Biblia w rok – 10 czerwca

Czytania na 10 czerwca
2 Księga Królewska 9 – 10

Księga Psalmów 66
Ewangelia wg św. Jana 10

*******

2 Księga Królewska 9 – 10

DZIEJE JEHU

Uczeń Elizeusza namaszcza Jehu na króla

1 Prorok Elizeusz wezwał jednego z uczniów prorockich i powiedział mu: „Przepasz biodra, weź z sobą to naczyńko z oliwą i idź do Ramot w Gileadzie. 2 Przyszedłszy tam, rozejrzyj się za Jehu, synem Jozafata, syna Nimsziego. Wejdź i nakłoń go, by podniósł się z grona swoich towarzyszów i zaprowadź go do najskrytszej izby. 3 Wtedy weźmiesz naczyńko z oliwą i wylejesz ją na jego głowę, mówiąc: „Tak mówi Pan: Namaściłem cię na króla nad Izraelem”. Następnie otworzysz drzwi i uciekniesz bezzwłocznie”.
4 Młodzieniec więc, <młody prorok>, udał się do Ramot w Gileadzie. 5 Kiedy przyszedł, oto dowódcy wojska siedzieli razem. A on powiedział: „Mam ci powiedzieć słowo, wodzu!” Jehu zapytał: „Komu z nas wszystkich?” Odpowiedział: „Tobie, wodzu!” 6 Wtedy [Jehu] podniósł się i wszedł do domu. Tamten zaś wylał mu na głowę oliwę, mówiąc do niego: „Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Namaściłem cię na króla nad ludem Pańskim, nad Izraelem. 7 Wytracisz ród Achaba, twego władcy, a ja pomszczę krew sług moich, proroków, i krew wszystkich sług Pańskich na Izebeli. 8 Zginie cała rodzina Achaba. Wytępię Achabowi nawet chłopca, niewolnika i wolnego w Izraelu. 9 I postąpię z rodziną Achaba jak z rodziną Jeroboama, syna Nebata, i jak z domem Baszy, syna Achiasza. 10 Izebelę zaś pożrą psy na polu Jizreel, a nikt [jej] nie pochowa”. Następnie otworzył drzwi i uciekł.

Jehu, obwołany królem, przygotowuje zamach stanu

11 Jehu wyszedł do sług swego władcy, którzy go zapytali: „Czy wszystko dobrze u ciebie? Po co ten szaleniec przyszedł do ciebie?” Odpowiedział im: „Wiecie, co za człowiek i jaka jego gadanina”. 12 Lecz oni powiedzieli: „Kłamstwo! Opowiedz nam!” Wtedy rzekł: „Tak a tak powiedział do mnie: „Tak mówi Pan: Namaściłem cię na króla Izraela””. 13 Wtedy pospiesznie zdjęli swoje okrycia, rozesłali je pod nim, na samych stopniach, zatrąbili i ogłosili: „Jehu jest królem!”
14 Jehu, syn Jozafata, syna Nimsziego, uknuł spisek przeciw Joramowi. Otóż Joram wraz z całym Izraelem strzegł Ramot w Gileadzie przed Chazaelem, królem Aramu. 15 Jednakże król Joram wycofał się do Jizreel, aby leczyć się z ran, które mu zadali Aramejczycy, gdy walczył przeciw Chazaelowi, królowi Aramu. – Jehu powiedział: „Jeżeli jest taka wola wasza, niech żaden zbieg nie wychodzi z miasta, aby zanieść wieść do Jizreel”. 16 Następnie Jehu wsiadł na rydwan i wyruszył do Jizreel, ponieważ Joram tam wypoczywał. A Ochozjasz, król judzki, przybył odwiedzić Jorama.
17 Kiedy stojący na czatach na wieży w Jizreel ujrzał orszak Jehu w pochodzie, zawołał: „Widzę orszak”. Joram zaś rozkazał: „Weź jeźdźca, poślij naprzeciw nich i niech zapyta, czy [zwiastują] pokój?” 18 Więc jeździec na koniu ruszył naprzeciw niego i powiedział: Tak mówi król: „Czy [przyjście to oznacza] pokój?” Odpowiedział Jehu: „Co ciebie obchodzi pokój? Jedź za mną!” Stojący zaś na czatach oznajmił: „Przyszedł posłaniec do nich, lecz nie wraca”. 19 Wysłał więc król drugiego jeźdźca na koniu, który podjechał do nich i powiedział: „Tak mówi król: Czy [przyjście to oznacza] pokój?” Odpowiedział Jehu: „Co ciebie obchodzi pokój? Jedź za mną!” 20 Stojący zaś na czatach oznajmił: „Przyszedł aż do nich, lecz nie wraca. A sposób jazdy tamtego jest podobny do jeżdżenia Jehu, wnuka Nimsziego, ponieważ jeździ szaleńczo”. 21 Wtedy Joram kazał zaprzęgać. Zaprzężono więc jego rydwan. Zatem Joram, król izraelski, i Ochozjasz, król judzki – każdy na swoim rydwanie – wyruszyli naprzeciw Jehu; spotkali go na polu Nabota z Jizreel.

