4 lutego – wspominamy Świętą Weronikę

(Hbr 13,15-17.20-21)
Przez Jezusa składajmy Bogu ofiarę czci ustawicznie, to jest owoc warg, które wyznają Jego imię. Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej więzi, gdyż cieszy się Bóg takimi ofiarami. Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego. Niech to czynią z radością, a nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne. Bóg zaś pokoju, który na mocy krwi przymierza wiecznego wywiódł spomiędzy zmarłych Wielkiego Pasterza owiec, Pana naszego Jezusa, niech was uzdolni do wszelkiego dobra, byście czynili Jego wolę, sprawując w was, co miłe jest w oczach Jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu chwała na wieki wieków! Amen.

(Ps 23,1-6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Powadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

(J 10,27)
Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

(Mk 6,30-34)
Po swojej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Kiedy słowo Boże wzywa nas do ofiary, posłuszeństwa, pełnienia woli Boga, nie od razu wydaje się to nam atrakcyjne. Zamiast pełnić to, „co miłe jest w Jego oczach”, wolelibyśmy często czynić to, co nam miłe. Im jednak głębiej poznajemy Jezusa – Dobrego Pasterza – tym łatwiej nam odkryć radość i pokój kroczenia po Jego, a nie naszych ścieżkach. A często wiąże się z tym również odkrycie Maryi, Matki Bożej, która tą drogą przeszła bezpiecznie do chwały nieba i dziś jest gotowa wspierać każdego, kto nią idzie.
Mira Majdan, „Oremus” luty 2009, s. 31

Sakramenty

O Boże, który łaską nas zbawiłeś, spraw, aby ona zrodziła w nas dobre czyny (Ef 2, 5. 10)

Chrystus uczynił Kościół — „powszechny sakrament zbawienia” (KK 48), dzięki któremu ludzie dochodzą do Boga — skarbnicą sakramentów, przez które wierni stają się uczestnikami życia samego Chrystusa.

Sakramenty są równocześnie dziełem Chrystusa, będącego ich sprawcą i ożywicielem, i dziełem Kościoła, który jest ich skarbnicą i szafarzem. Mają one dwojaką przyczynę: jedna, niewidzialna, to działanie Chrystusa, który jest „obecny mocą swoją w sakramentach tak, że gdy ktoś chrzci, sam Chrystus chrzci” (KL 7). Druga, widzialna, to czynność zewnętrzna Kościoła udzielającego sakramentu przez kapłana, który spełnia obrzęd. Działanie Chrystusa jest elementem istotnym, bez niego sakramenty nie mogłyby być ani narzędziem, ani przekaźnikiem łaski. Wierny, przyjmując je powinien być głęboko przejęty niewidzialną rzeczywistością, której są skutecznymi znakami. Jezus poprzez sakramenty sam działa w człowieku, udzielając mu swojego życia lub pomnażając je w nim. „W ciele tym (Jego Mistycznym Ciele) życie Chrystusowe rozlewa się na wierzących, którzy przez sakramenty jednoczą się w sposób tajemny i rzeczywisty z Chrystusem” (KK 7). Lecz także czynność Kościoła jest nieodzowna, ponieważ Jezus chciał połączyć swoje pośrednictwo w życiu człowieka z sakramentami do tego stopnia, aby ich udzielanie zapewniło chrześcijanina o niewidzialnej Jego czynności. To dowodzi głębokiej nierozerwalnej łączności między Jezusem a Kościołem. Chce On posługiwać się pomocą zewnętrzną Kościoła w dziele uświęcenia ludzi, ale sobie zastrzega moc ożywiania i doprowadzenia do skutku tego dzieła. Kościół to wyraża, gdy błogosławiąc wodę chrzcielną modli się: „O Boże, Ty przez znaki sakramentalne dokonujesz mocą cudów zbawienia” (Wigilia Wielkanocna).

