Biblia w rok – 23 kwietnia

Czytania na 23 kwietnia
Księga Sędziów 13 – 14
Mądrość Syracha 23
1 List do Koryntian 1

*******

Księga Sędziów 13 – 14

SAMSON

Zapowiedź narodzin

1 Gdy znów zaczęli Izraelici czynić to, co złe w oczach Pana, wydał ich Pan w ręce Filistynów na czterdzieści lat. 2 W Sorea, w pokoleniu Dana, żył pewien mąż imieniem Manoach. Żona jego była niepłodna i nie rodziła. 3 Anioł Pana ukazał się owej kobiecie mówiąc jej: „Otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. 4 Lecz odtąd strzeż się: nie pij wina ani sycery i nie jedz nic nieczystego. 5 Oto poczniesz i porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy, gdyż chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia. On to zacznie wybawiać Izraela z rąk filistyńskich”. 6 Poszła więc kobieta do swego męża i tak rzekła do niego: „Przyszedł do mnie mąż Boży, którego oblicze było jakby obliczem Anioła Bożego – pełne dostojeństwa. Nie pytałam go, skąd przybył, a on nie oznajmił mi swego imienia. 7 Rzekł do mnie: „Oto poczniesz i porodzisz syna, lecz odtąd nie pij wina ani sycery, ani nie jedz nic nieczystego, bo chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia aż do swojej śmierci””.

Powtórne ukazanie się Anioła

8 Wówczas modlił się Manoach do Pana mówiąc: „Proszę cię, Panie, niech mąż Boży, którego posłałeś, przyjdzie raz jeszcze do nas i niech nas nauczy, co mamy czynić z chłopcem, który się narodzi!”
9 A Bóg wysłuchał głosu Manoacha: Anioł Boży przyszedł jeszcze raz do tej kobiety, kiedy siedziała na polu. Męża jej Manoacha nie było przy niej. 10 Pobiegła więc kobieta skwapliwie do swego męża z wiadomością: „Oto ukazał mi się ten mąż, który owego dnia przybył do mnie”. 11 Manoach wstał, poszedł za swoją żoną i przyszedł do owego męża, zwracając się do niego słowami: „Czy to ty jesteś owym mężem, który rozmawiał z moją żoną?” – Odpowiedział: „Ja”. 12 Rzekł więc Manoach: „A gdy się spełni twoje słowo, jakie zasady i jakie obyczaje winien mieć chłopiec?” 13 Rzekł Anioł Pana do Manoacha: „Niech się twoja żona wystrzega tego wszystkiego, co jej powiedziałem. 14 Niech [syn] nie używa nic z tego, co pochodzi z winorośli, niech nie pije wina ani sycery, ani też niech nie spożywa nic nieczystego, lecz niech zachowuje to, co jej poleciłem”.
15 Rzekł jeszcze Manoach do Anioła Pana: „Pozwól, że cię zatrzymamy i przygotujemy ci koźlątko”. 16b Nie wiedział bowiem Manoach, że to był Anioł Pana. 16a Jednakże Anioł Pana rzekł do Manoacha: „Nawet gdybyś mnie zatrzymał, nie będę spożywał twojego chleba. Natomiast jeśli chcesz przygotować całopalenie, złóż je dla Pana”. 17 Wówczas rzekł Manoach do Anioła Pana: „Jakie jest imię twoje, abyśmy, gdy spełni się słowo twoje, mogli cię uczcić”. 18 Odpowiedział mu Anioł: „Dlaczego pytasz się o moje imię: ono jest tajemnicze”. 19 Następnie Manoach przyniósł koźlę oraz ofiarę pokarmową i na skale ofiarował je Panu, który działa tajemniczo. A Manoach i jego żona patrzyli. 20 Gdy płomień unosił się z ołtarza ku niebu, Anioł Pan wstąpił w płomień ołtarza, a Manoach i jego żona widząc to padli twarzą na ziemię. 21 Odtąd nie ukazał się już więcej Anioł Pana Manoachowi i jego żonie. Wówczas poznał Manoach, że to był Anioł Pana. 22 Potem rzekł Manoach do żony: „Z całą pewnością pomrzemy, bowiem ujrzeliśmy Boga”. 23 Żona mu odpowiedziała: „Gdyby Pan miał zamiar pozbawić nas życia, nie przyjąłby z rąk naszych całopalenia i ofiary pokarmowej ani też nie okazałby nam tego wszystkiego, ani też nie objawiłby nam teraz takich rzeczy”.
24 Porodziła więc owa kobieta syna i nazwała go imieniem Samson. Chłopiec rósł, a Pan mu błogosławił. 25 Duch Pana zaś począł na niego oddziaływać w Obozie Dana między Sorea a Esztaol.

