21 października – wspomnienie dowolne błogosławionego Jakuba Strzemię, biskupa

PIERWSZE CZYTANIE
Rz 4, 20-25
Wiara Abrahama

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia: Abraham nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się umocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu i był przekonany, że mocen jest On również wypełnić, co obiecał. Dlatego też policzono mu to za sprawiedliwość. A to, że policzono mu, zostało napisane nie ze względu na niego samego, ale i ze względu na nas, jako że będzie policzone i nam, którzy wierzymy w Tego, co wskrzesił z martwych Jezusa, Pana naszego. On to został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75 (R.: por. 68)

Refren: Wielbimy Pana, bo swój lud nawiedził.

Bóg wzbudził dla nas moc zbawczą *
w domu swego sługi, Dawida.
Jak zapowiedział od dawna *
przez usta swych świętych proroków.

Refren.

Że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół *
i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;
że naszym ojcom okaże miłosierdzie †
i wspomni na swe święte przymierze, *
na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi.

Refren.

Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani, *
służyć Mu będziemy bez trwogi,
w pobożności i sprawiedliwości przed Nim *
po wszystkie dni nasze.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mt 5, 3

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 12, 13-21
Gromadzić skarby przed Bogiem

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?» Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia». I opowiedział im przypowieść: «Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe moje zboże i dobra. I powiem sobie: Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!” Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, co przygotowałeś?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Jakub Strzemię (1340-1409) urodził się prawdopodobnie w Małopolsce, lecz później z rodziną przeniósł się na Ruś. Jako młody człowiek wstąpił do franciszkanów. W zakonie pełnił m.in. obowiązki przełożonego oraz misjonarza, wędrował pieszo przez Ruś, głosząc Ewangelię. Mianowany arcybiskupem Halicza, rozpoczął organizację metropolii i doprowadził do przeniesienia jej stolicy do Lwowa. Był też zaufanym doradcą króla Władysława Jagiełły. We wszystkim, co czynił, cechowała go wielka gorliwość duszpasterska, prostota życia, duch pojednania i troska o to, by Chrystus był znany i kochany. Był pasterzem na miarę słów Chrystusa: rządcą wiernym i roztropnym, hojnie rozdzielającym dobra otrzymane od Pana.
Hanna Ożdżyńska i Bogna Paszkiewicz, „Oremus” październik 2009, s. 90

***
APOSTOŁ PRZYJACIEL BOGA
O Panie, nie nazwałeś nas sługami, lecz przyjaciółmi, spraw,
abym wytrwał w Twojej miłości (J 15, 15. 9)

Apostolstwo polega przede wszystkim na tym, aby „ukazywać miłość Bożą i zaszczepiać ją wszystkim ludziom” (DM 10); tę właśnie miłość, jaką nas umiłował Bóg, który pragnie, abyśmy wzajemnie takąż miłością się miłowali (tamże 12). Obowiązek oddawania świadectwa miłości i rozszerzania jej w świecie wskazuje, że potrzeba, by apostoł czerpał ją z łączności z Bogiem.

Jezus, zanim rozesłał uczniów na podbój świata, pozwolił im żyć jak przyjaciołom w zażyłości z sobą, dał im poznać Ojca, objawił im swoją miłość, a nawet udzielił im jej, „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem” (J 15, 9); „nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego”; i kończy: „przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili” (tamże 16). Chrześcijanin jest apostołem, jeśli jest przyjacielem Boga i żyje tą przyjaźnią tak w obcowaniu z Nim, jak i w obcowaniu z bliźnim, tak na modlitwie, jak i w działaniu. W modlitwie staje u stóp Pana i słucha Go, by przyjąć Jego słowa i wniknąć w ich głębokie znaczenie, rozpalić się miłością i umocnić przyjaźń, wyjednać łaskę dla siebie — przez oddanie się na usługi bliźniego według woli Bożej — możność wyrażenia czynem światła, miłości, łaski, zaczerpniętych z zażyłości z Bogiem, A gdy modlitwa usposabia apostoła do bardziej wielkodusznej i płodnej działalności, to apostolstwo jako praktyka samej miłości też pomnaża wewnętrzny zapał, a sprawiając, że człowiek odczuwa coraz bardziej potrzebę pomocy Bożej, pobudza go do tym głębszej modlitwy i zjednoczenia z Bogiem. W ten sposób modlitwa i działalność, zjednoczenie z Bogiem i apostolstwo nie sprzeciwiają się sobie, nie stwarzają dwoistości, lecz uzupełniają się wzajemnie i równocześnie rozwijają się, ponieważ są wyrazem przyjaźni z Bogiem, która wymaga tak gorliwości wewnętrznej, jak i zewnętrznego działania miłości. To właśnie powiedział Jezus: „Kto trwa we Mnie”, dzięki wewnętrznej gorliwości w miłości, „ten przynosi owoc obfity” (J 15, 5), owoce apostolstwa.

