Biblia w rok – 10 października

Czytania na 10 października
Księga Jeremiasza 5 – 6
Księga Psalmów 107,1-22
Ewangelia wg św. Łukasza 23

*****

Księga Jeremiasza 5 – 6

Powszechne zepsucie

1 Przebiegnijcie ulice Jerozolimy,
zobaczcie, zbadajcie
i przeszukajcie jej place,
czy znajdziecie kogoś,
czy będzie tam ktokolwiek, kto by postępował sprawiedliwie,
szukał prawdy,
a przebaczę jej.
2 A gdy mówią: „Na życie Pana!”,
z pewnością przysięgają kłamliwie.
3 Panie! Czyż oczy Twoje nie są zwrócone ku temu, co prawdziwe?
Dotknąłeś ich klęską – nic sobie z tego nie robili,
zagładą – nie chcieli przyjąć pouczenia.
Skamieniało ich oblicze bardziej niż skała,
i nie nawrócili się.
4 Ja zaś powiedziałem sobie: „To tylko prostacy postępują nierozsądnie,
bo nie znają drogi Pana,
obowiązków wobec swego Boga.
5 Może pójdę więc do ludzi wybitnych
i będę mówił do nich.
Ci bowiem znają drogę Pańską,
obowiązki wobec swego Boga”.
Lecz oni także pokruszyli jarzmo,
potargali więzy.

Nieodwołalna kara za przewrotność

6 Dlatego wypadnie na nich lew z lasu,
wilk stepowy posieje wśród nich spustoszenie.
Pantera będzie czyhać przy ich miastach;
każdy, kto z nich wyjdzie, będzie rozszarpany.
Pomnożyły się bowiem ich grzechy
i liczne są ich odstępstwa.
7 „Dlaczego mam ci okazać łaskę?
Synowie twoi opuścili Mnie i przysięgali na tych,
co nie są bogami.
Nasyciłem ich, a oni popełniali cudzołóstwo,
zbierali się w domu nierządu.
8 Stali się wyuzdani i nieokiełznani niby konie:
każdy rży do żony bliźniego swego.
9 Czy mam ich za to nie karać
– wyrocznia Pana –
i nad narodem, jak ten,
i nie dokonać zemsty?

Wykonanie kary i jej uzasadnienie

10 Wejdźcie na tarasy jej winnicy i zniszczcie,
lecz nie dokonujcie zupełnej zagłady.
Usuńcie jej odrośla,
bo nie należą one do Pana.
11 Albowiem sprzeniewierzył Mi się zupełnie
dom Izraela i dom Judy – wyrocznia Pana.
12 Zaparli się Pana
i powiedzieli: „On nic nie znaczy.
Nie spotka nas żadne nieszczęście,
nie zaznamy miecza ani głodu”.
13 Prorocy są tylko wiatrem
i brak w nich słowa Pańskiego”.
14a Dlatego to mówi Pan, Bóg Zastępów:
13b „To im się stanie,
14b ponieważ w ten sposób mówili.
Oto uczynię słowa moje
ogniem w twoich ustach,
a lud ten drewnem,
które [ogień] pochłonie.
15 Oto na was sprowadzę naród z daleka,
domu Izraela – wyrocznia Pana.
Jest to naród niepokonany, naród starożytny,
naród, którego języka nie znasz
ani nie rozumiesz, co mówi.
16 Jego kołczan jest niby grób otwarty,
wszyscy [mężowie] są bohaterami.
17 Pochłonie twoje żniwa i twój chleb,
pochłonie twoje córki i twoich synów,
pochłonie twoje owce i twoje bydło,
pochłonie twoje winnice i twoje drzewa figowe.
Zniszczy orężem twoje miasta warowne,
w których ty pokładasz nadzieję.
18 Lecz nawet w tych dniach
– wyrocznia Pana –
nie dokonam całkowitej zagłady.
19 A gdy powiecie: „Za co uczynił nam Pan, Bóg nasz, to wszystko?” Wtedy powiesz im: „Podobnie jak wy opuściliście Mnie i służyliście obcym bogom we własnym kraju, tak samo będziecie służyć obcym w ziemi, która do was nie należy”.

