Biblia w rok – 14 września

Czytania na 14 września
Księga Izajasza 19 – 20
Pieśń nad Pieśniami 6
Apokalipsa św Jana 19

*****

Księga Izajasza 19 – 20

Przeciw Egiptowi

1 Wyrok na Egipt.
Oto Pan, wsiadłszy na lekki obłok,
wkroczy do Egiptu.
Zadrżą przed Nim bożki egipskie,
omdleje serce Egiptu w jego piersi.
2 Uzbroję Egipcjan jednych przeciw drugim,
i walczyć będzie brat przeciw bratu,
przyjaciel przeciw przyjacielowi, miasto przeciw miastu,
królestwo przeciw królestwu.
3 Dozna wstrząsu duch ożywiający Egipt,
a jego zaradność zniweczę.
Więc radzić się będą bożków i czarodziejów,
wróżów i czarnoksiężników.
4 Wydam Egipcjan w ręce srogiego pana;
okrutny król będzie nimi władał –
wyrocznia Pana, Boga Zastępów.
5 Zginą wody z morza,
rzeka opadnie i wyschnie,
6 kanały poczną cuchnąć,
ramiona Nilu w Egipcie zmaleją i wyschną;
trzcina i sitowie powiędną.
7 Ogołocone będą brzegi Nilu,
cała roślinność Nilu uschnie,
wyginie, i już jej nie będzie.
8 Rybacy będą wzdychali i zasmucą się
wszyscy, którzy wędkę zarzucają w Nilu;
a ci, którzy rozciągają sieci na powierzchni wody,
będą rozpaczali.
9 Wstydu doznają pracujący koło lnu,
gręplarki i tkacze najbielszego płótna.
10 Przedsiębiorcy będą załamani,
a wszyscy najemnicy – zgnębieni na duchu.
11 O, jak są głupi książęta Soan!
Mądrzy doradcy faraona tworzą głupią radę.
Jakże możecie mówić faraonowi:
„Jestem uczniem mędrców, uczniem dawnych królów?”
12 Gdzie są, proszę, twoi mędrcy?
Niech tobie się pokażą i niech objawią,
co postanowił Pan Zastępów
względem Egiptu.
13 Zgłupieli książęta Soan,
mylą się książęta z Nof,
zwiedli Egipt naczelnicy jego nomów.
14 Pan rozlał w nich ducha obłędu;
oni zwiedli Egipt na błędną drogę,
w każdym jego dziele,
podobnie jak pijak wymiotujący schodzi ze swej drogi.
15 I Egipt nie osiągnie żadnego dzieła z tych,
których dokonuje głowa i ogon, palma i sitowie.

Nawrócenie się Egiptu i Asyrii

16 W ów dzień Egipcjanie staną się jak kobiety: będą drżeć i będą się lękać na widok poruszenia ręki, którą Pan Zastępów podniesie przeciw nim. 17 Wtedy Ziemia Judzka stanie się postrachem Egiptu. Ile razy mu się ją przypomni, strach go ogarnie z powodu zamiaru, który Pan Zastępów powziął przeciwko niemu. 18 W ów dzień będzie pięć miast w kraju egipskim, mówiących językiem kananejskim, które przysięgać będą na Pana Zastępów; jedno z nich będzie zwane Ir-Haheres. 19 W ów dzień będzie się znajdował ołtarz Pana pośrodku kraju Egiptu, a przy jego granicy stela na cześć Pana. 20 Będą to znaki i świadectwa o Panu Zastępów w kraju egipskim. Kiedy wobec ciemiężycieli zawezwą Pana na pomoc, pośle im wybawiciela, który będzie ich bronił i ocali. 21 Wtedy Pan da się poznać Egipcjanom; Egipcjanie zaś nie tylko uznają Pana w ów dzień, ale czcić Go będą ofiarami ze zwierząt i z pokarmów, składać też będą śluby Panu i wypełnią je. 22 Choć Pan dotknie ciężko Egipcjan, przecież ich uzdrowi; oni zaś nawrócą się do Pana, który ich wysłucha i uleczy.
23 W ów dzień będzie otwarta droga z Egiptu do Asyrii. Asyria przyjdzie do Egiptu, a Egipt do Asyrii. Lecz Egipt służyć będzie Asyrii. 24 W ów dzień Izrael, trzeci kraj z Egiptem i z Asyrią, będzie błogosławieństwem pośrodku ziemi. 25 Pan Zastępów pobłogosławi mu, mówiąc: „Błogosławiony niech będzie Egipt, mój lud, i Asyria, dzieło moich rąk, i Izrael, moje dziedzictwo”.

