Biblia w rok – 16 września

Czytania na 16 września
Księga Izajasza 23 – 24
Pieśń nad Pieśniami 8
Apokalipsa św Jana 21

*****

Księga Izajasza 23 – 24

Wyrok na Tyr i Sydon

1 Wyrok na Tyr.
Jęknijcie, okręty Tarszisz,
bo wasza przystań [warowna] zniszczona.
Gdy z kraju Kittim wracały,
odebrały tę wieść.
2 Jęczcie, mieszkańcy wybrzeża,
kupcy z Sydonu,
których posłańcy przeprawiali się przez morze
3 o bezmiernych wodach.
Ziarno znad Szichoru, żniwo znad Rzeki
było dochodem Tyru
i było przedmiotem handlu z narodami.
4 Zawstydź się, Sydonie,
bo morze przemówiło, <przystań morska rzekła>:
„Nie czułam bólu porodu i nie porodziłam,
nie dałam wychowania chłopcom ani dziewczętom rozwoju”.
5 Gdy Egipcjanie posłyszą taką wieść,
jak ta o Tyrze,
wić się będą z żalu.
6 Przeprawcie się do Tarszisz, jęczcie,
mieszkańcy wybrzeża!
7 Czy to jest wasze wesołe miasto,
którego początek sięga dawnych czasów,
którego nogi zdążają daleko,
by się [tam] osiedlić?
8 Kto zgotował taki los Tyrowi
rozdającemu korony,
którego kupcy byli książętami,
a przekupnie ludźmi szanowanymi w świecie?
9 Pan Zastępów to postanowił,
żeby upokorzyć pychę
całej jego świetności
i poniżyć wszystkich wielmożów świata.
10 Uprawiaj twą ziemię, o Córo Tarszisz!
Portu już nie ma.
11 Wyciągnął On rękę na morze,
zatrząsł królestwami,
Pan nakazał w sprawie Kanaanu,
by zburzyć jego warownie.
12 Rzekł On: „Nie będziesz się więcej radować,
Dziewico zhańbiona, Córo Sydonu!
Wstań, przepraw się do Kittim:
tam również nie zaznasz spokoju”.
13 Oto kraj Chaldejczyków –
<naród ten nie istniał,
Asyria go założyła dla dzikich zwierząt> –
oni to wznieśli swe wieże;
zrównali z ziemią zamki Sydonu,
obrócili go w gruzy.
14 Zawyjcie, okręty Tarszisz,
bo wasz gród [morski] – spustoszony.

Poddaństwo Tyru

15 Stanie się w ów dzień, iż Tyr pójdzie w zapomnienie na siedemdziesiąt lat, według miary dni jednego króla. Pod koniec siedemdziesięciu lat przydarzy się Tyrowi, jak nierządnicy z piosenki:
16 „Weźmij cytrę, obejdź miasto,
nierządnico zapomniana!
Zagraj dobrze, mnóż piosenki,
ażebyś się przypomniała!”
17 Przyjdzie więc do tego, pod koniec siedemdziesięciu lat, że Pan nawiedzi Tyr. Ten zaś powróci do swego zarobkowania i odda się nierządowi ze wszystkimi królestwami świata na powierzchni ziemi. 18 Ale jego zarobek i jego zysk będą poświęcone Panu i nie będą gromadzone ani przechowywane. Albowiem jego zarobek będzie użyty dla tych, którzy przebywają przed obliczem Pana, żeby mogli jeść do syta i przyodziewać się wystawnie.

APOKALIPSA IZAJASZA

Powszechny sąd Boży nad światem

1 Oto Pan pustoszy ziemię,
niszczy ją i przewraca jej powierzchnię,
a mieszkańców jej rozprasza.
2 I będzie [dotknięty] jak lud, tak kapłan,
jak sługa, tak jego pan, jak służąca, tak jej pani,
jak nabywca, tak sprzedawca, jak pożyczkę dający, tak biorący ją,
jak wierzyciel, tak jego dłużnik.
3 Okropnie spustoszona będzie ziemia
i bezgranicznie rozdrapana,
bo Pan wydał taki wyrok.
4 Żałośnie wygląda ziemia, zmarniała;
świat opadł z sił, niszczeje,
niebo wraz z ziemią się wyczerpały.
5 Ziemia została splugawiona przez swoich mieszkańców,
bo pogwałcili prawa,
przestąpili przykazania,
złamali wieczyste przymierze.
6 Dlatego ziemię pochłania przekleństwo,
a jej mieszkańcy odpokutowują;
dlatego się przerzedzają mieszkańcy ziemi
i mało ludzi zostało.

Zniszczone miasto

7 Młode wino w smutku, winnica podupadła,
wzdychają wszyscy ludzie wesołego serca.
8 Ustała wesołość bębenków,
ucichła wrzawa hulających,
umilkł wesoły dźwięk cytr.
9 Nie piją wina wśród pieśni,
sycera gorzknieje pijakom.
10 Zburzone jest miasto chaosu,
dom każdy zamknięty od wejścia.
11 Na ulicach narzekanie na brak wina.
Minęła wszelka radość,
wesele odeszło z ziemi.
12 Tylko pustka została w mieście
i brama rozbita w kawałki.
13 Tak bowiem będzie na środku ziemi
pomiędzy narodami,
jak przy otrząsaniu oliwek,
jak ostatki winogron po winobraniu.
14 Ci to podniosą swój głos,
sławić będą majestat Pana,
wzniosą okrzyki od strony morza.
15 Dlatego na Wschodzie czcić będą Pana,
na wyspach morskich imię Pana,
Boga Izraelowego.
16 Od krańca ziemi słyszeliśmy pienia:
„Chwała Sprawiedliwemu!”
Lecz ja rzekłem: „Mam tajemnicę,
groźną mam tajemnicę, biada mi!
Wiarołomni działają zdradliwie,
wiarołomni dopuścili się zdrady”.
17 Groza i dół, i sidło
na ciebie, mieszkańcu ziemi:
18 kto umknie przed krzykiem grozy,
wpadnie w dół,
a kto się wydostanie z dołu,
w sidła się omota!

Dalszy ciąg poematu o sądzie ostatecznym

Tak, upusty otworzą się w górze
i podwaliny ziemi się zatrzęsą.
19 Ziemia rozpadnie się w drobne kawałki,
ziemia pękając wybuchnie,
ziemia zadrgawszy zakołysze się,
20 ziemia się mocno będzie zataczać jak pijany
i jak budka [na wietrze] będzie się chwiała;
grzech jej zaciąży nad nią,
tak iż upadnie i już nie powstanie.
21 Nastąpi w ów dzień to, iż Pan skarze
wojsko niebieskie tam, w górze
i królów ziemskich tu – na dole.
22 Zostaną zgromadzeni, uwięzieni w lochu;
będą zamknięci w więzieniu,
a po wielu latach będą ukarani.
23 Księżyc się zarumieni, słońce się zawstydzi,
bo zakróluje Pan Zastępów
na górze Syjon i w Jeruzalem:
wobec swych starców będzie uwielbiony.

Pieśń nad Pieśniami 8

1 O gdybyś był moim bratem,
który ssał pierś mojej matki,
spotkawszy na ulicy, ucałowałabym cię,
i nikt by mną nie mógł pogardzić.
2 Powiodłabym cię i wprowadziła
w dom matki mej, która mię wychowała;
napoiłabym cię winem korzennym,
moszczem z granatów.
3 Lewa jego ręka pod głową moją,
a prawica jego obejmuje mnie.

OBLUBIENIEC:

4 Zaklinam was, córki jerozolimskie,
( . . . . . . . . . . . )
na cóż budzić ze snu, na cóż rozbudzać umiłowaną,
póki nie zechce sama?

PIEŚŃ SZÓSTA

CHÓR:

5 Kim jest ta, co się wyłania z pustyni,
wsparta na oblubieńcu swoim?

OBLUBIENIEC:

Pod jabłonią obudziłem cię;
tam poczęła cię matka twoja,
tam poczęła cię ta, co cię zrodziła.

OBLUBIENICA:

6 Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu,
jak pieczęć na twoim ramieniu,
bo jak śmierć potężna jest miłość,
a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol,
żar jej to żar ognia,
płomień Pański.
7 Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości,
nie zatopią jej rzeki.
Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu,
pogardzą nim tylko.

BRACIA:

8 Siostrzyczkę małą mamy,
piersi jeszcze nie ma.
Cóż zrobimy z siostrą naszą,
gdy zaczną mówić o niej?
9 Jeśli murem jest,
uwieńczymy ją gzymsem ze srebra;
jeśli bramą jest,
wyłożymy ją deskami z cedru.

