Biblia w rok – 4 listopada

Czytania na 4 listopada
Lamentacje 3 – 5
Księga Koheleta 8
Ewangelia wg św. Mateusza 24

*****

Lamentacje 3 – 5

SKARGA I POCIECHA

Pod ręką Bożą

Alef. 1 Jam człowiek, co zaznał boleści
pod rózgą Jego gniewu;
2 On mnie prowadził, iść kazał
w ciemnościach, a nie w świetle,
3 przeciwko mnie jednemu
cały dzień zwracał swą rękę.
Bet.
4 Zniszczył me ciało i skórę,
połamał moje kości,
5 osaczył mnie i nagromadził wokół
jadu i goryczy;
6 ciemność mi dał na mieszkanie,
tak jak umarłym na wieki.
Gimel.
7 Opasał mnie murem, nie wyjdę,
obciążył moje kajdany.
8 Nawet gdy krzyczę i wołam,
On tłumi moje błaganie;
9 głazami zagrodził mi drogi,
a ścieżki moje poplątał.
Dalet.
10 On dla mnie niedźwiedziem na czatach
i lwem w kryjówce;
11 sprowadził mnie z drogi i zmiażdżył,
porzucił mnie w nędzy;
12 łuk swój napiął i uczynił ze mnie
cel dla swej strzały.
He.
13 Sprawił, że tkwią w moich nerkach
strzały Jego kołczanu;
14 drwią ze mnie wszystkie narody:
jam stale treścią ich pieśni,
15 On mnie nasycił goryczą,
piołunem napoił.
Waw.
16 Starł mi zęby na żwirze,
pogrążył mnie w popiół.
17 Pozbawiłeś mą duszę spokoju,
zapomniałem o szczęściu.
18 I rzekłem: „Przepadła moc moja
i ufność moja do Pana”.

Jeszcze jest nadzieja

Zain.
19 Wspomnienie udręki i nędzy –
to piołun i trucizna;
20 stale je wspomina, rozważa
we mnie dusza.
21 Biorę to sobie do serca,
dlatego też ufam:
Chet.
22 Nie wyczerpała się litość Pana,
miłość nie zgasła.
23 Odnawia się ona co rano:
ogromna Twa wierność.
24 „Działem mym Pan” – mówi moja dusza,
dlatego czekam na Niego.

Polegać na Bogu

Tet.
25 Dobry jest Pan dla ufnych,
dla duszy, która Go szuka.
26 Dobrze jest czekać w milczeniu
ratunku od Pana.
27 Dobrze dla męża, gdy dźwiga
jarzmo w swojej młodości.
Jod.
28 Niech siedzi samotny w milczeniu,
gdy On na niego je włożył.
29 Niech usta pogrąży w prochu!
A może jest jeszcze nadzieja?
30 Bijącemu niech nadstawi policzek,
niechaj nasyci się hańbą!
Kaf.
31 Bo nie jest zamiarem Pana
odtrącić na wieki.
32 Gdyż jeśli uniży, ma litość
w dobroci swej niezmiernej;
33 niechętnie przecież poniża
i uciska synów ludzkich.
Lamed.
34 Gdy pod nogami się depcze
wszystkich jeńców kraju –
35 gdy prawa ludzkie się łamie
w obliczu Najwyższego,
36 gdy gnębi się w sądzie człowieka –
czyż Pan tego nie dostrzega?
Mem.
37 Któż rzekł i stało się,
gdy Pan tego nie nakazał?
38 Czyż nie pochodzi z ust Najwyższego
i niedola, i szczęście?
39 Czemu się skarży człowiek żyjący?
Mąż – na [karę za] grzechy?

Wyznanie grzechów

Nun.
40 Rozważmy, oceńmy swe drogi,
powróćmy do Pana;
41 wraz z dłońmi wznieśmy i serca
do Boga w niebiosach;
42 myśmy grzesznicy – odstępcy:
A Ty nie przebaczyłeś.

Skarga

Samek.
43 Odziałeś się w gniew, by nas ścigać,
zabijałeś, nie miałeś litości.
44 Ukryłeś się za obłokiem,
by prośba nie doszła.
45 Uczyniłeś z nas śmieci, plugastwo
pomiędzy ludami.
Pe.
46 Rozwarli na nas swe usta
wszyscy nieprzyjaciele –
47 naszym działem trwoga i pułapka,
ruina i zniszczenie.
48 Strumienie łez płyną mi z oczu
nad zniszczeniem Córy mego ludu.
Ain.
49 Nie ustaje w płaczu me oko,
bo nie ma ulgi,
50 póki nie spojrzy i nie zobaczy
Pan z niebios.
51 Oko me sprawia ból mojej duszy
z powodu córek mojego miasta.