  • O Panie, naucz mnie pracować w czystej wierze, bez pociechy, jeśli zachodzi potrzeba, abym posiadł duszę swoją w cierpliwości. Spraw, abym nie przestawał sadzić, podlewać i oczekiwać, aż Ty dasz wzrost; jeśli zbawię choćby jedną duszę, trud całego mojego życia zawsze będzie pożyteczny…
    O Boże, Ty jesteś bogaty względem wszystkich, którzy Cię wzywają. Polecasz nam modlić się, abyśmy nie utracili, z braku modlitwy, dóbr, jakie nam przygotowałeś. Obiecujesz, wzywasz, prosisz nas — by tak rzec — byśmy Cię prosili. Prawdą jest, że aby paść wielką trzodę, potrzeba wielkiej miłości… Lecz Ty, żądając od nas miłości tak odważnej i cierpliwej, sam właśnie nam jej udzielasz. Mówisz do mnie: Przyjdź, pospiesz się, kup ją sobie bez pieniędzy. Nabywa się miłość prostym pragnieniem: jest jej pozbawiony tylko ten, kto jej nie chce.
    O Dobro nieskończone, wystarczy chcieć Cię, aby Cię posiąść!… Ty jesteś skarbem dla ubogiego serca, który zaspokaja wszelkie pragnienie i zapełnia wszelką pustkę. O miłości, Ty dajesz wszystko i ty sama dajesz każdemu, kto ci otwiera swoje serce. Lecz… tylko łaska może udzielić mi miłości, a łaski nie otrzymuje się, jeśli nie prosimy o nią w modlitwie.
    Więc Ty chcesz, abym prosił nieustannie, o Panie. Jeśli każdy wierny powinien tak prosić, co powinien czynić pasterz? Ustanowiłeś mnie pośrednikiem między niebem a ziemią: by wspomóc tych, którzy modlą się, muszę się modlić, jednocząc moje modlitwy z ich modlitwami; owszem, powinienem modlić się także za tych, którzy nie modlą się wcale. Pragnę mówić do Ciebie, o Boże, na rzecz tych, do których nie śmiałbym mówić o Tobie, widząc ich zatwardziałymi i pełnymi gniewu wobec cnoty. Obym był jak Mojżesz przyjacielem Twoim! Wstąpię na górę, daleko od tłumu, by rozmawiać poufnie z Tobą twarzą w twarz (Wj33, 11); następnie okryty chwałą, jaką to niewysłowione spotkanie wyciśnie na moim obliczu, powrócę do mojego ludu (F. Fénélon).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 344

