Biblia w rok – 2 listopada

Czytania na 2 listopada
Księga Jeremiasza 51 – 52
Księga Koheleta 6
Ewangelia wg św. Mateusza 22

*****

Księga Jeremiasza 51 – 52

Zagłada Babilonu

1 To mówi Pan:
Oto sprowadzę na Babilon
i na mieszkańców Chaldei
niszczący wiatr.
2 Poślę do Babilonu tych, co przesiewają [zboże],
i przesieją go, i spustoszą ziemię,
bo się zewsząd zwrócą przeciw niemu
w dniu klęski.
3 Niech żaden z łuczników nie napina swego łuku
ani niech się nie przechwala swoim pancerzem!
Nie oszczędzajcie jego młodzieży,
zniszczcie całe jego wojsko!
4 Legną zabici w ziemi chaldejskiej,
przebici na jej ulicach.
5 Bo nie owdowiał ani Izrael, ani Juda
po swoim Bogu, Panu Zastępów.
Kraj zaś ich jest przepełniony winą
wobec Świętego Izraela.
6 Uciekajcie ze środka Babilonu!
Każdy niech ratuje swe życie!
Nie gińcie z powodu jego grzechu!
Nastał bowiem czas odwetu u Pana,
daje On mu zapłatę za to, co uczynił.
7 Babilon był w ręku Pana złotym kielichem,
upajającym całą ziemię.
Jego wino piły wszystkie narody,
dlatego w szał popadły.
8 Niespodziewanie upadł i załamał się Babilon:
podnieście nad nim lament!
Weźcie balsam na jego ranę,
może odzyska zdrowie.
9 Staraliśmy się Babilon uzdrowić,
lecz się nie dał wyleczyć.
Porzućmy go! Niech każdy idzie do swej ziemi!
Albowiem sąd nad nim dosięga nieba
i aż w obłoki się wznosi.
10 Ukazał Pan naszą sprawiedliwość.
Chodźmy, głośmy na Syjonie
dzieło Pana, Boga naszego!
11 Ostrzcie strzały, przygotowujcie tarcze!
Pan pobudza ducha króla Medii,
bo jego zamiary dotyczą zniszczenia Babilonu;
jest to zemsta Pana,
zemsta za Jego świątynię.
12 Podnieście znak przeciw murom Babilonu,
wzmocnijcie straże!
Postawcie posterunki,
przygotujcie zasadzki!
Jak bowiem postanowił Pan,
tak wprowadza w czyn
to, co ogłosił przeciw mieszkańcom Babilonu.
13 Ty, co mieszkasz nad wielkimi wodami,
wielkie skarby posiadasz:
nadszedł twój kres,
dopełniła się twa miara.
14 Pan Zastępów przysiągł na swe imię:
Nieuchronnie napełnię ciebie ludźmi jak szarańczą,
i podniosą nad tobą okrzyk wojenny.
15 On uczynił ziemię swoją mocą,
umocnił świat swoją mądrością
i swoim rozumem rozpostarł niebo.
16 Na dźwięk Jego głosu
huczą wody w niebie.
On podnosi chmury z krańców ziemi,
On czyni błyskawice, zapowiedzi deszczu,
i wysyła wiatr z jego zbiorników.
17 Nierozumny pozostaje każdy człowiek bez wiedzy;
wstydzić się musi bożka każdy złotnik,
bo podobizny, jakie odlał, są kłamstwem
i nie ma w nich tchnienia.
18 Są one nicością, tworem śmiesznym,
zginą w czasie obrachunku z nimi.
19 Nie takim jest dziedzictwo Jakuba.
Wszechświat bowiem On ukształtował.
Izrael zaś jest szczepem Jego dziedzictwa,
Pan Zastępów Jego imię.

