10 lipca – wspomnienie dowolne św. Antoniego Peczerskiego, opata

PIERWSZE CZYTANIE
Rdz 41, 55-57; 42, 5-7. 14-15a. 17-24a
Bracia Józefa przybywają do Egiptu

Czytanie z Księgi Rodzaju
Kiedy w Egipcie głód zaczął się dawać we znaki, ludność domagała się chleba od faraona. Wtedy faraon mówił do wszystkich Egipcjan: «Udajcie się do Józefa i czyńcie, co wam powie». Gdy był głód na całej ziemi, Józef otwierał wszystkie spichlerze, w których było zboże, i sprzedawał zboże Egipcjanom, w miarę jak w Egipcie głód stawał się coraz większy. Ze wszystkich krajów ludzie przybywali do Egiptu, by kupować zboże od Józefa, gdyż głód wzmagał się na całej ziemi. Poszli więc synowie Izraela wraz z innymi, którzy tam również się udawali, aby kupić zboża, bo głód był w Kanaanie. Józef sprawował władzę w kraju i on to sprzedawał zboże wszystkim mieszkańcom tego kraju. Bracia Józefa, przybywszy do niego, oddali mu pokłon, padając na twarz. Gdy Józef ujrzał swoich braci, poznał ich; jednak udał, że jest im obcy, i przemówił do nich surowo tymi słowami: «Skąd przyszliście?» Odpowiedzieli: «Z Kanaanu, aby kupić żywności». Józef rzekł do nich: «Jest tak, jak wam mówię: jesteście szpiegami! Takiej próbie będziecie poddani, na życie faraona!» I oddał ich pod straż na trzy dni. A trzeciego dnia Józef rzekł do nich: «Uczyńcie to, jeśli chcecie ocalić życie – bo ja czczę Boga. Skoro jesteście uczciwi, niechaj jeden wasz brat pozostanie w więzieniu, w którym was osadzono, wy zaś idźcie, zawieźcie zboże dla głodnych waszych rodzin. Potem przyprowadzicie do mnie najmłodszego brata waszego, aby się potwierdziły wasze słowa i nie spotkała was śmierć». I tak uczynili. Mówili między sobą: «Ach, zawiniliśmy przeciwko bratu naszemu, patrząc na jego strapienie, kiedy nas błagał o litość, a nie wysłuchaliśmy go! Dlatego spadło na nas to nieszczęście». Ruben zaś tak im wtedy powiedział: «Czyż nie mówiłem wam: Nie dopuszczajcie się przestępstwa względem tego chłopca; ale nie usłuchaliście mnie. Toteż teraz żąda się odpowiedzialności za jego krew!» Nie wiedzieli zaś, że Józef to rozumie, bo rozmawiał z nimi przez tłumacza. Józef, odszedłszy więc od nich, rozpłakał się. Potem wrócił do nich i rozmawiał z nimi.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY
Ps 33 (32), 2-3. 10-11. 18-19 (R.: por. 22)

Refren: Okaż swą łaskę ufającym Tobie.

Sławcie Pana na cytrze, *
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.
Śpiewajcie Mu pieśń nową, *
pełnym głosem śpiewajcie Mu wdzięcznie.

Refren.

Pan udaremnia zamiary narodów, *
wniwecz obraca zamysły ludów.
Zamiary Pana trwają na wieki, *
zamysły Jego serca przez pokolenia.

Refren.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, *
na tych, którzy oczekują Jego łaski,
aby ocalił ich życie od śmierci *
i żywił ich w czasie głodu.

