Biblia w rok – 11 sierpnia

Czytania na 11 sierpnia
Księga Judyty 9 – 10
Księga Przysłów 13
List do Filipian 2

*****

Księga Judyty 9 – 10

1 Judyta zaś upadła na twarz, posypała głowę popiołem i odsłoniła wór, który przedtem przywdziała. Wtedy tego wieczoru składano w świątyni w Jerozolimie Bogu ofiarę kadzielną. A Judyta donośnym głosem zaczęła wołać do Pana tymi słowami:
2 „Panie, Boże mego praojca Symeona,
Ty mu dałeś w rękę miecz,
aby wywarł pomstę na cudzoziemcach,
którzy odkryli łono dziewicy dla splugawienia
i obnażyli jej biodra dla hańby,
i zbezcześcili jej łono dla zniewagi.
Ty powiedziałeś: „Tak być nie może”, a oni tak uczynili.
3 Dlatego wydałeś ich starszyznę na zabicie,
a ich łoże, które splugawili przez swoje oszustwo,
także na skutek oszustwa napełniłeś krwią.
Zgładziłeś ich niewolników razem z książętami,
a książąt razem z ich tronami.
4 Żony ich wydałeś na łup
i córki ich do niewoli,
a cały ich dobytek do podziału
między umiłowanych przez Ciebie synów,
którzy odznaczyli się gorliwością dla Ciebie,
i mając w nienawiści splugawienie krwi swojej,
Ciebie wzywali na pomoc.
Boże, Boże mój – wysłuchaj mnie, wdowy!
5 Tyś uczynił rzeczy wcześniejsze od tamtych
i tamte, i te, które będą później,
także i teraźniejsze, i te, które nastąpią,
i już się stały, i te, które masz w swoim zamyśle.
6 I ukazały się te, któreś postanowił,
i powiedziały: „Oto jesteśmy”.
Wszystkie bowiem Twoje drogi są przygotowane,
a przewidziane Twoje wyroki.
7 Oto Asyryjczycy się wzmogli dzięki swym siłom zbrojnym,
dumni się stali ze swych koni i jeźdźców,
szczycą się mocą piechoty,
ufają tarczy i oszczepowi,
łukowi i procy;
a nie poznali w Tobie Pana,
który niweczy wojny.
8 Pan jest imię Twoje.
Ich potęgę rozbij swoją mocą
i rozgrom ich siłę w swym gniewie!
Ponieważ postanowili zbezcześcić Twoje świętości,
splugawić namiot, gdzie mieszka sława Twego Imienia,
i odciąć mieczem rogi Twego ołtarza.
9 Spojrzyj na ich pychę,
ześlij swój gniew na ich głowy,
daj mojej ręce wdowiej
moc do tego, co zamierzyłam.
10 Uderz podstępem warg moich
niewolnika razem z wodzem
i wodza ze sługą.
Skrusz ich zarozumiałość
ręką kobiety!
11 Albowiem nie w ilości jest Twoja siła
ani panowanie Twoje nie zależy od mocnych,
lecz Ty jesteś Bogiem pokornych,
wspomożycielem uciśnionych,
opiekunem słabych,
obrońcą odrzuconych
i wybawcą tych, co utracili nadzieję.
12 Tak, tak, Boże ojca mego,
Boże dziedzictwa Izraela,
Władco nieba i ziemi,
Stwórco wód
i Królu wszelkiego stworzenia,
wysłuchaj modlitwy mojej!
13 Daj mi mowę podstępną,
by zadała im ranę i siniec,
oni bowiem okropne uknuli zamysły
przeciwko Twojemu przymierzu
i świętemu domowi Twemu,
i przeciwko górze Syjon,
i domowi należącemu do Twoich synów.
14 I spraw, aby cały naród i każde pokolenie poznało i wiedziało,
że Ty jesteś Bogiem, Bogiem wszelkiej potęgi i mocy,
i że nie ma nikogo innego prócz Ciebie,
kto by bronił ludu izraelskiego”.

