14 listopada – wspomnienie dowolne bł. Marii Luizy Merkert, dziewicy

PIERWSZE CZYTANIE
Mdr 7, 22 – 8, 1
Pochwała Mądrości

Czytanie z Księgi Mądrości
Jest w Mądrości duch rozumny, święty, jedyny, wieloraki, subtelny, rączy, przenikliwy, nieskalany, jasny, niezadający bólu, miłujący dobro, bystry, niepowstrzymany, dobroczynny, miłujący ludzi, mocny, niezawodny, beztroski, wszechmogący i wszystkowidzący, przenikający wszelkie duchy rozumne, czyste i najsubtelniejsze. Mądrość bowiem jest ruchliwsza od wszelkiego ruchu; przez wszystko przechodzi i przenika dzięki czystości. Jest bowiem tchnieniem mocy Bożej i przeczystym wypływem chwały Wszechmocnego, dlatego nic skażonego do niej nie przylgnie. Jest bowiem odblaskiem wieczystej światłości, zwierciadłem bez skazy działania Boga, obrazem Jego dobroci. Jedna jest, a wszystko może, pozostając sobą, wszystko odnawia, a przez pokolenia zstępując w dusze święte, kształtuje przyjaciół Bożych i proroków. Bóg bowiem miłuje tylko tego, kto przebywa z Mądrością. Bo ona piękniejsza niż słońce i niż wszelki gwiazdozbiór. Porównana ze światłością – uzyska pierwszeństwo, po tamtej bowiem nastaje noc, a Mądrości zło nie przemoże. Sięga potężnie od krańca do krańca i włada wszystkim z dobrocią.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 119 (118), 89-90. 91 i 130. 135 i 175 (R.: por. 89)

Refren: Słowo Twe, Panie, niezmienne na wieki.

Twoje słowo, Panie, jest wieczne, *
niezmienne jak niebiosa.
Twoja wierność przez pokolenia, *
umocniłeś ziemię, by trwała.

Refren.

Wszystko trwa do dzisiaj według Twych wyroków, *
bo wszelkie rzeczy Ci służą.
Poznanie Twoich słów oświeca *
i naucza niedoświadczonych.

Refren.

Okaż Twemu słudze światłość swego oblicza *
i naucz mnie Twoich ustaw.
Niech żyje moja dusza i niech Ciebie chwali, *
niech mnie wspierają Twoje wyroki.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 15, 5ab

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem krzewem winnym, a wy – latoroślami.
Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 17, 20-25
Królestwo Boże jest pośród was

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest». Do uczniów zaś rzekł: «Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Wszystko, o czym czytamy na kartach Ewangelii, Jezus uczyniłby nawet wówczas, gdyby na ziemi żył tylko jeden człowiek. Co więcej, skoro jest tak wielu ludzi na świecie, wszystkie zbawcze czyny Chrystusa odnoszą się do wszystkich i zarazem do każdego konkretnego człowieka. Także powtórne przyjście Syna Człowieczego będzie dostępne dla każdego. Oczekując tego radosnego dnia, przyjmujmy Chrystusa przychodzącego do nas w swoim słowie oraz pod postacią eucharystyczną.
Anna Nowak, „Oremus” listopad 2007, s. 67-68

***
JAK ZŁOTO W TYGLU
„Duszę moją ogarnia wielka trwoga… Zwróć się, o Panie, ocal moją duszę,
wybaw mnie przez Twoje miłosierdzie” (Ps 6, 4-5)