Śmierć Jorama

22 Kiedy Joram ujrzał Jehu, zapytał: „Czy [przyjście to oznacza] pokój, Jehu?” Ten zaś odpowiedział: „Jaki pokój? Gdy jeszcze trwają czyny nierządne twojej matki Izebeli i liczne jej czarodziejstwa!” 23 Wtedy Joram zawrócił i rzucił się do ucieczki, wołając do Ochozjasza: „Zdrada, Ochozjaszu!” 24 Lecz Jehu chwycił ręką za łuk i trafił Jorama między ramiona, tak iż strzała przeszyła jego serce, a on padł na swój rydwan. 25 Wtedy Jehu rzekł do Bidkara, swego tarczownika: „Zabierz i rzuć go na rolę Nabota z Jizreel. Bo przypomnij sobie: ja i ty jechaliśmy konno we dwóch za jego ojcem Achabem, kiedy Pan wypowiedział przeciw niemu ten wyrok: 26 „Naprawdę, widziałem wczoraj wieczorem krew Nabota i krew synów jego – wyrocznia Pana. I odpłacę tobie na tym polu – wyrocznia Pana”. Teraz więc zabierz i rzuć go na pole – według słowa Pańskiego”.

Śmierć Ochozjasza

27 Kiedy Ochozjasz, król judzki, zobaczył to, uciekał drogą na Bet-Haggan. Lecz Jehu ścigał go i rozkazał: „Także jego zabijcie!” Zranili go więc na jego rydwanie u wejścia do Gur, które leży przy Jibleam. A on uciekał dalej do Megiddo, gdzie umarł.28 Słudzy jego przewieźli go do Jerozolimy i pochowali go w grobie jego, razem z przodkami, w Mieście Dawidowym. 29 W jedenastym roku [panowania] Jorama, syna Achaba, został Ochozjasz królem judzkim.

Śmierć Izebeli

30 Kiedy Jehu wszedł do Jizreel, a Izebel się o tym dowiedziała, poczerniła sobie powieki, ustroiła głowę i patrzała z góry przez okno. 31 Gdy Jehu wchodził przez bramę, zawołała: „Czy dobrze ci się powodzi, Zimri, zabójco swego pana?” 32 On zaś podniósł głowę w stronę okna i zawołał: „Kto jest ze mną? Kto?” I spojrzeli ku niemu z góry dwaj lub trzej eunuchowie. 33 Wtedy rozkazał: „Wyrzućcie ją!” I wyrzucili ją, a krew jej obryzgała mur i konie, które ją roztratowały. 34 Następnie wszedł, a kiedy najadł się i napił, powiedział: „Zajmijcie się tą przeklętą i pochowajcie ją, ponieważ jest córką króla”. 35 Wyszli, aby ją pogrzebać, lecz znaleźli po niej tylko czaszkę, nogi i dłonie. 36 Kiedy wrócili i oznajmili mu, powiedział: „Oto słowo Pana, które wypowiedział przez sługę swego Eliasza z Tiszbe: „Na polu Jizreel psy będą żarły ciało Izebeli. 37 A trup Izebeli będzie jak gnój na polu w obrębie Jizreel, tak że nie będzie można powiedzieć: To jest Izebel””.