Małżeństwo Samsona

1 Samson zstąpił do Timny i ujrzał tam kobietę wywodzącą się z córek filistyńskich. 2 Wróciwszy, tak oznajmił swemu ojcu i matce: „W Timnie ujrzałem wśród córek filistyńskich pewną kobietę. Weźcie mi ją teraz za żonę!” 3 Rzekł mu jego ojciec i matka: „Czyż nie ma kobiety pomiędzy córkami twoich braci i w całym twoim narodzie, żeś poszedł szukać żony wśród nieobrzezanych Filistynów?” Samson odpowiedział swemu ojcu: „Weźcie mi tę, gdyż spodobała się moim oczom”.4 Rodzice jego nie wiedzieli, że to pochodziło od Pana, który szukał słusznego powodu do sporu z Filistynami, albowiem Filistyni panowali w tym czasie nad Izraelitami. 5 Udał się więc Samson wraz z ojcem swoim i matką do Timny, a gdy się zbliżał do winnic Timny, oto młody lew rycząc stanął naprzeciw niego. 6 Wówczas opanował go duch Pana, tak że lwa rozdarł, jak się koźlę rozdziera, chociaż nie miał nic w ręku. Jednak nie zdradził się wobec swego ojca i matki z tego, co uczynił. 7Kiedy przyszedł na miejsce, rozmawiał z ową kobietą i spodobała mu się. 8 Gdy po jakimś czasie Samson wracał, by wziąć ją za żonę, zboczył, by obejrzeć padlinę lwa, a oto rój pszczół i miód znalazły się w padlinie. 9 Wziął go więc do ręki i jadł, a gdy przyszedł do swego ojca i matki, dał im także, aby jedli, nie mówiąc im jednak, że miód zebrał z padliny lwa. 10 Następnie jego ojciec poszedł do owej kobiety i sprawiono Samsonowi wesele, które trwało siedem dni, bo taki mieli zwyczaj młodzieńcy.11 Ponieważ jednak obawiano się go, wybrano trzydziestu towarzyszy, którzy przy nim byli.

