Biblia w rok – 18 maja

Czytania na 18 maja
2 Księga Samuela 9 – 10

Mądrość Syracha 48
2 List do Koryntian 10

*******

2 Księga Samuela 9 – 10

INTRYGI O NASTĘPSTWO TRONU

Meribbaal, syn Jonatana

1 Dawid zapytał: „Czy jeszcze ktoś pozostał z rodu Saula, gdyż pragnąłbym mu okazać miłosierdzie ze względu na Jonatana”. 2 Z domu Saula pozostał sługa, któremu było na imię Siba. Został on wezwany do Dawida: Zapytał go król: „Ty jesteś Siba?” Odrzekł: „Sługa twój”. 3 Zapytał król: „Czy nikogo więcej nie ma z rodu Saula, abym mu okazał miłosierdzie Boże?” Siba odrzekł królowi: „Jest jeszcze chromy na obydwie nogi syn Jonatana”. 4 Rzekł do niego król: „Gdzie on jest?” Siba odpowiedział królowi: „Przebywa on w domu Makira, syna Ammiela, w Lo-Debar”. 5 Król Dawid posłał więc, by go wezwano z domu Makira, syna Ammiela, z Lo-Debar.
6 Meribbaal, syn Jonatana, syna Saula, przybył do Dawida. Padł na twarz oddając mu pokłon. Rzekł Dawid: „Meribbaalu!” Odpowiedział: „Oto jestem, sługa twój”. 7 Powiedział mu Dawid: „Nie lękaj się, bo gorąco pragnę okazać ci miłosierdzie ze względu na twojego ojca, Jonatana. Każę ci zwrócić wszystkie dobra twojego przodka Saula, sam zaś zawsze będziesz miał u mnie utrzymanie”. 8 On zaś oddając mu pokłon, rzekł: „Czym jest sługa twój, że byłeś łaskaw spojrzeć na zdechłego psa, jakim ja jestem?”
9 Król zawołał potem Sibę, sługę Saula, i rzekł mu: „Wszystko to, co należało do Saula i jego rodziny, przekazuję synowi twojego pana. 10 Na jego polu będziesz pracował ty sam, twoi synowie i słudzy. Ty będziesz zbierał plony, będą one na chleb dla domowników twojego pana. Oni będą to jedli, a gdy chodzi o Meribbaala – syna twojego pana – on będzie zawsze jadał przy moim stole”. Siba miał piętnastu synów i dwudziestu niewolników. 11 Siba odrzekł królowi: „Sługa twój spełni wszystko, co pan mój król rozkaże swojemu słudze”. Meribbaal więc jadał przy stole Dawida, podobnie jak każdy syn królewski.
12 Meribbaal miał małego syna, któremu było na imię Mika. Wszyscy, którzy mieszkali u Siby, byli niewolnikami Meribbaala. 13 Meribbaal przebywał w Jerozolimie, gdyż jadał przy stole królewskim. A był on chromy na obydwie nogi.