Prośby wysłuchane

Sade.
52 Łowili mnie stale jak ptaka –
niesłusznie prześladujący;
53 w jamie chcieli mnie zniszczyć:
rzucali na mnie kamienie;
54 wody wezbrały ponad moją głowę:
rzekłem: „Jestem zgubiony”.
Kof.
55 Wzywałem imienia Twego, o Panie,
z przepastnej jamy,
56 słyszałeś mój krzyk: „Nie zatykaj
uszu na moją prośbę!”
57 Zbliżyłeś się w dniu, gdy Cię wzywałem,
rzekłeś – „Nie bój się!”

Prośba obecna

Resz.
58 <Już kiedyś>, Panie, obroniłeś mą sprawę,
ocaliłeś mi życie;
59 Panie, Ty widzisz mą krzywdę,
sprawę mą rozsądź!
60 Ty widzisz całą ich żądzę zemsty,
wszystko, co przeciw mnie knują.
Szin.
61 Ty słyszysz obelgi ich, Panie,
wszystko, co przeciw mnie knują;
62 podstępne słowa mych wrogów,
cały dzień godzą we mnie;
63 popatrz – czy siedzą, czy stoją,
ja jestem treścią ich pieśni.
Taw.
64 Oddaj im, Panie, zapłatę
według uczynków ich rąk:
65 Ześlij ślepotę na ich serca
i na nich Twoje przekleństwo!
66 Dopędź ich gniewem i wyniszcz
spod niebios <Twoich>, o Panie!

PONIŻENIE JEROZOLIMY

Bolesne zmiany

Alef.
1 Ach! Jakże sczerniało złoto,
zmieniło się złoto najczystsze!
Rozrzucone są święte kamienie
po rogach wszystkich ulic.
Bet.
2 Szlachetni synowie Syjonu,
cenieni jak czyste złoto,
jakże są poczytani za garnki z gliny –
robotę rąk garncarza.
Gimel.
3 Nawet szakale pierś dają
i karmią swoje młode;
a Córa Narodu okrutna
jak struś na pustyni.
Dalet.
4 Z pragnienia język ssącego
przysechł do podniebienia;
maleństwa o chleb błagały –
a nie było, kto by im łamał.
He.
5 Ci, co jadali przysmaki,
mdleli na ulicach,
a strojni niegdyś w purpurę,
obrali leże na gnoju.
Waw.
6 Wyrósł grzech Córy mojego ludu
na zbrodnię Sodomy,
co padła w jednej chwili,
chociaż nie tknięta rękami.

Skutki głodu

Zain.
7 Jej młodzieńcy nad śnieg jaśniejsi
i bielsi od mleka,
ciałem czerwieńsi nad koral,
wyglądali jak szafir.
Chet.
8 Pociemniał ich wygląd na węgiel,
na ulicy nie można ich poznać,
przylgnęła ich skóra do kości,
wyschła jak drewno.
Tet.
9 Szczęśliwsi mieczem zabici
niż ci, co pomarli z głodu,
którzy ginęli bezsilni
z braku płodów pola.
Jod.
10 Ręce czułych kobiet
gotowały swe dzieci:
były dla nich pokarmem w czas klęski
Córy mojego ludu.

Gniew Boży

Kaf.
11 Dopełnił Pan swej zapalczywości,
wylał żar swego gniewu;
na Syjonie rozpalił płomień,
by strawił jego fundamenty.
Lamed.
12 Nie wierzyli królowie świata
i nikt z mieszkańców ziemi,
że ciemięzca i wróg się wedrze
do bram Jerozolimy.

Wodzowie duchowi

Mem.
13 Z powodu grzechów jej proroków
i przestępstw jej kapłanów,
którzy w jej środku rozlali
krew sprawiedliwych,
Nun.
14 po ulicach błądzili jak ślepi,
krwią obryzgani;
tak iż nie można było
dotknąć ich ubrań.
Samek.
15 „Uciekać!”, wołano, „Nieczysty!”
„Uciekać!”, „Nie tykać!”
Gdy uciekli, błądzili wśród pogan,
nie mogli [tam] zamieszkać.
Pe.
16 Rozpędziło ich oblicze Pańskie,
już na nich nie patrzy;
nie ma się czci dla kapłanów
ani litości dla starszych.