Zagłada rodziny królewskiej Izraela

1 W Samarii było siedemdziesięciu synów Achaba. Jehu napisał list i wysłał go do Samarii, do przywódców miasta, do starszyzny i do opiekunów dzieci Achaba – list treści następującej: 2 „Teraz, gdy dotrze do was to pismo, macie ze sobą synów pana waszego, macie rydwany i konie, miasto warowne oraz broń. 3 Obmyślcie więc, kto z synów pana waszego jest najlepszy i najodpowiedniejszy, posadźcie go na tronie jego ojca i bijcie się o dom pana waszego!” 4 Ogarnęła ich bardzo wielka trwoga i powiedzieli: „Oto dwaj królowie mu się nie oparli, a jakże my się oprzemy?” 5 Wtedy zarządca pałacu, zarządca miasta, starszyzna i wychowawcy przekazali Jehu tę odpowiedź: „Jesteśmy twoimi sługami. Wszystko, cokolwiek rozkażesz nam, wypełnimy. Nikogo nie wybierzemy na króla. Czyń, co uznasz za słuszne”.
6 Jehu napisał do nich drugi list tej treści: „Jeżeli jesteście ze mną i słuchacie mego rozkazu, weźcie głowy synów waszego pana i przyjdźcie do mnie jutro o tym samym czasie do Jizreel!” A synowie króla, siedemdziesięciu ludzi, przebywali u znakomitych obywateli miasta, którzy ich wychowywali. 7 Skoro tylko list ten przyszedł do nich, wzięli synów króla, zamordowali wszystkich siedemdziesięciu, głowy ich włożyli do koszów i posłali do niego, do Jizreel.
8 Posłaniec przyszedł oznajmić mu: „Przyniesiono głowy synów króla”. On zaś powiedział: „Ułóżcie je w dwa stosy u wejścia do bramy, aż do rana!” 9 Rano zaś wyszedł i stojąc przemówił do całego ludu: „Jesteście bez winy. Oto ja uknułem spisek przeciwko panu mojemu i zabiłem go. Lecz kto zabił tych wszystkich? 10 Zrozumiejcież nareszcie, że nic ze słowa Pana, które On wypowiedział przeciw domowi Achaba, nie przepadnie. Pan wykonał to, co powiedział przez sługę swego, Eliasza”. 11 I Jehu pozabijał wszystkich pozostałych z rodziny Achaba w Jizreel, wszystkich jego możnych, zaufanych i kapłanów, tak iż nikomu z nich nie pozwolił umknąć.

Zagłada książąt Judy

12 Następnie wstał i wyruszył do Samarii. Kiedy Jehu był w drodze, w Szałasach Pasterskich, 13 napotkał braci Ochozjasza, króla judzkiego, i zapytał: „Kim wy jesteście?” Odpowiedzieli: „Jesteśmy braćmi Ochozjasza i przyszliśmy pozdrowić synów króla i synów królowej matki”. 14 Wtedy rozkazał: „Pochwyćcie ich żywych!” Pochwycono więc ich żywych i zamordowano ich nad cysterną Szałasów, czterdziestu dwóch ludzi; nie oszczędził z nich ani jednego.

Jehu i Jonadab

15 Odszedłszy stamtąd, Jehu spotkał Jonadaba, syna Rekaba, który mu wyszedł naprzeciw i pozdrowił go. Zapytał go: „Czy serce twoje jest szczere, jak serce moje w stosunku do serca twego?” Odpowiedział Jonadab: „Tak jest”. – „Jeżeli tak, podaj mi swą rękę!” Podał mu swą rękę, a on posadził go przy sobie na rydwanie 16 i powiedział: „Chodź ze mną, a zobaczysz moją gorliwość o Pana”. I jechał z nim na swoim rydwanie. 17 Następnie wjechał do Samarii i pozabijał wszystkich, co pozostali po Achabie w Samarii, aż zniszczył go według słowa, które Pan wypowiedział do Eliasza.

