Biblia w rok – 5 maja

Czytania na 5 maja
1 Księga Samuela 13 – 14

Mądrość Syracha 35
1 List do Koryntian 13

*******

1 Księga Samuela 13 – 14

Początek wojen z Filistynami

1 Saul miał… lat, gdy został królem, a dwa lata panował nad Izraelem. 2 Saul wybrał sobie trzy tysiące ludzi z Izraelitów. Dwa tysiące pozostało przy Saulu w Mikmas i na wzgórzu Betel, tysiąc zaś przy Jonatanie w Gibea Beniamina, a resztę wojska rozpuścił do domów. 3 Jonatan pobił załogę filistyńską, która była w Geba. Usłyszeli to Filistyni. Saul oznajmił o tym głosem trąby w całym kraju, mówiąc: „Niech usłyszą o tym Hebrajczycy!” 4 Wszyscy Izraelici usłyszeli to, co mówiono: Saul pobił załogę filistyńską, a Izrael z tego powodu znienawidzony został przez Filistynów. Zwołano lud, aby wyruszył za Saulem do Gilgal. 5 Również i Filistyni zgromadzili się do walki przeciw Izraelowi: trzy tysiące rydwanów i sześć tysięcy konnicy, piechoty zaś było tak wiele, jak piasku nad brzegiem morza. Przybywszy rozłożyli obóz w Mikmas, po wschodniej stronie Bet-Awen. 6 Kiedy Izraelici spostrzegli, że są w niebezpieczeństwie, jako że gromada podeszła już blisko, pochowali się w jaskiniach, rozpadlinach, skałach, dołach i cysternach.
7 Hebrajczycy tymczasem przeprawili się przez Jordan do ziemi Gada i Gileadu. Ponieważ Saul był w Gilgal, odchodził od niego cały naród strwożony. 8 Siedem dni czekał, stosownie do terminu podanego przez Samuela. Samuel nie przychodził jednak do Gilgal, dlatego odchodził lud od Saula. 9 Wtedy Saul rzekł: „Przygotujcie mi całopalenie i ofiarę biesiadną”. I złożył całopalenie. 10 Zaledwie skończył składać całopalenie, przybył właśnie Samuel. Saul wyszedł naprzeciw niego, aby go pozdrowić. 11Rzekł Samuel: „Cóż uczyniłeś?” Odpowiedział Saul: „Ponieważ widziałem, że lud ode mnie odchodzi, a ty nie przybywasz w oznaczonym czasie, gdy tymczasem Filistyni gromadzą się w Mikmas, 12 wtedy sobie powiedziałem: Filistyni zstąpią do mnie do Gilgal, a ja nie zjednałem sobie Pana! Przezwyciężyłem się więc i złożyłem całopalenie”. 13 I rzekł Samuel do Saula: „Popełniłeś błąd. Gdybyś zachował przykazanie Pana, Boga twego, które ci nałożył, niechybnie umocniłby Pan twoje panowanie nad Izraelem na wieki. 14 A teraz panowanie twoje nie ostoi się. Pan wyszukał sobie człowieka według swego serca: ustanowił go Pan wodzem swego ludu, nie zachowałeś bowiem tego, co ci Pan polecił”. 15 Samuel wstał i wyszedł z Gilgal, <by pójść swoją drogą. A pozostały lud poszedł za Saulem naprzeciw wojownikom i przybył z Gilgal> do Gibea Beniamina. Saul dokonał przeglądu ludu, znajdującego się przy nim w liczbie około sześciuset ludzi. 16 Saul, syn jego Jonatan i lud, który się przy nim znajdował, zostali w Gibea Beniamina, Filistyni zaś obozowali w Mikmas.
17 Z obozu filistyńskiego wyruszył oddział niszczycielski w liczbie trzech hufców. Jeden hufiec udał się w drogę do Ofra, do ziemi Szual. 18 Inny zaś hufiec skierował się w drogę do Bet-Choron, jeszcze inny hufiec poszedł drogą ku granicy biegnącej nad doliną Seboim w kierunku pustyni.
19 W całej ziemi izraelskiej nie było [wtedy] żadnego kowala, dlatego że mówili Filistyni: „Niech Hebrajczycy nie sporządzają sobie mieczów i włóczni!” 20 Wszyscy Izraelici chodzili do Filistynów ostrzyć swój lemiesz, topór, siekierę lub motykę. 21 Potem płacili za ostrzenie lemiesza i topora dwie trzecie sykla, a jedną trzecią sykla za siekierę lub motykę. 22 Tak się więc stało, że w czasie wojny nikt z ludzi, którzy byli z Saulem i Jonatanem, nie miał ani miecza, ani włóczni; mieli je tylko Saul i syn jego, Jonatan.
23 Straże filistyńskie wyruszyły ku wąwozowi koło Mikmas.

