Biblia w rok – 3 listopada

Czytania na 3 listopada
Lamentacje 1 – 2
Księga Koheleta 7
Ewangelia wg św. Mateusza 23

*****

Lamentacje 1 – 2

WINA I KARA

Smutek po klęsce

Alef.
1 Ach! Jakże zostało samotne
miasto tak ludne,
jak gdyby wdową się stała
przodująca wśród ludów,
władczyni nad okręgami
cierpi wyzysk jak niewolnica.
Bet.
2 Płacze, płacze wśród nocy,
na policzkach jej łzy,
a nikt jej nie pociesza
spośród wszystkich przyjaciół;
zdradzili ją wszyscy najbliżsi
i stali się wrogami.
Gimel.
3 Wygnańcem jest Juda przez nędzę
i ciężką niedolę,
mieszka pomiędzy ludami,
nie zaznał spoczynku;
dosięgli go wszyscy prześladowcy
pośród ucisku.
Dalet.
4 Drogi Syjonu w żałobie,
nikt nie spieszy na jego święta;
wszystkie jego bramy bezludne,
kapłani wzdychają,
dziewice znękane,
on sam pogrążony w goryczy.
He.
5 Wszyscy jego ciemięzcy są górą,
szczęśliwi są jego wrogowie,
albowiem zasmucił go Pan
za mnóstwo jego grzechów,
dzieci poszły w niewolę
[gnane] przed ciemięzcą.
Waw.
6 Opuściło Córę Syjonu
całe jej dostojeństwo;
przywódcy jej niby jelenie,
co paszy nie mają
i bezsilnie się wloką
przed łowcą.
Zain.
7 Jerozolima wspomina
w dniach tułaczki i biedy;
wszystkie cenne dobra
dawniej posiadane,
gdy naród wpadł w ręce wroga,
i nikt mu nie pomógł;
ciemięzcy patrząc szydzili
z jej zniszczenia.
Chet.
8 Jerozolima ciężko zgrzeszyła,
stąd budzi odrazę,
kto cenił ją – [teraz] nią gardzi,
gdyż widać jej nagość;
ona również wzdycha
i chce się wycofać.
Tet.
9 W fałdach jej sukni plugastwo:
niepomna była przyszłości;
wielce ją poniżono,
nikt nie spieszy z pociechą:
„Spojrzyj na nędzę mą, Panie,
bo wróg bierze górę”.
Jod.
10 Ciemięzca rękę wyciągnął
po wszystkie jej skarby,
a ona patrzyła na pogan,
jak do świątyni wtargnęli,
choć im zakaz wydałeś, iż nie wejdą
do Twego zgromadzenia.
Kaf.
11 Jęczy cały jej lud,
szukając chleba,
na żywność swoje skarby wydali,
by siły przywrócić:
„Wejrzyj, przypatrz się, Panie,
jak mnie znieważono”.

Skarga Jerozolimy

Lamed.
12 Wszyscy, co drogą zdążacie,
przyjrzyjcie się, patrzcie,
czy jest boleść podobna
do tej, co mnie przytłacza,
którą doświadczył mnie Pan,
gdy gniewem wybuchnął.
Mem.
13 Zesłał ogień z wysoka,
kazał mu wejść w moje kości;
zastawił sieć na me nogi,
sprawił, że się cofnęłam;
uczynił mnie spustoszoną,
cierpiącą dzień cały.
Nun.
14 Ciężkie brzemię mych grzechów
ręką Jego związanych
przygniata mi szyję,
mocą moją chwieje:
Pan wydał mnie w ręce,
którym nie zdołam się wymknąć.
Samek.
15 Odtrącił Pan ode mnie
wszystkich walecznych,
zgromadzenie przeciwko mnie zwołał,
by zniszczyć moją młodzież;
Pan jak w tłoczni podeptał
Dziewicę, Córę Judy.
Ain.
16 Oto dlaczego płaczę,
oko me łzy wylewa;
Pocieszyciel daleko ode mnie,
Ten, co by mi życie przywrócił;
straceni są moi synowie,
gdyż wróg był potężny.
Pe.
17 Wyciągnął Syjon swe ręce –
nikt go nie pociesza;
Pan nasłał na Jakuba
sąsiadów ciemięzców.
Stała się Jerozolima
ohydną w ich rękach.
Sade.
18 Sprawiedliwym okazał się Pan,
gdyż wzgardziłam Jego słowami –
słuchajcie, wszystkie narody,
na ból mój popatrzcie –
dziewice i moi młodzieńcy
poszli w niewolę.
Kof.
19 Wzywałam swoich przyjaciół,
a oni mnie zdradzili;
moi kapłani i starsi
zginęli w mieście,
kiedy szukali żywności,
by życie ratować.
Resz.
20 Spójrz, Panie, bo jestem w ucisku,
drgają me trzewia,
ściska się we mnie serce,
bo byłam oporna.
Na ulicy miecz się sroży,
a w domu – śmierć.
Szin.
21 Słyszano, że wzdycham,
lecz nikt nie pociesza;
wszyscy wrogowie na wieść o nieszczęściu
cieszą się, żeś Ty to uczynił.
Sprowadź dzień zapowiedziany,
by los mój ich spotkał.
Taw.
22 Cała ich złość niech stanie przed Tobą,
racz z nimi postąpić
podobnie, jak ze mną postąpiłeś
za wszystkie me grzechy;
bo liczne są moje udręki,
i serce me choruje.