Aby osiągnąć ścisłe zjednoczenie z Bogiem, nie wystarczy kierować się wiarą w bezpośrednim obcowaniu z Nim, czyli w modlitwie i kontemplacji tajemnic Bożych, lecz taka postawa musi przepoić całe życie. Całe życie chrześcijanina powinno być drogą wiary czystej i silnej. Właśnie dlatego Bóg wystawia na twardą próbę swoich przyjaciół: pragnie uczynić ich zdolnymi do niezłomnej wiary w Niego. Ileż razy, na przykład, Bóg żądał od Mojżesza aktów ślepej wiary z pominięciem wszelkiego rozumowania i wszelkich możliwości ludzkich: iść do faraona, nakazać mu puścić wolno Żydów i stać się ich przewodnikiem w przedsięwzięciu, które potrafiłoby przerazić nawet olbrzyma, on zaś jest bojaźliwy i brak mu wymowy. „Przez wiarę — mówi św. Paweł — Mojżesz opuścił Egipt, nie uląkłszy się gniewu królewskiego… jakby widział Niewidzialnego” (Hbr 11, 27), A kiedy naród, znajdując się już na pustyni, widzi ścigających Egipcjan, kiedy nie ma pożywienia ani wody i zaczyna szemrać przeciwko Mojżeszowi grożąc mu, on nie upada na duchu, lecz ucieka się do Boga, który nagradza jego wiarę cudami: przejściem suchą nogą przez morze, manną, przepiórkami, wodą żywą wypływającą ze skały. Patriarcha cierpi jednak niezmiernie wskutek ciągłych buntów Izraela i skarży się Bogu: „Nie mogę już sam dłużej udźwignąć troski o ten lud, już mi nazbyt ciąży. Jeśli chcesz tak ze mną postępować, to raczej mnie zabij” (Lb 11, 14-15).

Trudno nieraz znieść niektóre doświadczenia i nie czuć się zmiażdżonym czy nie kierować jęków do Boga. Bóg nie potępia, rozumie je, spieszy z pomocą swoim sługom na tyle, aby mogli dalej iść wyznaczoną im drogą, lecz nie zaprzestaje doświadczeń. Owszem, dla Mojżesza np. nawet się wzmagają. Bóg, miłując go do tego stopnia, że rozmawia z nim „twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem” (Wj 33, 11) i objawia mu swoją chwałę (tamże 18-23), jest bardzo wymagający względem niego i kiedy raz zabrakło mu ufności, zapowiada mu, że nie wejdzie do Ziemi Obiecanej (Lb 20, 12).

Poprzez cierpienia życia Bóg pomnaża i umacnia wiarę swoich przyjaciół, aby przylgnęli do Niego całkowicie, a to, czego im nie daje tutaj, na ziemi, zachowuje na wieczność.

  • O Panie, to nie tylko zasłona ukrywa Cię przede mną, lecz mur nieprzenikniony. Jak to jest ciężkie po tym, gdy odczuwałam Ciebie tak blisko! Lecz jestem gotowa pozostać w tym stanie tak długo, jak się Tobie będzie podobało pozostawić mnie w nim, o mój Umiłowany, wiara bowiem mówi mi, że Ty jesteś jeszcze i zawsze przy mnie… Ciebie tylko szukam… Dopomóż mi więc ość do Ciebie przez czystą wiarę… Nigdy nie odczuwałam tak bardzo mojej nędzy, nigdy nie widziałam się tak nędzną, lecz ta nędza bynajmniej mnie nie zniechęca, owszem, zbliża mnie do Ciebie i sądzę, że właśnie z powodu mojej słabości miłujesz mnie tak bardzo, bo tylu łask mi udzieliłeś!… Udziel również innym duszom wszelkich słodyczy i pociech swoich, aby pociągnąć je do siebie. A mnie ciemność do Ciebie zbliża (bł. Elżbieta od Trójcy Św.: List 47).
  • Panie, nie każ mnie w Twoim gniewie i nie karz mnie w Twej zapalczywości… Bo winy moje przerosły moją głowę, gniotą mnie jak ciężkie brzemię. Cuchną, ropieją me rany na skutek mego szaleństwa. Jestem zgnębiony, nad miarę pochylony, przez cały dzień chodzę smutny… Przed Tobą, Panie, żadne me pragnienia i wzdychania nie są ukryte. Serce się we mnie trzepoce: moc mnie opuściła, zawodzi nawet światło moich oczu. Przyjaciele moi i sąsiedzi stronią od mojej choroby i moi bliscy stoją z daleka… A ja nie słucham – jak głuchy jestem i jak niemy co ust nie otwiera… Tobie ufam, o Panie, Boże mój, nie bądź daleko ode mnie! Spiesz mi na pomoc, zbawienie moje – o Panie! (Psalm 38, 2.5-7. 10-16. 22-23).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 446

