Biblia w rok – 17 sierpnia

Czytania na 17 sierpnia
Księga Estery 5 – 6
Księga Przysłów 19
List do Hebrajczyków 4 

*****

Księga Estery 5 – 6

Estera przed królem

Tekst hebrajski

1 Trzeciego dnia Estera ubrała się po królewsku i weszła do wewnętrznego dziedzińca domu królewskiego, naprzeciw pokojów króla. Król siedział wtedy na królewskim tronie w sali królewskiej naprzeciw bramy wejściowej pałacu. 2 A gdy król zobaczył królowę Esterę, stojącą na dziedzińcu, znalazła ona łaskę w oczach jego i wyciągnął król do Estery złote berło, które miał w ręce, i zbliżyła się Estera, i dotknęła się końca berła.

Tekst grecki

1 Trzeciego dnia, gdy skończyła się modlić, zdjęła szaty pokutne i przyodziała się we wspaniałości swoje. 1a A gdy już wyglądała wspaniale, pomodliwszy się do Boga, który widzi wszystko i ocala, wzięła ze sobą dwie służebnice. Na jednej z nich opierała się jakby omdlewająca z rozkoszy, a druga szła za nią, powiewną czyniąc jej szatę przez jej podtrzymywanie. 1b I zapłonęła wdziękiem swej piękności, a oblicze jej rozweseliło się niby upojonej miłością, lecz serce miała ściśnięte strachem i lękiem. 1c I przeszedłszy przez wszystkie bramy stanęła przed królem. A on siedział na tronie swego królestwa, strojny we wszystkie swoje wspaniałe szaty, cały w złocie i drogich kamieniach, i był bardzo surowy. 1d I podniósł majestatyczne swe oblicze, i spojrzał w największym gniewie. A królowa zachwiała się, zmieniła swój wygląd, zbladła i pochyliła się na głowę służącej, która ją wyprzedzała. 1e I przemienił Bóg usposobienie króla na łaskawe, tak że zaniepokojony zeskoczył ze swego tronu i wziął ją w ramiona, aż przyszła do przytomności. I odezwał się do niej bardzo łagodnie, i rzekł jej: 1f „Cóż ci to, Estero? Jam brat twój, bądź dobrej myśli! Nie umrzesz, ponieważ nasze zarządzenie odnosi się do ogółu, przybliż się!” 2 I wyciągnął złote berło, i położył je na szyi jej, i pocałował ją, i rzekł: „Mów do mnie!” 2a I rzekła do niego: „Ujrzałam cię, panie, jak anioła Bożego i zatrwożyło się serce moje od strachu przed majestatem twoim, ponieważ jesteś godny podziwu, panie, a oblicze twoje jest pełne wdzięku”. 2b A gdy to mówiła, znowu upadła z wyczerpania. Król zaś przestraszył się, a cała służba jego pocieszała ją.
3 I rzekł król do niej: „Co ci się stało, królowo Estero, i jaka jest prośba twoja? – choćby to była połowa królestwa, będzie ci dane”. 4 Na to Estera odpowiedziała: „Jeśli się to podoba królowi, to niech przyjdą król i Haman na ucztę, którą ja przygotowałam dla niego”. 5 I rzekł król: „Zawołajcie szybko Hamana, aby spełnił wolę Estery”. Tak przyszli król i Haman na ucztę, którą Estera wydała. 6 I odezwał się król do Estery po napiciu się wina: „Jakie jest życzenie twoje, a będzie spełnione, i co za prośba twoja? Choćby to była połowa królestwa, stanie się”. 7 Na to odpowiedziała Estera i rzekła: „Oto życzenie moje i moja prośba: 8 Jeśli król darzy mnie życzliwością i jeśli król uznaje za słuszne spełnić moje życzenie i uczynić zadość mojej prośbie, to niech przyjdzie król z Hamanem [jeszcze jutro] na ucztę, którą przygotowałam dla nich, a jutro uczynię wedle słowa króla”. 9 I wyszedł Haman w dniu tym wesoły i dobrej myśli. Ale gdy ujrzał Haman Mardocheusza w Bramie Królewskiej, a on ani nie wstał, ani się nie poruszył przed nim, napełnił się Haman gniewem na Mardocheusza. 10 Mimo tego opanował się Haman i poszedł do domu. Potem posłał [zaproszenie], aby przyszli przyjaciele i jego żona – Zeresz. 11 I opowiedział im Haman o wspaniałości bogactwa swego i o mnóstwie synów swoich i o wszystkim, jak to wielkim uczynił go król i jak wyniósł go nad książąt i sługi królewskie. 12 I mówił Haman: „Nawet królowa Estera nikogo oprócz mnie nie zaprosiła na ucztę z królem, którą wydała, a także na jutro mam zaproszenie do niej razem z królem. 13 Lecz wszystko to jest dla mnie niczym, jak długo patrzę na Mardocheusza, Żyda siedzącego w Bramie”. 14 Na to odpowiedziała mu jego żona, Zeresz, i wszyscy przyjaciele jego: „Niech postawią drzewo wielkie na pięćdziesiąt łokci, a rano powiedz królowi, niech powieszą na nim Mardocheusza, i idź wesół na ucztę z królem!” Spodobała się ta rada Hamanowi i rozkazał postawić drzewo.