KARZĄCA RĘKA BOGA

Miasto i kraj w gruzach

Alef.
1 Ach! Jak zaciemnił gniew Pana Córę Syjonu,
strącił z nieba na ziemię
chwałę Izraela,
nie wspomniał na podnóżek swych nóg
w dzień swego gniewu.
Bet.
2 Zburzył Pan bez litości
wszystkie siedziby Jakuba;
wywrócił w swej zapalczywości
twierdze Córy Judy,
rzucił o ziemię, zbezcześcił
królestwo i możnych.
Gimel.
3 Złamał w przypływie gniewu
wszelką moc Izraela,
cofnął swoją prawicę
od nieprzyjaciela;
w Jakubie rozniecił pożar,
co [wszystko] wokół trawi.
Dalet.
4 Jak wróg swój łuk naciągnął,
prawicę umocnił
i zabił jak nieprzyjaciel
wszystkich, co oczy radują,
w namiocie Córy Syjonu
wybuchnął gniewem jak ogniem.
He.
5 Pan stał się podobny do wroga:
starł Izraela,
wszystkie budowle poburzył,
poniszczył baszty,
pomnożył u Córy Judy
skargi po skargach.
Waw.
6 Zrujnował swój namiot jak ogród,
przybytek swój zburzył.
Na Syjonie Pan skazał na niepamięć
zgromadzenie i szabat;
w karzącym gniewie odtrącił
kapłana i króla.
Zain.
7 Pan swym ołtarzem pogardził,
pozbawił czci świątynię,
wydał w ręce nieprzyjaciół
mury jej warowni.
Podnieśli krzyk w domu Pańskim
jak w dzień uroczysty.
Chet.
8 Postanowił Pan wywrócić
szańce Córy Syjonu,
przeciągnął sznur [mierniczy],
nie cofnął ręki przed zniszczeniem,
przedmurze i mur pogrążył w żałobie:
pospołu one padają.
Tet.
9 Bramy runęły na ziemię:
połamał, pokruszył zawory;
jej król i książęta u pogan,
nie ma już Prawa,
nawet prorocy nie mają
widzenia od Pana.
Jod.
10 Usiedli na ziemi w milczeniu
starsi Córy Syjonu,
prochem głowy posypali,
przywdziali wory;
skłoniły głowy ku ziemi
dziewice jerozolimskie.

Ból dotkniętego klęską

Kaf.
11 Wzrok utraciłem od płaczu,
drgają me trzewia,
żółć się wylała na ziemię
przez klęskę Córy mego ludu,
gdy słabły niemowlę i dziecię
na placach miasta.
Lamed.
12 Do matek swoich mówiły:
„Gdzie żywność <i wino>?”
Padały jak ciężko ranione
na placach miasta,
gdy uchodziło z nich życie
na łonie ich matek.
Mem.
13 Jak cię pocieszyć? Z czym porównać?
Córo Jeruzalem!
Z czym cię porównać, by cię pocieszyć?
Dziewico, Córo Syjonu,
gdyż zagłada twoja wielka jak morze.
Któż cię uleczy?

