Biblia w rok – 13 września

Czytania na 13 września
Księga Izajasza 17 – 18
Pieśń nad Pieśniami 5
Apokalipsa św Jana 18

*****

Księga Izajasza 17 – 18

Wyrok na Damaszek i Samarię

1 Wyrok na Damaszek:
Oto Damaszek przestanie być miastem,
stanie się stosem gruzów.
2 Na zawsze opuszczone jego miasta
będą pastwiskiem dla trzód,
które się [tam] pokładą,
i nikt ich nie spłoszy.
3 Odbiorą warownię Efraimowi,
a królestwo Damaszkowi.
Z resztą zaś Aramu stanie się
tak, jak z chlubą synów Izraela –
wyrocznia Pana Zastępów.
4 W owym dniu chwała Jakuba zmaleje,
i tłuste jego ciało wychudnie.
5 I stanie się tak,
jak kiedy żniwiarz chwyta w garść zboże na pniu,
a ramię jego ścina kłosy;
i jak gdy zbierają kłosy w dolinie Refaim,
6 tak że zostaje na niej pokłosie;
albo jak przy otrząsaniu oliwki: zostają
dwie lub trzy jagody na samym wierzchołku,
cztery lub pięć na gałęziach owocowego drzewa –
wyrocznia Pana, Boga Izraela.
7 W owym dniu patrzeć będzie człowiek na swego Stwórcę
i jego oczy się zwrócą ku Świętemu Izraela.
8 Nie popatrzy więcej na ołtarze, dzieło rąk swoich,
ani nie rzuci okiem na to, co uczyniły jego palce:
na aszery i stele słoneczne.
9 W owym dniu twe miasta warowne będą jak tamte,
opuszczone przez Amorytów i Chiwwitów,
które opuścili przed synami izraelskimi.
Staną się one pustynią,
10 bo zapomniałeś Boga, twego Zbawiciela,
i nie pamiętałeś o Skale twej obrony.
Dlatego sadzisz rozkoszne sadzonki
i rozsiewasz obce rośliny.
11 Sprawiasz, że rosną w dniu,
w którym je zasadziłeś,
i rano, gdy posiałeś, przywodzisz do rozkwitu,
ale zniknie żniwo w dzień choroby,
a ból będzie nieuleczalny.
12 Ach, wrzawa mnogich ludów!
jak łoskot morza, tak huczą.
Ach, rozgwar narodów!
jak szum fal potężnych, tak szumią.
13 <Narody szumią, jak szumią wezbrane wody>,
ale [Pan] je zgromi, i umkną daleko:
będą porwane na góry jak plewa przez wicher
i jak tuman kurzu przez burzę.
14 W czasie wieczornym, toż to był strach;
przed ranem, już go nie ma.
Taki jest dział naszych łupieżców,
taki los naszych rabusiów.

Proroctwo przeciw Kusz

1 Ach, kraju brzęczących skrzydeł,
leżących za rzekami Kusz,
2 wysyłasz posłów przez morze,
na łódkach papirusowych po wodzie!
„Idźcie, posłańcy pospieszni,
do ludności rosłej i o skórze brązowej,
do narodu co budzi trwogę, odkąd istnieje,
do ludności potężnej i zdobywczej,
której kraj przecinają rzeki”.
3 Wy wszyscy mieszkańcy świata,
wszyscy zaludniający ziemię,
patrzcie, jak na górach znak się podnosi!
Słuchajcie, jak się głos trąby rozlega!
4 Albowiem tak mi rzekł Pan:
„Z miejsca, gdzie jestem, patrzę niezmącony,
niby ciepło pogodne przy świetle słońca,
niby obłok rosisty w upalne żniwo”.
5 Bo przed winobraniem, gdy kwiaty opadną
i zawiązany owoc stanie się dojrzewającym gronem,
wtedy On obetnie gałązki winne nożycami,
a odrośle odciąwszy odrzuci.
6 Wszyscy razem pozostaną dla górskich ptaków drapieżnych
i dla dzikich zwierząt na ziemi.
Drapieżne ptaki na nich żerować będą latem,
a wszystka dzika zwierzyna na nich przezimuje.
7 Wówczas przyniesie ofiary dla Pana Zastępów naród rosły o brązowej skórze, naród budzący postrach zawsze, odkąd istnieje, ludność potężna i zdobywcza, której kraj przecinają rzeki, na miejsce [znane z] imienia Pana Zastępów, na górę Syjon.

Pieśń nad Pieśniami 5

OBLUBIENIEC:

1 Wchodzę do mego ogrodu, siostro ma, oblubienico;
zbieram mirrę mą z moim balsamem;
spożywam plaster z miodem moim;
piję wino moje wraz z mlekiem moim.
Jedzcież, przyjaciele, pijcie,
upajajcie się, najdrożsi!

PIEŚŃ CZWARTA

OBLUBIENICA:

2 Ja śpię, lecz serce me czuwa:
Cicho! Oto miły mój puka!
„Otwórz mi, siostro moja, przyjaciółko moja,
gołąbko moja, ty moja nieskalana,
bo pełna rosy ma głowa
i kędziory me – kropli nocy”.
3 „Suknię z siebie zdjęłam,
mam więc znów ją wkładać?
Stopy umyłam,
mam więc znów je brudzić?”

4 Ukochany mój przez otwór włożył rękę swą,
a serce me zadrżało z jego powodu.
5 Wstałam, aby otworzyć miłemu memu,
a z rąk mych kapała mirra,
z palców mych mirra drogocenna
– na uchwyt zasuwy.
6 Otworzyłam ukochanemu memu,
lecz ukochany mój już odszedł i znikł;
życie mię odeszło, iż się oddalił.
Szukałam go, lecz nie znalazłam,
wołałam go, lecz nie odpowiedział.
7 Spotkali mnie strażnicy, którzy obchodzą miasto,
zbili i poranili mnie,
płaszcz mój zdarli ze mnie
strażnicy murów.
8 Zaklinam was, córki jerozolimskie:
jeśli umiłowanego mego znajdziecie,
cóż mu oznajmicie?
Że chora jestem z miłości.

CHÓR:

9 Jakiż to jest ten twój miły z najmilszych,
o najpiękniejsza z niewiast?
Jakiż to jest ten twój miły z najmilszych,
że nas tak zaklinasz?

OBLUBIENICA:

10 Miły mój śnieżnobiały i rumiany,
znakomity spośród tysięcy.
11 Głowa jego – najczystsze złoto,
kędziory jego włosów jak gałązki palm,
czarne jak kruk.
12 Oczy jego jak gołębice
nad strumieniami wód.
Zęby jego wymyte w mleku
spoczywają w swej oprawie.
13 Jego policzki jak balsamiczne grzędy,
dające wzrost wonnym ziołom.
Jak lilie wargi jego,
kapiące mirrą najprzedniejszą.
14 Ręce jego jak walce ze złota,
wysadzane drogimi kamieniami.
Tors jego – rzeźba z kości słoniowej,
pokryta szafirami.
15 Jego nogi – kolumny z białego marmuru,
wsparte na szczerozłotych podstawach.
Postać jego [wyniosła] jak Liban,
wysmukła jak cedry.
16 Usta jego przesłodkie
i cały jest pełen powabu.
Taki jest miły mój, taki jest przyjaciel mój,
córki jerozolimskie!

Apokalipsa św Jana 18

Zapowiedź upadku „Wielkiego Babilonu”

1 Potem ujrzałem innego anioła – zstępującego z nieba
i mającego wielką władzę,
a ziemia od chwały jego rozbłysła.
2 I głosem potężnym tak zawołał:
„Upadł, upadł Babilon – stolica.
I stała się siedliskiem demonów
i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego,
i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt,
3 bo winem zapalczywości swojego nierządu napoiła wszystkie narody,
i królowie ziemi dopuścili się z nią nierządu,
a kupcy ziemi wzbogacili się ogromem jej przepychu”.

Nakaz ucieczki

4 I usłyszałem inny głos z nieba mówiący:
„Ludu mój, wyjdźcie z niej,
byście nie mieli udziału w jej grzechach
i żadnej z jej plag nie ponieśli:
5 bo grzechy jej narosły – aż do nieba,
i wspomniał Bóg na jej zbrodnie.
6 Odpłaćcie jej tak, jak ona odpłacała,
i za jej czyny oddajcie podwójnie:
w kielichu, w którym przyrządzała wino, podwójny dział dla niej przyrządźcie!
7 Ile się wsławiła i osiągnęła przepychu,
tyle jej zadajcie katuszy i smutku!
Ponieważ mówi w swym sercu:
„Zasiadam jak królowa
i nie jestem wdową,
i z pewnością nie zaznam żałoby”,
8 dlatego w jednym dniu nadejdą jej plagi:
śmierć i smutek, i głód;
i będzie ogniem spalona,
bo mocny jest Pan Bóg, który ją osądził.

Opłakiwanie zagłady Babilonu

9 I będą płakać i lamentować nad nią królowie ziemi,
którzy nierządu z nią się dopuścili i żyli w przepychu,
kiedy zobaczą dym jej pożaru.
10 Stanąwszy z daleka ze strachu przed jej katuszami, powiedzą:
„Biada, biada, wielka stolico,
Babilonie, stolico potężna!
Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł!”
11 A kupcy ziemi płaczą i żalą się nad nią,
bo ich towaru nikt już nie kupuje:
12 towaru – złota i srebra,
drogiego kamienia i pereł,
bisioru i purpury,
jedwabiu i szkarłatu,
wszelkiego drewna tujowego i przedmiotów z kości słoniowej,
wszelkich przedmiotów z drogocennego drewna, spiżu, żelaza, marmuru,
13 cynamonu i wonnej maści amomum,
pachnideł, olejku, kadzidła,
wina, oliwy, najczystszej mąki, pszenicy,
bydła i owiec,
koni, powozów oraz ciał i dusz ludzkich.
14 Dojrzały owoc, pożądanie twej duszy, odszedł od ciebie,
a przepadły dla ciebie wszystkie rzeczy wyborne i świetne,
i już ich nie znajdą.
15 Kupcy tych [towarów], którzy wzbogacili się na niej,
staną z daleka ze strachu przed jej katuszami,
płacząc i żaląc się, w słowach:
16 „Biada, biada, wielka stolico,
odziana w bisior, purpurę i szkarłat,
cała zdobna w złoto, drogi kamień i perłę,
17 bo w jednej godzinie przepadło tak wielkie bogactwo!”
A każdy sternik i każdy żeglarz przybrzeżny,
i marynarze, i wszyscy, co pracują na morzu,
stanęli z daleka
18 i patrząc na dym jej pożaru, tak wołali:
„Jakież jest miasto podobne do stolicy?”
19 I rzucali proch sobie na głowy,
i wołali płacząc i żaląc się w słowach:
„Biada, biada, bo wielka stolica,
w której się wzbogacili wszyscy, co mają okręty na morzu,
dzięki jej dostatkowi,
przepadła w jednej godzinie”.
20 Wesel się nad nią, niebo, i święci, apostołowie, prorocy, bo przeciw niej
Bóg rozsądził waszą sprawę”.
21 I potężny jeden anioł dźwignął kamień
jak wielki kamień młyński,
i rzucił w morze, mówiąc:
„Tak z rozmachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona
i już jej nie będzie można znaleźć.
22 I głosu harfiarzy, śpiewaków, fletnistów, trębaczy
już w tobie się nie usłyszy.
I żadnego mistrza jakiejkolwiek sztuki
już w tobie nie będzie można znaleźć.
I terkotu żaren
już w tobie nie będzie słychać.
23 I światło lampy
już w tobie nie rozbłyśnie.
I głosu oblubieńca i oblubienicy
już w tobie się nie usłyszy:
bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi,
bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody –
24 i w niej znalazła się krew proroków i świętych, i wszystkich zabitych na ziemi”.

Reklamy