Zatwardziałość Izraela

20 Głoście to w domu Jakuba
i obwieśćcie to w Judzie:
21 Słuchajcież tego, narodzie nierozumny i bezmyślny,
co ma oczy, a nie widzi,
uszy, a nie słyszy.
22 Nie boicie się Mnie – wyrocznia Pana –
nie drżycie przede Mną,
który ustanowiłem wydmy jako brzeg morski,
jako granicę wieczną i nieprzekraczalną?
Szaleją [morskie fale], lecz bezsilnie,
huczą bałwany, lecz się nie mogą dalej posunąć.
23 Naród ten ma serce oporne i buntownicze;
stają się oni odszczepieńcami i odchodzą.
24 Nie powiedzieli w swych sercach:
„Chcemy bać się Pana, Boga naszego,
który daje w swoim czasie
deszcz wczesny i późny,
który zapewnia nam ustalone tygodnie żniw”.
25 Wasze grzechy to zniweczyły,
a wasze występki pozbawiły was dobrobytu.
26 Bo są w narodzie moim przewrotni,
co splatają sieć jak łowca ptaków,
zastawiają sidło, łowią ludzi.
27 Jak klatka pełna jest ptaków,
tak domy ich przepełnione są oszustwem:
w ten sposób stają się oni wielkimi i bogatymi,
28 otyłymi i ociężałymi,
a także prześcigają się w nieprawości.
Nie przestrzegają sprawiedliwości –
sprawiedliwości wobec sierot, by doznały pomyślności,
nie bronią sprawy ubogich.
29 Czy za to mam nie karać – wyrocznia Pana –
lub się nie pomścić
nad takim, jak ten, narodem?
30 Obrzydliwość i zgroza
dzieją się w kraju.
31 Prorocy przepowiadają kłamliwie,
kapłani nauczają na własną rękę,
a lud mój to lubi.
I cóż uczynicie, gdy kres tego nadejdzie?”

Wezwanie do ucieczki

1 Uciekajcie z Jerozolimy, synowie Beniamina!
W Tekoa dmijcie w trąby!
Na Bet-ha-Kerem wznieście znak!
Albowiem od północy zagraża nieszczęście
i wielka katastrofa.
2 Do wybornego pastwiska podobna jesteś,
Córo Syjonu!
3 Przyjdą do ciebie pasterze ze swoimi trzodami,
rozbiją namioty dokoła ciebie,
będą paść każdy na własną rękę.

Jerozolima oblężona

4 „Przygotujcie się do walki przeciw niej!
Naprzód, wedrzyjmy się w południe!”
– „Biada nam, bo dzień się ma ku końcowi,
bo się już wydłużają cienie wieczorne!”
5 – „Naprzód! Wedrzyjmy się w nocy
i zniszczmy jej pałace!”
6 Bo to mówi Pan Zastępów:
„Zetnijcie jej drzewa
i usypcie wał dokoła Jerozolimy,
bo to miasto kłamstwa,
sama w nim nieprawość.

Nowe groźby przeciw występnemu miastu

7 Jak studnia tryska wodą,
tak tryska jej przewrotność.
„Gwałt i ucisk” – dają się w niej słyszeć,
choroba i rany – oto, co jest stale przed moim obliczem.
8 Strzeż się, Jerozolimo,
bym się nie odwrócił od ciebie,
bym nie obrócił cię w pustynię,
w ziemię nie zamieszkałą”.
9 To mówi Pan Zastępów:
„Zbieraj starannie, jak przy winobraniu,
Resztę Izraela!
Jak dokonujący winobrania wyciągaj rękę
ku gałązkom winorośli!”
10 Do kogo mam mówić i kogo ostrzegać,
aby posłuchali?
Oto ucho ich jest nieobrzezane,
tak że nie mogą pojąć.
Oto słowo Pańskie wystawione jest u nich na urąganie,
nie mają w nim upodobania.

Prorok rzecznikiem kary Bożej

11 A ja pełen jestem gniewu Pańskiego,
nie mogę go powstrzymać.
„Wylej go na dzieci na ulicy
i na zgromadzenie młodzieńców!
Wszyscy bowiem będą zabrani: mąż z żoną,
starzec wraz z mężem podeszłego wieku.
12 Domy ich przejdą na własność innych,
podobnie jak pola i żony.
Bo wyciągnę rękę
nad mieszkańcami tego kraju – wyrocznia Pana.

Występki Jerozolimy

13 Albowiem od najmniejszego do największego
wszystkich ogarnęła żądza zysku:
od proroka do kapłana –
wszyscy popełniają oszustwa.
14 Usiłują zaradzić katastrofie mojego narodu,
mówiąc beztrosko: „Pokój, pokój”,
a tymczasem nie ma pokoju.
15 Okryci są hańbą, ponieważ postępowali obrzydliwie.
Co więcej, zupełnie się nie wstydzą,
dlatego upadną wśród tych, co mają upaść,
runą, gdy ich nawiedzę” – wyrocznia Pana.

Daremne ostrzeżenia

16 To mówi Pan:
„Stańcie na drogach i patrzcie,
zapytajcie o dawne ścieżki,
gdzie jest droga najlepsza – idźcie po niej,
a znajdziecie dla siebie wytchnienie.
Ale powiedzieli: „Nie pójdziemy”.
17 I ustanowiłem dla was strażników:
„Uważajcie na głos trąby!”
Ale oni powiedzieli: „Nie będziemy uważać”.
18 Dlatego słuchajcie, narody,
i rozumiejcie dobrze,
co zamierzam uczynić.
19 Słuchaj, ziemio!
Oto zamierzam sprowadzić na ten naród nieszczęście:
będzie to owoc ich przewrotnych zamysłów.
Nie zważali bowiem na moje słowa,
a moim prawem wzgardzili.
20 Na co sprowadzacie Mi kadzidło ze Saby
albo wyborny korzeń trzcinowy z dalekiej ziemi?
Nie podobają Mi się wasze całopalenia,
a wasze krwawe ofiary nie są Mi przyjemne”.
21 Dlatego to mówi Pan:
„Oto postawię temu narodowi przeszkody,
na których się potkną ojcowie wraz z synami,
sąsiad i przyjaciel zginą”.

Nowa wizja najazdu nieprzyjaciela z północy

22 To mówi Pan:
„Oto nadchodzi naród z ziemi północnej,
wielki naród powstaje z krańców ziemi.
23 Łuk i miecz trzymają w ręku,
są okrutni i bez litości.
Ich wrzawa jest jak szum morza,
i dosiadają koni,
gotowi jak jeden mąż do walki
przeciw tobie, Córo Syjonu!
24 Usłyszeliśmy wieść o nich –
ręce nam opadły,
lęk nas ogarnął
i ból, niby rodzącą kobietę.
25 Nie wychodźcie na pole
ani nie chodźcie po drodze,
bo miecz nieprzyjaciela [grozi],
trwoga ze wszech stron.
26 Córo mojego narodu, przywdziej wór pokutny
i kajaj się w popiele!
Okryj się smutkiem, jak po synu jedynym,
gorzką żałobą,
bo przyjdzie na nas nagle niszczyciel.
27 Ustanowiłem ciebie, jako badającego mój naród,
byś poznał i sprawdził jego postępowanie.
28 Wszyscy oni są niesforni, popełniając przestępstwa,
są miedzią i żelazem,
wszyscy postępują nikczemnie.
29 Ołów został rozgrzany
na podwójnym ogniu przez miech kowalski.
Próżne wysiłki przetapiającego metal:
przewrotni nie dadzą się oddzielić.
30 Nazwijcie ich srebrem odrzuconym,
bo odrzucił ich Pan”.

Księga Psalmów 107,1-22

KSIĘGA PIĄTA
PSALM 107(106)

Dziękczynny hymn ocalonych

1 Wysławiajcie Pana, bo dobry,
bo na wieki Jego łaskawość.
2 Niechaj to mówią odkupieni przez Pana,
ci, których wybawił z rąk przeciwnika
3 i których zgromadził z obcych krajów,
ze wschodu i zachodu,
z północy i południa.

4 Błądzili na pustyni, na odludziu:
do miasta zamieszkałego nie znaleźli drogi.
5 Cierpieli głód i pragnienie,
i ustawało w nich życie.
6 W swoim ucisku wołali do Pana,
a On ich uwolnił od trwogi.
7 I powiódł ich prostą drogą,
tak że doszli do miasta zamieszkałego.
8 Niech dzięki czynią Panu za Jego miłosierdzie,
za Jego cuda dla synów ludzkich,
9 bo nasycił tego, który jest zgłodniały,
i łaknącego napełnił dobrami.