Przyczyna i następstwa klęski

Nun.
14 Prorocy twoi miewali dla ciebie
widzenia próżne i marne,
nie odsłonili twojej złości,
by od wygnania cię ustrzec;
miewali dla ciebie widzenia
zwodnicze i próżne.
Samek.
15 W dłonie klaszczą nad tobą,
wszyscy, co drogą przechodzą,
gwiżdżą i kiwają głowami
nad Córą Jeruzalem:
„Więc to ma być Miasto, cud piękna,
radość całego świata?”
Pe.
16 Rozwarli na ciebie swe usta
wszyscy twoi wrogowie;
gwizdali, zgrzytali zębami.
„Pochłonęliśmy <je> – rzekli –
oto jest dzień upragniony.
Osiągnęliśmy go, widzimy”.
Ain.
17 Uczynił Pan, co postanowił,
wypełnił swą groźbę,
zapowiedzianą w dniach dawnych:
bez litości obalił,
rozweselił wroga nad tobą,
wywyższył moc twych ciemięzców.

Nawoływanie

Sade.
18 Wołaj sercem do Pana,
Dziewico, Córo Syjonu;
niech łzy twe płyną jak rzeka
we dnie i w nocy;
nie dawaj sobie wytchnienia,
niech źrenica twego oka nie zna spoczynku!
Kof.
19 Powstań, wołaj po nocy
przy zmianach straży,
wylewaj swe serce jak wodę
przed Pańskim obliczem,
podnoś do Niego swe ręce
o życie twoich niemowląt,
<które padały z głodu
na rogach wszystkich ulic>.
Resz.
20 Spojrzyj, Panie, i rozważ,
komuś tak kiedy uczynił:
Czy kobiety mają jeść owoc swego łona –
pieszczone niemowlęta?
Czy w świątyni Pańskiej ma się zabijać
kapłana i proroka?
Szin.
21 Legli w prochu ulicy:
chłopiec i starzec,
moje dziewice i moi młodzieńcy
padli od miecza;
zabiłeś ich w dniu swego gniewu,
zgładziłeś bez litości.
Taw.
22 Zwołałeś jak gdyby na święto
wszystkie me trwogi zewsząd.
Nikt się w dniu gniewu Pańskiego
nie ostał, nie umknął:
tych, co pieściłam, chowałam,
wróg mój wyniszczył.

Księga Koheleta 7

PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIE MĄDROŚCI

Człowiek mądry patrzy na życie poważnie

1 Lepsze jest dobre imię niż wonne olejki,
a dzień śmierci niż dzień urodzenia.
2 Lepiej jest iść do domu żałoby,
niż iść do domu wesela,
bo w tamtym jest koniec każdego człowieka,
i człowiek żyjący bierze to sobie do serca.
3 Lepszy jest smutek niż śmiech,
bo przy smutnym obliczu serce jest dobre.
4 Serce mędrców jest w domu żałoby,
a serce głupców w domu wesela.
5 Lepiej jest słuchać karcenia przez mędrca,
niż słuchać pochwały ze strony głupców.
6 Bo czym trzaskanie cierni [płonących] pod kotłem,
tym jest śmiech głupiego.
I to jest także marnością.