Zagadka Samsona

12 Samson zwrócił się do nich w słowach: „Pozwólcie, że wam przedłożę zagadkę. Jeżeli mi ją rozwiążecie w przeciągu siedmiu dni wesela, dam wam trzydzieści tunik lnianych oraz trzydzieści szat ozdobnych. 13 Jeżeli jednak nie będziecie mi mogli rozwiązać zagadki, wówczas wy mi dacie trzydzieści tunik lnianych i trzydzieści szat ozdobnych”. Odpowiedzieli mu: „Przedstaw swoją zagadkę, a będziemy jej słuchać”. 14 Rzekł więc: „Z tego, który pożera, wyszło to, co się spożywa, a z mocnego wyszła słodycz”. I przez trzy dni nie mogli rozwiązać zagadki. 15 Czwartego dnia zwrócili się do żony Samsona: „Namów swego męża, aby nam podał rozwiązanie zagadki, w przeciwnym bowiem razie zniszczymy ogniem ciebie i dom twego ojca. Czy na to zaprosiliście nas tutaj, aby nas ogołocić z naszego mienia?” 16 Wówczas płakała żona Samsona przed nim i mówiła: „Zaprawdę, nienawidzisz mnie i nie masz dla mnie miłości. Oto synom mego narodu zadałeś zagadkę, której nie rozwiązałeś wobec mnie”. Rzekł do niej: „Nawet mojemu ojcu i matce nie rozwiązałem jej, a tobie mam ją rozwiązać?” 17 I płakała przed nim przez owe siedem dni, kiedy mieli wesele. Dnia siódmego podał jej rozwiązanie, gdyż mu się naprzykrzała. Ona zaś podała rozwiązanie zagadki synom swego narodu. 18 Siódmego dnia przed zachodem słońca rzekli do niego mężowie miasta:
„Cóż słodszego niż miód,
a cóż mocniejszego niż lew”.
Odpowiedział im:
„Gdybyście nie orali moją jałowicą,
nie rozwiązalibyście mojej zagadki”.
19 Opanował go wówczas duch Pana i przyszedłszy do Aszkelonu zabił trzydziestu mężów, a ściągnąwszy z nich łup, dał szaty ozdobne tym, którzy mu rozwiązali zagadkę. Potem uniesiony strasznym gniewem wrócił do domu swego ojca. 20 Żona zaś Samsona dostała się towarzyszowi, który był przy nim.

Mądrość Syracha 23

1 Panie, Ojcze i Władco życia mojego,
nie zdawaj mię na ich zachciankę,
i nie dozwól, bym przez nie upadł.
2 Któż zastosuje rózgi na moje myśli,
a do serca mego – karność mądrości,
by nie oszczędzić mnie w moich błędach,
nie przepuść moich grzechów,
3 aby się nie mnożyły moje winy
i aby moje grzechy się nie wzmagały;
abym nie upadł wobec przeciwników
i nie sprawił uciechy mojemu wrogowi?
4 Panie, Ojcze i Boże mego życia,
nie dawaj mi wyniosłego oka,
5 a żądzę odwróć ode mnie!
6 Niech nie panują nade mną żądze zmysłowe i grzechy cielesne,
nie wydawaj mię bezwstydnej namiętności!

Roztropność w mowie

7 O karności ust posłuchajcie, dzieci:
kto ją zachowa, nie da się pochwycić.
8 Grzesznika odkryją jego własne wargi
i do upadku doprowadzą szydercę i zuchwalca.
9 Nie przyzwyczajaj ust swoich do wypowiadania przysięgi
i nie przywykaj wzywać imienia Świętego.
10 Jak bowiem niewolnik często brany na męki
nie może być wolny od sińców,
tak ten, co byle kiedy przysięga i wzywa imienia Pańskiego,
nie będzie wolny od grzechu.
11 Człowiek często przysięgający pomnaża bezprawia
i rózga nie odejdzie od jego domu.
Jeśliby wykroczył [mimo woli przeciw przysiędze], to grzech jego spadnie na niego,
a jeśliby ją zlekceważył, zgrzeszy podwójnie,
a jeśliby krzywoprzysięgał, nie będzie mu darowane
i dom jego napełni się nieszczęściem.

Mowy nieobyczajne

12 Bywa taki sposób mówienia, który do śmierci można przyrównać,
niechże się on nie znajdzie w dziedzictwie Jakuba!
To wszystko dalekie jest od bogobojnych:
niech się nie pogrążają w nieprawościach!
13 Nie przyzwyczajaj ust swoich do grubiańskiej nieczystości,
gdyż są w niej grzeszne słowa.
14 Wspomnij na ojca i matkę swoją,
gdy będziesz razem z możnymi,
żebyś przypadkiem nie zapomniał się w ich obecności
i żebyś z przyzwyczajenia jakiegoś głupstwa nie popełnił:
bo wtedy wolałbyś nie być zrodzonym
lub przeklinałbyś dzień swego narodzenia.
15 Człowiek przyzwyczajony do mów haniebnych
nie poprawi się przez wszystkie dni swego życia.