O młocie Bożym i górze zagłady

20 Byłeś dla mnie młotem – narzędziem wojny.
Miażdżyłem tobą narody,
burzyłem tobą królestwa.
21 Miażdżyłem tobą konia i jeźdźca,
miażdżyłem tobą wóz i jego woźnicę.
22 Miażdżyłem tobą męża i kobietę,
miażdżyłem tobą starca i dziecko,
miażdżyłem tobą młodzieńca i dziewicę.
23 Miażdżyłem tobą pasterza i jego trzodę,
miażdżyłem tobą rolnika i jego zaprzęg,
miażdżyłem tobą rządców i kierowników.
24 Odpłacę Babilonowi i wszystkim mieszkańcom Chaldei
za wszystko zło wyrządzone Syjonowi
na waszych oczach – wyrocznia Pana.
25 Oto Ja na ciebie, góro zagłady
– wyrocznia Pana –
która wyniszczyłaś całą ziemię,
wyciągnę na ciebie rękę
i zepchnę cię ze skały,
czyniąc cię górą płonącą.
26 Nie będą brać z ciebie kamienia węgielnego
ani kamienia pod fundament,
ale będziesz opuszczona na wieki,
wyrocznia Pana.

Zdobycie Babilonu

27 Wznieście znaki w kraju!
Dmijcie w trąby wśród narodów!
Do świętej wojny z nim przygotujcie narody!
Zwołajcie przeciw niemu
królestwo Ararat, Minni i Aszkenaz!
Ustanówcie przeciw niemu dowódcę,
każcie sprowadzić konie, jak najeżoną szarańczę!
28 Do świętej wojny przeciw niemu przygotujcie narody,
króla Medii, jego przywódców i wszystkich jego urzędników,
całą ziemię, nad którą panuje.
29 Drży ziemia i dygoce,
bo się wypełniły plany Pana na Babilonie,
by obrócić ziemię babilońską
w niezamieszkałe pustkowie.
30 Bohaterowie babilońscy odstąpili od walki,
przebywają w warownych twierdzach.
Wyczerpała się ich siła,
stali się jak kobiety.
Budynki jego uległy spaleniu,
wyłamane zostały jego zasuwy.
31 Goniec zabiega drogę gońcowi,
a posłaniec posłańcowi,
by zawiadomić króla Babilonu,
że zdobyte jest zewsząd jego miasto,
32 że przejścia są zajęte,
umocnienia spalone ogniem,
a wszyscy wojownicy porażeni strachem.
33 To bowiem mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela:
Córa Babilonu jest jak klepisko,
kiedy je ubijają;
już niedługo przyjdzie na nią czas żniwa.

Odwet Boży za zburzenie Jerozolimy i lamentacja

34 Pożarł mnie i wyniszczył Nabuchodonozor, król babiloński,
następnie porzucił jak puste naczynie.
Niby smok mnie pochłonął,
wypełnił swe wnętrzności moimi rozkoszami,
<wypędził mnie>.
35 Mój ucisk i moja nędza – na Babilonie!
– powie Mieszkanka Syjonu.
Krew moja – na mieszkańcach Chaldei!
– powie Jerozolima.
36 Dlatego to mówi Pan:
Oto Ja będę bronił twej sprawy,
dopełnię twojej zemsty:
każę wyschnąć jego morzu,
a źródłu jego zaniknąć.
37 Babilon stanie się polem gruzów,
siedliskiem szakali,
przedmiotem zgrozy i drwin,
pozbawionym mieszkańców.
38 Ryczą oni jak lwy w gromadzie,
pomrukują niby młode lwiątka.
39 Gdy będą rozgrzani, przygotuję im ucztę,
upoję ich tak, że będą oszołomieni:
zasną wiecznym snem,
by się już nie przebudzić –
wyrocznia Pana.
40 Sprowadzę ich na rzeź jak jagnięta,
jak barany wraz z kozłami.
41 Jakże została zdobyta <Szeszak>
i wzięta chluba całej ziemi?
Jak się stał przedmiotem zgrozy
Babilon wśród narodów?
42 Wezbrało na Babilon morze,
pokryła go nawałnica bałwanów.
43 Stały się jego miasta pustynią,
ziemią bezwodną i stepem,
gdzie nikt nie mieszka,
ani nie przechodzi tamtędy żaden człowiek.

