Biblia w rok – 24 kwietnia

Czytania na 24 kwietnia
Księga Sędziów 15 – 16
Mądrość Syracha 24
1 List do Koryntian 2

*******

Księga Sędziów 15 – 16

Samson podpala plony Filistynów

1 Po kilku dniach w czasie żniw pszenicy Samson odwiedził swoją żonę. Przyniósł jej koźlę i oświadczył: „Chcę wejść do mojej żony, do jej pokoju”. Ojciec jej jednak zabronił mu wejścia. 2 I powiedział mu jej ojciec: „Pomyślałem sobie, żeś ją znienawidził i dlatego dałem ją twojemu towarzyszowi, ale czyż młodsza jej siostra nie jest piękniejsza niż ona? Weź sobie ją zamiast tamtej”. 3 Odpowiedział Samson: „W takim razie nie będę już miał żadnej winy wobec Filistynów, gdy im uczynię co złego”. 4 Samson odszedł, schwytał trzysta lisów, a wziąwszy pochodnie przywiązał ogon do ogona, a pośrodku między dwoma ogonami poprzyczepiał po jednej pochodni. 5 Następnie podpalił pochodnie, a rozpuściwszy lisy między zboża filistyńskie spalił sterty i zboża na pniu oraz winnice wraz z oliwkami. 6 Rzekli więc Filistyni: „Kto to uczynił?” Odpowiedziano: „Samson, zięć Timnity, ponieważ ten odebrał mu żonę i dał ją jego towarzyszowi”. Poszli wówczas Filistyni i spalili ogniem ją i jej ojca. 7 Samson dał im taką odpowiedź: „Ponieważ w ten sposób postąpiliście, dlatego nie spocznę, dopóki się nad wami nie zemszczę”. 8 I zadał im wielką klęskę, bijąc od bioder aż do goleni. Potem udał się do groty skalnej w Etam i tam przebywał.

Ośla szczęka

9 Wybrali się następnie Filistyni, aby rozbić obóz w Judzie, najazdy zaś swoje rozciągnęli aż do Lechi. 10 Rzekli wtenczas do nich mieszkańcy Judy: „Dlaczego wystąpiliście przeciwko nam?” – „Przyszliśmy pojmać Samsona – odpowiedzieli – aby mu odpłacić za to, co nam uczynił”. 11 Trzy tysiące mieszkańców Judy udało się wówczas do Samsona na szczyt góry skalnej w Etam ze słowami: „Czy nie wiesz, że Filistyni zawładnęli nami? Cóżeś nam uczynił?” Odpowiedział im: „Uczyniłem im to samo, co oni mnie uczynili”. 12 „Przyszliśmy cię związać – rzekli do niego – i oddać w ręce Filistynów”. Odparł na to Samson: „Przyrzeknijcie mi, że sami nie targniecie się na mnie”. 13 „Nie! – odrzekli – zwiążemy cię tylko i oddamy w ich ręce, ale cię nie zabijemy”. Związali go więc dwoma nowymi powrozami i sprowadzili ze skały. 14 Gdy tak znalazł się w Lechi, Filistyni krzycząc w triumfie wyszli naprzeciw niego, ale jego opanował duch Pana, i powrozy, którymi był związany w ramionach, stały się tak słabe jak lniane włókna spalone ogniem, a więzy poczęły pękać na jego rękach. 15 Znalazłszy więc szczękę oślą jeszcze świeżą, wyciągnął po nią rękę, uchwycił i zabił nią tysiąc mężów. 16 Rzekł wówczas Samson:
„Szczęką oślą ich rozgromiłem.
Szczęką oślą zabiłem ich tysiąc”.
17 Gdy przestał mówić, odrzucił szczękę i nazwał to miejsce Ramat-Lechi. 18 Następnie odczuł wielkie pragnienie i zwrócił się do Pana modląc się: „To Ty dokonałeś wielkiego ocalenia ręką swego sługi, a oto teraz albo przyjdzie mi umrzeć z pragnienia, albo wpaść w ręce nieobrzezanych”. 19 Wtenczas Bóg rozwarł szczelinę, która jest w Lechi, tak że wyszła z niej woda. [Samson] napił się jej i wróciły mu siły i ożył. Oto dlaczego nazwano to źródło En-Hakkore. Istnieje ono w Lechi do dnia dzisiejszego.20 I przez dwadzieścia lat sprawował sądy nad Izraelem za czasów Filistynów.