Mądrość strzeże przed wielkimi błędami

7 Bo rzecz przywłaszczona może ogłupić mędrca,
a przekupstwo czyni serce przewrotnym.
8 Lepszy jest koniec mowy niż jej początek,
lepszy jest umysł cierpliwy niż pyszny.
9 Nie bądź pochopny w duchu do gniewu,
bo gniew przebywa w piersi głupców.
10 Nie mów: „Jak się to dzieje,
że dawne dni były lepsze niż obecne?” –
Bo nieroztropnie o to się pytasz.
11 Lepsza jest mądrość niż dziedzictwo,
i z większym pożytkiem dla tych, którzy widzą słońce.
12 Bo w cieniu mądrości,
jak w cieniu pieniądza;
a większa jest jeszcze korzyść z poznania mądrości:
darzy życiem tego, który ją posiada.
13 Przypatrz się dziełu Bożemu!
Bo któż naprostować może to, co On skrzywił?
14 Gdy ci się dobrze wiedzie, ciesz się z tego,
a wiedzie ci się źle, wtedy to rozważ:
zarówno jedno jak i drugie sprawia Bóg,
ponieważ człowiek nie może dociec
niczego zgoła, co będzie potem.
15 Wszystko widziałem za marnych dni moich:
tu sprawiedliwy, który ginie przy swej sprawiedliwości,
a tu złoczyńca, który przy złości swej długo żyje.
16 Nie bądź przesadnie sprawiedliwy
i nie uważaj się za zbyt mądrego!
Dlaczego miałbyś sobie sam zgotować zgubę?
17 Nie bądź zły do przesady
i nie bądź głupcem.
Dlaczego miałbyś przed czasem swym umrzeć?
18 Dobrze, jeżeli się trzymasz jednego,
a od drugiego ręki swej też nie odejmiesz,
bo kto się boi Boga,
tego wszystkiego uniknie.
19 Mądrość czyni mądrego silniejszym
niźli dziesięciu mocarzy, którzy są w mieście.
20 Bo nie ma na ziemi człowieka sprawiedliwego,
który by [zawsze] postępował dobrze, a nigdy nie zgrzeszył.
21 Nie zwracaj też uwagi
na wszystkie rozmowy, jakie się prowadzi,
ażebyś czasem nie usłyszał,
jak ci złorzeczy twój sługa.
22 Bo często przecież, jak sam wiesz,
ty także innym złorzeczyłeś.

Mądrość w istocie swej jest niedostępna

23 To wszystko badałem i miałem na uwadze mądrość.
Mówiłem: „Chciałbym być mądrym!” –
lecz mądrość jest dla mnie niedostępna.
24 Niedostępne jest to, co istnieje,
i niezgłębione – któż może to zbadać?
25 Zwróciłem swój umysł ku temu,
by poznać, badać i szukać
mądrości i słusznej oceny,
by poznać, że zło jest głupotą,
a wielka głupota – szaleństwem.
26 I przekonałem się,
że bardziej gorzką niż śmierć jest kobieta,
bo ona jest siecią, serce jej sidłem,
a ręce jej więzami.
Kto Bogu jest miły, ten się od niej ustrzeże,
lecz grzesznika ona usidli.
27 Oto, do czego doszedłem – powiada Kohelet –
jedno z drugim porównując, by znaleźć słuszną ocenę,
28 której nadal szukam, a nie znajduję.
Znalazłem jednego [prawego] mężczyznę pośród tysiąca,
ale kobiety [prawej] w tej liczbie nie znalazłem.
29 Tylko, oto co stwierdziłem:
Bóg uczynił ludzi prawymi,
lecz oni szukają rozlicznych wybiegów.

Ewangelia wg św. Mateusza 23

MOWA JEZUSA PRZECIW UCZONYM W PIŚMIE I FARYZEUSZOM

Ostrzeżenie przed uczonymi w Piśmie

1 Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: 2 „Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. 3 Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. 4 Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. 5 Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. 6 Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. 7 Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. 8 Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. 9 Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. 10 Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. 11 Największy z was niech będzie waszym sługą. 12 Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.

Biada obłudnikom

13 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą.
15 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami.
16 Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy mówicie: Kto by przysiągł na przybytek, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą. 17 Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy przybytek, który uświęca złoto? 18 Dalej: Kto by przysiągł na ołtarz, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na ofiarę, która jest na nim, ten jest związany przysięgą. 19 Ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę? 20 Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim leży. 21 A kto przysięga na przybytek, przysięga na niego i na Tego, który w nim mieszka. 22 A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada.
23 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. 24 Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!
25 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości. 26 Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta.
27 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. 28 Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.
29 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych, 30 i mówicie: „Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie byliśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków”. 31 Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków! 32 Dopełnijcie i wy miary waszych przodków! 33 Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle?
34 Dlatego oto Ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych. Jednych z nich zabijecie i ukrzyżujecie; innych będziecie biczować w swych synagogach i przepędzać z miasta do miasta. 35 Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem. 36 Zaprawdę, powiadam wam: Przyjdzie to wszystko na to pokolenie.

Jezus odwraca się od Miasta

37 Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani! Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta zbiera pod skrzydła, a nie chcieliście. 38 Oto wasz dom zostanie wam pusty. 39 Albowiem powiadam wam: Nie ujrzycie Mnie odtąd, aż powiecie: Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie”.