Przeciw Belowi

44 Ukarzę Bela w Babilonie,
wyrwę mu z paszczy, cokolwiek pochłonął.
Narody nie będą napływać doń więcej,
mur Babilonu musi upaść.
45 Wyjdź, mój narodzie, spośród niego!
Każdy niech ratuje swe życie
przed żarem gniewu Pana!
46 Nie upadajcie na duchu ani się lękajcie
wieści roznoszonej po kraju.
Jednego roku obiega ta wieść,
po niej następnego roku wieść druga.
Tymczasem w kraju gwałt panuje,
władca zwraca się przeciw władcy.
47 Dlatego oto nadchodzą dni,
kiedy ukarzę bożki Babilonu.
Cały jego kraj okryje hańba,
a wszyscy jego zabici będą leżeli pośrodku niego.
48 Wykrzykną radośnie nad Babilonem
niebo i ziemia
i wszystko, co jest w nich.
Z północy bowiem ciągną przeciw niemu
niszczyciele – wyrocznia Pana.

Odwet Boży na Babilonie

49 Również Babilon musi upaść
za poległych Izraela,
tak jak padli za Babilon
polegli z całego kraju.
50 W drogę, którzy ocaleliście od miecza,
nie zatrzymujcie się!
Choć oddaleni, wspominajcie Pana,
a Jerozolima niech będzie w waszej pamięci!
51 „Zawstydzeni jesteśmy, bo usłyszeliśmy zniewagę,
hańba okryła nasze oblicza,
bo weszli obcy
do świętych przybytków domu Pańskiego”.
52 Dlatego oto nadchodzą dni
– wyrocznia Pana –
kiedy ukarzę jego bożki,
a w całym kraju będą jęczeć ranni.
53 Bo gdyby nawet aż do nieba wynosił się Babilon
i gdyby niedostępną uczynił butną swą potęgę,
mimo to wyjdą ode Mnie jego pustoszyciele –
wyrocznia Pana.
54 Słuchaj! Krzyk się rozlega z Babilonu
i wielkie nieszczęście – z ziemi chaldejskiej.
55 Bo Pan pustoszy Babilon,
sprawia, że znika zeń głośne wołanie.
Huczą ich fale jak wielkie wody,
rozlega się łoskot ich głosu.
56 Albowiem niszczyciel ciągnie na Babilon:
jego bohaterowie zostaną pojmani,
połamane ich łuki.
Tak, Pan jest Bogiem odpłaty,
odpłaca niezawodnie.
57 Upoję ich przywódców i mędrców,
jego rządców, urzędników i bohaterów;
zapadną w wieczny sen,
tak że się nie zbudzą –
wyrocznia Króla,
na imię Mu Pan Zastępów.
58 To mówi Pan Zastępów:
Obszerny mur Babilonu
zwali się doszczętnie.
Wysokie jego bramy
spłoną w ogniu.
Na próżno więc trudzą się narody,
i z powodu ognia wysilają się ludy.

Groźba Jeremiasza wysłana do Babilonu

59 Polecenie, jakie powierzył prorok Jeremiasz Serajaszowi, synowi Neriasza, synowi Machsejasza, gdy się ten udawał z królem judzkim Sedecjaszem do Babilonu w czwartym roku jego panowania; Serajasz był głównym kwatermistrzem. 60 Opisał zaś Jeremiasz w jednej księdze całe nieszczęście, jakie miało przyjść na Babilon, mianowicie wszystkie przepowiednie spisane przeciw Babilonowi. 61 Jeremiasz powiedział do Serajasza: „Gdy przybędziesz do Babilonu, postaraj się przeczytać publicznie wszystkie te słowa. 62 Powiesz zaś: Panie, Ty zapowiedziałeś o tym miejscu, że je zniszczysz, tak że zostanie bez mieszkańców, bez ludzi i bez bydła; pozostanie pustkowiem na wieki. 63 Gdy skończysz czytać tę księgę, przymocujesz do niej kamień i wrzucisz ją do Eufratu, 64 mówiąc: Tak niech utonie Babilon, by już nie podniósł się z nieszczęścia, jakie na niego ześlę”.
Dotąd słowa Jeremiasza.