Samson w Gazie

1 Następnie udał się Samson do Gazy, gdzie ujrzawszy nierządnicę, poszedł do niej. 2 Powiadomiono o tym mieszkańców Gazy: „Samson tu przyszedł”. Otoczyli go więc i czekali na niego całą noc przy bramie miejskiej. Przez całą tę noc zachowywali się cicho, mówiąc: „Zabijemy go, gdy zacznie dnieć”. 3 Samson spał aż do północy, a kiedy wstał, ujął wrota miejskiej bramy wraz z jej podwojami i wyrwał je z zaworą, następnie włożył na swe barki i zaniósł na wierzch góry, znajdującej się naprzeciw Hebronu.

Samson zdradzony przez Dalilę

4 Później zakochał się w pewnej kobiecie imieniem Dalila, która mieszkała w dolinie Sorek. 5 Przyszli do niej władcy filistyńscy i powiedzieli: „Oszukaj go i dowiedz się, w czym tkwi jego wielka siła oraz jak moglibyśmy go pokonać, a następnie związać i obezwładnić. Każdy z nas da ci za to tysiąc srebrników”. 6 Rzekła więc Dalila do Samsona: „Powiedz mi, proszę cię, gdzie tkwi twoja wielka siła i czym można by cię związać i obezwładnić”. 7 Samson dał jej taką odpowiedź: „Gdyby mnie związano siedmioma surowymi linami jeszcze nie wyschłymi, wówczas osłabnę i stanę się zwykłym człowiekiem”. 8 Wtedy przynieśli jej władcy filistyńscy siedem surowych lin jeszcze nie wyschłych i związała go nimi. 9 Oni tymczasem uczynili na niego zasadzkę w pokoju, a ona krzyknęła: „Samsonie, Filistyni są nad tobą!” On jednak pozrywał liny, tak jak rwie się nitka zgrzebna, nadpalona przez ogień. Nie poznano więc, w czym tkwi jego siła. 10 Po jakimś czasie rzekła Dalila do Samsona: „Oszukałeś mnie, skłamałeś przede mną. Teraz powiedz mi, proszę cię, czym by cię można związać?” 11 Odpowiedział jej: „Gdyby mnie mocno związano nowymi powrozami, takimi, jakich jeszcze nie używano, wówczas osłabnę i stanę się zwykłym człowiekiem”. 12 Wzięła więc Dalila świeże powrozy, jeszcze nie używane, a gdy go nimi związała, rzekła do niego: „Filistyni nad tobą, Samsonie!” A uczynili na niego zasadzkę w pokoju, ale on pozrywał je na swoich barkach jak nici. 13 Wówczas rzekła Dalila do Samsona: „Aż dotąd oszukiwałeś mnie i kłamałeś przede mną? Powiedzże mi wreszcie, czym cię można związać?” Odpowiedział jej: „Gdybyś związała siedem splotów mojej głowy z motkiem nici, a wpleciony w nić palik wbiła w ziemię, <osłabnę i stanę się zwykłym człowiekiem>”. 14 Uśpiła go więc, następnie przywiązała siedem splotów włosów do motka nici, przybiła palikiem i zawołała na niego: „Filistyni nad tobą, Samsonie!” Ale on, ocknąwszy się ze snu, wyrwał palik, czółenko tkackie i motek nici. 15 Po jakimś czasie rzekła znów do niego: „Jak ty możesz mówić, że mnie kochasz, skoro serce twoje nie jest ze mną złączone? Oszukałeś mnie już trzy razy nie wyjaśniwszy mi, w czym tkwi twoja wielka siła”. 16 I gdy mu się tak każdego dnia naprzykrzała, że go przyprawiała o strapienie, a nawet o śmiertelne wyczerpanie, 17 wówczas otworzył przed nią całe swoje serce i wyznał jej: „Głowy mojej nie dotknęła nigdy brzytwa, albowiem od łona matki jestem Bożym nazirejczykiem. Gdyby mnie ogolono, siła moja odejdzie, osłabnę i stanę się zwykłym człowiekiem”. 18 Dalila zrozumiawszy, że jej otworzył całe swe serce, posłała po władców filistyńskich z wiadomością: „Przyjdźcie jeszcze raz, gdyż otworzył mi całe swoje serce”. Przyszli więc do niej władcy filistyńscy, niosąc srebro w swoich rękach. 19 Tymczasem uśpiła go na kolanach i przywołała jednego z mężczyzn, aby mu ogolił siedem splotów na głowie. Wtedy zaczęła go obezwładniać, a jego siła opuściła go. 20 Zawołała więc: „Filistyni nad tobą, Samsonie!” On zaś ocknąwszy się rzekł: „Wyjdę jak poprzednio i wybawię się”. Nie wiedział jednak, że Pan go opuścił. 21 Wówczas Filistyni pojmali go, wyłupili mu oczy i zaprowadzili do Gazy, gdzie przykuty dwoma łańcuchami z brązu musiał w więzieniu mleć ziarno.