Klęska Filistynów

1 Pewnego dnia odezwał się syn Saula, Jonatan, do swego giermka: „Chodź, podejdziemy do straży filistyńskiej, znajdującej się po stronie przeciwległej”. Ojcu swemu nic o tym nie wspomniał. 2 Saul tymczasem siedział koło granicy Gibea pod drzewem granatu rosnącym obok Migron. Około sześciuset mężów znajdowało się przy nim. 3 Achiasz syn Achituba, brata Ikaboda, syna Pinchasa, syna Helego, kapłana Pańskiego w Szilo, nosił wtedy efod. Lud nie wiedział, że odszedł Jonatan.
4 Między wąwozami, które chciał przejść Jonatan, aby dostać się do straży filistyńskiej, po jednej i drugiej stronie były urwiska, jedno nazywało się Boses, a drugie Senne. 5 Pierwsze urwisko wznosi się stromo, naprzeciw Mikmas, drugie zaś po stronie południowej naprzeciw Geba.
6 Jonatan powiedział do swego giermka: „Chodź, podejdziemy do straży tych nieobrzezańców. Może Pan uczyni coś dla nas, gdyż dla Pana nie stanowi różnicy ocalić przy pomocy wielu czy niewielu”. 7 Rzekł na to giermek: „Czyń wszystko, do czego serce cię skłoni. Oto jestem z tobą do twego rozporządzenia”. 8 Jonatan rzekł: „Teraz obydwaj podejdziemy ku tym mężom i pokażemy się im. 9 Gdy odezwą się do nas w ten sposób: Zatrzymajcie się, aż my do was przejdziemy, zatrzymamy się na swoim miejscu i do nich nie pójdziemy. 10 Jeżeli zawołają: Podejdźcie do nas, pójdziemy wtedy, gdyż Pan oddał ich w nasze ręce. To dla nas znak”.
11 Ukazali się więc obaj filistyńskiej straży. Filistyni powiedzieli: „Oto Hebrajczycy wychodzący z kryjówek, w których się pochowali”. 12 Ludzie ze straży odezwali się do Jonatana i do jego giermka: „Podejdźcie, coś wam powiemy”. Na to rzekł Jonatan do swego giermka: „Pójdź za mną, gdyż Pan oddał ich w ręce Izraela”. 13 Jonatan wspinał się na rękach i nogach, a giermek szedł za nim. I padali [wrogowie] przed Jonatanem, a giermek idący za nim dobijał ich. 14 Była to pierwsza klęska, jaką zadał Jonatan i jego giermek: około dwudziestu żołnierzy poległych, na długości około połowy bruzdy morgi pola. 15 Padł wtedy strach na obóz w polu i na wszystkich ludzi: załoga i oddziały niszczycielskie były również przerażone. Zadrżała ziemia, wywołując strach największy. 16 Wywiadowcy Saula w Gibea Beniamina spostrzegli, że tłum się rozpierzchnął, uciekając na wszystkie strony.
17 Wtedy Saul odezwał się do ludu, który był przy nim: „Przyjrzyjcie się uważnie, kto od nas odszedł”. Dokonali przeglądu i brakowało Jonatana i jego giermka. 18 Saul powiedział do Achiasza: „Przynieś efod!” Efod był bowiem w tym czasie u synów Izraela. 19 Kiedy Saul mówił jeszcze do kapłana, wrzawa wzmogła się w obozie filistyńskim. Saul odezwał się wtedy do kapłana: „Cofnij rękę!” 20 Saul i wszyscy ludzie, którzy byli przy nim, zebrali się i udali na pole bitwy, a oto [tam] jeden skierował miecz przeciw drugiemu. Popłoch był bardzo wielki. 21 Także Hebrajczycy, którzy przebywali już dawno wśród Filistynów i przyszli z nimi do obozu, przeszli również do Izraelitów, którzy byli z Saulem i Jonatanem. 22 Wszyscy też mężowie Izraela, którzy skryli się na górze Efraima, słysząc, że Filistyni uciekają, również przyłączyli się do swoich w walce. 23 Tak to Pan w tym dniu wybawił Izraelitów. Bitwa przeniosła się do Bet-Awen.