DODATEK HISTORYCZNY

1 W chwili objęcia rządów Sedecjasz miał dwadzieścia jeden lat i panował jedenaście lat w Jerozolimie. Matka jego miała na imię Chamutal i była córką Jeremiasza z Libny. 2 Sedecjasz postępował źle w oczach Pana, zupełnie podobnie, jak to czynił Jojakim. 3 Dlatego też gniew Pana był nad Jerozolimą i Judą do tego stopnia, że odrzucił On ich od swego oblicza, a Sedecjasz zbuntował się przeciw królowi babilońskiemu. 4 W dziewiątym roku jego panowania, dziesiątego miesiąca i dziesiątego dnia przybył król babiloński Nabuchodonozor wraz z całym swym wojskiem przeciw Jerozolimie i obległ ją, budując dokoła niej wały oblężnicze. 5 Miasto było oblężone aż do jedenastego roku króla Sedecjasza. 6 W czwartym zaś miesiącu, dziewiątego dnia, kiedy głód srożył się w mieście i nie było już chleba dla ludu kraju, 7 uczyniono wyłom w mieście. Wszyscy wojownicy uciekli z miasta nocą przez bramę między podwójnym murem powyżej ogrodów królewskich; Chaldejczycy zaś znajdowali się dokoła miasta. Wyszli więc drogą prowadzącą ku Arabie. 8 Wojsko chaldejskie ścigało króla i dopędziło Sedecjasza na stepie Jerycha; całe zaś jego wojsko opuściło go, idąc w rozsypkę. 9 Pojmali więc króla i zaprowadzili go do Ribla w kraju Chamat, do króla babilońskiego, który wydał na niego wyrok. 10 Król babiloński kazał zamordować synów Sedecjasza na jego oczach, a także wszystkich przywódców judzkich kazał zabić w Ribla. 11 Następnie wyłupił oczy Sedecjaszowi i kazał go zakuć w podwójne spiżowe kajdany. Potem uprowadził go król babiloński do Babilonu i wtrącił do więzienia aż do dnia jego śmierci.
12 W piątym zaś miesiącu dnia dziesiątego miesiąca – był to dziewiętnasty rok [rządów] króla babilońskiego Nabuchodonozora – wkroczył do Jerozolimy Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, sprawujący służbę przy królu, 13 i spalił świątynię Pańską i pałac królewski oraz wszystkie wielkie domy. 14 Całe zaś wojsko chaldejskie, które było z dowódcą straży przybocznej, zburzyło cały mur dokoła Jerozolimy. 15 Część ubogiej ludności, resztę ludu pozostałego w mieście oraz pozostałych rzemieślników dowódca straży przybocznej Nebuzaradan uprowadził do niewoli. 16 Spośród ubogiej ludności kraju dowódca straży przybocznej Nebuzaradan pozostawił niektórych jako uprawiających winnice i rolników.17 Chaldejczycy połamali kolumny spiżowe, które były w świątyni, podstawy i „morze” spiżowe w świątyni, a cały spiż wywieźli do Babilonu. 18 Wzięli także kotły, łopatki, nożyce [do oczyszczania lamp], kropielnice, czasze oraz wszystkie przedmioty spiżowe, używane przy sprawowaniu kultu. 