Biblia w rok – 8 sierpnia

Czytania na 8 sierpnia
Księga Judyty 3 – 4
Księga Przysłów 10
List do Efezjan 5

*****

Księga Judyty 3 – 4

1 Wysłano do niego posłów, którzy przemówili do niego pokojowo: 2 „Jesteśmy sługami wielkiego króla Nabuchodonozora, padamy na twarz przed tobą. Uczyń z nami, co ci się podoba. 3 Oto nasze zagrody dla owiec, wszystkie nasze osady, wszystkie łany pszenicy, owce i bydło, i wszystkie skupiska naszych namiotów leżą przed tobą. Uczyń z tym, co ci się podoba. 4 Oto miasta nasze, a ich mieszkańcy to słudzy twoi. Przyjdź i postąp z nimi tak, jak się wydaje słuszne w twoich oczach”. 5 W ten sposób przedstawili się ci mężowie Holofernesowi i takie złożyli mu oświadczenie. 6 A wtedy zszedł on na wybrzeże, on sam i jego siły zbrojne, obsadził załogami warowne miasta i wziął sobie z nich doborowych mężów jako oddziały pomocnicze. 7 A oni sami i wszyscy mieszkańcy dokoła przyjęli go wieńcami, tańcami i biciem w bębny.
8 On zaś zburzył wszystkie ich świątynie, wyrąbał ich święte gaje, zgodnie z otrzymanym rozkazem wytracenia wszystkich bogów ziemi, tak aby wszystkie narody służyły jedynie Nabuchodonozorowi i wszystkie języki, i ich plemiona tylko jego uznawały za boga. 9 I tak przybył nad Ezdrelon, niedaleko Dotaja, które znajduje się naprzeciwko wielkiego pasma gór judzkich. 10 I rozbił obóz między Gaibal a Scytopolis, i pozostał tam przez jeden miesiąc, ażeby uporządkować wszystkie tabory swoich sił zbrojnych.

Powstanie Izraelitów przeciw Holofernesowi

1 A Izraelici mieszkający w Judei usłyszeli o wszystkim, co Holofernes, naczelny wódz asyryjskiego króla Nabuchodonozora, uczynił narodom i jak złupił wszystkie ich świątynie i wydał je na zniszczenie. 2 I ogarnął ich wielki lęk przed nim, i przerazili się ze względu na Jerozolimę i świątynię Pana, ich Boga, 3 ponieważ dopiero co wrócili z niewoli i cały naród osiedlił się w Judei, i poświęcono po zbezczeszczeniu naczynia, ołtarz i przybytek. 4 I rozesłano posłów do całej Samarii, Kona, Bet-Choron, Belmain i do Jerycha, Choba i Esora, i na dolinę Salem. 5 I pozajmowali wszystkie szczyty wysokich gór, i umocnili położone na nich osiedla. Zaopatrzyli się w żywność na wypadek wojny, ponieważ niedawno były na ich polach żniwa. 6 A najwyższy kapłan Joakim, który w owych dniach był w Jerozolimie, napisał list do mieszkańców Betulii i Baitomestaim, które leży naprzeciw Ezdrelonu przed równiną blisko Dotain, 7 nakazując im obsadzić przełęcze górskie, ponieważ tamtędy wiodła droga do Judei i łatwo było powstrzymać ich w czasie natarcia, bo przejście było wąskie, tylko na dwóch ludzi. 8 I uczynili Izraelici stosownie do rozkazu najwyższego kapłana Joakima i Rady Starszych całego ludu izraelskiego, którzy zasiadali w Jerozolimie. 9 I błagali wszyscy mężowie izraelscy Boga z wielką wytrwałością, i korzyli się z wielką żarliwością. 10 Oni sami, ich żony i dzieci, jako też bydło, i każdy przybysz, najemnik i niewolnik kupiony nałożyli wory na biodra.
11 I wszyscy mężczyźni izraelscy, kobiety i dzieci, mieszkający w Jerozolimie, upadli na twarz przed świątynią, posypali głowy swoje popiołem i odziani w wory wyciągali ręce przed Panem. 12 Także ołtarz opasali worem i wspólnie gorąco wołali do Boga Izraela, aby nie wydawał ich dzieci na porwanie, ich żon na łup, miast ich dziedzictwa na zniszczenie, świątyni na zbezczeszczenie i zniewagę, i szyderstwo dla pogan. 13 A Pan wysłuchał ich wołania i wejrzał na ich udrękę. Lud pościł przez wiele dni w całej Judei i w Jerozolimie przed świątynią Pana Wszechmogącego. 14 Najwyższy zaś kapłan Jojakim i wszyscy stawający przed Panem kapłani i słudzy Pańscy, opasawszy biodra swe worami, składali ustawiczne całopalenia, śluby i dobrowolne dary ludu. 15 Na zawojach ich był popiół; wołali z całej siły do Pana, by nawiedził cały dom Izraela.

