Biblia w rok – 9 maja

Czytania na 9 maja
1 Księga Samuela 21 – 22

Mądrość Syracha 39
2 List do Koryntian 1

*******

1 Księga Samuela 21 – 22

1 Podniósłszy się Dawid odszedł, a Jonatan powrócił do miasta.

Dawid w Nob

2 Dawid udał się do Nob, do kapłana Achimeleka. Achimelek wyszedł przelękniony na spotkanie Dawida i zapytał: „Czemu przybywasz sam bez żadnego towarzysza?” 3 Dawid odrzekł Achimelekowi: „Król polecił mi pewną sprawę nakazując: „Niech nikt nie wie o tym, po co cię posyłam i co ci powierzam”. Dlatego umówiłem się z młodymi ludźmi na oznaczone miejsce. 4 A teraz jeśli masz pod ręką pięć chlebów, podaruj mi je lub cokolwiek się znajdzie!” 5 Kapłan odrzekł Dawidowi: „Zwykłego chleba pod ręką nie mam: jest tylko chleb święty. Czy jednak młodzieńcy powstrzymali się chociaż od współżycia z kobietą?” 6 Dawid odrzekł kapłanowi: „Tak jest, zabronione nam jest współżycie z kobietą jak zawsze, gdy wyruszam w drogę. Tak więc ciała tych młodzieńców są czyste, choć to wyprawa zwyczajna. Tym bardziej czyste są ich ciała dzisiaj”. 7 Dał więc kapłan ów święty chleb, gdyż nie było innego chleba prócz pokładnego, usuwanego sprzed oblicza Pana w tym celu, by w dzień usunięcia położyć chleb świeży.
8 Był tam także pewien sługa Saula, który w tym dniu zatrzymał się również przed obliczem Pana, a nazywał się Doeg, Edomita, przełożony pasterzy Saula.
9 I odezwał się Dawid do Achimeleka: „A może masz pod ręką dzidę albo miecz? Nie wziąłem bowiem ani miecza, ani mojej broni, gdyż polecenie króla było pilne”. 10 Kapłan odpowiedział: „Jest miecz Goliata, Filistyna, którego zabiłeś w Dolinie Terebintu; zawinięty w płaszcz, leży za efodem. Jeśli masz zamiar go wziąć, bierz, bo nic poza tym nie ma z tych rzeczy”. Dawid odrzekł: „Nie ma od niego lepszego, podaj mi go!”

Dawid u Akisza

11 Powstawszy więc Dawid, jeszcze tego dnia uciekł przed Saulem: i udał się do Akisza, króla Gat. 12 Słudzy Akisza mówili: „Czy to nie Dawid, król ziemi? Czy to nie ten, któremu śpiewano wśród pląsów:
„Pobił Saul tysiące,
a Dawid dziesiątki tysięcy”?”
13 Dawid przejął się tymi słowami, a że obawiał się bardzo Akisza, króla Gat, 14 zaczął udawać wobec nich szalonego, dokonywać wśród nich nierozumnych czynności: tłukł rękami w skrzydła bramy i pozwalał ślinie spływać na brodę. 15 I rzekł Akisz do swych poddanych: „Widzicie człowieka szalonego. Po co sprowadziliście mi go tutaj? Czy brakuje mi szaleńców, że sprowadziliście jeszcze tego, by szalał przede mną? I ten ma wejść do mojego domu?”

Dawid w Adullam i Mispe

1 Dawid uciekł stamtąd i schronił się w jaskini Adullam. Kiedy dowiedzieli się o tym jego bracia i cała rodzina jego ojca, udali się do niego. 2 Zgromadzili się też wokół niego wszelkiego rodzaju uciśnieni i ci, którzy ścigani byli przez wierzycieli, i ci, którym było ciężko na duszy, a on stał się dla nich przywódcą. Tak przyłączyło się do niego około czterystu ludzi.
3 Stąd udał się Dawid do Mispe moabskiego i zapytał króla Moabu: „Czy ojciec i matka moja nie mogliby przebywać u was do czasu, aż się wyjaśni, co zechce Bóg ze mną uczynić?” 4 Sprowadził ich przed króla moabskiego i zamieszkali przy nim przez cały czas pobytu Dawida w miejscu niedostępnym.
5 A prorok Gad doradzał Dawidowi: „Nie pozostawaj w tym miejscu niedostępnym, lecz udaj się do ziemi judzkiej!” Dawid więc poszedł i przybył do lasu Cheret.

Zemsta Saula na kapłanach z Nob

6 Tymczasem Saul posłyszał, że wykryto Dawida razem z towarzyszącymi mu ludźmi. Saul siedział wtedy w Gibea pod tamaryszkiem na wzgórzu z dzidą w ręku, a otaczali go jego słudzy. 7 Rzekł Saul do sług swoich, którzy go otaczali: „Słuchajcie, Beniaminici! Czy syn Jessego da wam wszystkim pola i winnice, czy ustanowi was tysiącznikami i setnikami, 8 dlatego że sprzysięgliście się przeciwko mnie? Nikt mnie nie ostrzegł, gdy syn mój zawierał przymierze z synem Jessego, nikt nie okazywał mi współczucia ani nie przestrzegał, gdy mój syn wystawił przeciw mnie mojego poddanego, aby na mnie zastawiał zasadzki, jak się to obecnie dzieje”. 9 Na to odrzekł Doeg Edomita, przełożony sług Saula: „Widziałem syna Jessego, gdy przybył do Achimeleka, syna Achituba: 10 ten zaś radził się Pana o niego, obdarzył go żywnością, dał mu też miecz Filistyna Goliata”.
11 Wtedy Saul kazał wezwać kapłana Achimeleka, syna Achituba, z całym rodem jego ojca, to jest kapłanów z Nob: wszyscy oni przybyli do króla. 12 I rzekł Saul: „Słuchaj no synu Achituba!” Odpowiedział: „Jestem, Pani mój”. 13 Spytał się go Saul: „Czemu spiskujecie przeciwko mnie, ty i syn Jessego? Dałeś mu przecież chleb i miecz, radziłeś się Boga o niego po to, by mógł powstać przeciw mnie i zastawiać zasadzki, jak się to dzieje obecnie”. 14 Achimelek dał królowi taką odpowiedź: „Któż spośród sług twoich jest tak wierny jak Dawid, zięć królewski, który stoi na czele twojej straży przybocznej i poważany jest w twym domu? 15 Czy to dziś dopiero zacząłem radzić się Boga w jego sprawie? Dalekie to ode mnie! Niech król nie posądza o nic takiego swojego sługi ani całego rodu jego ojca, gdyż sługa twój nie miał o tym najmniejszego pojęcia!” 16 Król jednak zawyrokował: „Musisz umrzeć, Achimeleku, wraz z całym rodem twego ojca”. 17 I dał rozkaz ludziom ze straży przybocznej, którzy go otaczali: „Otoczcie i zabijcie kapłanów Pańskich, wspomagali bowiem Dawida, a choć wiedzieli, że uciekł, nie powiadomili mnie”. Jednakże słudzy królewscy nie chcieli podnieść ręki na kapłanów Pańskich. 18 Król zwrócił się więc do Doega: „Przystąp ty i powal kapłanów”. Przystąpił Doeg Edomita i powalił kapłanów, zadając śmierć w tym dniu osiemdziesięciu pięciu mężom noszącym lniany efod. 19 Uderzył też [Saul] ostrzem miecza na miasto kapłańskie Nob: [pozabijał] ostrzem miecza mężczyzn i kobiety, dzieci i niemowlęta, woły, osły i owce. 20 Uszedł cało jeden tylko syn Achimeleka, syna Achituba, imieniem Abiatar, który schronił się u Dawida. 21 Abiatar zawiadomił Dawida, że Saul wymordował kapłanów Pańskich. 22 Dawid powiedział wtedy do Abiatara: „Wiedziałem to już wtedy, gdy był tam Doeg Edomita, że z pewnością doniesie o tym Saulowi. To ja stałem się winien [zagłady] wszystkich osób z rodu twego ojca. 23 Pozostań przy mnie bez obawy; ten, kto czyha na moje życie, czyha też na twoje, bo jesteś u mnie osobą strzeżoną”.

