17 października – wspomnienie obowiązkowe św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
Rz 3, 21-30a
Człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia: Teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków. Jest to sprawiedliwość Boża dostępna przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie. Jego to ustanowił Bóg narzędziem przebłagania dzięki wierze mocą Jego krwi. Chciał przez to wykazać, że sprawiedliwość Jego względem grzechów popełnionych dawniej – za dni cierpliwości Bożej – wyrażała się w odpuszczaniu ich po to, by ujawnić w obecnym czasie Jego sprawiedliwość, i aby pokazać, że On sam jest sprawiedliwy i usprawiedliwia każdego, który żyje dzięki wierze w Jezusa. Gdzież więc podstawa do chlubienia się? Została uchylona. Przez jakie prawo? Czy przez prawo uczynków? Nie, przez prawo wiary. Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie na podstawie wiary, niezależnie od pełnienia uczynków wymaganych przez Prawo. Bo czyż Bóg jest Bogiem jedynie Żydów? Czy nie również i pogan? Na pewno również i pogan. Przecież jeden jest tylko Bóg.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 130 (129), 1b-2. 3-4. 5-6 (R.: por. 7bc)

Refren: Bóg Zbawicielem, pełnym miłosierdzia.

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie, *
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl swe ucho *
na głos mojego błagania.

Refren.

Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, *
Panie, któż się ostoi?
Ale Ty udzielasz przebaczenia, *
aby Ci służono z bojaźnią.

Refren.

Pokładam nadzieję w Panu, *
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie.
Dusza moja oczekuje Pana *
bardziej niż strażnicy poranka.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
J 14, 6

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 11, 47-54
Jezus gromi faryzeuszów i uczonych w Prawie

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus powiedział do faryzeuszów i do uczonych w Prawie: «Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. Zatem dajecie świadectwo i przytakujecie uczynkom waszych ojców, gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce. Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a niektórych z nich zabiją i prześladować będą. Tak na to plemię spadnie kara za krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, zażąda się zdania z niej sprawy od tego plemienia. Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; sami nie weszliście, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli». Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy. Czyhali przy tym, żeby Go pochwycić na jakimś słowie.
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Święty Ignacy, biskup Antiochii, nazywał siebie niosącym Boga Theoforos. Za panowania cesarza Trajana został skazany na śmierć z powodu wyznawanej wiary. Zanim rzucono go na pożarcie dzikim zwierzętom, w drodze na męczeńską śmierć, Ignacy napisał listy do siedmiu chrześcijańskich wspólnot. Podkreślał w nich, że to Eucharystia tworzy więź pomiędzy chrześcijanami, a nade wszystko wprowadza nas w życie samego Chrystusa. Św. Ignacy był przekonany, że tylko obecność Chrystusa może doprowadzić Kościół do jedności poprzez budowanie dobrych relacji między wierzącymi. Wiara, za którą oddał życie, domaga się także od nas troski o jedność Ciała Chrystusowego.
Małgorzata Konarska, „Oremus” październik 2007, s. 72