Zemsta Samsona

22 Tymczasem włosy, niegdyś zgolone, poczęły mu odrastać na głowie. 23 Władcy zaś filistyńscy zebrali się, aby na cześć swego boga Dagona złożyć wielkie ofiary. Oddawali się radości i mówili: „Oto bóg nasz wydał w nasze ręce Samsona, wroga naszego”. 24 Widział to lud i sławił swego boga, wołając: „Oto bóg nasz wydał w nasze ręce Samsona, wroga naszego, tego, który pustoszył nasz kraj i wielu spośród nas pozabijał”.
25 Gdy serca ich były pełne radości, powiedzieli: „Przywołajcie Samsona, niech nas zabawia!” Przyprowadzono więc Samsona z więzienia i zabawiał ich. Postawiono go potem między dwiema kolumnami. 26 I rzekł Samson do chłopca, który go trzymał za rękę: „Prowadź mnie i pozwól mi dotknąć kolumn, na których stoi dom, abym się o nie oparł”. 27 W domu tym było pełno mężczyzn i kobiet. Byli tam wszyscy władcy filistyńscy, a na dachu około trzech tysięcy mężczyzn i kobiet, którzy się przypatrywali Samsonowi, gdy ich zabawiał. 28 Wtedy wezwał Samson Pana mówiąc: „Panie Boże, proszę Cię, wspomnij na mnie i przywróć mi siły przynajmniej na ten jeden raz! Boże, niech pomszczę raz jeden na Filistynach moje oczy”. 29 Ujął więc Samson obie kolumny, na których stał cały dom, oparł się o nie: o jedną – prawą ręką, o drugą – lewą ręką. 30 Następnie rzekł Samson: „Niech zginę wraz z Filistynami”. Gdy się zatem oparł o nie mocno, dom runął na władców i na cały lud, który w nim był zebrany. Tych, których wówczas zabił sam ginąc, było więcej aniżeli tych, których pozabijał w czasie całego swego życia. 31 Bracia jego i cały ród jego ojca przybyli, aby go zabrać. Wróciwszy, pochowali go między Sorea i Esztaol, w grobie Manoacha, jego ojca. Przez lat dwadzieścia sprawował on sądy nad Izraelem.