Fałszywa ufność

Ain.
17 Dokąd mamy wyniszczać oczy
wypatrując na próżno pomocy?
Z utęsknieniem wyczekiwaliśmy narodu,
który nie mógł nas ocalić.
Sade.
18 Śledzono nasze kroki,
niepodobna wyjść na nasze place.
Koniec nasz bliski, dni się wypełniły,
tak, nadszedł nasz koniec.

Ucieczka króla

Kof.
19 Prędsi byli nasi prześladowcy
od orłów w powietrzu,
pędzili za nami po górach,
w pustyni na nas czyhali.
Resz.
20 Pomazaniec Pański – nasze tchnienie –
schwytany został w ich doły,
a myśmy o nim mówili: „W jego cieniu
będziemy żyć wśród narodów”.

O karę na Edomitów

Szin.
21 Ciesz się i raduj, Córo Edomu,
mieszkanko krainy Us.
Przejdzie do ciebie ten kielich,
upijesz się i obnażysz.
Taw.
22 Córo Syjonu, twa złość już ustała,
[Pan] na wygnanie cię nie pośle.
A twoją złość ukarze, Córo Edomu,
i grzechy twoje odsłoni.

SKARGA UKARANYCH

Opis niedoli

1 Wspomnij, Panie, na to, co nas spotkało,
spojrzyj i przypatrz się naszej hańbie.
2 Dziedziczny nasz dział przypadł obcym,
cudzoziemcom – nasze domostwa.
3 Sieroty, nie mamy już ojca,
a matki nasze jak wdowy.
4 Własną wodę za srebro pijemy,
za własne drzewo płacimy.
5 Pędzą nas z jarzmem na szyi,
ustajemy, a nie ma wytchnienia.
6 Do Egiptu wyciągaliśmy ręce,
i do Asyrii, by nasycić się chlebem.
7 Przodkowie nasi zgrzeszyli – ich nie ma,
a my dźwigamy ich grzechy.
8 Słudzy panują nad nami,
nikt nas nie ocala z ich ręki.
9 Życiem za chleb płacimy
wobec [groźby] miecza w pustyni.
10 Jak piec nasza skóra gorąca
od straszliwego głodu.
11 Na Syjonie hańbiono kobiety,
a dziewice po miastach Judy.
12 Rękami [wrogów] wieszani książęta,
nie było względów dla starszych.
13 Młodzieńcy młyn obracali,
chwiali się chłopcy pod drewnem.
14 Starsi porzucili bramę,
młodzieńcy – swe pieśni.
15 Znikła z serc naszych radość,
w żałobę przeszły nam tańce.
16 Diadem spadł z naszej głowy,
biada nam, bośmy zgrzeszyli.
17 Stąd nasze serca chorują
i oczy nasze zaćmione.
18 że góra Syjonu – pustkowiem,
że po niej krążą szakale.

Prośba

19 Lecz Ty, o Panie, Ty trwasz na wieki,
Twój tron – poprzez pokolenia.
20 Czemu chcesz o nas zapomnieć na zawsze,
po wszystkie dni nas opuścić?
21 Nawróć nas, Panie, do Ciebie wrócimy.
Dni nasze zamień na dawne!
22 Czyżbyś nas całkiem odtrącił?
Czy tak bardzo na nas się gniewasz?

Księga Koheleta 8

Władzy trzeba się podporządkować

1 Któż jest jak mędrzec
i któż poznał znaczenie rzeczy?
Mądrość człowieka rozjaśnia jego oblicze,
tak iż surowy wyraz jego twarzy się zmienia.
2 Rozkazów króla przestrzegaj,
pomny przysięgi złożonej przed Bogiem.
3 Nie sprawiaj sobie niepokoju –
odejdź sprzed jego oblicza!
Nie wdawaj się w złe sprawy,
bo wszystko, co tylko zechce, może uczynić,
4 ponieważ słowo królewskie ma moc,
a któż do niego powie: „Cóż ty czynisz?”

Pamiętać trzeba o przyszłym sądzie

5 Ten, kto przestrzega rozkazu,
nie wie, co to zła sprawa,
a serce mądre pamięta o czasie i sądzie.
6 Na każdą bowiem sprawę jest czas i sąd,
gdyż zło człowieka wielce na nim ciąży.
7 Bo nie wie wcale, co będzie,
a jak to będzie – któż mu oznajmi?
8 Nad duchem człowiek nie ma władzy,
aby go powstrzymać,
a nad dniem śmierci nie ma mocy.
Tak samo nie ma zwolnienia na wojnie
i nie uratuje nieprawość tego, kto ją popełnia.