Strzeż się nieobyczajności!

16 Dwa rodzaje ludzi mnożą grzechy,
a trzeci ściąga gniew karzący:
17 namiętność gorąca, jak ogień płonący,
nie zgaśnie, aż będzie zaspokojona;
człowiek nieczysty wobec swego ciała,
nie zazna spokoju, aż go ogień spali;
rozpustnik, dla którego każdy chleb słodki,
nie uspokoi się aż do śmieci.
18 Człowiek popełniając cudzołóstwo
mówi do swej duszy: „Któż na mnie patrzy?
Wokół mnie ciemności, a mury mnie zakrywają,
nikt mnie nie widzi: czego mam się lękać?
Najwyższy nie będzie pamiętał moich grzechów”.
19 Tylko oczy ludzkie są postrachem dla niego,
a zapomina, że oczy Pana,
nad słońce dziesięć tysięcy razy jaśniejsze,
patrzą na wszystkie drogi człowieka
i widzą zakątki najbardziej ukryte.
20 Wszystkie rzeczy są Mu znane, zanim powstały,
tym więc bardziej – po ich stworzeniu.
21 Takiego [człowieka] spotka kara na ulicach miasta,
tam gdzie nie będzie się spodziewał niczego – zostanie schwytany.
22 Podobnie i kobieta, która zdradziła męża
i podrzuca spadkobiercę poczętego z innym:
23 najpierw stała się nieposłuszna prawu Najwyższego,
następnie przeciw mężowi swemu postąpiła niegodziwie,
a po trzecie popełniła cudzołóstwo nieczystością
i poczęła dzieci z mężczyzny obcego.
24 Poprowadzą ją przed zgromadzenie
i będzie śledztwo nad jej dziećmi.
25 Dzieci jej nie zapuszczą korzeni,
gałązki te pozbawione będą owocu.
26 Pamięć o niej zostanie jako wzór przekleństwa,
a hańba jej nie będzie wymazana.
27 A następne pokolenie pozna,
że nie ma nic lepszego nad bojaźń Pana
i nic słodszego nad wypełnianie Jego przykazań.

I List do Koryntian 1

Adres, pozdrowienie i dziękczynienie

1 Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes, brat, 2 do Kościoła Bożego w Koryncie, do tych, którzy zostali uświęceni w Jezusie Chrystusie i powołani do świętości wespół ze wszystkimi, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ich i naszego [Pana]. 3 Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego, i od Pana Jezusa Chrystusa! 4 Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. 5 W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, 6 bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was, 7 tak iż nie brakuje wam żadnego daru łaski, gdy oczekujecie objawienia się Pana naszego Jezusa Chrystusa.8 On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa. 9 Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym.

PRZECIW NIEPORZĄDKOM WŚRÓD CHRZEŚCIJAN KORYNTU ROZŁAMY

Chrystus jest niepodzielny

10 A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. 11 Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. 12 Myślę o tym, co każdy z was mówi: „Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa”. 13 Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni? 14Dziękuję Bogu, że prócz Kryspusa i Gajusa nikogo z was nie ochrzciłem. 15 Nikt przeto nie może powiedzieć, że w imię moje został ochrzczony. 16 Zresztą, prawda, ochrzciłem dom Stefanasa. Poza tym nie wiem, czym ochrzcił jeszcze kogoś.

Prawdziwa mądrość zapewni jedność

17 Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. 18 Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. 19 Napisane jest bowiem:
Wytracę mądrość mędrców,
a przebiegłość przebiegłych zniweczę.
20 Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?
21 Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. 22 Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, 23 my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, 24 dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. 25 To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.
26 Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. 27 Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; 28 i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, 29 tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga.
30 Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, 31 aby, jak to jest napisane, w Panu się chlubił ten, kto się chlubi.