Klęska Aszdodu

1 W roku, w którym naczelny dowódca wysłany przez Sargona, króla asyryjskiego, przybył pod Aszdod, przypuścił szturm do miasta i zdobył je, 2 w tym samym czasie Pan przemówił do Izajasza, syna Amosa, tymi słowami: „Idź, rozwiąż wór z bioder twoich, zdejm też obuwie z nóg twoich!” Ten zaś uczynił tak, chodząc nago i boso. 3 Wówczas Pan powiedział: „Jak sługa mój, Izajasz, chodził nago i boso trzy lata, jako znak i dziwny symbol dotyczący Egiptu i kraju Kusz, 4 tak król asyryjski uprowadzi jeńców z Egiptu i wygnańców z Kusz, młodych i starych, nagich i bosych, i z obnażonymi pośladkami – na hańbę Egiptu”.
5 Zalękną się i zarumienią z powodu kraju Kusz, ich nadziei, i z powodu Egiptu, ich chluby. 6 I powiedzą w ów dzień mieszkańcy tego wybrzeża: „Oto, co się stało z tym, w którym położyliśmy nadzieję i do którego uciekaliśmy się o pomoc, ażeby nas wyrwał od króla asyryjskiego! A teraz jak się ocalimy my sami?”

Pieśń nad Pieśniami 6

CHÓR:

1 Dokąd odszedł twój umiłowany,
o najpiękniejsza z niewiast?
W którą zwrócił się stronę miły twój,
byśmy go wraz z tobą szukały?

OBLUBIENICA:

2 Miły mój zszedł do swego ogrodu,
ku grzędom balsamicznym,
aby paść [stado swoje] w ogrodach
i zbierać lilie.
3 Jam miłego mego, a mój miły jest mój,
on [stado swoje] pasie wśród lilii.

OBLUBIENIEC:

4 Piękna jesteś, przyjaciółko moja, jak Tirsa,
wdzięczna jak Jeruzalem,
groźna jak zbrojne zastępy.
5 Odwróć ode mnie twe oczy,
bo niepokoją mnie.
Włosy twoje jak stado kóz
falujące na [górach] Gileadu.
6 Zęby twoje jak stado owiec
wychodzących z kąpieli,
każda z nich ma bliźniaczą,
nie brak żadnej.
7 Jak okrawek granatu skroń twoja,
za twoją zasłoną.
8 Sześćdziesiąt jest królowych
i nałożnic osiemdziesiąt,
a dziewcząt bez liczby,
9 [lecz] jedyna jest moja gołąbka, moja nieskalana,
jedyna swej matki,
wybrana swej rodzicielki.

CHÓR:

Podziwiają ją dziewczęta i zwą ją szczęśliwą,
królowe i nałożnice ją wysławiają:
10 „Kimże jest ta, która świeci z wysoka jak zorza,
piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce,
groźna jak zbrojne zastępy?”

PIEŚŃ PIĄTA

OBLUBIENICA:

11 Zeszłam do ogrodu orzechów,
by spojrzeć na świeżą zieleń doliny,
by zobaczyć, czy rozkwita krzew winny,
czy w kwieciu są już granaty.
12 Niespodziewanie znalazłam się
[wśród] wozów książęcego orszaku.

