Biblia w rok – 5 września

Czytania na 5 września
Księga Izajasza 1 – 2
Księga Psalmów 83
Apokalipsa św Jana 10

*****

Księga Izajasza 1 – 2

KSIĘGA GRÓŹB
WYPOWIEDZI PRZECIW JUDZIE I JEROZOLIMIE POPRZEDZAJĄCE WOJNĘ
SYRO-EFRAIMSKĄ

Tytuł

1 Widzenie Izajasza, syna Amosa, które miał w sprawie Judy i Jerozolimy, w czasach królów judzkich: Ozjasza, Jotama, Achaza i Ezechiasza.

Niewierność i głupota narodu

2 Niebiosa, słuchajcie, ziemio, nadstaw uszu,
bo Pan przemawia:
„Wykarmiłem i wychowałem synów,
lecz oni wystąpili przeciw Mnie.
3 Wół rozpoznaje swego pana
i osioł żłób swego właściciela,
Izrael na niczym się nie zna,
lud mój niczego nie rozumie”.

Kara na Judę

4 Biada ci, narodzie grzeszny, ludu obciążony nieprawością,
plemię zbójeckie, dzieci wyrodne!
Opuścili Pana, wzgardzili Świętym Izraela,
odwrócili się wstecz.
5 Gdzie was jeszcze uderzyć,
skoro mnożycie przestępstwa?
Cała głowa chora, całe serce osłabłe;
6 od stopy nogi do szczytu głowy nie ma w nim części nietkniętej:
rany i sińce i opuchnięte pręgi,
nie opatrzone ani przewiązane,
ni złagodzone oliwą.
7 Kraj wasz spustoszony, wasze miasta ogniem spalone,
cudzoziemcy tratują wam niwy na waszych oczach:
spustoszenie jak po zagładzie Sodomy.
8 Córa Syjonu ostała się
jak chatka w winnicy,
jak szałas w ogrodzie warzywnym,
jak miasto oblężone.
9 Gdyby nam Pan Zastępów nie zostawił Reszty,
stalibyśmy się jak Sodoma,
podobni bylibyśmy Gomorze.

Przeciw religijnej obłudzie

10 Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy,
daj posłuch prawu naszego Boga, ludu Gomory!
11 „Co mi po mnóstwie waszych ofiar? –
mówi Pan.
Syt jestem całopalenia kozłów
i łoju tłustych cielców.
Krew wołów i baranów,
i kozłów mi obrzydła.
12 Gdy przychodzicie, by stanąć przede Mną,
kto tego żądał od was,
żebyście wydeptywali me dziedzińce?
13 Przestańcie składania czczych ofiar!
Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu;
święta nowiu, szabaty, zwoływanie świętych zebrań…
Nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości.
14 Nienawidzę całą duszą
waszych świąt nowiu i obchodów;
stały Mi się ciężarem;
sprzykrzyło Mi się je znosić!
15 Gdy wyciągniecie ręce,
odwrócę od was me oczy.
Choćbyście nawet mnożyli modlitwy,
Ja nie wysłucham.
Ręce wasze pełne są krwi.
16 Obmyjcie się, czyści bądźcie!
Usuńcie zło uczynków waszych
sprzed moich oczu!
Przestańcie czynić zło!
17 Zaprawiajcie się w dobrem!
Troszczcie się o sprawiedliwość,
wspomagajcie uciśnionego,
oddajcie słuszność sierocie,
w obronie wdowy stawajcie!
18 Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! –
mówi Pan.
Choćby wasze grzechy były jak szkarłat,
jak śnieg wybieleją;
choćby czerwone jak purpura,
staną się jak wełna.
19 Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni,
dóbr ziemskich będziecie zażywać.
20 Ale jeśli się zatniecie w oporze,
miecz was wytępi”.
Albowiem usta Pańskie [to] wyrzekły.