1 Gdy przestała wołać do Boga Izraela i zakończyła wszystkie te słowa, 2 podniosła się z ziemi i zawołała swoją niewolnicę i zeszła do komnaty, w której przebywała podczas szabatów i świąt. 3 Tam zdjęła wór, który przedtem nosiła, i zrzuciła z siebie ubranie wdowie, obmyła ciało w wodzie i namaściła cennym olejkiem, uczesała włosy na głowie i włożyła zawój, i ubrała swój strój radosny, w który ubierała się w czasie, gdy żył jej mąż Manasses. 4 Włożyła też sandały na nogi, ustroiła się w łańcuszki, bransolety, pierścienie i kolczyki, i we wszystkie swoje ozdoby. A ukazała się tak bardzo piękna po to, aby ściągnąć na siebie oczy wszystkich mężczyzn, którzy ją zobaczą. 5 Potem dała niewolnicy bukłak z winem i naczynie z oliwą, napełniła torbę kaszą jęczmienną, ciastem figowym, chlebem i serem. I zawiązawszy wszystkie te zapasy oddała niewolnicy. 6 I wyszły w kierunku bramy miasta Betulii i spotkały stojącego przy niej Ozjasza i starszych miasta Chabrisa i Charmisa. 7 A gdy ujrzeli ją i jej inny wygląd, i zmienione szaty, zdumieli się bardzo jej pięknością. I powiedzieli do niej: 8 „Niech Bóg ojców naszych obdarzy cię swoją łaskawością, niech spełni twoje zamiary ku chwale synów Izraela i dla wywyższenia Jerozolimy!” 9 A ona oddała pokłon Bogu i rzekła do nich: „Rozkażcie otworzyć dla mnie bramę miasta, a wyjdę, aby spełnić zamiary, o których mówiliście ze mną”. Wtedy polecono młodzieńcom, aby otwarli jej bramę, jak powiedziała. 10 I tak uczynili. I wyszła sama Judyta i jej niewolnica razem z nią. A mężowie miasta patrzyli za nią, aż zeszła z góry i przeszła przez dolinę, i już więcej jej nie widzieli. 11 I szła doliną prosto, aż ją spotkała przednia straż Asyryjczyków. 12 Zatrzymali ją i zapytali: „Do kogo należysz, skąd przychodzisz i dokąd idziesz?” A ona odpowiedziała: „Jestem córką Hebrajczyków, uciekłam od nich, ponieważ wydani będą wam na łup. 13 Dlatego ja idę do Holofernesa, naczelnego wodza waszego wojska, aby mu opowiedzieć słowa prawdy. Pokażę mu drogę, którą idąc zawładnie wszystkimi wzgórzami, a pośród jego ludzi nie zabraknie ani jednego ciała, ani żywej duszy”. 14 A gdy mężowie usłyszeli jej słowa i spojrzeli na jej twarz – a była ona godna podziwu z powodu wielkiej piękności – wtedy rzekli do niej: 15 „Ocaliłaś życie swoje spiesząc się, aby przybyć przed oblicze pana naszego. Idź teraz do jego namiotu, a niektórzy z nas towarzyszyć ci będą, aż przekażą cię w jego ręce. 16 A gdy staniesz przed nim, nie lękaj się w sercu swoim, ale powtórz te same twoje słowa, a on dobrze się z tobą obejdzie”. 17 Potem wybrali spośród siebie stu mężów i towarzyszyli jej i jej niewolnicy, i zaprowadzili je do namiotu Holofernesa.
18 I powstało zbiegowisko w całym obozie, ponieważ wiadomość o jej przybyciu rozgłoszono w namiotach. A przychodzący otoczyli ją, ponieważ stała na zewnątrz namiotu Holofernesa, dopóki mu o niej nie doniesiono. 19 Podziwiali jej piękność i podziwiali przez nią Izraelitów, i mówili jeden do drugiego: „Któż może gardzić takim narodem, który ma u siebie podobne kobiety? Naprawdę nie będzie dobrze, jeśli pozostanie z nich choćby jeden mąż. Gdy bowiem pozostaną przy życiu, będą mogli sprytnie oszukać cały świat”.
20 Wtedy wyszła przyboczna straż Holofernesa i wszyscy słudzy jego, a ją wprowadzono do namiotu. 21 A Holofernes odpoczywał na swoim łożu pod zasłoną, która była z purpury, przetykana złotem i szmaragdami, i drogimi kamieniami. 22 A gdy mu donieśli o niej, wyszedł do przedsionka namiotu, a przed nim niesiono srebrne lampy. 23 A gdy Judyta stanęła przed nim i przed jego otoczeniem, zdumieli się wszyscy z powodu piękności jej oblicza. Ona zaś upadłszy na twarz oddała mu pokłon, ale słudzy jego ją podnieśli.

