13 października – wspomnienie błogosławionego Honorata Koźmińskiego, prezbitera

PIERWSZE CZYTANIE
2 Krl 5, 14-17
Uzdrowienie Naamana

Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej
Wódz syryjski Naaman, który był trędowaty, zanurzył się siedem razy w Jordanie, według słowa męża Bożego, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego chłopca i został oczyszczony. Wtedy wrócił do męża Bożego z całym orszakiem, wszedł i stanął przed nim, mówiąc: «Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem! A teraz zechciej przyjąć dar od twego sługi!» On zaś odpowiedział: «Na życie Pana, przed którego obliczem stoję – nie wezmę!» Tamten nalegał na niego, aby przyjął, lecz on odmówił. Wtedy Naaman rzekł: «Jeśli już nie chcesz, to niech dadzą twemu słudze tyle ziemi, ile para mułów unieść może, ponieważ odtąd twój sługa nie będzie składał ofiary całopalnej ani ofiary krwawej innym bogom, jak tylko Panu».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4 (R.: por. 2a)

Refren: Pan Bóg okazał ludom swe zbawienie.
Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica *
i święte ramię Jego.

Refren.

Pan okazał swoje zbawienie, *
na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją *
dla domu Izraela.

Refren.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi *
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, *
cieszcie się, weselcie i grajcie.

Refren.

DRUGIE CZYTANIE
2 Tm 2, 8-13
Jeśli trwamy w cierpliwości, będziemy królowali z Chrystusem

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza
Najmilszy: Pamiętaj na Jezusa Chrystusa, potomka Dawida. On według Ewangelii mojej powstał z martwych. Dla niej znoszę niedolę aż do więzów jak złoczyńca; ale słowo Boże nie uległo spętaniu. Dlatego znoszę wszystko przez wzgląd na wybranych, aby i oni dostąpili zbawienia w Chrystusie Jezusie, wraz z wieczną chwałą. Nauka to godna wiary: Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy. Jeśli trwamy w cierpliwości, z Nim też królować będziemy. Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze. Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. 1 Tes 5, 18

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Za wszystko dziękujcie Bogu,
taka jest bowiem wola Boża względem was w Jezusie Chrystusie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 17, 11-19
Wiara uzdrowionego cudzoziemca

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» Na ten widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: «Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?» Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Syryjczyk Naaman i dziesięciu trędowatych na pograniczu Samarii i Galilei, wszyscy oni zostali uwolnieni od swojej choroby, która czyniła ich nieczystymi w oczach ludzi. Trąd, którym byli zarażeni, dotknął nie tylko ich ciał, lecz także dusz. Człowiek jest całością, dlatego współcierpi w nim wszystko. Trąd duszy to grzech niewiary w to, że Bóg kocha, że może oczyścić. To przekonanie, że moje grzechy nie zostaną zapomniane. To danie wiary podszeptom złego, który zapewnia: Niechybnie umrzesz z powodu swej nieczystości. Jezus mówi co innego: „Twoja wiara cię ocaliła”. Uwierz, zaufaj, powierz się, aby wzrosło w tobie przekonanie, że jestem Bogiem, który nie zachowuje pamięci o grzechach i dochowuje wierności.
Małgorzata Konarska, „Oremus” październik 2007, s. 61

***
Panie, okazałeś swoje zbawienie; wszystkie krańce ziemi ujrzały je (Ps 98, 2-3)

Łaska, wdzięczność, dar wiary i życie z wiary, nawzajem przeplatają się w dzisiejszej liturgii. Pierwsze czytanie (2 Krl 5, 14-17) przypomina zdarzenie z Naamanem Syryjczykiem, którego prorok Elizeusz uzdrowił z trądu. Bóg posłużył się tym cudem, aby objawić się poganinowi i powołać go do wiary; uległy łasce, odpowiada nawracając się wewnętrznie i wyznając głośno, że Bóg Izraela jest jedynym prawdziwym Bogiem: „Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem” (tamże 15). Następnie, na znak wdzięczności, składa dar prorokowi, który stał się narzędziem jego uzdrowienia. Lecz ten, całkowicie bezinteresowny, odmawia przyjęcia. Prawdziwie Boży człowiek, Elizeusz — jak każdy prawdziwy prorok — nie chce wykorzystać wdzięczności wierzących, by się wzbogacić lub stać się sławnym.