***
CZUĆ Z CHRYSTUSEM
O Chryste Jezu, spraw, aby mnie ożywiały uczucia podobne do Twoich (Flp 2, 5)

„Ponieważ Chrystus posłany od Ojca jest źródłem i początkiem całego apostolstwa w Kościele, przeto oczywiście owocność apostolstwa… zależy od żywotnego zjednoczenia wierzących z Chrystusem, według słów Pana: «Kto mieszka we Mnie, a Ja w nim, ten wiele owocu przynosi, bo beze Mnie nic uczynić nie możecie> (J 15, 5)” (DA 4). Nie może być mowy o skutecznej współpracy bez głębokiej zgodności, bez ścisłego zjednoczenia pomocnika z głównym działającym, tym bardziej gdy to dzieło jest wybitnie duchowe, ten zaś, kto współpracuje, otrzymuje od tego, kto kieruje, siłę i płodność dla swojego działania. To właśnie powinno dopełniać się między apostołem a Jezusem. Jezus jest szczepem winnym, apostoł jest latoroślą, wyda owoc jedynie w zależności od swojego zjednoczenia z Chrystusem; zjednoczenia, które powinno rodzić bliskość uczuć, woli, zamiarów. Do tej zasadniczej podstawy Sobór Watykański II powraca wiele razy. O seminarzystach mówi: „Mając przez święcenia upodobnić się do Chrystusa-Kapłana, niech także stylem całego życia nauczą się przylgnąć do Niego jako przyjaciele” (DFK 8). Kapłanom poleca „łączyć się z Chrystusem w uznaniu woli Ojca i w oddaniu się za trzodę im powierzoną” (DK 14); zakonnikom „prowadzić życie ukryte z Chrystusem w Bogu — stąd [bowiem] wypływa i doznaje bodźca miłość bliźniego dla zbawienia świata i budowania Kościoła” (DZ 6)j a na koniec wzywa świeckich, aby „nie oddzielali swego życia od łączności z Chrystusem, ale umacniali się w niej, wykonując swą pracę według woli Bożej” (DA 4). Oczywista jest troska Kościoła o to, aby wszyscy apostołowie pielęgnowali ścisłe i przyjacielskie zjednoczenie z Jezusem, które stopniowo doprowadzi ich do podobieństwa uczuć z Chrystusem. Jest to wewnętrzne przekształcenie, owoc miłości, miłość bowiem dąży do tego, aby upodobnić do siebie tych, którzy się miłują. Serce Chrystusa, przepełnione miłością ku ludziom, pragnie ich zbawić za wszelką cenę, a serce każdego apostoła powinno stać się podobnym do Jego Serca.

  • O Panie, Ty pochylasz się ku nam z całą swoją miłością, we dnie i w nocy, aby nam udzielać, wlewać swoje boskie życie, by nas przekształcić w stworzenia przebóstwione, które by wszędzie były Twoim odblaskiem. Jak wielką moc wywiera na dusze apostoł, który jest stale złączony ze źródłem wód żywych! Wówczas jego dusza może napełniać i rozlewać wszędzie dokoła życie nie tracąc nigdy nic, jest bowiem złączona z Nieskończonym…
    Z głębi mojej samotni… pragnę być apostołką… pragnę pracować dla Twojej chwały, Boże mój, lecz na to potrzeba, abyś Ty mnie napełnił… Spraw, abym pozwoliła przeniknąć się Twojej boskiej lasce, bądź życiem mojego życia, duszą mojej duszy, i spraw, abym pozostawała świadomie, we dnie i w nocy, pod Twoim boskim działaniem (bł. Elżbieta od Trójcy Św.).
  • O Jezu, widok Twojej bezcennej krwi spływającej z Twoich ran wzrusza mnie głęboko, ogarnia mnie wielki smutek na myśl, że ta krew spada na ziemię, a nikt nie kwapi się, by ją przyjąć. Postanawiam więc trwać w duchu u stóp krzyża i przyjmować tę boską rosę i potem wylewać ją na dusze. O Jezu, Twoje wołanie na krzyżu rozbrzmiewa w mym sercu nieustannie: „Pragnę!” Te słowa rozpalają mnie żarem nieznanym mi dotąd i gwałtownym. Chciałabym dać Ci pić, o mój Umiłowany, i czuję równocześnie, że i mnie pali pragnienie dusz. Pociągają mnie dusze wielkich grzeszników i pali mnie pragnienie wyrwania ich z wiecznych płomieni.
    Pragnienie moje ratowania Ci dusz, o Jezu, wzrasta z każdym ogniem; wydaje mi się, że słyszę, iż mówisz do mnie jak do Samarytanki: „Daj mi pić”. Co za cudowna wymiana miłości! Duszom daję Twoją krew, a Tobie ofiaruję te same dusze ożywione boską rosą. Sądzę, że w ten sposób ugaszę Twoje pragnienie, o mój Jezu, i im więcej dam Ci pić, tym bardziej będzie wzrastać równocześnie pragnienie mojej biednej duszy; to żarliwe pragnienie dajesz mi Ty, jako najsłodszy napój swojej miłości (zob. św. Teresa od Dz. Jezus: Dzieje duszy, r. 5; Rps A, fo 45V i 46V).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 324