Wojna z Ammonitami

1 Potem umarł król Ammonitów,a syn jego Chanun został w jego miejsce królem. 2 Wtedy Dawid pomyślał sobie: Okażę życzliwość Chanunowi, synowi Nachasza, tak jak jego ojciec okazywał mi życzliwość. Dawid wysłał więc za pośrednictwem sług słowa pociechy z powodu [śmierci] ojca. Gdy słudzy Dawida przybyli do ziemi Ammonitów, 3 książęta ammoniccy odezwali się do Chanuna swojego pana: „Może sądzisz, że Dawid przez cześć dla twojego ojca przysłał do ciebie pocieszycieli? A może raczej Dawid wysłał sługi swoje do ciebie po to, aby miasto dokładnie poznać i aby je potem zburzyć?” 4 Chanun więc, pochwyciwszy sługi Dawida, ogolił im połowę brody, obciął im szaty do połowy, aż do pośladków i odesłał ich. 5 Oznajmiono o tym Dawidowi, a on wyprawił na ich spotkanie posłów, bo ci ludzie zostali bardzo znieważeni. Polecił im król: „Zostańcie w Jerychu, aż wam brody odrosną, a potem wrócicie”.
6 Gdy Ammonici spostrzegli, że Dawid ich znienawidził, skierowali posłów, by najęli Aramejczyków z Bet-Rechobot i Aramejczyków z Soby: dwadzieścia tysięcy piechoty i około tysiąca ludzi od króla Maaki, ze szczepu zaś Tob dwanaście tysięcy ludzi. 7Usłyszawszy o tym Dawid wyprawił Joaba wraz z całym wojskiem, ludźmi walecznymi. 8 Ammonici wystąpili i uszykowali się do bitwy u wejścia do bramy [miasta], natomiast Aramejczycy z Soby i z Rechobot oraz ludzie z Tob i Maaki stanęli osobno, w polu. 9 Gdy Joab spostrzegł, że walka zagraża mu z przodu i od tyłu, dobrał sobie ludzi spośród wszystkich najdzielniejszych w Izraelu i ustawił w szyku naprzeciw Aramejczyków. 10 Pozostałych zaś ludzi powierzył w ręce swego brata Abiszaja, aby ich ustawił naprzeciw Ammonitów. 11 I rzekł: „Jeśli Aramejczycy będą mieli przewagę nade mną, ty przyjdziesz mi na pomoc, jeśli zaś Ammonici będą mieli przewagę nad tobą, ja ci przyjdę na pomoc. 12 Odwagi! Okażmy męstwo [w walce] za nasz naród i za miasta Boga naszego! A niech Pan uczyni to, co uzna za słuszne!” 13 Zbliżył się Joab i lud, który był z nim, aby walczyć z Aramejczykami: lecz oni uciekli przed nim. 14 Ammonici widząc, że Aramejczycy uciekli, również i sami uciekli przed Abiszajem i wycofali się do miasta. A Joab odstąpił od Ammonitów i wrócił do Jerozolimy.
15 Aramejczycy widząc, że zostali pobici przez Izraelitów, skupili swe siły. 16 Hadadezer przez posłów zarządził sprowadzenie Aramejczyków, będących po drugiej stronie rzeki. Ci nadciągnęli do Chelam na czele z dowódcą wojsk Hadadezera, Szobakiem.17 Dawid, gdy go o tym zawiadomiono, zebrał wszystkich Izraelitów, a przeprawiwszy się przez Jordan przybył do Chelam. Aramejczycy ustawili szyki przeciw Dawidowi i walczyli z nim. 18 Lecz Aramejczycy uciekli przed Izraelitami, a Dawid zabił im siedemset zaprzęgowych koni i czterdzieści tysięcy jeźdźców. Zadał też rany Szobakowi, dowódcy jego wojska, tak iż tam zmarł. 19 Wszyscy królowie zależni od Hadadezera, widząc, że zostali pokonani przez Izraelitów, zawarli z nimi pokój i stali się ich poddanymi. Aramejczycy już bali się odtąd iść na pomoc Ammonitom.

Mądrość Syracha 48

Eliasz

1 Następnie powstał Eliasz, prorok jak ogień,
a słowo jego płonęło jak pochodnia.
2 On głód na nich sprowadził,
a swoją gorliwością zmniejszył ich liczbę.
3 Słowem Pańskim zamknął niebo,
z niego również trzy razy sprowadził ogień.
4 Jakże wsławiony jesteś, Eliaszu, przez swoje cuda
i któż się może pochwalić, że tobie jest równy?
5 Ty, który ze śmierci wskrzesiłeś zmarłego
i słowem Najwyższego wywiodłeś go z Szeolu.
6 Ty, który zaprowadziłeś królów na zgubę,
zrzucając z łoża okrytych chwałą.
7 Ty, któryś na Synaju otrzymał rozkaz wykonania kary,
i na Horebie wyroki pomsty.
8 Ty, który namaściłeś królów jako mścicieli,
i proroka, następcę po sobie.
9 Ty, który zostałeś wzięty w skłębionym płomieniu,
na wozie, o koniach ognistych.
10 O tobie napisano, żeś zachowany na czasy stosowne,
by uśmierzyć gniew przed pomstą,
by zwrócić serce ojca do syna,
i pokolenia Jakuba odnowić.
11 Szczęśliwi, którzy cię widzieli,
i ci, którzy w miłości posnęli,
albowiem i my na pewno żyć będziemy.

Elizeusz

12 Gdy Eliasza zakrył wir powietrzny,
Elizeusz został napełniony jego duchem.
Za dni swoich nie lękał się [żadnego] władcy
i nikt nie osiągnął nad nim przewagi.
13 Nic nie było zbyt wielkie dla niego
i w grobowym spoczynku ciało jego prorokowało.
14 Za życia czynił cuda
i przy śmierci jego działy się rzeczy przedziwne.

Niewierność i kara

15 Mimo to jednak lud się nie nawrócił
i nie odstąpił od swoich grzechów.
Został przeto uprowadzony daleko od swej ziemi
i rozproszony po całym świecie.
16 Ostała się tylko mała Reszta ludu
i panujący z domu Dawidowego;
jedni z nich czynili to, co było Panu przyjemne,
a inni namnożyli grzechów.

Ezechiasz i Izajasz

17 Ezechiasz obwarował swe miasto,
wprowadził wodę do jego środka,
wykuł żelazem skałę
i pobudował cysterny na wodę.
18 Za jego dni przybył Sennacheryb
i posłał rabsaka.
Ten podniósł swą rękę przeciw Syjonowi
i w pysze swojej się chełpił.
19 Wtedy zadrżały ich serca i ręce
i chwyciły ich bóle jak u rodzących.
20 Wzywali Pana miłosiernego,
wyciągając do Niego swe ręce,
a Święty z nieba wnet ich wysłuchał
i wybawił przez Izajasza.
21 Poraził obóz Asyryjczyków:
wytracił ich Jego anioł.
22 Albowiem Ezechiasz czynił to, co było miłe Panu,
i trzymał się mocno dróg swego przodka, Dawida,
a wskazywał je prorok Izajasz,
wielki i godny wiary w swoim widzeniu.
23 Za dni swoich cofnął słońce
i przedłużył życie królowi.
24 Wielkim duchem ujrzał rzeczy ostateczne
i pocieszył strapionych na Syjonie.
25 Objawił to, co miało przyjść, aż do końca wieków,
i rzeczy zakryte wprzód, nim się stały.

2 List do Koryntian 10

OSOBISTA OBRONA APOSTOŁA

O rzekomej słabości Apostoła

1 Zresztą ja sam, Paweł, upominam was przez cichość i łagodność Chrystusa, ja, który będąc między wami, uchodzę w oczach waszych za pokornego a z daleka od was jestem dla was zbyt surowy, 2 ja was proszę: żebym nie musiał odwołać się do tej surowości, na jaką zamierzam się zdobyć względem tych, co sądzą, że postępujemy według ciała. 3 Chociaż bowiem w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki według ciała, 4 gdyż oręż bojowania naszego nie jest z ciała, lecz posiada moc burzenia, dla Boga twierdz warownych. Udaremniamy ukryte knowania 5 i wszelką wyniosłość przeciwną poznaniu Boga i wszelki umysł poddajemy w posłuszeństwo Chrystusowi 6 z gotowością ukarania każdego nieposłuszeństwa, kiedy już wasze posłuszeństwo stanie się doskonałe. 7 Zauważcie to, co [jest zresztą] oczywiste! Jeżeli ktoś jest przekonany, że należy do Chrystusa, niechże znów weźmie pod własną rozwagę i to, że my również podobnie jak on, jesteśmy Chrystusowi. 8 Choćby mi bowiem wypadło jeszcze bardziej chlubić się z władzy jaką nam dał Pan ku zbudowaniu, a nie ku zagładzie waszej, nie będę się wstydził dlatego [rzekomo], 9 iżby się nie wydało, że chcę was straszyć listami. 10 „Listy bowiem – jak utrzymują – są groźne i nieubłagane, lecz gdy się zjawia osobiście, słaby jest, a jego mowa nic nie znaczy”. 11 Kto tak sądzi, niech sobie zapamięta, że jakimi jesteśmy w słowach naszych listów będąc poza wami, takimi też będziemy w czynie jako obecni wśród was.

Przeciwko posądzaniu Apostoła o próżne ambicje

12 Nie mamy bowiem odwagi ani równać się, ani stawiać siebie obok tych, którzy zachwalają sami siebie; nie okazują wielkiego rozsądku gdy siebie samych mierzą miarą własnej osoby i porównują się sami z sobą. 13 Nie będziemy się wynosili ponad miarę, lecz będziemy się oceniali według granic wyznaczonych nam przez Boga, a sięgających aż do was. 14 Nie przekraczamy bowiem [słusznej] miary jak ci, którzy do was jeszcze nie dotarli; przecież doszliśmy do was z Ewangelią Chrystusa. 15 Nie przechwalamy się ponad miarę kosztem cudzych trudów. Mamy jednak nadzieję, że w miarę rosnącej w was wiary, my również wzrastać będziemy według naszej miary, 16 niosąc Ewangelię poza wasze granice, a nie chlubiąc się tym, co już było dokonane przez innych. 17 Ten, kto się chlubi, w Panu niech się chlubi. 18 Nie ten jest bowiem wypróbowany, kto się sam przechwala, lecz ten, kogo uznaje Pan.

Reklamy