W pierwszym swoim przemówieniu w synagodze w Nazaret Jezus przytoczy fakt uzdrowienia Naamana Syryjczyka (Łk 4, 27) — jedynego uzdrowionego przez Elizeusza z pominięciem tylu trędowatych Izraelitów — by wykazać, że zbawienie nie jest przywilejem zastrzeżonym dla Żydów, lecz darem ofiarowanym wszystkim ludziom. Podobne wydarzenie będzie miało miejsce później, kiedy podczas ostatniej podróży do Jerozolimy Jezus uzdrowi dziesięciu trędowatych, z których tylko jeden — cudzoziemiec — powtórzy gest wdzięczności Naamana i wraz ze zdrowiem fizycznym otrzyma dar zbawienia (Łk 17, 11-19;ewangelia). Naprzeciw Jezusa wychodzi grupa dziesięciu nieszczęśliwych; „zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: »Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami«„ (tamże 12-13). Jest to okrzyk ufności w tego Jezusa, o którym słyszeli, że czynił cuda i współczuł nędzom ludzkim; prośba została wysłuchana. Pan jednak stawia warunek: „Idźcie, pokażcie się kapłanom” (tamże 14). Czego prawo Mojżeszowe żądało od trędowatego już oczyszczonego, dla stwierdzenia jego uzdrowienia (Kpł 14, 2), tego Jezus żąda od dziesięciu jeszcze przed uzdrowieniem, podkreślając w ten sposób wartość posłuszeństwa względem prawa. A gdy udają się w drogę, by wykonać rozkaz, zostają uzdrowieni. Jednakowe uzdrowienie wszystkich, lecz niejednakowe zachowanie się trędowatych. „Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin” (tamże 15-16). Innych dziewięciu nie odczuło potrzeby powrotu i podziękowania; może właśnie dlatego, że należeli do narodu wybranego, uważali dary Boże za rzecz, która się im należy. Samarytanin natomiast, cudzoziemiec, nie śmie sobie rościć żadnych praw i uważając się za niegodnego łaski Boga, przyjmuje ją sercem pokornym i wdzięcznym. Ta postawa pełna pokory i wdzięczności przygotowuje go do większej łaski, do łaski zbawienia: „Wstań, idź — mówi mu Jezus — twoja wiara cię uzdrowiła!”(tamże 19).

Pismo święte po wiele razy stwierdza, że dar wiary nie jest związany z żadnym narodem i z żadną sytuacją. „Słowo Boże nie uległo skrępowaniu!” — mówi drugie czytanie (2 Tm, 2, 8-13); nic nie może przeszkodzić mu zapuścić korzeni nawet w sercach zdecydowanie dalekich od ludzi wierzących i wzbudzić w nich wiarę. Lecz św. Paweł mówi również o innym obowiązku życia z wiary: uważać cierpienie, szczególnie to, które pochodzi z wierności Chrystusowi, nie za nieprzyjaciela, lecz za chwałę i pewny środek do wejścia w krąg zbawienia. „Nauka to zasługująca na wiarę: jeżeliśmy z Nim współumarli, wespół z Nim żyć będziemy. Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy” (tamże 11-12).

  •  Śpiewajcie Panu pieśń nową, albowiem cuda uczynił. Zwycięstwo zgotowała Mu Jego prawica i święte ramię Jego. Pan okazał swoje zbawienie; na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość. Wspomniał na dobroć i na wierność swoją dla domu Izraela. Ujrzały wszystkie krańce ziemi zbawienie Boga naszego. Radośnie wykrzykuj na cześć Pana, cała ziemio, cieszcie się i weselcie, i grajcie (Psalm 98, l-4).
  • Wraz z tym, który cierpiał straszliwie w ciele z powodu trądu, błagam Cię, w utrapieniu duszy mojej: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie uzdrowić!” Z niewidomymi, utrapionymi własną ślepotą i pogrążonymi w wiecznej nocy, podnoszę do Ciebie mój lament. Ja nie nazywam Cię „synem Dawida”, lecz nazywam Cię „Synem Boga”, który jest najwyższą istotą. Nie tylko nazywam Cię Mistrzem… lecz wierzę, że jesteś Panem nieba i ziemi. Nie tylko wierzę w dotknięcie Twojej ręki, o Boże miłosierny i bliski, lecz wierzę w moc Twojego słowa, którym możesz mnie uzdrowić, nawet gdy jesteś daleko, bardzo daleko… Chcesz tego, ponieważ jesteś litościwy, i możesz to uczynić, bo jesteś Stwórcą: powiedz tylko słowo, a będę uzdrowiony!…
    Udziel mi… przebaczenia wielkich moich win, o Boże dobroci i Panie szczęśliwości: im większa jest Twoja szczodrobliwość, tym więcej jesteś uwielbiony; im bardziej wspaniałomyślna jest Twoja hojność, tym więcej jesteś miłowany; im więcej okazujesz miłosierdzia, tym większą chwałę odbierasz… Użyj podobnego miłosierdzia względem mnie, który poczuwam się do niezliczonych przewinień, abym głosząc z wdzięcznością Twoje dobrodziejstwa, miłość moją wyrażał z nie mniejszą gorącością! Chwała Tobie we wszystkim (św. Grzegorz z Narek).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 311