Nie dać się zwieść pozornej niesprawiedliwości

9 To wszystko widziałem,
zwracając uwagę na wszystkie sprawy,
jakie się dzieją pod słońcem,
w czasie gdy człowiek jeden panuje nad drugim,
na jego nieszczęście.
10 Ponadto widziałem,
jak złoczyńców ze czcią składano w grobie,
a ludzie przychodzili i odchodzili z miejsca świętego,
i zapomniano w mieście o tym, co tamci czynili.
To również jest marność.
11 Ponieważ wyroku nad czynem złym
nie wykonuje się zaraz,
dlatego serce synów ludzkich
bardzo jest skore do czynów złych;
12 zwłaszcza że grzesznik czyni źle stokrotnie,
a jednak długo żyje.
Chociaż ja również i to poznałem,
że szczęści się tym, którzy Boga się boją,
dlatego że się Go boją.
13 Nie szczęści się zaś złoczyńcy,
i podobny do cienia, nie przedłuża on swych dni,
dlatego że nie ma w nim bojaźni
wobec Boga.
14 Jest marność, która się dzieje na ziemi:
są sprawiedliwi, którym się zdarza to,
na co zasługują grzesznicy,
a są grzesznicy, którym się zdarza to,
na co zasługują sprawiedliwi.
Rzekłem: I to jest marność.
15 Sławiłem więc radość,
bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem,
niż żeby jadł, pił i doznawał radości,
i by to go cieszyło przy jego trudzie
za dni jego życia,
które pod słońcem daje mu Bóg.

Planów Bożych nie może człowiek zbadać

16 Gdy swoją uwagę na to zwróciłem,
by poznać mądrość i przyjrzeć się dziełu,
jakie się dokonuje na ziemi –
bo ani w dzień, ani w nocy
snu nie zaznają oczy człowieka –
17 widziałem wszystkie dzieła Boże:
Człowiek nie może zbadać dzieła,
jakie się dokonuje pod słońcem;
jakkolwiek się trudzi,
by szukać – nie zbada.
A nawet mędrzec, chociażby twierdził, że je zna –
nie może go zbadać.

Ewangelia wg św. Mateusza 24

MOWA O ZBURZENIU JEROZOLIMY I PRZYJŚCIU CHRYSTUSA

Zniszczenie świątyni

1 Gdy Jezus szedł po wyjściu ze świątyni, podeszli do Niego uczniowie, aby Mu pokazać budowle świątyni. 2 Lecz On rzekł do nich: „Widzicie to wszystko? Zaprawdę, powiadam wam, nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. 3 A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do Niego uczniowie i pytali na osobności: „Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata?”

Początek boleści

4 Na to Jezus im odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. 5 Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. 6 Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! 7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. 8 Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.

Prześladowanie uczniów

9 Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia. 10 Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. 11 Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; 12 a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. 13 Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. 14 A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec.

Znaki zapowiadające zburzenie Jerozolimy

15 Gdy więc ujrzycie „ohydę spustoszenia”, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie – 16 wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry! 17 Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu. 18 A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz. 19 Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni! 20 A módlcie się, żeby ucieczka wasza nie wypadła w zimie albo w szabat. 21 Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. 22 Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.

Przyjście Chrystusa

23 Wtedy jeśliby wam kto powiedział: „Oto tu jest Mesjasz” albo: „Tam”, nie wierzcie! 24 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych. 25 Oto wam przepowiedziałem. 26 Jeśli więc wam powiedzą: „Oto jest na pustyni”, nie chodźcie tam!; „Oto wewnątrz domu”, nie wierzcie! 27 Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 28 Gdzie jest padlina, tam się i sępy zgromadzą.
29 Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. 30 Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. 31 Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego.

Przykład z drzewa figowego

32 A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato. 33 Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. 34 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. 35 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

Nieznany czas przyjścia

36 Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec. 37 A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 38 Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, 39 i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 40 Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. 41 Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.

Potrzeba czujności

42 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. 43 A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. 44 Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Przypowieść o słudze wiernym i niewiernym

45 Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdał jej żywność? 46 Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. 47 Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. 48 Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: „Mój pan się ociąga”, 49 i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, 50 to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. 51 Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Reklamy