O Boże, najwyższy Ojcze wierzących, Ty rozlewając łaskę przybrania na całym okręgu ziemi, pomnażasz liczbę dzieci obiecanych… daj Twojemu ludowi godnie uczestniczyć w łasce Twojego powołania.
O Boże, wieczna światłości, Ty jesteś niezmienny w swej potędze, wejrzyj łaskawie na tajemnicę Twojego Kościoła, prowadź dzieło zbawienia ludzkości do końca, wedle swego odwiecznego planu; niech cały świat ujrzy i pozna, że to, co upadło — powstaje, co zestarzało — odradza się, i że wszystko powraca do nieskazitelności w Kościele, dzięki Temu, który jest początkiem wszystkich rzeczy, Jezus Chrystus, nasz Pan (Mszał Polski: Modlitwy Wigilii Wielkanocnej).

Cóż większego może być, jak wysławiać Twoją potęgę, o Panie? Ty zburzyłeś bramy piekieł i wprowadziłeś do nieba człowieka upadłego przez zazdrość szatana…
Błogosławione źródło, które wypłynęło z Twego boku i pochłonęło ogrom naszych grzechów. A ze świętych ołtarzy udzielasz odrodzonym potrzebnego pożywienia na życie wieczne (zob. Sakramentarz Gelazjański).

O najsłodszy, dobry Jezu! Ojcze światłości, od którego pochodzi wszelki dobry datek i wszelki dar doskonały. Wejrzyj łaskawie na nas, wyznających Ci naprawdę, że nic bez Ciebie nie możemy uczynić. Zapłaciłeś za nas cen? wykupu, pozwól nam więc, chociaż niegodni jesteśmy takiej ceny, abyśmy się poddali Twojej łasce całkowicie, doskonale i we wszystkim: tak abyśmy upodobnieni do obrazu Twojej męki odzyskali również ten, który straciliśmy grzesząc, obraz Twojego Bóstwa, mocą naszego Pana. Amen (św. Bonawentura).
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 103

Święta Weronika

Święta Weronika

Weronika, towarzysząc Jezusowi niosącemu krzyż na Górę Kalwarię, wytarła Mu chustą twarz. Jak przekazuje tradycja, otrzymała w zamian odbity na płótnie obraz Jego oblicza. Z tego powodu jest patronką m.in. fotografów.
Postać ta ani razu nie jest wspominana w Ewangeliach. Pojawia się dopiero w pismach apokryficznych ok. IV wieku. Jej imię pochodzi prawdopodobnie od grecko-rzymskiego określenia vera eikon („prawdziwy wizerunek”). Jej istnienie było utrwalone w pamięci chrześcijan przez licznych twórców. W wiekach średnich, kiedy w Jerozolimie powstawało nabożeństwo Drogi Krzyżowej, w jednej ze stacji upamiętniono otarcie twarzy Jezusa. Legendy głoszą, że chusta św. Weroniki miała być przechowywana przez papieży w Rzymie. Jednak istnieją podania twierdzące, że wizerunek został ukradziony. Temat „rysunków nie ludzką ręką uczynionych” rozpala ludzką wyobraźnię od stuleci. I dziś nie brakuje wiernych, którzy chcieliby wiedzieć, jak wyglądał Chrystus, kiedy chodził po ziemi. Całun Turyński, Mandylion z Edessy, Święte Oblicze z Manopello czy Całun z Oviedo – to wciąż jedne z najbardziej tajemniczych relikwii.

W ikonografii Weronika przedstawiana jest z odbitym wizerunkiem twarzy Chrystusa.

Zobacz także:

  •  Święta Joanna de Valois
•  Święta Katarzyna Ricci, dziewica
•  Święty Jan de Brito, prezbiter i męczennik
•  Święty Gilbert z Sempringham, prezbiter
•  Święty Józef z Leonissy, prezbiter
•  Święta Maria de Mattias, dziewica

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Święci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s