałnica wód gwałtownie wzbierających,
[wszystko] na ziemię z mocą rzuci.
3 Nogami zdeptana będzie
pyszna korona pijaków Efraima,
a więdnące kwiecie jego wspaniałej ozdoby,
którą żyzna dolina [nosi] na szczycie,
4 będzie jak wczesna figa przed nadejściem lata:
kto ją zobaczy, zrywa
i połyka chciwie, ledwie wziął do ręki.
5 W owym dniu Pan Zastępów będzie
koroną chwały i ozdobnym diademem
dla Reszty swego ludu,
6 i natchnieniem sprawiedliwości
dla zasiadającego w sądzie,
i natchnieniem męstwa
dla odpierających natarcie u bramy.

Mowa przeciw kapłanom i fałszywym prorokom

7 Również i ci chodzą chwiejnie na skutek wina,
zataczają się pod wpływem sycery.
Kapłan i prorok chodzą chwiejnie na skutek sycery,
wino zawróciło im w głowie,
zataczają się pod wpływem sycery,
chodzą jak błędni, miewają zwidzenia,
potykają się, gdy odbywają sądy.
8 Zaiste, wszystkie stoły są pełne zwymiotowanych brudów;
nie ma miejsca [czystego].
9 „Kogo to chce on uczyć wiedzy?
Komu chce dawać naukę? –
Dzieciom ledwie odstawionym od mleka,
niemowlętom odsadzonym od piersi!
10 Bo: Saw lasaw, saw lasaw; kaw lakaw, kaw lakaw;
zeer szam, zeer szam”.
11 Zaprawdę, wargami jąkałów
i językiem obcym przemawiać będzie do tego narodu
12 Ten, który mu powiedział:
„Teraz, odpoczynek! Dajcie wytchnąć strudzonemu!
A teraz, spokój!”
Ale nie chcieli Go słuchać.
13 Wtedy będzie do nich mowa Pana:
„Saw lasaw, saw lasaw; kaw lakaw, kaw lakaw;
zeer szam, zeer szam”,
żeby szli upadli na wznak, i rozbili się,
żeby uwikłali się w sieci i byli schwytani.

Poemat przeciw złym doradcom królewskim

14 Dlatego posłuchajcie słowa Pańskiego,
wy wszyscy, panujący nad tym ludem,
który jest w Jerozolimie.
15 Mówicie: „Zawarliśmy przymierze ze Śmiercią,
i z Szeolem zrobiliśmy układ.
Gdy się rozleje powódź [wrogów],
nas nie dosięgnie,
bo z kłamstwa uczyniliśmy sobie schronisko
i skryliśmy się pod fałszem”.

Proroctwo

16 Przeto tak mówi Pan Bóg:
„Oto Ja kładę na Syjonie kamień,
kamień dobrany, węgielny,
cenny, do fundamentów założony.
Kto wierzy, nie potknie się.
17 I wezmę sobie prawo za miarę,
a sprawiedliwość za pion”.

Ciąg dalszy poematu

Ale grad zmiecie schronisko kłamstwa,
a wody zaleją kryjówkę.
18 Wasze przymierze ze Śmiercią zostanie zerwane,
i nie ostoi się wasz układ z Szeolem.
Gdy się rozleje powódź [wrogów],
będziecie dla nich na zdeptanie.
19 Ile razy ona przyjdzie, pochwyci was.
Gdy przechodzić będzie każdego ranka,
i we dnie, i w nocy,
blady strach na wieść o niej padnie.
20 Bo za krótkie będzie łóżko, aby się wyciągnąć,
i zbyt wąskie przykrycie, by się nim owinąć.
21 Zaiste, Pan powstanie, jak na górze Perasim,
jak w dolinie Gibeońskiej się poruszy,
by dokonać swego dzieła, swego dziwnego dzieła,
by spełnić swe zadanie, swe tajemnicze zadanie.
22 A teraz przestańcie drwić,
żeby wasze pęta się nie zacieśniły;
słyszałem bowiem rzecz postanowioną
przez Pana, Boga Zastępów:
zniszczenie całego kraju.

Przypowieść o siewcy

23 Nastawcie uszu i słuchajcie głosu mego,
uważajcie i słuchajcie mej mowy!
24 Czyż oracz wciąż tylko orze [pod zasiew],
przewraca i bronuje swą rolę?
25 Czyż raczej, gdy zrówna jej powierzchnię,
nie zasiewa czarnuszki i nie rozrzuca kminu?
Czy nie sieje pszenicy, <zboża>, jęczmienia <i prosa>,
wreszcie orkiszu po brzegach?
26 A ktoś poucza go o tym prawie,
jego Bóg mu to wykłada.
27 Zaprawdę, czarnuszki nie młócą saniami młockarskimi
ani po kminie nie przetaczają walca młockarskiego wozu,
ale bijakiem wybija się czarnuszkę,
a kminek cepami.
28 Zboże mogłoby ulec zmiażdżeniu;
ale nie bez końca młóci je młockarz.
Gdy przetoczy koło swego wozu młockarskiego
wraz z zaprzęgiem, nie zmiażdży go.
29 To również pochodzi od Pana Zastępów,
który przedziwny okazał się w radzie,
niezmierzony w mądrości.

