Biblia w rok – 15 sierpnia

Czytania na 15 sierpnia
Księga Estery 1 – 2
Księga Przysłów 17
List do Hebrajczyków 2 

*****

Księga Estery 1 – 2

Prolog: Sen i spisek

1a W drugim roku panowania wielkiego króla Artakserksesa, pierwszego Nisan, miał sen Mardocheusz, syn Jaira, syna Szimejego, syna Kisza z pokolenia Beniamina, 1b Żyd, mieszkający w mieście Suzie, mąż wybitny, pełniący służbę na królewskim dworze. 1c Był on z liczby jeńców, których uprowadził Nabuchodonozor, król babiloński, razem z Jechoniaszem, królem judzkim. 1d A sen jego był taki: Oto [słychać było] krzyki i wrzawę, grzmoty, trzęsienie i zamieszanie na ziemi. 1e I oto dwa smoki wielkie przyszły i stanęły gotowe do walki ze sobą i rozległ się ich ryk ogromny. 1f I na ten ryk ich przygotował się cały naród do walki, aby zwalczyć naród sprawiedliwych. 1g A oto [nastał] dzień ciemności i mroku, ucisku i udręczenia, nieszczęścia i zamieszania wielkiego na ziemi. 1h I wzburzył się cały naród sprawiedliwy, lękający się swego nieszczęścia i gotowy był na zagładę. 1i I wołał do Boga. I na skutek tego wołania wyłoniła się jakby z małego źródła wielka rzeka, wiele wody. 1k I zaświeciła światłość i słońce, a poniżeni zostali wywyższeni, i pochłonęli potężnych. 1l I zbudziwszy się Mardocheusz po owym widzeniu sennym, aż do nocy rozważał je w sercu swoim i wszelkimi sposobami chciał poznać to, co Bóg zamierzał uczynić.
1m A gdy Mardocheusz odpoczywał na dziedzińcu z Gabatą i Tarrą, dwoma eunuchami króla strzegącymi dziedzińca, 1n posłyszał ich rozmowy i odkrył ich knowania. Przekonał się, że byli gotowi podnieść rękę na króla Artakserksesa, i doniósł o nich królowi. 1o Król przeprowadził śledztwo przeciw tym dwom eunuchom, a gdy przyznali się do winy, odprowadzono ich na śmierć. 1p Król zaś opisał te wydarzenia na pamiątkę, ale i Mardocheusz też napisał o tych sprawach. 1q I powierzył król Mardocheuszowi służbę na dziedzińcu [królewskim], i obdarzył go za to podarunkami. 1r Lecz Haman, syn Hammedaty, Bugajczyk, miał względy u króla i starał się zaszkodzić Mardocheuszowi i ludowi jego z zemsty za tamtych dwóch eunuchów królewskich.