24 Izraelici utrudzeni byli w tym dniu, tymczasem Saul zaprzysiągł lud, mówiąc: „Przeklęty ten człowiek, który by spożył posiłek przed wieczorem, zanim dokonam pomsty nad mymi wrogami”. I żaden z ludzi nie skosztował posiłku. 25 Tymczasem wszyscy ludzie udali się do lasu. Był zaś miód w tej okolicy. 26 Ludzie weszli do lasu. Miód spływał, nikt jednak nie podniósł ręki swej do ust, gdyż bali się ludzie złożonej przysięgi. 27 Jonatan jednak nie słyszał, jak jego ojciec zobowiązywał lud przysięgą. Sięgnął końcem laski, którą miał w ręku, zanurzył ją w miodowym plastrze i podniósł do ust rękę, a oczy jego nabrały blasku. 28 Odezwał się wtedy pewien człowiek z ludu: „Ojciec twój związał lud przysięgą w słowach: Kto by spożył dziś posiłek, niech będzie przeklęty! A lud był wyczerpany”. 29 Jonatan odrzekł: „Ojciec mój wtrąca kraj w nieszczęście. Popatrzcie, jak rozjaśniły się moje oczy, dlatego że skosztowałem trochę tego miodu. 30 Och! Gdyby się dzisiaj lud dobrze pożywił łupem, który zdobył na swoich wrogach, z pewnością większa byłaby wtedy klęska Filistynów”. 31 W owym dniu pobili Filistynów od Mikmas do Ajjalonu, chociaż lud był bardzo wyczerpany.
32 Potem lud rzucił się na zdobycz, nabrał owiec, wołów i cielęta, zarzynał je na ziemi i zjadał razem z krwią. 33 Kiedy zawiadomiono o tym Saula, że lud grzeszy przeciw Panu, że je razem z krwią, ten zawołał: „Dopuszczacie się niewierności. Zatoczcie mi tu zaraz wielki kamień!” 34 Saul powiedział jeszcze: „Idźcie między ludzi, powiedzcie im, aby do mnie każdy przyprowadzał swojego wołu i każdy swego barana: będziecie je zabijać tutaj i będziecie jeść, abyście nie grzeszyli przeciw Panu, jedząc razem z krwią”. Spośród całego ludu każdy własnoręcznie przyprowadzał swego wołu, którego miał pod ręką <tej nocy> i tam go zabijał. 35 Saul też zbudował ołtarz Panu. Był to pierwszy ołtarz, który zbudował Panu. 36 I rzekł Saul: „Puśćmy się w pogoń za Filistynami nocną porą i nękajmy ich aż do białego rana, nie oszczędzając z nich nikogo”. Odpowiedzieli: „Uczyń wszystko, co ci się wydaje słuszne”. Kapłan zaś mówił: „Przystąpmy tu do Boga!” 37 Saul pytał się Boga: „Czy mam uderzyć na Filistynów? Czy oddasz ich w ręce Izraela?” Ale On nie dał mu w tym dniu odpowiedzi. 38 I rzekł Saul: „Wszyscy wodzowie ludu, podejdźcie bliżej, zbadajcie i zobaczcie, na czym polega ten dzisiejszy grzech. 39 Gdyż, na życie Pana, który wybawia naród izraelski [nawet] gdyby się to stało przez Jonatana, mojego syna, to i on musiałby umrzeć”. Nikt z ludu na to nie odpowiedział. 40 Odezwał się jeszcze Saul do wszystkich Izraelitów: „Wy ustawcie się po jednej stronie, a ja i syn mój po drugiej stronie”. Odrzekł na to lud Saulowi: „Uczyń, co ci się wydaje słuszne”. 41 Następnie Saul mówił do Pana: „Boże Izraela, okaż prawdę!” Wylosowani zostali Jonatan i Saul, naród zaś – uwolniony. 42 I rzekł Saul: „Rzucajcie losy między mną i synem moim, Jonatanem”. I wylosowany został Jonatan. 43 Wtedy odezwał się Saul do Jonatana: „Powiedz mi, co uczyniłeś?” Odparł Jonatan: „To prawda, że skosztowałem trochę miodu przy pomocy końca laski, którą miałem w ręce. Oto jestem gotów umrzeć”. 44 Odpowiedział Saul: „Niech Bóg mi to uczyni i tamto dorzuci, jeżeli nie umrzesz, Jonatanie”. 45 Jednak lud odezwał się do Saula: „Czy ma umrzeć Jonatan, który był sprawcą tego wielkiego izraelskiego zwycięstwa? Nigdy! Na życie Pana! Ani włos z głowy jego na ziemię nie spadnie. Z Bożą pomocą uczynił to dzisiaj”. W ten sposób wyzwolił lud Jonatana, i on nie umarł. 46 Saul wstrzymał się od pościgu za Filistynami. Filistyni zaś usunęli się do swych siedzib.