Refren.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Mk 1, 15

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Bliskie jest królestwo Boże.
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA
Mt 10, 1-7
Rozesłanie Dwunastu

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie».
Oto słowo Pańskie.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

W czytanym dziś fragmencie Ewangelii usłyszymy imiona dwunastu Apostołów, których Jezus posyła, aby tym, którzy poginęli z domu Izraela, opowiadali o bliskości Jego królestwa. Chrystus wzywa po imieniu także każdego z nas, abyśmy głosili spotkanym ludziom, tym, z którymi pracujemy, z którymi zasiadamy do stołu, z którymi spędzamy czas, że Bóg jest blisko nich ze swoją łaską. To nasze powołanie do bycia świadkiem cudów Jego miłości w świecie będzie wielokrotnie ponawiał i potwierdzał; także podczas tej Eucharystii umacniając nas swym przenajświętszym Ciałem i błogosławiąc.
Anna Nowak, Gabriela Świrska, Halina Świrska, „Oremus” lipiec 2008, s. 38-39

***
JEGO DOBROĆ TRWA NA WIEKI
Wysławiam Cię, Panie, bo jesteś dobry, bo na wieki Twoja łaskawość (Ps 106, 1)

Kiedy Mojżesz prosił Boga, aby mu ukazał swoją chwałę, Bóg mu odpowiedział: „Ja ukażę ci mój majestat” (Wj 33, 19), jakby chciał mu powiedzieć, że Jego chwała jest dobrocią nieskończoną, dobrocią, którą posiada w takiej pełni, że wszelkie dobro jest w Nim, bo żadne dobro nie istnieje niezależnie od Niego. Bóg posiada dobroć nie jakoby otrzymał ją od kogoś, lecz sam z natury swojej jest Dobrem najwyższym, ponieważ Jego byt jest dobrocią nieskończoną. Jeśli stworzenia są dobre, to tylko dlatego, że Bóg udzielił im czegoś ze swojej dobroci, stworzenie jednak, tak jak samo przez się nie może istnieć, tak też samo z siebie nie może mieć żadnej dobroci. Dlatego to Jezus młodzieńcowi, który nazwał Go „Mistrzem dobrym”, powiedział: „Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg” (Mk 10, 17-18). Tylko o Bogu można mówić, że jest dobry, w tym znaczeniu, że On jest dobrocią samą, a dobroć należy do Niego z natury, jak z natury należy do Niego bóstwo. Jak niemożliwe jest, aby utracił swoje bóstwo, tak też jest niemożliwe, aby ustała Jego dobroć. Przeminie niebo, przeminie ziemia, przeminą wieki, lecz „Jego dobroć trwa na wieki” (Ps 106, 1). Złość ludzka może dodawać grzechy do grzechów, zło do zła, lecz ponad nimi trwa niezmienna dobroć Boga, której nie zaćmi żaden cień zła; owszem, Bóg, zawsze łaskawy, pochyli się nad złem, aby je obrócić na dobro. Tak właśnie Dobroć Nieskończona pochyliła się nad człowiekiem grzesznym i z upadku Adama wyprowadziła dobro niepomiernie większe: odkupienie świata przez Wcielenie swojego Jednorodzonego Syna. To jest wyróżniająca cecha dobroci Boga: chcieć dobra, jedynie dobra, tak aby wyprowadzić dobro nawet ze zła. Wychwalajmy Pana, „bo dobry, bo na wieki Jego łaskawość” (1 Krn 16, 34).