Księga Psalmów
PSALM 88(87)

W ciężkim doświadczeniu

1 Pieśń. Psalm. Synów Koracha. Kierownikowi chóru. Według [melodii] „Machalat” śpiewać. Pieśń pouczająca. Hemana Ezrachity.
2 Panie, mój Boże,
za dnia wołam,
nocą się żalę przed Tobą.
3 Niech dojdzie do Ciebie moja modlitwa,
nakłoń swego ucha na moje wołanie!
4 Bo dusza moja jest nasycona nieszczęściami,
a życie moje zbliża się do Szeolu.
5 Zaliczają mnie do tych, co schodzą do grobu,
stałem się podobny do męża bezsilnego.
6 Moje posłanie jest między zmarłymi,
tak jak zabitych, którzy leżą w grobie,
o których już nie pamiętasz,
którzy wypadli z Twojej ręki.
7 Umieściłeś mię w dole głębokim,
w ciemnościach, w przepaści.
8 Ciąży nade mną Twoje oburzenie.
Sprawiłeś, że wszystkie twe fale mnie dosięgły.
9 Oddaliłeś ode mnie moich znajomych,
uczyniłeś mnie dla nich ohydnym,
jestem zamknięty, bez wyjścia.
10 Moje oko słabnie od nieszczęścia,
codziennie wołam do Ciebie, Panie,
do Ciebie ręce wyciągam.

11 Czy dla cieniów czynisz cuda?
Czy zmarli wstaną i będą Cię sławić?
12 Czy to w grobie się opowiada o Twojej łasce,
a w Szeolu o Twojej wierności?
13 Czy Twoje cuda ukazują się w ciemnościach,
a sprawiedliwość Twoja w ziemi zapomnienia?

14 Ja zaś, o Panie, wołam do Ciebie
i rano modlitwa moja niech do Ciebie dotrze.
15 Czemu odrzucasz mię, Panie,
ukrywasz oblicze swoje przede mną?
16 Ja jestem biedny i od dzieciństwa na progu śmierci,
dźwigałem grozę Twoją i mdlałem.
17 Nade mną przeszły Twe gniewy
i zgubiły mnie Twoje groźby.
18 Otaczają mnie nieustannie jak woda;
okrążają mnie wszystkie naraz.
19 Odsunąłeś ode mnie przyjaciół i towarzyszy:
domownikami moimi stały się ciemności.

Ewangelia wg św. Łukasza 1

PRZEDMOWA

1 Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, 2 tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. 3 Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, 4 abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

NARODZENIE I ŻYCIE UKRYTE JANA CHRZCICIELA I JEZUSA

PRZED NARODZENIEM

Zapowiedź narodzenia Jana

5 Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. 6 Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. 7 Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach.
8 Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, 9 jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. 10 A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. 11 Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. 12 Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. 13 Lecz anioł rzekł do niego: „Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. 14 Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. 15 Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. 16 Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; 17 on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych – do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały”. 18 Na to rzekł Zachariasz do anioła: „Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku”. 19 Odpowiedział mu anioł: „Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. 20 A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie”.
21 Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. 22 Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. 23 A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu.
24 Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. 25 „Tak uczynił mi Pan – mówiła – wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi”.

Zwiastowanie Maryi

26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. 28 Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, <błogosławiona jesteś między niewiastami>”.
29 Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. 30 Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. 34 Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”35 Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. 36 A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. 37 Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. 38 Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” Wtedy odszedł od Niej anioł.

Nawiedzenie

39 W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. 40 Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. 41 Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. 42 Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. 43 A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? 44 Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. 45 Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.

Magnificat

46 Wtedy Maryja rzekła:
„Wielbi dusza moja Pana,
47 i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
48 Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,
49 gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię –
50 a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją.
51 On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
52 Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.
53 Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia.
54 Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na miłosierdzie swoje –
55 jak przyobiecał naszym ojcom –
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki”.
56 Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

NARODZENIE I ŻYCIE UKRYTE

Narodzenie Jana

57 Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. 58 Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. 59 Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. 60 Jednakże matka jego odpowiedziała: „Nie, lecz ma otrzymać imię Jan”. 61 Odrzekli jej: „Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię”. 62 Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. 63 On zażądał tabliczki i napisał: „Jan będzie mu na imię”. I wszyscy się dziwili. 64 A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. 65 I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. 66 A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: „Kimże będzie to dziecię?” Bo istotnie ręka Pańska była z nim.

Benedictus

67 Wtedy ojciec jego, Zachariasz, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc:
68 „Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela,
że nawiedził lud swój i wyzwolił go,
69 i moc zbawczą nam wzbudził
w domu sługi swego, Dawida:
70 jak zapowiedział to z dawien dawna
przez usta swych świętych proroków,
71 że nas wybawi od nieprzyjaciół
i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;
72 że miłosierdzie okaże ojcom naszym
i wspomni na swoje święte Przymierze –
73 na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi,
że nam użyczy tego,
74 iż z mocy nieprzyjaciół wyrwani
bez lęku służyć Mu będziemy
75 w pobożności i sprawiedliwości przed Nim
po wszystkie dni nasze.
76 A i ty, dziecię, prorokiem Najwyższego zwać się będziesz,
bo pójdziesz przed Panem torując Mu drogi;
77 Jego ludowi dasz poznać zbawienie
[co się dokona] przez odpuszczenie mu grzechów,
78 dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
79 by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju”.
80 Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.