Mądrość Syracha 24

Przemowa mądrości

1 Mądrość wychwala sama siebie,
chlubi się pośród swego ludu.
2 Otwiera swe usta na zgromadzeniu Najwyższego
i ukazuje się dumnie przed Jego potęgą:
3 Wyszłam z ust Najwyższego
i niby mgła okryłam ziemię.
4 Zamieszkałam na wysokościach,
a tron mój na słupie z obłoku.
5 Okrąg nieba sama obeszłam
i przechadzałam się po głębi przepaści.
6 Na falach morza, na ziemi całej,
w każdym ludzie i narodzie zdobyłam panowanie.
7 Pomiędzy nimi wszystkimi szukałam miejsca, by spocząć –
[szukałam] w czyim dziedzictwie mam się zatrzymać.
8 Wtedy przykazał mi Stwórca wszystkiego,
Ten, co mnie stworzył, wyznaczył mi mieszkanie
i rzekł: „W Jakubie rozbij namiot
i w Izraelu obejmij dziedzictwo!”
9 Przed wiekami, na samym początku mię stworzył
i już nigdy istnieć nie przestanę.
10 W świętym Przybytku, w Jego obecności, zaczęłam pełnić świętą służbę
i przez to na Syjonie mocno stanęłam.
11 Podobnie w mieście umiłowanym dał mi odpoczynek,
w Jeruzalem jest moja władza.
12 Zapuściłam korzenie w sławnym narodzie,
w posiadłości Pana, w Jego dziedzictwie.
13 Wyrosłam jak cedr na Libanie
i jak cyprys na górach Hermonu.
14 Wyrosłam jak palma w Engaddi,
jak krzewy róży w Jerychu,
jak wspaniała oliwka na równinie,
wyrosłam w górę jak platan.
15 Wszystko przepoiłam wonnością jak cynamon i aspalat pachnący,
i miłą woń wydałam jak mirra wyborna,
jak galbanum, onyks, wonna żywica
i obłok kadzidła w przybytku.
16 Jak terebint gałęzie swe rozłożyłam,
a gałęzie moje – gałęzie chwały i wdzięku.
17 Jak szczep winny wypuściłam pełne krasy latorośle,
a kwiat mój [wyda] owoc sławy i bogactwa.
19 Przyjdźcie do mnie, którzy mnie pragniecie,
nasyćcie się moimi owocami!
20 Pamięć o mnie jest słodsza nad miód,
a posiadanie mnie – nad plaster miodu.
21 Którzy mnie spożywają, dalej łaknąć będą,
a którzy mnie piją, nadal będą pragnąć.
22 Kto mi jest posłuszny, nie dozna wstydu,
a którzy przeze mnie działać będą, nie zbłądzą.

Uwagi autora o mądrości i Prawie

23 Tym wszystkim jest księga przymierza Boga Najwyższego,
Prawo, które dał nam Mojżesz,
jako dziedzictwo plemionom Jakuba.
25 Zalewa ono mądrością jak Piszon
i jak Tygrys w dniach nowych płodów;
26 obficie napełnia rozumem jak Eufrat
i jak Jordan w czasie żniw;
27 wylewa naukę jak Nil
lub Gichon w czasie winobrania.
28 Pierwszy nie skończył go poznawać,
podobnie ani ostatni do dna go nie zgłębił,
29 gdyż myśl jego pełniejsza jest niż morze,
a rada głębsza niż Wielka Otchłań.
30 Ja zaś jestem jak odnoga rzeki
i jak wodociąg, co sprowadza wodę do ogrodu.
31 Powiedziałem: „Nawodnię mój ogród
i nasycę moją rolę”.
Oto moja odnoga stała się rzeką,
a rzeka moja – morzem.
32 Nadto sprawię, że nauka świecić będzie jak zaranie
i ukaże się jak najdalej.
33 Owszem, wyleję naukę jak proroctwo
i przekażę ją pokoleniom na wieki.
34 Patrzcie, że nie tylko dla siebie samego się natrudziłem,
lecz także i dla tych wszystkich, którzy jej szukają.

I List do Koryntian 2

Paweł apostołem mądrości krzyża

1 Tak też i ja przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam świadectwo Boże. 2 Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego 3 I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. 4 A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, 5 aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
6 A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. 7 Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, 8 tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; 9 lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego
ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało,
ani serce człowieka nie zdołało pojąć,
jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.
10 Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. 11 Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. 12 Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. 13 A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. 14 Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. 15 Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. 16 Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.