26 października – wspomnienie Błogosławionej Celiny Borzęckiej, zakonnicy

(Ef 6,1-9)
Dzieci, bądźcie posłuszne w Panu waszym rodzicom, bo to jest sprawiedliwe. Czcij ojca twego i matkę – jest to pierwsze przykazanie z obietnicą – aby ci było dobrze i abyś był długowieczny na ziemi. A [wy], ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu waszych dzieci, lecz wychowujcie je stosując karcenie i napominanie Pańskie! Niewolnicy, ze czcią i bojaźnią w prostocie serca bądźcie posłuszni waszym doczesnym panom, jak Chrystusowi, nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać, lecz jako niewolnicy Chrystusa, który z duszy pełnią wolę Bożą. Z ochotą służcie, jak gdybyście [służyli] Panu, a nie ludziom, świadomi tego, że każdy – jeśli uczyni co dobrego, otrzyma to z powrotem od Pana – czy to niewolnik, czy wolny. A wy, panowie, tak samo wobec nich postępujcie: zaniechajcie groźby, świadomi tego, że w niebie jest Pan zarówno ich, jak wasz, a u Niego nie ma względu na osoby.

(Ps 145,10-14)
REFREN: Pan Bóg jest wierny we wszystkich swych słowach

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach
i we wszystkich dziełach swoich świętych.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają,
i podnosi wszystkich zgnębionych.

(2 Tes 2,14)
Bóg wezwał nas przez Ewangelię, abyśmy dostąpili chwały naszego Pana Jezusa Chrystusa.

(Łk 13,22-30)
Tak nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Kiedy widzimy ogrom zła, budzi się w nas pokusa, by postawić Chrystusowi pytanie: „Panie, czy wszyscy będą zbawieni?”. Niektórzy, gorsząc się postępowaniem bliźnich, sądzą o sobie, że tylko oni zasługują na zbawienie. Jezus ostrzega nas, że do nieba prowadzą ciasne drzwi; czy uda się nam przez nie wejść? Uczestnicząc dziś w Eucharystii, dziękujmy Bogu, że w kolejce do bram nieba ostatni będą pierwszymi. Ostatnim zaś jest ten, kto nie uważa siebie za doskonałego, lecz za grzesznika, który potrzebuje Bożego miłosierdzia.
Małgorzata Durnowska, „Oremus” październik 2002, s. 129

Na pożytek drugich

Panie, spraw, abym nie szukał własnej korzyści, lecz dobra braci

Sobór Watykański II nalega, aby apostołowie wraz z duchem ubóstwa pielęgnowali również ducha „wyrzeczenia się, aby także z tego, co jest dozwolone, ale nie przystoi, ochoczo umieli zrezygnować i przyzwyczajali się upodabniać do Chrystusa ukrzyżowanego” (DFK 9). Oczywiście każdy apostoł, poświęcony dodatkowo dzięki święceniom kapłańskim lub profesji rad ewangelicznych, jest obowiązany do jeszcze głębszego ducha wyrzeczenia się niż zwykły chrześcijanin, który może pozwolić sobie na takie zachowanie się i przyjemności, jakie w życiu apostoła poświęconego byłyby zgrzytem. Jest on powołany Żyć jak brat wśród braci (DK 9), w tym znaczeniu, że nie może ciążyć nad nimi swoją władzą, im przewodzić lub panować nad nimi, ale też nie może przyswajać sobie jakiegoś aspektu życia świeckiego. Nie widowiska ani przyjęcia świeckie czy też lektura lub rozmowy swobodne przygotowują do zrozumienia współczesnego człowieka. W każdym wypadku apostoł powinien utrzymywać się w karności i wyrzeczeniu, które odróżnia go od innych, nie po to, by przeciwstawiać się ludziom, lecz aby stać się światłem, które jaśnieje i prowadzi, by stać się „miastem położonym na górze” (Mt 5, 13), solą, która nie wietrzeje; bo inaczej, „jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić?” (tamże).

Nie chodzi o to, aby wyobcować się ze świata, w którym apostoł jest powołany wywierać wpływ, ani zamykać się na poznanie człowieka, lecz o zachowanie właściwych proporcji. Św. Paweł wskazuje drogę do tego; „Nie bierzcie wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża” (Rz 12, 2). Apostoł, który ukształtował swój umysł według ewangelicznego ducha oderwania, wyrzeczenia, całkowitej czystości, a równocześnie miłości i otwarcia ku braciom, potrafi rozróżnić to, co naprawdę jest pożyteczne dla celów apostolstwa, i to, co jest szkodliwe i co może być również zgorszeniem dla samych świeckich. Zresztą ludzie żądają od apostołów przede wszystkim przykładu życia Ewangelią, serca otwartego na ich cierpienia, ręki wyciągniętej z pomocą, wiary niezachwianej, poświadczonej życiem.