Mądrość Syracha 39

1 Inaczej rzecz się ma z tym, co duszę swoją przykłada
do rozważania Prawa [Boga] Najwyższego.
Badać on będzie mądrość wszystkich starożytnych,
a czas wolny poświęci proroctwom.
2 Zachowa opowiadania ludzi znakomitych
i wnikać będzie w tajniki przypowieści –
3 wyszukiwać będzie ukryte znaczenie przysłów
i zajmować się będzie zagadkami przypowieści.
4 Znakomitościom będzie oddawał usługi
i pokaże się przed panującymi.
Przebiegać będzie ziemię obcych narodów,
bo zechce doświadczyć dobra i zła między ludźmi.
5 Postara się pilnie, by od samego ranka zwrócić się
do Pana, który go stworzył,
i przed Najwyższego zaniesie swą prośbę.
Otworzy usta swe w modlitwie
i błagać będzie za swoje grzechy.
6 Jeżeli Pan Wielki zechce,
napełni go duchem rozumu,
on zaś słowa mądrości swej jakby deszcz wyleje
i w modlitwie wychwalać Go będzie.
7 Sam pokieruje swoją radą i rozumem,
nad ukrytymi Jego tajemnicami zastanawiać się będzie.
8 Wyłoży swą naukę o umiejętności postępowania
i Prawem Przymierza Pana chlubić się będzie.
9 Wielu chwalić będzie jego rozum
i na wieki nie będzie zapomniany,
nie zatrze się pamięć o nim,
a imię jego żyć będzie z pokolenia w pokolenie.
10 Mądrość jego opowiadać będą narody,
a zgromadzenie wychwalać go będzie.
11 Za życia zostawi imię [większe] niż tysiąc [innych],
które po śmierci jeszcze wzrośnie.

Wezwanie do chwalenia Pana

12 Jeszcze, zastanowiwszy się, mówić będę,
albowiem mam wiele myśli, jak księżyc w pełni.
13 Posłuchajcie mnie, pobożni synowie, rozwijajcie się
jak róża rosnąca nad strumieniem wody!
14 Wydajcie przyjemną woń jak kadzidło,
rozwińcie się jak kwiat lilii,
podnieście głos i śpiewajcie pieśń,
wychwalajcie Pana z powodu wszystkich dzieł Jego!
15 Oddajcie chwałę Jego imieniu!
Podziękujcie Mu przez wysławianie
przy dźwięku harf i wszelkich instrumentów muzycznych!
A tak powiecie w dziękczynieniu:
16 Wszystkie dzieła Pana są bardzo piękne,
a każdy rozkaz Jego w swoim czasie jest wykonany.
Nie można mówić: „Cóż to? Dlaczego tamto?”
Wszystko bowiem się pozna w swoim czasie.
17 Na Jego wezwanie woda stanęła jak spiętrzony wał,
a na słowo ust Jego powstały niezmierzone oceany.
18 Na Jego rozkaz stanie się to wszystko, co Mu się podoba,
i nikt nie może przeszkodzić, gdy spieszy z pomocą.
19 Czyny wszystkich ludzi są przed Nim
i nic nie może się ukryć przed Jego oczami.
20 On wzrokiem sięga od wieku do wieku
i nic nie jest dla Niego dziwne.
21 Nie można mówić: „Cóż to? Dlaczego tamto?”
Wszystko bowiem zostało stworzone w zamierzonym celu.
22 Błogosławieństwo Jego jak rzeka pokryło suchą ziemię
i napoiło ją jak potop.
23 Gniew zaś Jego wypędził narody
i obrócił miejsca nawodnione w słoną pustynię.
24 Jak dla sprawiedliwych drogi Jego są proste,
tak dla bezbożnych pełne przeszkód.
25 Jak od początku dobro zostało przeznaczone dla dobrych,
tak zło – dla grzeszników.
26 Rzeczy pierwszej potrzeby dla życia człowieka – to:
woda, ogień, żelazo i sól,
mąka pszenna, mleko i miód,
krew winogron, oliwa i odzienie:
27 wszystko to służy bogobojnym ku dobremu,
grzesznikom zaś obróci się na nieszczęście.
28 Są wichry, które stworzone zostały jako narzędzie pomsty,
gniewem swym wzmocnił On ich smagania,
w czasie zniszczenia wywierają swą siłę
i uśmierzają gniew Tego, który je stworzył.
29 Ogień, grad, głód i śmierć –
wszystko to w celu pomsty zostało stworzone.
30 Kły dzikich zwierząt, skorpiony i żmije,
miecz mściwy – ku zagładzie bezbożnych –
31 radują się Jego rozkazem,
gotowe są na ziemi służyć według potrzeby –
i gdy przyjdzie czas, nie przekroczą polecenia.
32 Dlatego od początku byłem o tym przekonany,
przemyślałem i na piśmie zostawiłem:
33 wszystkie dzieła Pana są dobre,
w odpowiedniej chwili dostarcza On wszystkiego, czego potrzeba.
34 Nie można mówić: „To od tamtego gorsze”,
albowiem wszystko uznane będzie za dobre w swoim czasie.
35 A teraz ustami i z całego serca śpiewajcie
i wychwalajcie imię Pana!