Zagłada wyznawców Baala i jego świątyni

18 Jehu zgromadził cały lud i powiedział do niego: „Achab za mało czcił Baala, Jehu będzie czcił go bardziej. 19 Teraz więc zwołajcie do mnie wszystkich proroków Baala, wszystkie jego sługi i wszystkich jego kapłanów. Niech nikogo nie zabraknie, ponieważ mam złożyć wielką ofiarę krwawą Baalowi. Kogokolwiek by zabrakło, nie pozostanie przy życiu”. Jehu działał w sposób podstępny, aby wytracić wyznawców Baala. 20 Jehu dalej rozkazał: „Urządźcie święte zgromadzenie dla Baala!”; i zwołali je. 21 Jehu rozesłał posłańców po całym Izraelu, i przyszli wszyscy wyznawcy Baala. Nie pozostał nikt, kto by nie przyszedł. Weszli więc do świątyni Baala, która wypełniła się od krańca do krańca. 22 Wtedy rzekł do strażnika szatni: „Wyłóż szaty dla wszystkich czcicieli Baala!”; i wyłożył dla nich szaty. 23 Wtedy Jehu wraz z Jonadabem, synem Rekaba, wszedł do świątyni Baala i powiedział do czcicieli Baala: „Przeszukajcie i zobaczcie, czy nie ma tutaj z wami kogoś z czcicieli Jahwe, a są tylko czciciele Baala”. 24 Następnie wyszedł, aby złożyć ofiary krwawe i całopalne.
Jehu postawił na zewnątrz osiemdziesięciu swoich ludzi i powiedział: „Ktokolwiek by pozwolił ujść komuś z ludzi, których ja wydaję w ręce wasze, płaci życiem swoim za życie zbiega”. 25 Kiedy Jehu skończył składać ofiarę całopalną, rozkazał straży przybocznej i tarczownikom: „Idźcie, uderzcie na nich! Niech nikt nie ujdzie!” Więc straż przyboczna i tarczownicy wycięli ich ostrzem miecza, położyli ich trupem i dotarli aż do sanktuarium świątyni Baala. 26 Wynieśli stele świątyni Baala i spalili je.27 Następnie wyrzucili aszerę świątyni Baala i spalili ją. Potłukli też stele Baala. Wreszcie zburzyli świątynię Baala i zamienili ją na kloaki – aż do dnia dzisiejszego.

Jehu panuje w Izraelu (841-813)

28 Tak Jehu wyrugował Baala z Izraela, 29 Nie zerwał jednakże Jehu z grzechami Jeroboama, syna Nebata, do których ów doprowadził Izraela – ze złotymi cielcami w Betel i Dan. 30 Przeto Pan powiedział do Jehu: „Ponieważ dobrze wykonałeś, co było słuszne w moich oczach, według wszystkich zamiarów mego serca postąpiłeś z domem Achaba, to synowie twoi aż do czwartego pokolenia będą zasiadali na tronie Izraela”. 31 Lecz Jehu nie starał się pilnie, z całego serca, postępować według Prawa Pana, Boga Izraela. Nie zerwał z grzechami Jeroboama, do których ten doprowadził Izraela.
32 W owym czasie Pan zaczął uszczuplać Izraela: Chazael pobił Izraelitów na całym ich obszarze, 33 od Jordanu na wschód słońca, cały obszar Gileadu, Gadytów, Rubenitów, Manassytów – od Aroeru, który leży nad rzeką Arnon – Gilead i Baszan.
34 A czyż pozostałe dzieje Jehu, wszystkie jego czyny i cała jego dzielność nie są opisane w Księdze Kronik Królów Izraela? 35 I spoczął Jehu ze swymi przodkami i pochowano go w Samarii. Jego syn Joachaz został w jego miejsce królem. 36 Czas zaś, w którym Jehu panował nad Izraelem w Samarii, wynosił dwadzieścia osiem lat.