Charakterystyka rządów Saula

47 Skoro Saul objął panowanie nad Izraelem, walczył wokół z wszystkimi swymi wrogami: z Moabitami, z Ammonitami, z Edomitami, z królem Soby i z Filistynami. W którąkolwiek stronę się zwrócił, zwyciężał, 48 dając dowody męstwa. Zwalczył Amalekitów, wyzwalając Izraela z mocy tych, którzy go nękali.
49 Synami Saula byli: Jonatan, Jiszwi i Malkiszua. Miał też dwie córki, starsza nazywała się Merab, a młodsza Mikal. 50 Żona Saula miała na imię Achinoam, a była córką Achimaasa. Wódz jego wojska nosił imię Abner; był synem Nera, stryja Saula. 51Kisz, ojciec Saula, i Ner, ojciec Abnera, byli synami Abiela. 52 Przez całe życie Saula trwała zacięta wojna z Filistynami. Gdy tylko spostrzegł Saul jakiegoś dzielnego mężczyznę, zabierał go do siebie.

Mądrość Syracha 35

Prawo i ofiary

1 Kto zachowuje Prawo, mnoży ofiary,
a kto zważa na przykazania, składa ofiary dziękczynne.
2 Kto świadczy dobrodziejstwa, przynosi ofiary z najczystszej mąki,
a kto daje jałmużnę, składa ofiarę uwielbienia.
3 Oddalenie się od zła jest upodobaniem Pana,
a oddalenie się od niesprawiedliwości jest jak ofiara przebłagalna.
4 Nie ukazuj się przed Panem z próżnymi rękami,
wszystko to bowiem [dzieje się] według przykazania.
5 Dar ofiarny sprawiedliwego namaszcza ołtarz tłustością,
a przyjemny jej zapach unosi się przed Najwyższego.
6 Ofiara męża sprawiedliwego jest przyjemna,
a pamięć o niej nie pójdzie w zapomnienie.
7 Chwal Pana hojnym darem
i nie zmniejszaj ofiary z pierwocin rąk twoich!
8 Przy każdym darze twarz twoją rozpogódź
i z weselem poświęć dziesięcinę!
9 Dawaj Najwyższemu tak, jak On ci daje,
hojny dar według swej możności!
10 ponieważ Pan jest tym, kto odpłaca,
i siedemkroć razy więcej odda tobie.

Sprawiedliwość Boża

11 Nie staraj się przekupić Go darem, bo nie będzie przyjęty,
ani nie pokładaj nadziei w ofierze niesprawiedliwej,
12 ponieważ Pan jest Sędzią,
który nie ma względu na osoby.
13 Nie będzie miał On względu na osobę przeciw biednemu,
owszem, wysłucha prośby pokrzywdzonego.
14 Nie lekceważy błagania sieroty
i wdowy, kiedy się skarży.
15 Czyż łzy wdowy nie spływają po policzkach,
a jej lament nie świadczy przeciw temu, kto je wyciska?
16 Kto służy Bogu, z upodobaniem będzie przyjęty,
a błaganie jego dosięgnie obłoków.
17 Modlitwa biednego przeniknie obłoki
i nie ustanie, aż dojdzie do celu.
18 Nie odstąpi ona, aż wejrzy Najwyższy
i ujmie się za sprawiedliwymi, i wyda słuszny wyrok.
19 Pan nie będzie zwlekał
i nie będzie dłużej okazywał tym cierpliwości,
20 aż zetrze biodra tych, co są bez litości,
weźmie pomstę na poganach,
21 wytraci tłum pyszałków
i skruszy berła niesprawiedliwych;
22 odda człowiekowi według jego czynów,
dzieła zaś ludzi osądzi według ich zamiarów,
23 wyda sprawiedliwy wyrok swojemu ludowi
i uraduje go swym miłosierdziem.
24 Piękne jest miłosierdzie przychodzące w czasie utrapienia,
jak chmury deszczowe – w czasie posuchy.

1 List do Koryntian 13

Hymn o miłości

1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
2 Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
9 Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
11 Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.