2 List do Koryntian 1

Adres

1 Paweł, z woli Bożej apostoł Chrystusa Jezusa, i Tymoteusz, brat, do Kościoła Bożego, który jest w Koryncie, ze wszystkimi świętymi, jacy są w całej Achai. 2 Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa!

Pozdrowienie i dziękczynienie

3 Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, 4 Ten, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga. 5 Jak bowiem obfitują w nas cierpienia Chrystusa, tak też wielkiej doznajemy przez Chrystusa pociechy. 6 Ale gdy znosimy udręki – to dla pociechy i zbawienia waszego a gdy pocieszani jesteśmy – to dla waszej pociechy, sprawiającej, że z wytrwałością znosicie te same cierpienia, których i my doznajemy. 7 A nadzieja nasza co dla was jest silna, bo wiemy, że jak cierpień jesteście współuczestnikami, tak i naszej pociechy. 8 Nie chciałbym bowiem, bracia, byście nie wiedzieli o udręce doznanej przez nas w Azji; jak do ostateczności i ponad siły byliśmy doświadczani, tak iż zwątpiliśmy, czy uda się nam wyjść cało z życiem. 9 Lecz właśnie w samym sobie znaleźliśmy wyrok śmierci: aby nie ufać sobie samemu, lecz Bogu, który wskrzesza umarłych. 10 On to wybawił nas od tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci i będzie wybawiał. Tak, mamy nadzieję w Nim, że nadal będzie nas wybawiał 11 przy współudziale waszych za nas modlitw, aby w ten sposób wielu dzięki składało za dar dla wielu w nas złożony.

Zmieniony program podróży apostolskiej Pawła

12 Chlubą bowiem jest dla nas świadectwo naszego sumienia, bo w prostocie serca i szczerości wobec Boga, a nie według mądrości doczesnej, lecz według łaski Bożej postępowaliśmy na świecie, szczególnie względem was. 13 Nie piszemy wam bowiem czegoś innego niż to, coście czytali i coście zrozumieli. Mam nadzieję, że do końca będziecie nas rozumieć tak, 14 jak już po części zostaliśmy przez was zrozumiani: mianowicie że w dzień Pana naszego Jezusa ja będę waszą chlubą, tak jak i wy moją.15 W tym przeświadczeniu postanowiłem już wcześniej do was przybyć – byście dostąpili powtórnej łaski – 16 a następnie udać się od was do Macedonii i z Macedonii znów przyjść do was po to, byście mnie wyprawili w podróż do Judei. 17 Czyż więc poczynałem sobie lekkomyślnie, wszystko to zamierzając? Albo układając to, czym postanawiał według ciała w ten sposób, iżby „tak, tak” było u mnie równocześnie „nie, nie”. 18 Bóg mi świadkiem, że w tym, co do was mówię, nie ma równocześnie „tak” i „nie”. 19 Syn Boży, Chrystus Jezus, Ten, którego głosiłem wam ja i Sylwan, i Tymoteusz, nie był „tak” i „nie”, lecz dokonało się w Nim „tak”. 20 Albowiem ile tylko obietnic Bożych, wszystkie są „tak” w Nim. Dlatego też przez Niego wypowiada się nasze „Amen” Bogu na chwałę. 21 Tym zaś, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie, i który nas namaścił, jest Bóg. 22 On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych. 23 A ja wzywam Boga na świadka mojej duszy, iż tylko aby was oszczędzić, nie przybyłem do Koryntu. 24 Nie żeby okazać nasze władztwo nad wiarą wasza, bo przecież jesteśmy współtwórcami radości waszej; wiarą bowiem stoicie.

Reklamy