Pierwszy zawód Hamana i wywyższenie Mardocheusza

1 A tej nocy odbiegł sen króla i polecił, aby przyniesiono księgę pamiątkową kronik i odczytano ją przed królem. 2 Tam znaleziono to, co powiedział Mardocheusz o Bigtanie i Tereszu, dwóch eunuchach królewskich spomiędzy „stróżów progu”, którzy usiłowali podnieść rękę na króla Aswerusa. 3 I rzekł król: „Co uczyniono, aby uczcić i wsławić za to Mardocheusza?” I odpowiedzieli królowi dworzanie, którzy mu usługiwali: „Nie uczyniono dla niego zupełnie nic”. 4 Na to rzekł król: „Kto jest na dziedzińcu?” A na zewnętrzny dziedziniec pałacu królewskiego przyszedł Haman, aby zapytać króla, czy może powiesić Mardocheusza na drzewie, które przygotował dla niego. 5 I powiedzieli słudzy króla do niego: „Oto Haman stoi na dziedzińcu”. I rzekł król: „Niech wejdzie!” 6 I przyszedł Haman, a król rzekł do niego: „Co należy uczynić mężowi, którego król chce uczcić?” A mówił Haman sam do siebie: Komuż by król chciał oddać większą część niż mnie? 7 I powiedział Haman królowi: „Dla męża, którego król chce uczcić, 8 niech przyniosą szatę królewską, w którą król się ubiera, i konia, na którym jeździ król, i niech mu włożą na głowę koronę królestwa. 9 Podając zaś szaty i konia do rąk jednego spośród najznakomitszych książąt króla, niech ubiorą męża, którego król chce uczcić, i niech go obwożą na koniu po placu miejskim, i niech wołają przed nim: „Oto, co uczyniono mężowi, którego król chce uczcić!”” 10 I rzekł król do Hamana: „Szybko weź szatę i konia i, jak powiedziałeś, tak uczyń Żydowi Mardocheuszowi, który siedzi w Bramie Królewskiej. Niczego nie opuść z tego wszystkiego, co powiedziałeś!” 11 Wziął więc Haman szatę i konia i ubrał Mardocheusza, i obwoził go po placu miejskim, i wołał przed nim: „Oto, co czyni się mężowi, którego król chce uczcić”.
12 Potem powrócił Mardocheusz do Bramy Królewskiej, a Haman pospieszył do domu swego smutny, z zakrytą głową. 13 I opowiedział Haman żonie swojej, Zeresz, i wszystkim przyjaciołom swoim wszystko, co go spotkało. I odpowiedzieli mu przyjaciele jego i żona jego, Zeresz: „Jeżeli Mardocheusz jest z narodu żydowskiego, a ty zacząłeś przed nim upadać, to nie przemożesz go, raczej całkiem upadniesz”. 14 A gdy oni jeszcze z nim rozmawiali, szybko przyszli eunuchowie królewscy i przynaglali Hamana, aby szedł na ucztę, którą wydała Estera.

Księga Przysłów 19

1 Więcej wart biedak, co żyje uczciwie,
niż głupiec o ustach kłamliwych.
2 I gorliwość niedobra przy braku rozwagi,
błądzi, kto biegnie za prędko.
3 Głupota człowieka niszczy mu drogę,
a serce na Pana się gniewa.
4 Bogactwo zyskuje wielu przyjaciół,
biednego opuszcza najbliższy.
5 Fałszywy świadek nie ujdzie karania,
kto kłamstwem oddycha, nie zdoła się wymknąć.
6 Wielu schlebia możnemu,
każdy jest bliski temu, kto daje.
7 Biedaka wszyscy bracia nie lubią,
tym bardziej najbliżsi stronią od niego;
on szuka słów – ale ich nie ma.
8 Kto nabywa mądrość – ten siebie kocha,
kto strzeże rozwagi – ten dobro zdobędzie.
9 Fałszywy świadek nie ujdzie karania,
zginie – kto kłamstwem oddycha.
10 Nie przystoi głupiemu opływać w rozkosze,
tym bardziej słudze – kierować panami.
11 Rozważny człowiek nad gniewem panuje,
a chwałą jego – zapomnienie uraz.
12 Jak ryk lwa, tak zagniewanie króla,
jego życzliwość jak rosa na trawie.
13 Strapieniem dla ojca – syn głupi,
a rynną wciąż cieknącą – kłótliwa kobieta.
14 Dom i bogactwo dziedzictwem po przodkach,
lecz żona rozsądna darem od Pana.
15 Lenistwo pogrąża w ospałość,
głód cierpi dusza niedbała.
16 Strzec przykazań to chronić swe życie,
kto gardzi powagą, zginie.
17 Pożycza [samemu] Panu – kto dla biednych życzliwy,
za dobrodziejstwo On mu nagrodzi.
18 Ćwicz syna, dopóki jest nadzieja,
nie unoś się aż do skrzywdzenia go.
19 Za mocny gniew należy się grzywna,
a chcąc go wyrwać, jeszcze go wzmożesz.
20 Posłuchaj rady, przyjmij naukę,
abyś był mądry w przyszłości.
21 Wiele zamierzeń jest w sercu człowieka,
lecz wola Pana się ziści.
22 Bezczynność człowieka jest jego wyrzutem,
od nierzetelnego lepszy jest ubogi.
23 Bojaźń Pańska prowadzi do życia:
klęska nawiedzi tego, kto lubi spać długo.
24 Leniwy wyciągnie rękę do misy,
ale do ust jej nie doprowadzi.
25 Zbij szydercę – a prosty zmądrzeje,
upomnij mądrego – a nabędzie karności.
26 Kto ojca znieważa, a matkę wypędza,
jest synem bezecnym, zhańbionym.
27 Zaprzestań, synu słuchać pouczeń,
a zbłądzisz bez słów rozsądku.
28 Świadek bezecny drwi sobie z prawości,
usta występne grzech pożerają.
29 Dla szyderców gotowe są baty,
a chłosta na plecy głupiego.

List do Hebrajczyków 4

Odpoczynkiem chrześcijan – odpoczynek Boga

1 Lękajmy się przeto, gdy jeszcze trwa obietnica wejścia do Jego odpoczynku, aby ktoś z was nie mniemał, iż jest jej pozbawiony. 2 Albowiem i myśmy otrzymali dobrą nowinę, jak i tamci, lecz tamtym słowo usłyszane nie było pomocne, gdyż nie łączyli się przez wiarę z tymi, którzy je usłyszeli. 3 Wchodzimy istotnie do odpoczynku my, którzy uwierzyliśmy, jak to powiedział:
Toteż przysiągłem w gniewie moim:
Nie wejdą do mego odpoczynku,
aczkolwiek dzieła były dokonane od stworzenia świata. 4 Powiedział bowiem [Bóg] na pewnym miejscu o siódmym dniu w ten sposób: I odpoczął Bóg w siódmym dniu po wszystkich dziełach swoich. 5 I znowu na tym [miejscu]: Nie wejdą do mego odpoczynku. 6 Wynika więc z tego, że wejdą tam niektórzy, gdyż ci, którzy wcześniej otrzymali dobrą nowinę, nie weszli z powodu [swego] nieposłuszeństwa, 7 dlatego Bóg na nowo wyznacza pewien dzień – „dzisiaj” – po upływie dłuższego czasu, mówiąc przez Dawida, jak to przedtem zostało powiedziane:
Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie,
nie zatwardzajcie serc waszych!
8 Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich do odpoczynku, nie mówiłby potem o innym dniu. 9 A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego. 10 Kto bowiem wszedł do Jego odpoczynku, odpocznie po swych czynach, jak Bóg po swoich. 11Spieszmy się więc wejść do owego odpoczynku, aby nikt nie szedł za tym samym przykładem nieposłuszeństwa. 12 Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. 13 Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.

WYŻSZOŚĆ KAPŁAŃSTWA CHRYSTUSOWEGO

Chrystus prawdziwym arcykapłanem

14 Mając więc arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. 15 Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. 16 Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla [uzyskania] pomocy w stosownej chwili.

Reklamy