1 A było to za dni Aswerusa; Aswerus ten panował od Indii aż do Etiopii nad stu dwudziestu siedmiu państwami. 2 W owych dniach, kiedy król Aswerus zasiadał na tronie swego królestwa, na zamku w Suzie, 3 w trzecim roku swego panowania wydał ucztę dla wszystkich swoich książąt i swoich sług, i najdzielniejszych Persów i Medów, wielmoży i władców państw, którzy byli razem z nim. 4 Przy tym pokazał bogactwo i majestat swego królestwa i blask swojej chwały i wielkości przez wiele dni, to jest przez dni sto osiemdziesiąt. 5 A po upływie owych dni wydał król ucztę dla całego ludu, który znajdował się na zamku w Suzie, od największych aż do najmniejszych, przez siedem dni na dziedzińcu ogrodu przy pałacu króla. 6 Białe tkaniny lniane i fioletowa purpura były przymocowane sznurami z bisioru i czerwonej purpury do srebrnych pierścieni na kolumnach z białego marmuru. Sofy złote i srebrne stały na posadzce z kamieni koloru szmaragdu, białego marmuru, masy perłowej i na mozaice. 7 Napoje zaś podawano w naczyniach złotych, a zastawa była z naczyń różnych, a wina królewskiego wiele według zwyczaju króla. 8 Picie odbywało się według takiego polecenia: nie było nikogo przymuszającego, bo tak zarządził król wszystkim urzędnikom swego domu: Niech każdy czyni, co mu się podoba. 9 Także królowa Waszti wydała ucztę dla kobiet w pałacu królewskim, który należał do króla Aswerusa. 10 W siódmym dniu, kiedy już rozweseliło się winem serce króla, rzekł do Mehumana, Bizzety, Charbony, Bigty, Abagty, Zetera i Karkasa, siedmiu eunuchów usługujących królowi Aswerusowi, 11 aby przywiedli przed oblicze króla królowę Waszti w koronie królewskiej celem pokazania ludowi i książętom jej piękności; odznaczała się bowiem miłym wyglądem. 12 Ale królowa Waszti odmówiła przyjścia na rozkaz króla, który eunuchowie otrzymali. Król się rozgniewał, i gniew w nim zapłonął. 13 I rzekł król do mędrców znających prawo, <bo tak sprawy króla [rozważano] wobec znających prawo i sąd>, 14 i rozkazał przywołać do siebie Karszenę, Szetara, Admatę, Tarszisza, Meresa, Mersenę, Memukana, siedmiu książąt perskich i medyjskich, którzy byli zaufanymi doradcami króla i zajmowali w królestwie pierwsze miejsca. 15 [I zapytał]: „Jak według prawa należy postąpić z królową Waszti, która nie wykonała rozkazu króla, jaki eunuchowie otrzymali?” 16 Na to odpowiedział Memukan w obecności króla i książąt: „Nie tylko przeciw samemu królowi wykroczyła królowa Waszti, lecz także przeciw wszystkim książętom i wszystkim narodom, które zamieszkują państwa króla Aswerusa. 17 Gdy wieść o zachowaniu się królowej rozejdzie się pośród wszystkich kobiet, wtedy wzgardzą mężami swoimi w oczach swoich i powiedzą im: „Król Aswerus polecił przyprowadzić królowę Waszti do siebie, a ona nie poszła”. 18 Dziś wszystkie księżniczki perskie i medyjskie powiedzą do książąt królewskich, co usłyszały o postępowaniu królowej. Wtedy będzie wiele pogardy i gniewu. 19 Jeśli się to królowi podoba, to niech wyjdzie dekret królewski od niego i niech będzie napisane w prawach perskich i medyjskich, i niech będzie nieodwołalne to, że Waszti nie może już przyjść przed oblicze króla Aswerusa, a jej godność królewską niech da król jej towarzyszce, godniejszej od niej. 20 A gdy usłyszą dekret króla, wydany dla całego królestwa – a wielkie jest ono – wszystkie kobiety oddadzą cześć mężom swoim, od największego do najmniejszego”. 21 I spodobała się ta rada królowi i książętom jego, i uczynił król według słów Memukana. 22 I wysłał listy do wszystkich państw królewskich, do każdej krainy, [skreślone] jej własnym pismem i do każdego narodu w jego własnym języku, aby każdy mąż był panem w domu swoim <i mówił, co mu się podoba>.