Błogosławiony Honorat Koźmiński, prezbiter

Błogosławiony Honorat Koźmiński

Wacław Koźmiński urodził się 16 października 1829 r. w Białej Podlaskiej, w rodzinie inteligenckiej, jako drugi syn Stefana i Aleksandry z Kahlów. Miał także dwie młodsze siostry. Był bardzo zdolny, po ukończeniu gimnazjum w Płocku studiował na wydziale budownictwa warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Będąc w gimnazjum zaniechał praktyk religijnych, a w czasie studiów zupełnie stracił wiarę.
23 kwietnia 1846 r. został aresztowany przez policję carską pod zarzutem udziału w spisku i osadzony w X pawilonie Cytadeli Warszawskiej. Wówczas ciężko zachorował; powracając do zdrowia, przemyślał dokładnie swoje życie i nawrócił się. Uwolniony z więzienia po blisko roku, podjął dalsze studia, a jednocześnie prowadził bardzo surowy tryb życia.
Po ukończeniu studiów, 8 grudnia 1848 r. wstąpił do klasztoru kapucynów. Już 21 grudnia przyjął habit zakonny i otrzymał imię Honorat. Pierwszą profesję złożył dokładnie rok później. Chociaż pragnął być bratem zakonnym, przełożeni polecili mu, aby przygotowywał się do kapłaństwa. Po ukończeniu studiów teologicznych przyjął święcenia kapłańskie 27 listopada 1852 r. Wkrótce został mianowany profesorem retoryki oraz sekretarzem prowincjała, lektorem teologii i spowiednikiem nawracających się. Zasłynął w Warszawie jako znakomity rekolekcjonista i misjonarz ludowy. Pracując w III Zakonie św. Franciszka, gorliwie działał w kościołach Warszawy. Swoją głęboką religijnością i troską o człowieka zjednywał wielu ludzi dla Chrystusa.
W 1861 roku, po kasacie zakonów przez władze carskie, o. Honorat został przewieziony do Zakroczymia pod Warszawą. Pomimo trudnych warunków tworzył tam dalej grupy tercjarek. Około 1889 r. zwrócił się do Stolicy Świętej o zatwierdzenie zgromadzeń bezhabitowych. W tym samym roku uzyskał aprobatę. Dzięki temu powstało 26 stowarzyszeń tercjarskich, z których na przestrzeni lat uformowały się liczne zgromadzenia zakonne. Ojciec Honorat stał się odnowicielem życia zakonnego i twórcą jego nowej formy zbliżonej do dzisiejszych instytutów świeckich. Poprzez swoje duchowe córki i synów starał się docierać do wszystkich środowisk i odrodzić w społeczeństwie ducha gorliwości pierwszych chrześcijan. Kierował tymi wspólnotami przez konfesjonał i korespondencję, ponieważ rząd carski nie pozwoliłby na formowanie się nowych zakonów, zaś w roku 1864 skasował zakon kapucynów, pozostawiając tylko klasztor w Zakroczymiu. Do dziś istnieją trzy zgromadzenia honorackie habitowe: felicjanki – powołane we współpracy z bł. Marią Angelą Zofią Truszkowską, serafitki i kapucynki oraz czternaście bezhabitowych, utajonych przed carskim zaborcą.
Zgromadzenia o. Honorata podejmowały prace charytatywne i apostolskie, m.in. wśród młodzieży szkolnej i rzemieślniczej, w fabrykach, wśród ludu wiejskiego, w przytułkach dla ludzi starych i upośledzonych. Powstały w 1893 r. na terenie Królestwa ruch mariawitów zaszkodził opinii o. Honorata. Gdy w 1908 r. biskupi zreorganizowali jego zgromadzenia, a ich postanowienie zatwierdził Watykan, zalecając o. Honoratowi powstrzymanie się od dalszego kierowania nimi, przyjął to z pokorą i posłuszeństwem.

Błogosławiony Honorat KoźmińskiOstatecznie osiadł w Nowym Mieście nad Pilicą. W 1895 r. został komisarzem generalnym polskiej prowincji kapucynów i przyczynił się do znacznego rozwoju zakonu. Jednocześnie prowadził intensywną pracę pisarską, zabierał głos w aktualnych sprawach, zajmował się zagadnieniami społecznymi. Był człowiekiem wielkiej gorliwości, jeśli chodzi o zbawienie dusz. Wiele godzin spędzał w konfesjonale. Praktykował surowe umartwienia, sporo czasu spędzał na modlitwie.
Pozbawiony słuchu i cierpiący fizycznie, resztę lat spędził na modlitwie i kontemplacji. Wyczerpany pracą apostolską, zmarł w opinii świętości 16 grudnia 1916 r. 16 października 1988 r., w 10. rocznicę swego pontyfikatu, beatyfikował go św. Jan Paweł II. Bł. Honorat jest głównym patronem diecezji łowickiej.

W ikonografii bł. Honorat przedstawiany jest w habicie kapucynów.

Zobacz także:

•  Błogosławiona Aleksandra Maria da Costa, dziewica
•  Święty Teofil z Antiochii, biskup

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.