Błogosławiony Jakub Strzemię, biskup

Błogosławiony Jakub Strzemię

Jakub Strepa herbu Strzemię urodził się w 1340 r. Pochodził z diecezji krakowskiej, ale rodzina jego osiedliła się we Włodzimierzu na Rusi. O jego rodzinie i młodości brak informacji; niektórzy hagiografowie uważają, że kształcił się w Rzymie, chociaż brak na to dowodów. Pewne jest tylko to, że wstąpił do zakonu franciszkanów i że był członkiem Stowarzyszenia Braci Pielgrzymujących dla Chrystusa we Lwowie. Stolica Apostolska wyposażyła tę instytucję misyjną, utworzoną w zakonie dominikanów i franciszkanów dla działań na Rusi i Mołdawii, w rozległe przywileje duszpasterskie.
W latach 1385-1388 Jakub był gwardianem franciszkańskiego klasztoru Świętego Krzyża we Lwowie. Z ówczesnych akt wynika, że był nie tylko gorliwym przełożonym konwentu, ale troszczył się także o dobro Kościoła na Rusi. Pośredniczył w sporze, jaki zaistniał pomiędzy arcybiskupem Halicza, Bernardem, a magistratem miasta Lwowa. Doszło do tego, że zapalczywy hierarcha zamierzał obłożyć miasto karami kościelnymi i w ten sposób pozbawić go normalnej opieki duchowej. Jakub spór załagodził. Niemniej energicznie stawał w obronie zakonów żebrzących (głównie dominikanów i franciszkanów) przeciwko niektórym duchownym, którzy zakazywali na swoich obszarach kaznodziejom głosić Słowo Boże i sprawować posługę duchową, chociaż ci mieli na to zezwolenie Stolicy Apostolskiej. Dowodem wielkiego zaufania, jakim Jakub cieszył się w Rzymie, było mianowanie go inkwizytorem na całą Ruś.
27 czerwca 1391 r. papież Bonifacy IX mianował Jakuba drugim (po Bernardzie) arcybiskupem Halicza. Sakrę biskupią Jakub przyjął w Tarnowie w 1392 r. Znał już wtedy bardzo dobrze swoją metropolię, którą jako misjonarz wiele razy przemierzył pieszo. Ponieważ była to metropolia nowa, powstała w roku 1367, nie było w niej jeszcze ani katedry, ani kapituły. Kościołów i kapłanów było bardzo mało; nawet granice diecezji nie były dokładnie ustalone. We wsiach mieszkała głównie ludność prawosławna (ruska). Nowemu arcybiskupowi przyszło organizować metropolię właściwie od podstaw.
Za punkt wyjścia pracy obrał sobie wizytację swojej rozległej diecezji. Zamieszkał w drewnianym domku przy klasztorze lwowskim. Stamtąd udawał się do miast i osiedli. Wszędzie, gdzie byli panowie polscy, zachęcał ich do fundowania nowych kościołów, które czynił ośrodkami parafialnymi. Popierał gorliwie zakony franciszkanów i dominikanów w ich pracy misyjnej. Bardzo szybko zaczęła topnieć liczba prawosławnych, a powiększała się liczba katolików. Nie mając jeszcze kapituły, arcybiskup Jakub sam rządził diecezją ze swoim oficjałem i notariuszem, który prowadził jego kancelarię. W trudniejszych i ważniejszych sprawach radził się proboszczów i przełożonych klasztorów. W ostatnich latach swoich rządów dobrał sobie do pomocy biskupa Zbigniewa z Łapanowa jako swojego sufragana.
W 1406 r. zorganizował we Lwowie pierwszy synod prowincjonalny dla rozstrzygnięcia pewnych spornych spraw. Tak bardzo zasłużył się dla katolickiej Rusi, że nazwano go „ojcem i stróżem ojczyzny, senatorem mądrym”. Jadwiga i Władysław Jagiełło darzyli go szczególnym zaufaniem. Jakub darzył ich wzajemną czcią i miłością. Należał do zaufanych doradców Jagiełły. Wielką miłością darzyli go też wierni. Na wiadomość, że zamierza przenieść stolicę metropolii do Lwowa, mieszkańcy miasta bardzo ofiarnie i szczodrze zabrali się do budowy katedry. Jej poświęcenia Jakub dokonał w 1404 r.
Zmarł we Lwowie 20 października 1409 r. Zgodnie z testamentem został pochowany w chórze franciszkańskiego kościoła we Lwowie. Przez całe życie był tak ubogi, że w testamencie poza szatami liturgicznymi nie miał dosłownie nic do rozdania. Zostawił po sobie ponad 20 dokumentów. Mówią o nim także źródła postronne. W swej pobożności miał szczególną cześć dla Najświętszego Sakramentu. Zarządził, aby wieczna lampka paliła się przed tabernakulum, co nie było jeszcze wówczas w Kościele stałym zwyczajem. Dominikańskiemu kościołowi Bożego Ciała we Lwowie nadał odpusty, aby zachęcić lud do licznego udziału w adoracji i wystawieniu w monstrancji, jakie wtedy zaczęło wchodzić w zwyczaj.
Zaraz po śmierci zaczęto oddawać mu cześć. Kronikarz napisał o nim taką pochwałę: „Był to mąż wielkiej cnoty, sławny pobożnością, i życia prostego, mogący być wzorem i przykładem dla innych”. W latach późniejszych jednak cześć jego zupełnie zanikła – tak dalece, że nie wiedziano nawet, gdzie znajduje się jego grób. Znaleziono go dopiero przypadkowo 29 listopada 1619 r. Pod wpływem wciąż rosnącego nabożeństwa i wielu łask, jakie działy się za jego przyczyną, w roku 1777 rozpoczęto kanoniczny proces. 11 września 1790 r. papież Pius VI zatwierdził jego kult i pozwolił obchodzić jego święto. Na prośbę metropolity papież św. Pius X ogłosił bł. Jakuba wraz z Matką Bożą Królową Polski współpatronem archidiecezji lwowskiej. Został on też obrany patronem polskiej prowincji franciszkańskiej. Relikwie bł. Jakuba, spoczywające w kaplicy Chrystusa Ukrzyżowanego w katedrze lwowskiej, po ostatniej wojnie przeniesiono do katedry tarnowskiej, a w 1966 r. przewieziono do Lubaczowa. 5 grudnia 2009 r., po blisko 65 latach, relikwie patrona archidiecezji lwowskiej, bł. Jakuba Strzemię, powróciły do katedry rzymskokatolickiej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Lwowie. Uroczystościom przeniesienia i wprowadzenia relikwii do katedry przewodniczył metropolita lwowski, abp Mieczysław Mokrzycki.

W ikonografii bł. Jakub przedstawiany jest w stroju biskupa. Jego atrybut to pieczęć herbowa z wizerunkiem Matki Bożej.

Zobacz także:

•  Święta Urszula, dziewica i męczennica
•  Święty Kasper del Bufalo, prezbiter

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.