11 września – wspomnienie dowolne św. Jana Gabriela Perboyre, prezbitera i męczennika

PIERWSZE CZYTANIE
Kol 3, 1-11
Nowe życie w Chrystusie

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan
Bracia: Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze Życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Zadajcie więc śmierć temu, co przyziemne w członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Z ich powodu nadchodzi gniew Boży na synów buntu. I wy niegdyś tak postępowaliście, kiedy tym żyliście. A teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę wychodzącą z ust waszych. Nie okłamujcie się nawzajem, bo zwlekliście z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekliście nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, na obraz Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich jest Chrystus.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 145 (144), 2-3. 10-11. 12-13 (R.: por. 9a)

Refren: Pan Bóg jest dobry dla wszystkich na ziemi.

Każdego dnia będę błogosławił Ciebie *
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały, *
a wielkość Jego niezgłębiona.

Refren.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła *
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
i niech głoszą Twoją potęgę.

Refren.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę *
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków, *
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Por. Łk 6, 23ab

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Cieszcie się i radujcie,
bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Łk 6, 20-26
Błogosławieni ubodzy, biada bogaczom

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: «Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Kolejny raz staje przed nami konieczność wyboru między życiem według zasad tego świata a życiem w duchu błogosławieństw; między dążeniem ku temu, co w górze, a korzystaniem z tego, co w zasięgu ręki. Tymczasem św. Paweł apeluje: Odrzućcie to wszystko!. To bowiem, co dla świata jest nieodzownym środkiem do szczęścia albo też złem koniecznym; w istocie odbiera nam wolność. Ewangelia nie daje pośredniej drogi między błogosławieni, a biada.
ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” wrzesień 2007, s. 51

***
KRÓLESTWO BOŻE I JEGO SPRAWIEDLIWOŚĆ
Naucz mnie, Panie, wypełnić wszystko, co sprawiedliwe (Mt 3, 15)

Janowi Chrzcicielowi, który świadom świętości Mesjasza odmawiał udzielenia Mu chrztu, Jezus odpowiedział: „Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe” (Mt 3, 15). Na te słowa Jan uległ, ponieważ chciał tylko jednego: tej sprawiedliwości, która jest doskonałym posłuszeństwem woli Bożej. To był również jedyny cel życia Chrystusowego: wola Ojca, którą będzie wypełniał aż do śmierci na krzyżu. Droga doskonałej sprawiedliwości jest drogą woli Boga. By słuchać jej, nie wystarcza przyjąć ją materialnie, zewnętrznie, lecz trzeba przede wszystkim przyjąć ją wewnętrznie, a to zakłada śmierć grzechowi i woli własnej.

Nie osiągnie tego celu człowiek, który z natury swojej jest grzesznikiem, jeżeli Bóg nie wyjdzie mu naprzeciw z pomocą, usprawiedliwiając go i uzdrawiając w głębi jego jestestwa. „Wszyscy zgrzeszyli — mówi św. Paweł — i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie” (Rz 3, 23-24). Odkupienie jest darem darmo danym, na który ludzie nie mogli nigdy zasłużyć, darem darmo danym z czystej dobroci Bożej tym, którzy wierzą w Chrystusa. Tylko łaska, owoc zasług Zbawiciela, usprawiedliwia wewnętrznie człowieka czyniąc go zdolnym żyć w sprawiedliwości i świętości. Byliście grzesznikami, pisze Apostoł, „lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana i przez Ducha Boga naszego” (1 Kor 6, 11). Bez tego uprzedniego i istotnego usprawiedliwienia człowiek nie mógłby urzeczywistnić programu ewangelicznej sprawiedliwości, jaki postawił Jezus. Od tego usprawiedliwienia zaczynając, ma żyć z całym oddaniem darem otrzymanym i nim obracać. Usprawiedliwienie, którego Bóg darmo w nim dokonał, nie przekształci całego jego życia oraz czynności, nie stanie się doskonała sprawiedliwością, jeśli chrześcijanin nie będzie odpowiadał łasce. Do tego pobudza św. Paweł, gdy pisze, że trzeba odnowić się „duchem… i przyoblec w człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości” (Ef 4, 22-24).