Święty Ignacy Antiocheński, biskup i męczennik

Święty Ignacy Antiocheński

Legenda głosi, że Ignacy był tym szczęśliwym dzieckiem, które kiedyś Chrystus postawił przed uczniami swoimi i rzekł: „Zaprawdę powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży, jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje” (Mt 18, 1-5).
Nie wiemy nic o latach dziecięcych i młodzieńczych Ignacego. Spotykamy go dopiero jako trzeciego z kolei biskupa Antiochii (po św. Piotrze Apostole i św. Ewodiuszu). W czasie prześladowania za cesarza Trajana Ignacy został uwięziony i skazany na śmierć. Wysłano go pod eskortą żołnierzy do Rzymu, aby tam rzucić na pożarcie dzikim zwierzętom w czasie organizowanych właśnie igrzysk.
W czasie tej podróży Ignacy zatrzymał się w Smyrnie, gdzie czekał na okręt. Korzystając z chwilowej przerwy, napisał 4 listy do gmin chrześcijańskich: w Efezie, Magnezji, w Trallach i w Rzymie. Wyszedł mu naprzeciw św. Polikarp z liczną delegacją, by uczcić w ten sposób bohatera. Polikarp dostarczył Ignacemu materiału do pisania i zobowiązał się odesłać jego listy do adresatów. Ignacy ukazał w tych listach Chrystusa jako prawdziwego Boga i człowieka, łączącego w sobie naturę Boską i ludzką; określił Kościół jako katolicki na oznaczenie całego ludu Bożego złączonego z Chrystusem w jeden organizm. Hierarchię Kościoła stanowią biskupi, prezbiterzy i diakoni. Biskupi reprezentują autorytet Boga Ojca, prezbiterzy stanowią grono apostolskie, a diakoni pełnią zadanie Chrystusa sługi. Według św. Ignacego, ten, kto ma wiarę, nadzieję i miłość, jest zjednoczony z Chrystusem Panem. Wiele szacunku okazał też biskup Antiochii Kościołowi, który jest w stolicy cesarstwa rzymskiego.
W swoich listach Ignacy wyraził żarliwość wiary oraz głęboki pokój serca wobec czekającego go męczeństwa. Listy te są ważnym dokumentem wiary pierwotnego Kościoła. W Godzinie Czytań we wspomnienie św. Ignacego czytamy jego znamienne słowa napisane do Rzymian, których prosił, aby nie starali się o uwolnienie go od męczeńskiej śmierci, której bardzo pragnął: „Pozwólcie mi się stać pożywieniem dla dzikich zwierząt, dzięki którym dojdę do Boga. Jestem Bożą pszenicą. Zostanę starty zębami dzikich zwierząt, aby się stać czystym chlebem Chrystusa. Proście za mną Chrystusa, abym za sprawą owych zwierząt stał się żertwą ofiarną dla Boga”.
W Troadzie Ignacy musiał ponownie przesiąść się na inny okręt. Skorzystał z okazji, by napisać listy do Filadelfii, Smyrny i do św. Polikarpa. Z Troady dotarł do Neapolu, miasta w Macedonii (dzisiaj nosi ono nazwę Cavalla), a następnie musiał podążać pieszo pod eskortą do Filippi, Salonik i Dyrrachium. Tam dopiero wszyscy wsiedli na statek i dopłynęli do portu włoskiego, Brindisi. Stąd znowu pieszo szli drogą lądową aż do Rzymu. Dla osiemdziesięcioletniego starca cała ta podróż była prawdziwą katorgą.
Św. Ignacy, „Teoforos” (tzn. „niosący Boga”) – jak przedstawia się w pismach – zginął śmiercią męczeńską na arenie w Rzymie, prawdopodobnie w Koloseum. Dzieje jego bohaterskiej śmierci opisali między innymi: św. Ireneusz, Orygenes, Euzebiusz z Cezarei, św. Polikarp, św. Jan Chryzostom i św. Hieronim. Przyjmuje się, że jego śmierć miała miejsce ok. roku 107. Chrześcijanie zebrali ze czcią pozostałe na arenie kości Męczennika, a potem przewieźli je do Antiochii. Wiemy o tym z mowy św. Jana Chryzostoma, poświęconej Ignacemu. Cesarz Teodozjusz II (+ 450) nakazał umieścić relikwie św. Ignacego w świątyni Fortuny, zamienionej na chrześcijańską. Trzecie przeniesienie relikwii odbyło się w roku 540, kiedy Chozroes, król perski, najechał na Palestynę i Syrię. Wreszcie relikwie powróciły do Rzymu, kiedy w VII w. Saraceni zajęli Syrię. Imię św. Ignacego wymieniane jest w Kanonie Rzymskim.

W ikonografii św. Ignacy ukazywany jest w szatach biskupich rytu wschodniego lub jako młody biskup z raną na piersi. Jego atrybutami są lew u stóp, symbol IHS na piersi Świętego.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.