Estera – królową

1 Po tych wypadkach, gdy minął gniew króla Aswerusa, przypomniał on sobie Waszti, to, co ona uczyniła, oraz postanowienie w jej sprawie. 2 I powiedzieli dworzanie króla, którzy straż przy nim pełnili: „Niech poszukają królowi młodych dziewic o pięknym wyglądzie 3 i niech zamianuje król urzędników we wszystkich państwach królestwa swego, i niech zgromadzą wszystkie młode dziewice o pięknym wyglądzie na zamek w Suzie, do domu kobiet, pod opiekę Hegaja, eunucha królewskiego, stróża żon, i niech on da im kosmetyki! 4 Ta dziewczyna, która się spodoba królowi, będzie królową w miejsce Waszti”. I spodobała się ta mowa królowi, i postąpił zgodnie z nią. 5 A był na zamku w Suzie mąż imieniem Mardocheusz, syn Jaira, syna Szimejego, syna Kisza, człowiek z pokolenia Beniamina. 6 Ten został zabrany z Jerozolimy w czasie uprowadzenia razem z Jechoniaszem, królem judzkim, którego wziął do niewoli Nabuchodonozor, król babiloński. 7 A był on opiekunem Hadassy, to jest Estery, córki stryja swego, bo nie miała ona ojca ani matki. Była to panna o pięknej postaci i miłym wyglądzie; a gdy umarli jej ojciec i matka, przyjął ją Mardocheusz za córkę. 8 Gdy rozeszła się wieść o poleceniu królewskim i jego rozkazie i gdy zgromadzono wiele dziewcząt na zamku w Suzie pod opieką Hegaja, wzięta też została Estera do domu króla pod opiekę Hegaja, stróża żon. 9 Dziewczyna mu się spodobała i pozyskała sobie jego życzliwość. Udał się do niej z kosmetykami i z [należną jej] częścią [utrzymania]. Dał jej też siedem dziewcząt z domu króla za towarzyszki i przeniósł ją i jej dziewczęta do lepszego miejsca w domu kobiet. 10 A nie ujawniła Estera swego narodu i pochodzenia, ponieważ Mardocheusz rozkazał jej, aby nic nie mówiła. 11Mardocheusz zaś przechadzał się codziennie na wprost przedsionka domu kobiet, aby dowiadywać się o zdrowie Estery i co się z nią dzieje. 12 A gdy przychodziła kolej na każdą dziewczynę, aby pójść do króla Aswerusa, pod koniec jej pobytu, wedle prawa kobiet, to jest po dwunastu miesiącach – ponieważ wtedy dni ich namaszczenia kończyły się, sześć miesięcy olejkiem mirrowym, a sześć miesięcy balsamami i kosmetykami kobiecymi – 13 wtedy dopiero dziewczyna szła do króla. Wszystko, czego zażądała, dawano jej, aby mogła to wziąć ze sobą do domu króla. 14 Wieczorem szła, a rano wracała do drugiego domu kobiet pod opiekę Szaaszgaza, eunucha królewskiego, stróża nałożnic. Nie przychodziła ona już do króla, chyba że król jej zapragnął i wezwał ją imiennie. 15 A gdy na Esterę, córkę Abichaila, stryja Mardocheusza, który wziął ją za córkę, przyszła kolej, aby poszła do króla, nie żądała niczego, jak tylko tego, co polecił Hegaj, eunuch królewski, stróż żon. Estera pozyskała sobie życzliwość wszystkich, którzy na nią patrzeli. 16 Zabrano więc Esterę do króla Aswerusa, do jego pałacu królewskiego, w dziesiątym miesiącu, to jest w miesiącu Tebet, w siódmym roku jego królowania. 17 I umiłował król Esterę nad wszystkie [inne] kobiety. Pozyskała sobie u niego życzliwość i względy nad wszystkie [inne] dziewice, i włożył na jej głowę koronę królewską, i uczynił ją królową w miejsce Waszti. 18Wydał [także] król wielką ucztę dla wszystkich swoich książąt i sług swoich, ucztę Estery, a państwa uwolnił od podatków i dał im dary z hojnością królewską. 19 <A gdy zgromadzono dziewczęta po raz drugi> i Mardocheusz siedział w Bramie Królewskiej, 20 Estera nie powiedziała o swoim pochodzeniu i o narodzie, tak jak to polecił jej Mardocheusz. Estera uczyniła zgodnie z poleceniem Mardocheusza, tak jakby była jeszcze pod jego opieką. 21 Mardocheusz w tych dniach był przy Bramie Królewskiej. A niezadowoleni dwaj eunuchowie królewscy, Bigtan i Teresz, spomiędzy „stróżów progu”, szukali sposobności, aby podnieść rękę na króla Aswerusa. 22 I doszła wiadomość o sprawie tej do Mardocheusza, i powiedział o tym królowej Esterze, a Estera oznajmiła królowi w imieniu Mardocheusza. 23 Tak została wyśledzona sprawa i odkryta, i powieszono obu na drzewie, i zapisano to w księdze kronik w obecności króla.