10 Siedzieli w ciemnościach i mroku,
uwięzieni nędzą i żelazem,
11 gdyż bunt podnieśli przeciw słowom Bożym
i pogardzili zamysłem Najwyższego.
12 Trudami przygiął ich serca:
chwiali się, lecz nikt im nie pomógł.
13 I w swoim ucisku wołali do Pana,
a On ich uwolnił od trwogi.
14 I wyprowadził ich z ciemności i mroku,
a ich kajdany pokruszył.
15 Niech dzięki czynią Panu za Jego łaskawość,
za Jego cuda dla synów ludzkich,
16 gdyż bramy spiżowe wyłamał
i skruszył żelazne wrzeciądze.

17 Chorowali na skutek swoich grzesznych czynów
i nędzę cierpieli przez swoje występki;
18 obrzydło im całe jedzenie
i byli bliscy bram śmierci.
19 W swoim ucisku wołali do Pana,
a On ich uwolnił od trwogi.
20 Posłał swe słowo, aby ich uleczyć
i wyrwać z zagłady ich życie.
21 Niech dzięki czynią Panu za Jego łaskawość,
za Jego cuda dla synów ludzkich!
22 I niech składają ofiary dziękczynne,
niech głoszą z radością Jego dzieła!

Ewangelia wg św. Łukasza 23

Jezus przed Piłatem

1 Teraz całe ich zgromadzenie powstało i poprowadzili Go przed Piłata. 2 Tam zaczęli oskarżać Go: „Stwierdziliśmy, że ten człowiek podburza nasz naród, że odwodzi od płacenia podatków Cezarowi i że siebie podaje za Mesjasza – Króla”. 3 Piłat zapytał Go: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?” Jezus odpowiedział mu: „Tak, Ja Nim jestem”. 4 Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: „Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku”. 5 Lecz oni nastawali i mówili: „Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd”. 6 Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem. 7 A gdy się upewnił, że jest spod władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie.

Jezus przed Herodem

8 Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jaki znak, zdziałany przez Niego. 9 Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. 10 Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. 11 Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał ubrać Go w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. 12 W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem żyli z sobą w nieprzyjaźni.

Jezus ponownie przed Piłatem

13 Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Wysokiej Rady oraz lud 14 i rzekł do nich: „Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem Go wobec was i nie znalazłem w Nim żadnej winy w sprawach, o które Go oskarżacie. 15 Ani też Herod – bo odesłał Go do nas; a oto nie popełnił On nic godnego śmierci. 16 Każę Go więc wychłostać i uwolnię”.

Jezus odrzucony przez swój naród

17< A był obowiązany uwalniać im jednego na święta>. 18 Zawołali więc wszyscy razem: „Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza!” 19 Był on wtrącony do więzienia za jakiś rozruch powstały w mieście i za zabójstwo. 20 Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. 21 Lecz oni wołali: „Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go!” 22 Zapytał ich po raz trzeci: „Cóż On złego uczynił? Nie znalazłem w Nim nic zasługującego na śmierć. Każę Go więc wychłostać i uwolnię”. 23 Lecz oni nalegali z wielkim wrzaskiem, domagając się, aby Go ukrzyżowano; i wzmagały się ich krzyki. 24 Piłat więc zawyrokował, żeby ich żądanie zostało spełnione. 25 Uwolnił im tego, którego się domagali, a który za rozruch i zabójstwo był wtrącony do więzienia; Jezusa zaś zdał na ich wolę.

Droga krzyżowa

26 Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem.
27 A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. 28 Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! 29 Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: „Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły”. 30 Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! 31 Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?”
32 Przyprowadzono też dwóch innych – złoczyńców, aby ich z Nim stracić.

Ukrzyżowanie

33 Gdy przyszli na miejsce, zwane „Czaszką”, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. 34 Lecz Jezus mówił: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy.

Wyszydzenie na krzyżu

35 A lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: „Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym”. 36 Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, 37 mówiąc: „Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie”.
38 Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: „To jest Król Żydowski”.

Dobry łotr

39 Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: „Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas”. 40 Lecz drugi, karcąc go, rzekł: „Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? 41 My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”. 42 I dodał: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. 43 Jezus mu odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju”.

Śmierć Jezusa

44 Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. 45 Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. 46 Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha.

Po śmierci Jezusa

47 Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu i mówił: „Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy”. 48 Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, wracały bijąc się w piersi. 49 Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.

Pogrzeb Jezusa

50 Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. 51 Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. Był z miasta żydowskiego Arymatei, i oczekiwał królestwa Bożego. 52 On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. 53 Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. 54 Był to dzień Przygotowania i szabat się rozjaśniał.
55 Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. 56 Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek szabatu.

Reklamy