  • O Panie, wonność Twojej sprawiedliwości jest wszędzie tak wielka, że Ciebie nie nazywa się po prostu. sprawiedliwym, lecz samą Sprawiedliwością, owszem, Sprawiedliwością, która usprawiedliwia. A tym bardziej możesz usprawiedliwiać, im więcej jesteś skłonny przebaczać. Dlatego każdy, kto żałując za grzechy swoje odczuwa głód i pragnienie sprawiedliwości, niech wierzy w Ciebie, bo Ty usprawiedliwiasz grzesznego… a dostąpi w Tobie pokoju…
    Twoja Męka jest najdoskonalszym schronieniem, jedynym lekarstwem. Ona nas wspomaga, kiedy nasza roztropność ustaje, sprawiedliwość jest zbyt słaba, a zasługi naszej świętości marne. Kto istotnie mógłby utrzymywać, że jego mądrość, sprawiedliwość czy świętość wystarczają, aby mu zapewnić zbawienie?… Gdy siła moja ustaje, nie będę się niepokoił ani tracił ufności. Wiem, co uczynię: wezmę kielich zbawienia i będę wzywał Imienia Pana, Oświeć moje oczy, o Panie, abym wiedział, co Ci jest miłe w każdym czasie, a stanę się mądry. Nie pamiętaj na błędy mojej młodości i moją nieświadomość, a będę sprawiedliwy. Prowadź mnie, Panie, Twoją drogą, a będę święty. Lecz jeśli Twoja krew nie przyczyni się za mną, nie będę zbawiony (św. Bernard).
  • „Starajcie się o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość.” Sprawiedliwość panuje w niebie; spraw, o Panie, aby panowała również w Twoim Kościele… A panuje, gdy człowiek oddaje Tobie to, co Ci się należy, wówczas bowiem dla miłości Twojej oddaje także stworzeniu, które kocha dla Ciebie, to, co mu się należy. Dla tej samej przyczyny oddajmy także sobie samym to, co się nam należy, kiedy bowiem nasycimy się Tobą, Panie, osiągniemy całe dobro, do jakiego jesteśmy zdolni. Wówczas nasza sprawiedliwość będzie wypełniona… Wtedy dusza moja nie będzie więcej łaknęła ani pragnęła, mając prawdziwe pożywienie: „Moim pokarmem jest czynić wolę Ojca mojego i dokonać Jego dzieła”. Właśnie dlatego Ty ogłaszasz, o Zbawicielu nasz, że doskonała sprawiedliwość polega na wykonywaniu we wszystkim najświętszej woli Ojca niebieskiego i uczynieniu Jej regułą naszej woli. Lecz kiedy uzgadniamy naszą wolę z Jego wolą, wówczas On czyni to, co nam się podoba… „On uczyni wolę tych, którzy się Go boją” i tak wypełni wszystkie ich pragnienia (J. B. Bossuet).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 171

Święty Jan Gabriel Perboyre, prezbiter i męczennik

Święty Jan Gabriel Perboyre

Jan Gabriel Perboyre urodził się w roku 1802 w Puech, we Francji. Jego rodzice byli zbyt ubodzy, by mogli kształcić syna. Dlatego po ukończeniu szkoły podstawowej Jan pomagał rodzicom na roli. Na szczęście stryj Jana był rektorem seminarium duchownego lazarystów (misjonarzy św. Wincentego a Paulo) w Montauban. Zaprosił on starszego brata Jana, Alojzego, by wstąpił do tego seminarium. W jego ślady poszedł także Jan (1819). Studia filozoficzne i teologiczne odbył w Paryżu, wieńcząc je przyjęciem święceń kapłańskich (w roku 1825).
Przez dwa lata po otrzymaniu święceń był profesorem dogmatyki w wyższym seminarium w Saint-Flour (1825-1827). W latach 1827-1832 był rektorem i ekonomem nowo powstałego pensjonatu kościelnego w tym mieście. Stąd przełożeni mianowali go wicedyrektorem nowicjatu w domu macierzystym S. Lazzaro (św. Łazarza).
Jan marzył jednak o misjach w Chinach. Kilka razy na piśmie ponawiał swoją prośbę. Otrzymał wreszcie upragnione zezwolenie i 21 marca 1835 roku z Havru udał się do Chin. W Macao był dopiero 29 sierpnia. Tak dalekie podróże trwały wówczas bardzo długo i były męczące. W Macao Jan zatrzymał się przez kilka miesięcy, by nauczyć się języka chińskiego. Posłuszeństwo skierowało go następnie do prowincji Honan. Po półtorarocznej pracy przeniesiono go do prowincji Hupeh. Jan natrafił na czasy niespokojne. Dekrety prześladowcze nieco złagodniały, ale nadal trwały. Trzeba było działać ostrożnie, w ukryciu, by katolikom chińskim, jacy jeszcze pozostali, nieść pomoc duszpasterską, a w miarę możliwości – by zyskiwać nowych wyznawców. Jan wykazał w tym dużo gorliwości, ale też i roztropności. Kiedy prześladowanie zaczęło się jednak wzmagać, zamieszkał u pewnego gorliwego katolika i stamtąd prowadził w ukryciu swoją misję.
Został jednak zadenuncjowany i wskutek tego aresztowany. 26 września 1839 roku przewieziono go do Tcha-Yuen-Keu, gdzie poddano go torturom. Kiedy nie załamał się, odwieziono go do prefektury w Kucheng, gdzie poddano go nowym śledztwom i torturom, aby wydobyć z niego listę misjonarzy i wiernych. Tylko dzięki niezwykle odpornemu i młodemu organizmowi Jan przetrwał męki. Odprowadzono go do więzienia i tam zaduszono go 11 września 1840 roku. Miał zaledwie 38 lat.
W 1860 roku przewieziono ciało męczennika do Paryża, do macierzystego domu lazarystów. Do chwały ołtarzy wyniósł go papież Leon XIII w 1889 roku. Jest to pierwszy misjonarz w Chinach z zakonu lazarystów, który został wyniesiony na ołtarze. 2 czerwca 1996 r. kanonizował go św. Jan Paweł II.

Zobacz także:

  •  Święci męczennicy Prot i Hiacynt
•  Błogosławiony Franciszek Jan Bonifacio, prezbiter i męczennik

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.