19 Nadto zabrał dowódca straży patery, popielnice, kropielnice, kotły, świeczniki, czasze i kubki, cokolwiek było szczerozłote lub ze srebra. 20 Nie można było zważyć spiżu z tych wszystkich przedmiotów: z dwóch kolumn jednego „morza”, dwunastu spiżowych wołów pod „morzem” i podstaw, jakie kazał dla świątyni zrobić król Salomon. 21 Kolumny miały osiemnaście łokci wysokości każda, a sznur dwunastołokciowy ją opasywał; gruba na cztery palce, [w środku] była pusta. 22 Na niej była głowica spiżowa, a wysokość jednej głowicy wynosiła pięć łokci, a sieć i jabłka granatu były rozmieszczone dokoła głowicy, wszystko ze spiżu. Podobnie było przy drugiej kolumnie: osiem jabłek granatu na jeden łokieć, łokci zaś dwanaście. 23 Było więc dziewięćdziesiąt sześć jabłek granatu rozmieszczonych wzdłuż; razem mieściło się dokoła na sieci sto jabłek granatu.
24 Dowódca straży przybocznej pojmał najwyższego kapłana Serajasza, [jego] zastępcę kapłana Sefaniasza oraz trzech stróżów progu. 25 Z miasta zaś pojmał jednego dworzanina, który był dowódcą wojskowym, siedmiu ludzi spośród najbliższego otoczenia króla, których znaleziono w mieście, pisarza dowódcy wojskowego, sporządzającego spis ludności kraju, oraz sześćdziesięciu spośród prostej ludności, przebywającej w obrębie miasta. 26 Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, pojmał ich i zaprowadził do króla babilońskiego do Ribla. 27 Król babiloński kazał ich zabić, i zamordowano ich w Ribla, w kraju Chamat. Wówczas uprowadzono Judę do niewoli, daleko od własnego kraju. 28 Ludności zaś, jaką nakazał Nabuchodonozor uprowadzić do niewoli, było: w siódmym roku – trzy tysiące dwudziestu trzech mieszkańców Judy; 29 w osiemnastym roku Nabuchodonozora – osiemset trzydzieści dwie osoby z Jerozolimy; 30 w roku dwudziestym trzecim Nabuchodonozora dowódca straży przybocznej Nebuzaradan uprowadził do niewoli spośród mieszkańców Judy siedemset czterdzieści pięć osób. Razem więc było cztery tysiące sześćset osób.
31 W trzydziestym siódmym roku po uprowadzeniu do niewoli Jechoniasza, króla judzkiego, dwudziestego piątego dnia miesiąca, Ewil Merodak, król babiloński, w roku objęcia rządów ułaskawił Jechoniasza, króla judzkiego, i kazał go wyprowadzić z więzienia. 32 Rozmawiał z nim łaskawie i wyniósł jego tron ponad tron królów, którzy przebywali z nim w Babilonie. 33 Zdjął więc Jechoniasz swoje szaty więzienne i jadał zawsze u króla przez wszystkie dni swego życia. 34 Król babiloński zapewnił mu stałe utrzymanie, dzień po dniu, przez cały czas jego życia aż do śmierci.