Apokalipsa św Jana 19

Dziękczynne Alleluja niebiańskie

1 Potem usłyszałem jak gdyby głos donośny
wielkiego tłumu w niebie – mówiących:
„Alleluja!
Zbawienie i chwała, i moc u Boga naszego,
2 bo wyroki Jego prawdziwe są i sprawiedliwe,
bo osądził Wielką Nierządnicę,
co znieprawiała nierządem swym ziemię,
i zażądał od niej poniesienia kary
za krew swoich sług”.
3 I rzekli powtórnie:
„Alleluja!”
A dym jej wznosi się na wieki wieków.
4 A dwudziestu czterech Starców upadło
i czworo Zwierząt,
i pokłon oddało Bogu zasiadającemu na tronie, mówiąc:
„Amen! Alleluja!”
5 I wyszedł głos od tronu, mówiący:
„Chwalcie Boga naszego, wszyscy Jego słudzy,
którzy się Go boicie, mali i wielcy!”
6 I usłyszałem jakby głos wielkiego tłumu
i jakby głos mnogich wód,
i jakby głos potężnych gromów,
które mówiły:
„Alleluja,
bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmogący.
7 Weselmy się i radujmy,
i dajmy Mu chwałę,
bo nadeszły Gody Baranka,
a Jego Małżonka się przystroiła,
8 i dano jej oblec bisior lśniący i czysty” –
bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych.
9 I mówi mi:
„Napisz:
Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!”
I mówi mi:
„Te prawdziwe słowa są Boże”.
10 I upadłem przed jego stopami, by oddać mu pokłon.
I mówi:
„Bacz, abyś tego nie czynił,
bo jestem twoim współsługą
i braci twoich, co mają świadectwo Jezusa:
Bogu samemu złóż pokłon!”
Świadectwem bowiem Jezusa jest duch proroctwa.

ZAGŁADA WROGICH NARODÓW

Pierwsza walka zwycięskiego Słowa

11 Potem ujrzałem niebo otwarte:
a oto – biały koń,
a Ten, co na nim siedzi, zwany Wiernym i Prawdziwym,
oto sprawiedliwie sądzi i walczy.
12 Oczy Jego jak płomień ognia,
a wiele diademów na Jego głowie.
Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego.
13 Odziany jest w szatę we krwi skąpaną,
a imię Jego nazwano: Słowo Boga.
14 A wojska, które są w niebie, towarzyszyły Mu na białych koniach –
wszyscy odziani w biały, czysty bisior.
15 A z Jego ust wychodzi ostry miecz,
by nim uderzyć narody:
On paść je będzie rózgą żelazną
i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu Wszechmogącego Boga.
16 A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię:
KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW.
17 I ujrzałem innego anioła stojącego w słońcu:
I zawołał on głosem donośnym
do wszystkich ptaków lecących środkiem nieba:
„Pójdźcie, zgromadźcie się na wielką ucztę Boga,
18 aby pożreć trupy królów, trupy wodzów i trupy mocarzy,
trupy koni i tych, co ich dosiadają,
trupy wszystkich –
wolnych i niewolników,
małych i wielkich!”
19 I ujrzałem Bestię
i królów ziemi,
i wojska ich
zebrane po to, by stoczyć bój z Siedzącym na koniu
i z Jego wojskiem.
20 I pochwycono Bestię,
a z nią Fałszywego Proroka,
co czynił wobec niej znaki,
którymi zwiódł tych, co wzięli znamię Bestii
i oddawali pokłon jej obrazowi.
Oboje żywcem wrzuceni zostali do ognistego jeziora,
gorejącego siarką.
21 A inni zostali zabici mieczem Siedzącego na koniu,
[mieczem], który wyszedł z ust Jego.
Wszystkie zaś ptaki najadły się ciał ich do syta.

Reklamy