Elegia nad Jerozolimą

21 Jakżeż to miasto wierne
stało się nierządnicą?
Syjon był pełen rozsądku,
sprawiedliwość w nim mieszkała,
a teraz zabójcy!
22 Twe srebro żużlem się stało,
wino twoje z wodą zmieszane.
23 Twoi książęta zbuntowani,
wspólnicy złodziei;
wszyscy lubią podarki,
gonią za wynagrodzeniem.
Nie oddają sprawiedliwości sierocie,
sprawa wdowy nie dociera do nich.
24 Przeto [taka jest] wyrocznia Pana,
Boga Zastępów, Wszechwładcy Izraela;
„Ach! uraduję się kosztem moich wrogów,
pomszczę się na mych nieprzyjaciołach.
25 Obrócę rękę moją na ciebie,
wypalę do czysta twą rudę
i usunę cały twój ołów.
26 Przywrócę twoich sędziów jak dawniej,
i twoich radnych jak na początku.
Wówczas cię nazwą: Miastem Sprawiedliwości,
Grodem Wiernym”.
27 Syjon okupi się poszanowaniem prawa,
a jego nawróceni sprawiedliwością.
28 Buntownicy zaś i grzesznicy razem będą starci,
a odstępujący od Pana wyginą.

Przeciw świętym drzewom

29 Zaiste, wstyd wam będzie z powodu terebintów,
któreście umiłowali,
zarumienicie się wobec gajów,
któreście obrali sobie.
30 Bo będziecie jak terebint
ze zwiędłym listowiem
i jak ogród, w którym nie ma wody.
31 I stanie się mocarz podpałką,
a dzieło jego iskrą.
Zapłoną razem oboje,
a nikt nie ugasi.

Trwały pokój mesjański

1 Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy:
2 Stanie się na końcu czasów,
że góra świątyni Pańskiej
stanie mocno na wierzchu gór
i wystrzeli ponad pagórki.
Wszystkie narody do niej popłyną,
3 mnogie ludy pójdą i rzekną:
„Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską
do świątyni Boga Jakubowego!
Niech nas nauczy dróg swoich,
byśmy kroczyli Jego ścieżkami.
Bo Prawo wyjdzie z Syjonu
i słowo Pańskie – z Jeruzalem”.
4 On będzie rozjemcą pomiędzy ludami
i wyda wyroki dla licznych narodów.
Wtedy swe miecze przekują na lemiesze,
a swoje włócznie na sierpy.
Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza,
nie będą się więcej zaprawiać do wojny.
5 Chodźcie, domu Jakuba,
postępujmy w światłości Pańskiej!

Sąd Boży nad pysznymi

6 Zaiste, odrzuciłeś Twój lud, dom Jakuba,
bo pełen jest wróżbitów
i wieszczków jak Filistyni;
na zgodę uderza w ręce cudzoziemców.
7 Kraj jego pełen jest srebra i złota,
a skarby jego są niezliczone.
Kraj jego pełen jest koni,
a wozy jego nieprzeliczone.
8 Kraj jego pełen jest bożyszczy…
[Oni] wielbią rąk swoich dzieło,
które wykonały ich palce.
9 Poniżył się człowiek, upodlił śmiertelny;
nie przebaczaj im!
10 Wejdź między skały, ukryj się w prochu
ze strachu przed Panem,
przed blaskiem Jego majestatu,
kiedy powstanie, by przerazić ziemię.
11 Wyniosłe oczy człowieka się ukorzą
i duma ludzka będzie poniżona.
Sam tylko Pan się wywyższy
dnia owego.
12 Albowiem dzień Pana Zastępów nadejdzie
przeciw wszystkim pysznym i nadętym
i przeciw wszystkim hardym, by się ukorzyli,
13 przeciw wszystkim cedrom Libanu,
wysoko się wzbijającym,
i przeciw wszystkim dębom Baszanu,
14 przeciw wszystkim górom niebotycznym
i przeciw wszystkim pagórkom wyniosłym,
15 przeciw każdej wieży strzelistej
i przeciw wszystkim murom obronnym,
16 przeciw wszystkim okrętom Tarszisz
i przeciw wszystkim statkom zbytkownym.
17 Wtedy pycha człowieka będzie poniżona,
a upokorzona ludzka wyniosłość.
Sam tylko Pan się wywyższy
dnia owego,
18 posągi zaś bożków całkowicie znikną.
19 Wtedy wejdą do jaskiń skalnych
i do jam podziemnych
ze strachu przed Panem,
przed blaskiem Jego majestatu,
kiedy powstanie, by przerazić ziemię.
20 Owego dnia człowiek wyrzuci kretom i nietoperzom
bożki swe srebrne i bałwany złote,
zrobione po to, by im cześć oddawał,
21 gdy wejdzie między rozpadliny skalne
i w szczeliny opoki
ze strachu przed Panem,
i przed blaskiem Jego majestatu,
kiedy powstanie, by przerazić ziemię.
22 Zaniechajcie człowieka,
który ledwie dech ma w nozdrzach.
Bo na ile go ocenić?