Błogosławiona Maria Luiza Merkert, dziewica

Błogosławiona Maria Luiza Merkert

Maria Luiza urodziła się 21 września 1817 r. w Nysie, w niemieckiej rodzinie mieszczańskiej. Jej rodzicami byli Karol Antoni Merkert i Barbara z domu Pfitzner. Dzień później została ochrzczona w nyskim kościele św. Jakuba i św. Agnieszki. W kolejnym roku, po śmierci ojca, rodzina zubożała. Maria, wraz z siostrą Matyldą, ukończyła katolicką szkołę dla dziewcząt w Nysie. Po śmierci matki w 1842 r. obie sprzedały skromny majątek i wraz z Franciszką Werner oraz Klarą Wolff poświęciły się pomocy opuszczonym chorym i bezdomnym w Nysie. Po mszy w dniu 27 września 1842 r. (dzień ten był wspomnieniem świętych Kosmy i Damiana, lekarzy-męczenników z III w.) złożyły przed obrazem Serca Pana Jezusa w nyskim kościele św. Jakuba i św. Agnieszki akt oddania – zobowiązały się nieść pomoc potrzebującym bez względu na wyznanie, narodowość i płeć.
19 listopada 1850 r. Maria Merkert rozpoczęła w Nysie organizowanie Stowarzyszenia św. Elżbiety dla pielęgnacji opuszczonych chorych w ich własnych domach (ta troska o chorych pozostających bez opieki we własnych środowiskach jest charakterystyczna dla pierwszych elżbietanek). 4 września 1859 r. uzyskała dla stowarzyszenia zatwierdzenie diecezjalne. Heinrich Förster – biskup wrocławski – uznał stowarzyszenie za kongregację kościelną, a miesiąc później zatwierdził jej statuty. W tym też roku Maria Merkert została wybrana na pierwszą przełożoną generalną Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. Funkcję tę pełniła przez 13 lat, aż do śmierci. 5 maja 1860 r. złożyła śluby zakonne: oprócz czystości, ubóstwa i posłuszeństwa – także posługi chorym i najbardziej potrzebującym. W Nysie wybudowała dom macierzysty, a pod jej kierownictwem powstało 90 domów zakonnych, 12 szpitali i wiele domów opieki aż w 9 diecezjach (chełmińskiej, gnieźnieńsko-poznańskiej, warmińskiej, wrocławskiej, Fulda, Ołomuniec, Osnabrück, Praga, Paderborn) i 2 wikariatach apostolskich (Saksonii i Szwecji). 7 czerwca 1871 r. papież Pius IX udzielił aprobaty założonemu przez nią zgromadzeniu.

Zmarła w opinii świętości 14 listopada 1872 w Nysie. Pochowana została na tamtejszym Cmentarzu Jerozolimskim. W chwili śmierci matki założycielki zgromadzenie liczyło 465 sióstr w 87 domach.

Obecnie jej doczesne szczątki spoczywają w marmurowym sarkofagu w kościele św. Jakuba i św. Agnieszki. Proces beatyfikacyjny przeprowadzono w latach 1985-1997. Dekret o heroiczności cnót ogłosił papież św. Jan Paweł II 20 grudnia 2004 r., a papież Benedykt XVI w czerwcu 2007 r. zatwierdził dekret o cudzie za wstawiennictwem Marii Merkert. Za cud konieczny do beatyfikacji zostało uznane uzdrowienie z gruźlicy jednej z elżbietanek, siostry Miry. 30 września 2007 r. w Nysie odbyła się uroczystość beatyfikacyjna, której przewodniczył delegat papieża Benedykta XVI, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie, kard. Jose Saraiva Martins. Na obrazie beatyfikacyjnym przedstawiono scenę oddania przez bł. Matkę Marię Mekert swoich butów ubogiej proszącej u furty klasztornej.

Zobacz także:

  •  Święty Wawrzyniec z Dublina, biskup
•  Święty Mikołaj Tavelić, męczennik
•  Święty Józef Pignatelli, prezbiter
•  Błogosławiony Jan Liccio, prezbiter

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.