Księga Koheleta 6

Zależność człowieka od Boga w używaniu dóbr doczesnych

1 Istnieje niedola, którą widziałem pod słońcem,
a która bardzo ciąży człowiekowi:
2 Użyczył Bóg komuś bogactwa i skarbów, i sławy –
tak że nie zbraknie mu niczego,
czego tylko zapragnie –
a tego używać Bóg mu nie pozwala,
lecz człowiek obcy tego używa,
to marność i przykre cierpienie.
3 Gdyby ktoś zrodził nawet stu synów
i żył wiele lat,
i dni jego lat się pomnożyły,
lecz dusza jego nie nasyciła się dobrem
i nawet pogrzebu by nie miał –
powiadam: Szczęśliwszy od niego nieżywy płód,
4 bo przyszedł jako nicość
i odchodzi w mroku,
a imię jego mrokiem zakryte;
5 i nawet słońca nie widział,
i nie wie niczego;
on większy ma spokój niż tamten.
6 A tamten gdyby nawet tysiące lat przeżył,
a szczęścia nie zażył żadnego –
czyż nie zdąża z wszystkimi na jedno miejsce?
7 Wszelka praca człowieka – dla jego ust,
a jednak żądza jego nie zaspokojona.
8 Bo czym góruje mędrzec nad głupcem?
Czym biedny, co wie, jak radzić sobie w życiu?
9 Lepsze jest to, na co oczy patrzą,
niż nie zaspokojone pragnienie.
To również jest marność i pogoń za wiatrem.
10 To, co jest, zostało już dawno nazwane,
i postanowiono, czym ma być człowiek:
toteż nie może on z tym się prawować,
który mocniejszy jest od niego.
11 Bo im więcej przy tym słów, tym większa marność:
co człowiekowi z tego przyjdzie?
12 A któż to wie, co w życiu dobre dla człowieka,
dopóki liczy marne dni swego życia,
które jakby cień przepędza?
Bo kto oznajmi człowiekowi,
co potem będzie pod słońcem?

Ewangelia wg św. Mateusza 22

Przypowieść o uczcie królewskiej

1 A Jezus znowu w przypowieściach mówił do nich: 2 „Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. 3 Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. 4 Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” 5 Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, 6 a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy [ich], pozabijali. 7 Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. 8 Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. 9 Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. 10 Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami. 11 Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nie ubranego w strój weselny. 12 Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. 13 Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. 14 Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”.

Sprawa podatku

15 Wtedy faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Go w mowie. 16 Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. 17 Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie?” 18 Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: „Czemu Mnie wystawiacie na próbę, obłudnicy? 19 Pokażcie Mi monetę podatkową!” Przynieśli Mu denara. 20 On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?” 21 Odpowiedzieli: „Cezara”. Wówczas rzekł do nich: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. 22 Gdy to usłyszeli, zmieszali się i zostawiwszy Go, odeszli.

Sprawa zmartwychwstania

23 W owym dniu przyszli do Niego saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli go 24 w ten sposób: „Nauczycielu, Mojżesz powiedział: Jeśli kto umrze bezdzietnie, niech jego brat weźmie wdowę po nim i wzbudzi potomstwo swemu bratu. 25 Otóż było u nas siedmiu braci. Pierwszy ożenił się i umarł, a ponieważ nie miał potomstwa, zostawił swoją żonę bratu. 26 Tak samo drugi i trzeci – aż do siódmego. 27 W końcu po wszystkich umarła ta kobieta. 28 Do którego więc z tych siedmiu należeć będzie przy zmartwychwstaniu? Bo wszyscy ją mieli [za żonę]”. 29 Jezus im odpowiedział: „Jesteście w błędzie, nie znając Pisma ani mocy Bożej. 30 Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie. 31 A co do zmartwychwstania umarłych, nie czytaliście, co wam Bóg powiedział w słowach: 32 Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba? Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych”. 33 A tłumy, słysząc to, zdumiewały się nad Jego nauką.

Największe przykazanie

34 Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, 35 a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę: 36 „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?” 37 On mu odpowiedział: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. 38 To jest największe i pierwsze przykazanie. 39 Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. 40 Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy”.

Mesjasz Synem Bożym

41 Gdy faryzeusze byli zebrani, Jezus zadał im takie pytanie: 42 „Co sądzicie o Mesjaszu? Czyim jest synem?” Odpowiedzieli Mu: „Dawida”. 43 Wtedy rzekł do nich: „Jakżeż więc Dawid natchniony przez Ducha może nazywać Go Panem, gdy mówi:
44 Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej,
aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje.
45 Jeśli więc Dawid nazywa Go Panem, to jak może być [tylko] jego synem?” 46 I żaden z nich nie mógł Mu odpowiedzieć. Nikt też od owego dnia nie odważył się więcej Go pytać.

Reklamy