Księga Przysłów 13

1 Syn mądry miłuje karcenie,
naśmiewca nie słucha nagany.
2 Z owocu swych ust spożywa się dobro,
a gwałtem się sycą przewrotni.
3 Kto ust swych strzeże – ten strzeże życia,
kto usta rozwiera – zgubi sam siebie.
4 Serce leniwego czeka bez skutku,
a pilnych zamiary stale się spełniają.
5 Prawy się brzydzi słowem przewrotnym,
źle i haniebnie czyni występny.
6 Prawość strzeże dróg niewinnego –
a grzeszników powala nieprawość.
7 Jeden udaje bogacza – nie mając niczego,
[inny] udaje nędzarza – a opływa w dobra.
8 Bogactwo okupem za życie człowieka,
lecz tyran pogróżek nie słucha.
9 Wesoło błyszczy światło sprawiedliwych,
a lampa niewiernych przygasa.
10 Skutkiem pychy stale są kłótnie,
u szukających rady jest mądrość.
11 Przepadnie bogactwo podstępnie zagarnięte,
a krok za krokiem zdobywane – rośnie.
12 Przewlekłe czekanie jest raną dla duszy,
ziszczone pragnienie jest drzewem życia.
13 Kto gardzi nakazem, ten szkodę ponosi,
nagrodę otrzyma, kto rozkaz szanuje.
14 Nauka mądrego jest źródłem życia,
by sideł śmierci uniknąć.
15 Prawdziwy rozum zjednywa życzliwość,
droga wiarołomnych niestała.
16 Roztropny czyni wszystko z rozwagą,
a dureń ujawnia głupotę.
17 Poseł nikczemny wtrąca w niedolę,
wierny posłaniec – lekarstwem.
18 W biedzie jest i hańbie, kto gardzi karnością,
we czci zaś – kto strzeże upomnień.
19 Spełnione pragnienie ukoi duszę,
wstrętne głupiemu – od zła się odwrócić.
20 Kto z mądrym przestaje – nabywa mądrości,
towarzysz głupców poniesie szkodę.
21 Nieszczęście pędzi za grzesznikami,
a szczęście nagrodą dla prawych.
22 Mąż dobry zostawi dziedzictwo wnukom,
dobrym przypadnie majątek grzeszników.
23 Świeża uprawa ubogich da wiele żywności,
majątek niszczeje bezprawiem.
24 Nie kocha syna, kto rózgi żałuje,
kto kocha go – w porę go karci.
25 Mąż prawy ma w bród pożywienia,
żołądek niewiernych głód cierpi.

List do Filipian 2

1 Jeśli więc jest jakieś napomnienie w Chrystusie, jeśli – jakaś moc przekonująca Miłości, jeśli jakiś udział w Duchu, jeśli jakieś serdeczne współczucie – 2 dopełnijcie mojej radości przez to, że będziecie mieli te same dążenia: tę samą miłość i wspólnego ducha, pragnąc tylko jednego, 3 a niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie. 4 Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich!

Chrystus, Bóg-Człowiek, wzorem pokory

5 To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie.
6 On, istniejąc w postaci Bożej,
nie skorzystał ze sposobności,
aby na równi być z Bogiem,
7 lecz ogołocił samego siebie,
przyjąwszy postać sługi,
stawszy się podobnym do ludzi.
A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka,
8 uniżył samego siebie,
stawszy się posłusznym aż do śmierci –
i to śmierci krzyżowej.
9 Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył
i darował Mu imię
ponad wszelkie imię,
10 aby na imię Jezusa
zgięło się każde kolano
istot niebieskich i ziemskich i podziemnych.
11 I aby wszelki język wyznał,
że Jezus Chrystus jest PANEM –
ku chwale Boga Ojca.

Zachęta do pracy nad zbawieniem

12 A przeto, umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma. 13 Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą. 14 Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, 15 abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże pośród narodu zepsutego i przewrotnego. Między nimi jawicie się jako źródła światła w świecie. 16 Trzymajcie się mocno Słowa Życia, abym mógł być dumny w dniu Chrystusa, że nie na próżno biegłem i nie na próżno się trudziłem. 17 A jeśli nawet krew moja ma być wylana przy ofiarniczej posłudze około waszej wiary, cieszę się i dzielę radość z wami wszystkimi: 18 a także i wy się cieszcie i dzielcie radość ze mną!

O posłannictwie Tymoteusza i Epafrodyta

19 A mam nadzieję w Panu Jezusie, że niebawem poślę do was Tymoteusza, abym i ja doznał radości, dowiedziawszy się o waszych sprawach 20 Nie mam bowiem nikogo o równych dążeniach ducha, który by się szczerze zatroszczył o wasze sprawy: 21 bo wszyscy szukają własnego pożytku, a nie – Chrystusa Jezusa. 22 A wiecie, że on został wypróbowany: bo jak dziecko ojcu, tak on wraz ze mną służył Ewangelii. 23 Jego to mam nadzieję posłać do was natychmiast, skoro tylko rozejrzę się w swoich sprawach. 24 Ufam zaś w Panu, że i ja sam przybędę niebawem.
25 Uznałem też za konieczne posłać do was Epafrodyta, brata, współpracownika i współbojownika mojego, a waszego wysłannika, który miał zaradzić moim potrzebom, 26 gdyż bardzo tęsknił za wami wszystkimi i dręczył się tym, że usłyszeliście o jego chorobie. 27 Rzeczywiście bowiem zachorował, tak iż był bliski śmierci. Ale Bóg się nad nim zmiłował: nie tylko zaś nad nim, lecz i nade mną, żebym nie doznał smutku jednego po drugim. 28 Przeto tym śpieszniej go posyłam, ażebyście wy ujrzawszy go ponownie się uradowali, i ja żebym mniej się martwił. 29 Przyjmijcie więc go w Panu z całą radością! A takich jak on otaczajcie czcią, 30 bo dla sprawy Chrystusa bliski był śmierci, naraziwszy życie swoje po to, by was zastąpić przy posłudze, której wy [osobiście] nie mogliście mi oddać.

Reklamy