OBLUBIENICA:

10 Murem jestem ja,
a piersi me są basztami,
odkąd stałam się w oczach jego
jako ta, która znalazła pokój.

BRACIA:

11 Salomon miał winnicę
w Baal-Hamon;
oddał ją dzierżawcom.
Za owoc jej płacić miał każdy
tysiąc syklów srebra.

OBLUBIENIEC:

12 Oto przede mną winnica moja, moja własna:
tysiąc syklów tobie, Salomonie,
a dwieście stróżom jej owocu.
13 O ty, która mieszkasz w ogrodach,
– druhowie nasłuchują twego głosu –
o daj mi go usłyszeć!

OBLUBIENICA:

14 Biegnij, miły mój, bądź podobny do gazeli
lub do młodego jelenia
na górach [wśród] balsamowych drzew!

Apokalipsa św Jana 21

NOWE JERUZALEM

Nowe stworzenie – Jeruzalem niebiańskie

1 I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową,
bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły,
i morza już nie ma.
2 I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe
ujrzałem zstępujące z nieba od Boga,
przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża.
3 I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu:
„Oto przybytek Boga z ludźmi:
i zamieszka wraz z nimi,
i będą oni Jego ludem,
a On będzie „BOGIEM Z NIMI”.
4 I otrze z ich oczu wszelką łzę,
a śmierci już odtąd nie będzie.
Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu
już [odtąd] nie będzie,
bo pierwsze rzeczy przeminęły”.
5 I rzekł Zasiadający na tronie:
„Oto czynię wszystko nowe”.
I mówi:
„Napisz:
Słowa te wiarygodne są i prawdziwe”.
6 I rzekł mi:
„Stało się.
Jam Alfa i Omega,
Początek i Koniec.
Ja pragnącemu
dam darmo pić ze źródła wody życia.
7 Zwycięzca to odziedziczy
i będę Bogiem dla niego,
a on dla mnie będzie synem.
8 A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników,
guślarzy, bałwochwalców i wszelkich kłamców:
udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką.
To jest śmierć druga”.

Jeruzalem czasów mesjańskich

9 I przyszedł jeden z siedmiu aniołów,
co trzymają siedem czasz pełnych siedmiu plag ostatecznych,
i tak się do mnie odezwał:
„Chodź,
ukażę ci Oblubienicę,
Małżonkę Baranka”.
10 I uniósł mnie w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą,
i ukazał mi Miasto Święte –
Jeruzalem,
zstępujące z nieba od Boga,
11 mające chwałę Boga.
Źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego,
jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu:
12 Miało ono mur wielki a wysoki,
miało dwanaście bram,
a na bramach – dwunastu aniołów
i wypisane imiona,
które są imionami dwunastu pokoleń synów Izraela.
13 Od wschodu trzy bramy
i od północy trzy bramy,
i od południa trzy bramy,
i od zachodu trzy bramy.
14 A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu,
a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka.
15 A ten, który mówił ze mną, miał złotą trzcinę jako miarę,
by zmierzyć Miasto i jego bramy, i jego mur.
16 A Miasto układa się w czworobok
i długość jego tak wielka jest, jak i szerokość.
I zmierzył Miasto trzciną poprzez dwanaście tysięcy stadiów:
długość, szerokość i wysokość jego są równe.
17 I zmierzył jego mur – sto czterdzieści cztery łokcie:
miara, którą ma anioł, jest miarą człowieka.
18 A mur jego jest zbudowany z jaspisu,
a Miasto – to czyste złoto do szkła czystego podobne.
19 A warstwy fundamentu pod murem Miasta
zdobne są wszelakim drogim kamieniem.
Warstwa pierwsza – jaspis,
druga – szafir,
trzecia – chalcedon,
czwarta – szmaragd,
20 piąta – sardoniks,
szósta – krwawnik,
siódma – chryzolit,
ósma – beryl,
dziewiąta – topaz,
dziesiąta – chryzopraz,
jedenasta – hiacynt,
dwunasta – ametyst.
21 A dwanaście bram to dwanaście pereł:
każda z bram była z jednej perły.
I rynek Miasta to czyste złoto jak szkło przeźroczyste.
22 A świątyni w nim nie dojrzałem:
bo jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący
oraz Baranek.
23 I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca,
by mu świeciły,
bo chwała Boga je oświetliła,
a jego lampą – Baranek.
24 I w jego świetle będą chodziły narody,
i wniosą do niego królowie ziemi swój przepych.
25 I za dnia bramy jego nie będą zamknięte:
bo już nie będzie tam nocy.
26 I wniosą do niego przepych i skarby narodów.
27 A nic nieczystego do niego nie wejdzie
ani ten, co popełnia ohydę i kłamstwo,
lecz tylko zapisani w księdze życia Baranka.

Reklamy