  • O Panie, łaskawość Twoja dosięga nieba, a Twoja wierność samych obłoków. Twoja sprawiedliwość — jak najwyższe góry, Twoje wyroki — jak Wielka Otchłań… Jak cenna jest Twoja łaska, o Boże! Synowie ludzcy przychodzą do Ciebie, chronią się w cieniu Twych skrzydeł… W Tobie jest źródło życia i w Twej światłości oglądamy światłość (Psalm 36, 6-10).
  • Uwielbiam Cię, Boże mój, święty równie w swym wnętrzu jak i na zewnątrz, święty zarówno w dziełach, jak i w swej istocie. Żadne stworzenie nie może zbliżyć się do Twojej niedostępnej świętości. To Ty raczej zbliżasz się, dotykasz, ogarniasz i bierzesz w posiadanie każde stworzenie, bo wszystko może żyć tylko w Tobie i wszystko, co stworzyłeś, jest dobre.
    Uwielbiam Cię, bo stworzyłeś każdą rzecz dobrą w swoim gatunku. Uwielbiam Cię, bo podtrzymałeś i zachowałeś swoją mocą wszystkie rzeczy, kiedy je już stworzyłeś, aby istniały i nie popadły natychmiast w nicość. Uwielbiam Cię, bo udzieliłeś wszystkim takiej mocy, aby działały same, bądź to przez Ciebie, bądź też obok Ciebie.
    Uwielbiam Cię, ponieważ udzieliłeś rozumnym stworzeniom łaski, by chciały dobra i czyniły je. Uwielbiam Cię, ponieważ stworzyłeś człowieka w sprawiedliwości, czystości i łasce, czyniąc go aniołem na ziemi. Lecz wielbię Cię jeszcze więcej, bo przywróciłeś mu łaskę w obfitości, przez Syna swojego wcielonego. We wszystkich dziełach swoich jesteś święty, Boże mój, i godny uwielbienia.
    Święty jesteś w swoich dziełach, o Panie: grzech wszedł na świat za sprawą szatana, za moją sprawą. Człowiekowi, mnie, należy się wstyd, że wybieram zło, a mógłbym wybrać dobro. Jaka przepaść istnieje miedzy mną a Tobą, mój Stworzycielu.
    Krzyż Twój, o Panie, ukazuje tę przepaść istniejącą między mną a Tobą, a równocześnie on ją znosi. Krzyż ukazuje mój grzech i obrzydzenie, z jakim patrzysz na niego. Naucz mnie, o umiłowany Panie, mądrości krzyża w całej pełni, abym nie tylko zrozumiał, jak jestem daleki od Ciebie, lecz otrzymał równocześnie łaskę przebaczenia (J. H. Newman).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 373

Święty Antoni Peczerski, opat

Święty Antoni Peczerski

Jego pierwotne imię to Antypas. Pochodził z grodu Lubecz nad Dnieprem, leżącego na północ od Kijowa (obecnie miasto w obwodzie czernihowskim na Ukrainie, przy granicy z Białorusią). Urodził się w roku 963 (lub 983). Jako młody człowiek zapoznał się z życiem zakonnym na górze Athos. Tam złożył śluby zakonne i przyjął imię Antoni. Po powrocie na Ruś zajął pieczarę w pobliżu Kijowa, w której wiódł surowe życie pustelnika. Od tego miejsca otrzymał przydomek „Peczerski” (lub „Kijowsko-Peczerski”).
Mnich stał się sławny w okolicy. Po pewnym czasie zaczęli gromadzić się wokół niego uczniowie. Z ich pomocą powiększył pieczarę i urządził w niej cerkiew. Wokół wydrążono groty-cele. Dał tym samym początek Ławrze Pieczerskiej (Peczorskiej), najsłynniejszemu klasztorowi na Rusi, zwanemu matką monasterów. Początkowo Antoni sam kierował życiem mnichów, które wypełniała praca, czuwanie i modlitwa; zakonnicy troszczyli się o wstrzemięźliwość, umartwiali swoje ciała. Kiedy życie wspólnoty było w miarę zorganizowane, mianował igumena, a sam usunął się do osobnej groty, której nie opuszczał przez 40 lat. Po radę przychodzili tam nie tylko mnisi, ale przybywała licznie także ludność ziem ruskich, prosząc o modlitwę, dzięki której chorzy odzyskiwali zdrowie. Za wstawiennictwem Antoniego działy się liczne cuda.
Zmarł 10 lipca (lub 27 maja) 1073, mając prawdopodobnie 90 lat. Ruś widziała w nim ojca życia monastycznego, związanego z tradycją wschodnią. Ławra Peczerska była przez lata rozbudowywana i przez wieki trwało tu życie monastyczne. Obecnie mieści się w niej siedziba zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego. Obiekt został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1990 r., a po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości (1991 r.) gruntownie odnowiony i ponownie konsekrowany w 2000 r.

Zobacz także:

  •  Święty Jan Gwalbert, opat

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „10 lipca – wspomnienie dowolne św. Antoniego Peczerskiego, opata

  1. Pingback: Ks. prof. Robert Skrzypczak: „masowa apostazja, odejście od Boga i wiary, bluźnierstwo i świętokradztwa. To nas otacza…” | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

Możliwość komentowania jest wyłączona.