Księga Psalmów

PSALM 83(82)

Boże, upokórz sprzymierzonych wrogów!

1 Pieśń. Psalm. Asafowy.
2 O Boże, nie trwaj w milczeniu,
nie milcz i nie spoczywaj, Boże!
3 Bo oto burzą się Twoi wrogowie
i podnoszą głowę ci, którzy Cię nienawidzą.
4 Knują spisek przeciwko Twojemu ludowi,
zmawiają się przeciw tym, których strzeżesz.
5 „Pójdźcie – mówią – wytraćmy ich spośród narodów,
by więcej nie wspominano imienia Izraela”.

6 Zaiste, zmawiają się jednomyślnie
i przeciw Tobie zawierają przymierze:
7 Namioty Edomu z Izmaelitami,
Moab i Hagryci,
8 Gebal, Ammon i Amalek,
kraj Filistynów i mieszkańcy Tyru.
9 Także Asyryjczycy połączyli się z nimi,
dla synów Lota stali się ramieniem.

10 Uczyń im jak Madianitom i Siserze,
jak Jabinowi nad potokiem Kiszon,
11 którzy polegli pod Endor,
stali się nawozem dla ziemi.
12 Z ich książętami postąp jak z Orebem,
jak z Zeebem, z Zebachem i z Salmunną,
z wszystkimi ich przywódcami,
13 którzy mówili: „Zagarnijmy
dla siebie kraj Boga!”

14 O Boże mój, uczyń ich podobnymi do źdźbeł ostu,
do plew gnanych wichurą.
15 Jak ogień pożera lasy,
jak pożoga wypala góry,
16 tak ich ścigaj Twoją nawałnicą
i burzą Twoją wpraw ich w zamieszanie!
17 Okryj hańbą ich oblicze,
aby szukali imienia Twego, Panie!
18 Niech wstyd i trwoga ogarną ich na zawsze,
niech będą pohańbieni i zginą!
19 Niechaj poznają Ciebie i wiedzą,
że tylko Ty, który sam jeden masz Jahwe na imię,
jesteś Najwyższy nad całą ziemią.

Apokalipsa św Jana 10

Książeczka ostatecznych wyroków

1 I ujrzałem innego potężnego anioła,
zstępującego z nieba,
obleczonego w obłok,
tęcza była nad jego głową,
a oblicze jego było jak słońce,
a nogi jego jak słupy ogniste,
2 i w prawej ręce miał otwartą książeczkę.
Nogę prawą postawił na morzu,
a lewą na ziemi.
3 I zawołał donośnym głosem tak, jak ryczy lew.
A kiedy zawołał,
siedem gromów przemówiło swym głosem.
4 Skoro przemówiło siedem gromów,
zabrałem się do pisania,
lecz usłyszałem głos mówiący z nieba:
„Zapieczętuj to, co siedem gromów powiedziało,
i nie pisz tego!”
5 Anioł zaś, którego ujrzałem stojącego na morzu i na ziemi,
podniósł ku niebu prawą rękę
6 i przysiągł na Żyjącego na wieki wieków,
który stworzył niebo i to, co w nim jest,
i ziemię, i to, co w niej jest,
i morze, i to, co w nim jest,
że już nie będzie zwłoki,
7 ale w dniach głosu siódmego anioła,
gdy będzie miał trąbić,
misterium Boga się dokona,
tak jak podał On dobrą nowinę sługom swym prorokom.
8 A głos, który słyszałem z nieba,
znów usłyszałem, jak zwracał się do mnie w słowach:
„Idź,
weź księgę otwartą w ręce anioła stojącego na morzu i na ziemi!”.
9 Poszedłem więc do anioła,
mówiąc mu, by dał mi książeczkę.
I rzecze mi:
„Weź i połknij ją,
a napełni wnętrzności twe goryczą,
lecz w ustach twych będzie słodka jak miód”.
10 I wziąłem książeczkę z ręki anioła
i połknąłem ją,
a w ustach moich stała się słodka jak miód,
a gdy ją spożyłem,
goryczą napełniły się moje wnętrzności.
11 I mówią mi:
„Trzeba ci znów prorokować o ludach, narodach, językach i o wielu królach”.

Reklamy