Księga Przysłów 10

SZCZEGÓŁOWE ZASADY POSTĘPOWANIA
PIERWSZY ZBIÓR NAUK MĄDROŚCI

1 Przysłowia Salomona.
Mądry syn radością ojca,
strapieniem matki syn głupi.
2 Bez pożytku są skarby źle nabyte,
lecz sprawiedliwość wyrywa ze śmierci.
3 Prawego Pan nie zagłodzi,
lecz odtrąci żądze nieprawych.
4 Ręka leniwa sprowadza ubóstwo,
ręka zaś pilnych wzbogaca.
5 Syn to mądry, co w lecie gromadzi,
a kto prześpi czas żniwa, hańbą okryty.
6 Błogosławieństwa na głowie prawego,
w ustach nieprawych przemoc się kryje.
7 Pamięć o prawym jest błogosławiona,
a imię nieprawych zaginie.
8 Mądry sercem przyjmie nakazy,
upadnie, kto wargi ma nierozsądne.
9 Kto żyje uczciwie, żyje bezpiecznie,
zdradzi się ten, kto szuka dróg krętych.
10 Kto okiem mruga – sprawia cierpienie,
upadnie, kto wargi ma nierozsądne.
11 źródłem życia usta prawego,
w ustach nieprawych przemoc się kryje.
12 Nienawiść wznieca kłótnię,
miłość wszelki błąd ukrywa.
13 Na wargach rozumnego jest mądrość,
a kij – na grzbiecie tego, komu jej brak.
14 Mądrzy swą wiedzę gromadzą,
usta głupiego grożą zniszczeniem.
15 Majętność bogacza jest mocną warownią,
zagładą nędzarzy ich własne ubóstwo.
16 Zapłatą prawego jest życie,
niegodziwiec zyskuje karę.
17 Kto strzeże karności, ten idzie ku życiu,
kto gardzi upomnieniem – ku zatracie.
18 Usta nieprawe nienawiść ujawnią,
głupi, kto rozgłasza niesławę.
19 Nie uniknie się grzechu w gadulstwie,
kto ostrożny w języku – jest mądry.
20 Język prawego jest srebrem wybornym,
a serce złych mało co warte.
21 Wargi sprawiedliwego prowadzą wielu,
lecz głupcy umrą z nierozsądku.
22 Błogosławieństwo Pańskie wzbogaca,
własny trud niczego tutaj nie doda.
23 Radością głupiego – czyny haniebne,
a męża rozważnego – mądrość.
24 Zło, którego się grzesznik boi, spadnie na niego,
sprawiedliwi uzyskają to, czego pragną.
25 Gdy wicher zawieje – nie ma już grzesznika,
lecz sprawiedliwego podstawy są wieczne.
26 Czym ocet dla zębów, a dym dla oczu,
tym leniwy dla tych, którzy go wysłali.
27 Bojaźń Pańska dni pomnaża,
krótkie są lata grzesznika.
28 Oczekiwanie uczciwych – radością,
nadzieja bezbożnych przepadnie.
29 Pan oparciem ludzi prawych,
dla czyniących nieprawość jest zgubą.
30 Sprawiedliwy nie runie na wieki,
grzesznicy na ziemi nietrwali.
31 Niech mądrość wychodzi z ust prawych,
język przewrotny będzie wyrwany.
32 Wargi prawe lubią, co [Bogu] miłe,
a usta niewiernych – przewrotność.

List do Efezjan 5

1 Bądźcie więc naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane, 2 i postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu.

Przeciw nadużyciom pogańskim

3 O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, 4 ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. 5 O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec – to jest bałwochwalca – nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. 6 Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te [grzechy] nadchodzi gniew Boży na buntowników. 7 Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego!

Strzec nowej światłości!

8 Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości! 9 Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. 10 Badajcie, co jest miłe Panu. 11 I nie miejcie udziału w bezowocnych czynach ciemności, a raczej piętnując, nawracajcie [tamtych]! 12 O tym bowiem, co u nich się dzieje po kryjomu, wstyd nawet mówić. 13 Natomiast wszystkie te rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. 14 Dlatego się mówi:
Zbudź się, o śpiący,
i powstań z martwych,
a zajaśnieje ci Chrystus.

Złe i dobre upojenie

15 Baczcie więc pilnie, jak postępujecie, nie jako niemądrzy, ale jako mądrzy. 16 Wyzyskujcie chwilę sposobną, bo dni są złe. 17 Nie bądźcie przeto nierozsądni, lecz usiłujcie zrozumieć, co jest wolą Pana. 18 A nie upijajcie się winem, bo to jest [przyczyną] rozwiązłości, ale napełniajcie się Duchem, 19 przemawiając do siebie wzajemnie w psalmach i hymnach, i pieśniach pełnych ducha, śpiewając i wysławiając Pana w waszych sercach. 20 Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa!

Zasady życia domowego – wielki wzór dla mężów i żon

21 Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! 22 Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, 23 bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus – Głową Kościoła: On – Zbawca Ciała. 24 Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom – we wszystkim. 25 Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, 26 aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, 27 aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany. 28 Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. 29Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus – Kościół, 30 bo jesteśmy członkami Jego Ciała. 31 Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. 32 Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła. 33 W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża!