Biblia w rok – 13 sierpnia

Czytania na 13 sierpnia
Księga Judyty 13 – 14
Księga Przysłów 15
List do Filipian 4

*****

Księga Judyty 13 – 14

1 A gdy nastała późna pora, słudzy jego spieszyli się, aby odejść. Bagoas zamknął namiot od zewnątrz i oddzielił obecnych od swego pana. A oni odeszli na swoje posłania. Wszyscy bowiem byli zmęczeni, gdyż uczta trwała długo. 2 W namiocie pozostała tylko sama Judyta i Holofernes leżący na swoim posłaniu. Upił się bowiem winem. 3 A Judyta powiedziała swojej niewolnicy, aby stała na zewnątrz przy jej sypialni i pilnowała jej wyjścia tak, jak każdego dnia. „Mam wyjść bowiem – rzekła – na modlitwę”. Także Bagoasowi powiedziała to samo. 4 I odeszli wszyscy od [Holofernesa], a w sypialni nie pozostał nikt od najmniejszego do największego. Wtedy Judyta przystąpiła do jego łoża i powiedziała w swym sercu:
„Panie, Boże Wszechmogący,
spójrz łaskawie w tej godzinie na dzieło rąk moich
w celu wywyższenia Jeruzalem!
5 Oto teraz jest odpowiednia chwila, aby odzyskać Twoje dziedzictwo
i spełnić mój plan zgładzenia wrogów,
którzy przeciwko nam powstali”.
6 I podeszła do słupa nad łożem przy głowie Holofernesa, zdjęła jego miecz ze słupa, 7 a zbliżywszy się do łoża ujęła go za włosy i rzekła: „Daj mi siłę w tym dniu, Panie, Boże Izraela!” 8 I uderzyła go dwukrotnie z całej siły w kark, i odcięła głowę. 9 Potem zsunęła jego ciało z posłania, zdjęła kotarę ze słupów [namiotu] i w chwilę później wyszła, podając niewolnicy swojej głowę Holofernesa. 10 Ta zaś włożyła ją do swojej torby na żywność i wyszły razem jak zazwyczaj poza teren obozu na modlitwę. I przeszedłszy przez obóz okrążyły wąwóz górski, i wstąpiły na górę Betulii, i tak doszły do jej bram.

Powitanie Judyty w Betulii

11 A Judyta już z daleka wołała do stróżujących przy bramach: „Otwórzcie, otwórzcie bramę! Z nami jest Bóg! Bóg nasz, aby znowu okazać moc w Izraelu i potęgę przeciw wrogom, jak to i dziś uczynił”. 12 Gdy ludzie z jej miasta usłyszeli jej głos, spieszyli się, aby przejść do bramy miasta, a także zawołali jego starszych. 13 I zbiegli się wszyscy od najmniejszego aż do największego, ponieważ wydawało im się nie do wiary, żeby wróciła. Otworzyli bramę i przyjęli je, a zapaliwszy ogień, aby było widno, otoczyli je kołem. 14 A ona donośnym głosem odezwała się do nich:
„Wysławiajcie Boga, wysławiajcie! Wysławiajcie Go,
ponieważ nie oddalił miłosierdzia swego od domu Izraela,
ale tej nocy moją ręką pokonał nieprzyjaciół”.
15 Potem wyjęła z torby głowę, pokazała ją i powiedziała do nich: „Oto głowa Holofernesa, naczelnego wodza asyryjskich sił zbrojnych, a oto kotara, pod którą leżał pijany. Zabił go Pan ręką kobiety. 16 Na życie Pana, który mnie strzegł na mojej drodze, w którą się wybrałam: uwiodło tamtego oblicze moje na jego zgubę, ale nie popełnił ze mną grzechu, aby mnie splugawić i zhańbić”. 17 I zadziwił się bardzo cały naród i upadł na ziemię, oddając pokłon Bogu, i wołał jednogłośnie: „Bądź uwielbiony, Boże nasz, który w dniu dzisiejszym rozgromiłeś nieprzyjaciela swego ludu”. 18 A Ozjasz powiedział do niej:
„Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego,
spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi,
i niech będzie błogosławiony Pan Bóg,
Stwórca nieba i ziemi,
który cię prowadził, abyś odcięła głowę
wodza naszych nieprzyjaciół.
19 Twoja ufność nie zatrze się aż na wieki
w sercach ludzkich wspominających moc Boga.
20 Niech to sprawi tobie Bóg, abyś była wywyższona na wieki
i ubogacona w dobra,
bo nie szczędziłaś swego życia,
gdy naród nasz był upokorzony,
ale przeciwstawiłaś się naszej zagładzie,
postępując prawą drogą przed Bogiem naszym”.
A cały naród odpowiedział: „Niech tak będzie, niech tak będzie!”

1 A Judyta odpowiedziała im: „Posłuchajcie mnie, bracia! Weźcie tę głowę i wywieście ją na szczycie waszych murów. 2 A potem, gdy zabłyśnie zorza poranna i słońce ukaże się nad ziemią, niech każdy weźmie swoją broń i wszyscy zdolni do walki mężowie niech wyjdą poza miasto! Ustanówcie wodza nad nimi, tak jakbyście mieli schodzić na dolinę w kierunku przedniej straży Asyryjczyków. Ale nie będziecie schodzić. 3 A oni wezmą pełne swoje uzbrojenie, udadzą się do swego obozu i zbudzą dowódców sił zbrojnych Aszszura. A ci z kolei zbiegną się do namiotu Holofernesa, ale go nie znajdą. Wtedy ogarnie ich strach i zaczną uciekać przed wami. 4 A wy i wszyscy mieszkańcy całej ziemi Izraela, ścigając ich, będziecie ich kładli pokotem na ich drogach.
5 Lecz zanim to uczynicie, zawołajcie do mnie Ammonitę Achiora, aby zobaczył i rozpoznał tego, który pogardził domem Izraela, a jego samego wysłał do nas na śmierć”. 6 I zawołali Achiora z domu Ozjasza. A ten, gdy przyszedł i zobaczył głowę Holofernesa w ręku jednego męża ze zgromadzenia ludu, upadł na twarz i stracił przytomność. 7 A gdy go podniesiono, upadł do nóg Judycie, oddał jej pokłon i zawołał:
„Błogosławionaś ty we wszystkich namiotach Judy
i między wszystkimi narodami,
które, gdy usłyszą twoje imię,
zatrwożą się.
8 A teraz opowiedz mi wszystko, coś uczyniła w tych dniach”. A Judyta opowiedziała mu wśród ludu wszystko, co uczyniła, poczynając od dnia, w którym wyszła, aż do chwili, w której z nim rozmawiała. 9 A gdy ona przestała mówić, lud zaczął wołać donośnym głosem i całe miasto zaczęło rozbrzmiewać radosnymi okrzykami. 10 A Achior widząc to wszystko, co uczynił Bóg Izraela, uwierzył bardzo mocno w Niego, poddał się obrzezaniu i został przyłączony do domu Izraela aż po dzień dzisiejszy.

Popłoch w obozie Holofernesa

11 A skoro tylko ukazała się zorza i wywieszono głowę Holofernesa na murach, wszyscy mężczyźni chwycili za broń i ruszyli oddziałami w stronę wejść na górę. 12 Gdy tylko ich spostrzegli Asyryjczycy, rozesłali gońców do swych dowódców. Ci zaś poszli do swych wodzów i tysiączników, i do wszystkich swoich zwierzchników. 13 A oni przybyli do namiotu Holofernesa i powiedzieli zarządcy całego jego mienia: „Zbudźże pana naszego, bo niewolnicy odważyli się wystąpić przeciwko nam do walki, aby zginąć doszczętnie”. 14 Wtedy wszedł Bagoas i zaklaskał w dłonie przed zasłoną namiotu, sądząc, że Holofernes śpi z Judytą. 15 Ponieważ jednak nikt go nie usłyszał, odsunął zasłonę i wszedł do sypialni, i znalazł go martwego, rzuconego na podnóżku, a głowę miał odciętą. 16 Wtedy donośnie zawołał, zaczął płakać, narzekać i jęczeć ogromnie i rozdarł swoje szaty. 17 Potem wszedł do namiotu, gdzie mieszkała Judyta, ale jej nie znalazł. Wtedy wybiegł przed zgromadzonych i zawołał: 18 „Przewrotnie postąpili niewolnicy, hańbą okryła dom króla Nabuchodonozora jedna hebrajska kobieta. Holofernes leży na ziemi, i to bez głowy”. 19 Usłyszawszy te słowa dowódcy asyryjskich sił zbrojnych rozdarli swoje szaty i przerazili się. I powstał między nimi w obozie wielki krzyk i nawoływania.

Księga Przysłów 15

1 Odpowiedź łagodna uśmierza zapalczywość,
słowo raniące pobudza do gniewu.
2 Z ust mądrych ludzi wiedza się sączy,
usta niemądrych zioną głupotą.
3 Na każdym miejscu są oczy Pańskie:
dobrych i złych wypatrują.
4 Drzewem życia jest język łagodny,
złamaniem na duchu – przewrotny.
5 Głupi pogardza napomnieniem ojca,
kto rad przestrzega – mądrzeje.
6 W domu prawego wielki dostatek,
a w zyskach grzesznika niepokój.
7 Wargi mądrego szerzą mądrość,
lecz serce głupich niestałe.
8 Ofiara występnych obrzydła dla Pana,
upodobaniem Jego są modły uczciwych.
9 Droga grzesznika obrzydła dla Pana,
kocha On miłośnika prawości.
10 Dla odstępcy od drogi surowa jest kara,
kto karcenia nie znosi, ten umrze.
11 Szeol i Otchłań są jawne dla Pana,
o ileż bardziej serca synów ludzkich.
12 Szyderca nie lubi upomnień,
do ludzi mądrych nie chodzi.
13 Serce radosne twarz rozwesela,
gdy smutek w sercu, i duch przygnębiony.
14 Serce rozważne szuka mądrości,
usta niemądrych sycą się głupotą.
15 Wszystkie dni są złe dla nieszczęśliwego,
serce szczęśliwe to uczta wieczysta.
16 Lepiej mieć mało – z bojaźnią Pańską,
niż z niepokojem – wielkie bogactwo.
17 Lepsze jest trochę jarzyn z miłością,
niż tłusty wół z nienawiścią.
18 Człowiek gniewliwy wznieca kłótnie,
a cierpliwy spory łagodzi.
19 Jak żywopłot z ciernia, tak droga leniwych,
ścieżka uczciwych jest wyrównana.
20 Mądry syn radością ojca,
a matką gardzi syn głupi.
21 Niemądry głupotą się cieszy,
rozumny idzie prawą drogą.
22 Brak rady unicestwia zamiary,
udają się one, gdzie wielu doradców.
23 Odpowiedź ust własnych cieszy człowieka,
jak miłe jest zdanie stosowne!
24 Dla mądrego droga życia – w górę,
by uniknąć Szeolu, co w dole.
25 Pan rozwala dom pysznych,
a miedzę wdowy utwierdza.
26 Obrzydłe są Panu złe plany,
lecz dobre słowa są czyste.
27 Burzy się dom przez zyski nieprawe,
żyć będzie, kto darów nie znosi.
28 Prawe serce rozważa odpowiedź,
złością buchają usta występnych.
29 Od nieprawych jest Pan daleko,
modlitwy prawych On słyszy.
30 Jasne oczy radują serce,
radosna nowina odświeża kości.
31 Ucho posłuszne zbawiennej radzie
pomiędzy mędrcami przebywa.
32 Odrzucić wskazówki – to sobą pogardzić,
zdobywa się mądrość – słuchaniem uwag.
33 Bojaźń Pańska jest szkołą mądrości,
pokora poprzedza sławę.

List do Filipian 4

1 Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię – radości i chwało moja! – tak stójcie mocno w Panu, umiłowani!

Napomnienia szczegółowe

2 Wzywam Ewodię i wzywam Syntychę, aby były jednomyślne w Panu. 3 Także proszę i ciebie, prawdziwy Syzygu, pomagaj im, bo one razem ze mną trudziły się dla Ewangelii wraz z Klemensem i pozostałymi moimi współpracownikami, których imiona są w księdze życia.
4 Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! 5 Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! 6 O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! 7 A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.
8 W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli!
9 Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.

Uznanie za ponownie okazaną pamięć

10 Także bardzo się ucieszyłem w Panu, że wreszcie rozkwitło wasze staranie o mnie, bo istotnie staraliście się, lecz nie mieliście do tego sposobności. 11 Nie mówię tego bynajmniej z powodu niedostatku: ja bowiem nauczyłem się wystarczać sobie w warunkach, w jakich jestem. 12 Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. 13 Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. 14 W każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku. 15 Wy, Filipianie, wiecie przecież, że na początku [głoszenia] Ewangelii, gdy opuściłem Macedonię, żaden z Kościołów poza wami jednymi nie prowadził ze mną otwartego rachunku przychodu i rozchodu, 16 bo do Tesaloniki nawet raz i drugi przysłaliście na moje potrzeby. 17 Mówię zaś to bynajmniej nie dlatego, że pragnę daru, lecz pragnę owocu, który wzrasta na wasze dobro.
18 Stwierdzam, że wszystko mam, i to w obfitości: jestem w całej pełni zaopatrzony, otrzymawszy przez Epafrodyta od was wdzięczną woń, ofiarę przyjemną, miłą Bogu. 19 A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę.
20 Bogu zaś i Ojcu naszemu chwała na wieki wieków! Amen.

Końcowe pozdrowienia

21 Pozdrówcie każdego świętego w Chrystusie Jezusie! Pozdrawiają was bracia, którzy są ze mną. 22 Pozdrawiają was wszyscy święci, zwłaszcza ci z domu Cezara.
23 Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa [niech będzie] z duchem waszym! Amen.