Księga Psalmów 66

PSALM 66(65)

Przy ofierze dziękczynnej

1 Kierownikowi chóru. Pieśń. Psalm.
Sławcie Boga z radością, wszystkie ziemie,
2 opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu świetną oddajcie!
3 Powiedzcie Bogu: Jak zadziwiające są Twoje dzieła!
Z powodu wielkiej Twej mocy
muszą Ci schlebiać Twoi wrogowie.
4 Niechaj cała ziemia Cię wielbi
i niechaj śpiewa Tobie,
niech imię Twoje opiewa!

5 Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga:
dokonał dziwów pośród synów ludzkich!
6 Morze na suchy ląd zamienił;
pieszo przeszli przez rzekę:
wielce Nim się radujmy!
7 Jego potęga włada na wieki;
oczy Jego śledzą narody:
niech się buntownicy nie podnoszą przeciw Niemu!

8 Błogosławcie, ludy, naszemu Bogu
i rozgłaszajcie Jego chwałę,
9 bo On obdarzył życiem naszą duszę,
a nodze naszej nie dał się potknąć.
10 Albowiem Tyś, Boże, nas doświadczył;
badałeś nas ogniem, jak się bada srebro.
11 Pozwoliłeś nam wejść w pułapkę,
włożyłeś na nasz grzbiet ciężar;
12 kazałeś ludziom deptać nam po głowach,
przeszliśmy przez ogień i wodę:
ale wyprowadziłeś nas na wolność.

13 Wejdę w Twój dom z całopaleniem
i wypełnię to, co ślubowałem Tobie,
14 co wymówiły moje wargi,
co moje usta przyrzekły w ucisku.
15 Złożę Ci w ofierze całopalnej tłuste owce,
razem z wonią [z ofiar] baranów:
ofiaruję Ci krowy i kozły.

16 Wszyscy, co się Boga boicie,
chodźcie i słuchajcie, chcę opowiedzieć,
co uczynił On mojej duszy!
17 Do Niego wołałem moimi ustami
i chwaliłem Go moim językiem.
18 Gdybym w mym sercu zamierzał nieprawość,
Pan by mnie nie wysłuchał.
19 Lecz Bóg wysłuchał:
dosłyszał głos mojej modlitwy.
20 Błogosławiony Bóg,
co nie odepchnął mej prośby
i nie odjął mi swojej łaskawości.

Ewangelia wg św. Jana 10

Dobry Pasterz

1 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. 2 Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. 3 Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. 4 A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. 5 Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych”. 6 Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił.
7 Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. 8 Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. 9 Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. 10 Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości.
11 Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. 12 Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; 13 <najemnik ucieka> dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. 14 Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, 15 podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. 16 Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. 17 Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je [potem] znów odzyskać. 18 Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca”. – 19 I znów nastąpiło rozdwojenie między Żydami z powodu tych słów. 20 Wielu spośród nich mówiło: „On jest opętany przez złego ducha i odchodzi od zmysłów. Czemu Go słuchacie?” 21 Inni mówili: „To nie są słowa opętanego. Czyż zły duch może otworzyć oczy niewidomym?”

PODCZAS UROCZYSTOŚCI POŚWIĘCENIA ŚWIĄTYNI

Chrystus – jedno z Ojcem

22 Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia świątyni. Było to w zimie. 23 Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. 24 Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: „Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!” 25 Rzekł do nich Jezus: „Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. 26 Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. 27 Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną 28 i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. 29 Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. 30 Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.
31 I znowu Żydzi porwali kamienie, aby Go ukamienować. 32 Odpowiedział im Jezus: „Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?” 33 Odpowiedzieli Mu Żydzi: „Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga”. 34 Odpowiedział im Jezus: „Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? 35 Jeżeli [Pismo] nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – 36 to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym?” 37 Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! 38 Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu”. 39 I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk.

W Zajordaniu

40 I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał. 41 Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale że wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. 42 I wielu tam w Niego uwierzyło.

Reklamy