Księga Przysłów 17

1 Lepszy jest suchy kęs chleba w spokoju
niż dom pełen biesiad kłótliwych.
2 Sługa rozumny weźmie górę nad bezecnym synem
i z braćmi posiądzie dziedzictwo.
3 Dla srebra – tygiel, dla złota – piec,
a dla serc probierzem jest Pan.
4 Nikczemnik zważa na wargi nieprawe,
oszust słucha języka przewrotnych.
5 Kto drwi z ubogiego, znieważa jego Stwórcę,
kto cieszy się z klęski, nie ujdzie karania.
6 Koroną starców – synowie synów,
a chlubą synów – ojcowie.
7 Nie przystoi głupcowi mowa wytworna,
tym mniej możnemu – warga kłamliwa.
8 Dla dającego – dar kamieniem szczęścia:
gdziekolwiek się zwróci, ma powodzenie.
9 Kto szuka miłości, cudzy błąd tai;
kto sprawę rozgłasza, poróżnia przyjaciół.
10 Nagana głębiej działa na mądrego
niżeli na głupiego sto batów.
11 Zły szuka jedynie buntu,
lecz zwiastun nieszczęścia będzie mu posłany.
12 Raczej spotkać niedźwiedzicę, co straciła małe,
niżeli głupiego z jego głupotą.
13 Kto złem za dobre odpłaca,
temu zło nie ustąpi z domu.
14 Kłótnię zaczynać to dać upust wodzie,
nim spór wybuchnie – uciekaj!
15 Kto uwalnia łotra i kto skazuje niewinnych:
Pan do obu czuje odrazę.
16 Po cóż pieniądze w ręku głupiego?
Brak mu rozumu, by nabyć mądrości.
17 Przyjaciel kocha w każdym czasie,
a bratem się staje w nieszczęściu.
18 Niemądry jest ten, kto daje porękę
i kto przysięgą ręczy za bliźniego.
19 Kto lubi kłótnie, grzech lubi,
kto podwyższa bramę, szuka zagłady.
20 Szczęścia nie zazna serce przewrotne,
w zło wpada – kto przewrotny w języku.
21 Kto zrodził głupca, wiele ma zmartwień,
nie cieszy się ojciec nicponia.
22 Radość serca wychodzi na zdrowie,
duch przygnębiony wysusza kości.
23 Niegodziwiec dar bierze z zanadrza,
by ścieżki prawa naginać.
24 Przed rozumnego obliczem jest mądrość,
lecz oczy głupiego na krańcach ziemi.
25 Zmartwieniem ojca syn niemądry,
goryczą – swej rodzicielki.
26 Dla sprawiedliwego i kara grzywny niedobra,
zbić rózgą zacnego to przeciw prawości.
27 Rozsądek posiadł, kto w słowach oszczędny,
kto spokojnego ducha – roztropny.
28 I głupi, gdy milczy, wydaje się mądrym,
kto wargi zamyka – bezpieczny.

List do Hebrajczyków 2

Wierność Chrystusowemu objawieniu

1 Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża. 2 Jeśli bowiem objawiona przez aniołów mowa była mocna, a wszelkie przekroczenie i nieposłuszeństwo otrzymało słuszną zapłatę, 3 jakże my unikniemy [kary], jeśli nie będziemy się troszczyć o tak wielkie zbawienie? Było ono głoszone na początku przez Pana, a umocnione u nas przez tych, którzy je słyszeli. 4 Bóg zaś uwierzytelnił je cudami, znakami przedziwnymi, różnorakimi mocami i udzielaniem Ducha Świętego według swej woli.

Chrystus głową królestwa mesjańskiego

5 Nie aniołom bowiem poddał przyszły świat, o którym mówimy. 6 Ktoś to na pewnym miejscu stwierdził uroczyście, mówiąc:
Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim,
albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego;
7 mało co mniejszym uczyniłeś go od aniołów,
chwałą i czcią go uwieńczyłeś.
8 Wszystko poddałeś pod jego stopy.
Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił nie poddanego Jemu. Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane. 9 Widzimy natomiast Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci. 10 Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie. 11 Tak bowiem Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, z jednego [są] wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazwać ich braćmi swymi, mówiąc:
12 Oznajmię imię Twoje braciom moim,
pośrodku zgromadzenia będę Cię wychwalał.
13 I znowu:
Ufność w Nim pokładać będę.
I znowu:
Oto Ja i dzieci moje, które Mi dał Bóg.
14 Ponieważ zaś dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i On także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, 15 i aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli. 16 Zaiste bowiem nie aniołów przygarnia, ale przygarnia potomstwo Abrahamowe. 17 Dlatego musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. 18 W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.