O Panie, ci, którzy w tym duchu pasą Twoje owce, iż chcą, aby one do nich, a nie do Ciebie należały, wykazują, iż siebie kochają, nie zaś Ciebie. Dążą czy to do otrzymania chwały, czy do rządzenia, czy do zysku. Nie chcą z miłości okazywać posłuszeństwa i pomagać, i Tobie się podobać… Przeciw tym przestrzega z naciskiem Twój glos. Panie. Czyż co innego znaczy powiedzieć: miłujesz Mnie? Paś owce moje — jeśli nie oświadczyć: jeśli Mnie miłujesz, pamiętaj, abyś nie siebie pasł! Paś owce moje jako moje owce, a nie jako twoje. Mojej chwały w nich szukaj, a nie swojej. Moich rządów, nie twoich. Mojego a nie twego zysku… Spraw, o Panie, abyśmy nie kochali siebie samych, lecz Ciebie, i abyśmy pasąc Twoje owce, szukali nie tego, co jest nasze, lecz tego, co Twoje (św. Augustyn).

O ubóstwo, jak jesteś piękne! Jezus Chrystus, mój Mistrz, widział cię tak pięknym, że zstępując z nieba raczył cię poślubić, uczynił z ciebie towarzysza swojego życia i z tobą raczył umrzeć na krzyżu.
Udziel mi, o mój Mistrzu, tego pięknego ubóstwa: spraw, abym go szukał pilnie, przyjął z miłością i uczynił z niego towarzysza całego mojego życia, abym mógł, jak Ty, umrzeć z nim na twardym drzewie (A. Chevrier).

Najdroższy Panie, czuję, jak pociąga mnie Twoje ubóstwo!… Chciałbym być misjonarzem biednym jak Ty. Uczyń mnie ubogim, dozwól żyć w ubóstwie, tak bardzo kochani ubogich, tak bardzo miłuję Ciebie… O mój Jezu, czy mógłbym być może szczęśliwy, zadowolony prowadząc życie wygodne, łatwe i spokojne? Czy mógłbym ze spokojnym sercem zasiąść do stołu obficie zastawionego, gdy widzę na ścianie dostatnio urządzonego pokoju mój Wzór Ukrzyżowany, ukoronowany cierniem i opuszczony przez wszystkich? Dlaczego Ty ciągle się skarżysz: „Pragnę”? Mistrzu, ja także pragnę ugasić Twoje pragnienie moją miłością, przez moje wyrzeczenia i cierpienia, i dając Ci dusze!… Wsparty na Tobie, niesiony Twoją mocą i Twoją miłością, pójdę z ufnością moją drogą krzyżową. Co za życie! Co za pociecha dla Ciebie i dla mnie! Podobne do Ciebie, o mój najdroższy Jezu! (E. Poppe).
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 381

Błogosławiona Celina Borzęcka, zakonnica

Błogosławiona Celina Borzęcka

Celina Rozalia Leonarda urodziła się 29 października 1833 r. w zamożnej rodzinie ziemiańskiej Chludzińskich, na kresach dawnej Rzeczypospolitej w Antowilu, blisko Orszy – teraz to Białoruś. Rodzice zadbali o to, by otrzymała staranne wykształcenie i wychowanie. Już jako młoda dziewczyna zapragnęła wstąpić do klasztoru wizytek w Wilnie, ale posłuszna woli rodziców i radzie spowiednika w 1853 r. wyszła za mąż za Józefa Borzęckiego, właściciela majątku Obrembszczyzna koło Grodna. Było to szczęśliwe małżeństwo, a Celina była dobrą żoną i matką. Urodziła czworo dzieci, z których dwoje – Marynia i Kazimierz – zmarło jako niemowlęta. Celina zajmowała się pracą charytatywną wśród ludności wiejskiej, a w 1863 r. wspierała powstańców, za co znalazła się wraz z kilkutygodniową Jadwigą w rosyjskim więzieniu w Grodnie.
W 1869 r. Józef Borzęcki uległ atakowi paraliżu i stracił władzę w nogach. Celina wraz z córkami Celiną i Jadwigą wyjechała z nim na leczenie do Wiednia, które jednak nie przyniosło spodziewanych rezultatów. Przez pięć lat starannie pielęgnowała męża. Na kilka tygodni przed śmiercią Borzęcki podyktował starszej córce Celinie testament, w którym zaświadczył o miłości, bohaterstwie, odwadze i roztropności swej żony.
Po jego śmierci, w 1875 r. Celina Borzęcka wyjechała z córkami do Rzymu. Tam znowu zapragnęła życia zakonnego. Poznała generała zmartwychwstańców, ks. Piotra Semenenkę, który stał się jej spowiednikiem i przewodnikiem duchowym. Pod jego wpływem postanowiła wraz z córką Jadwigą (obecnie Służebnicą Bożą) założyć żeńską gałąź zgromadzenia, do którego należał. Po pokonaniu wielu przeciwności i upokorzeń zmartwychwstanki zostały zatwierdzone jako zgromadzenie kontemplacyjno-czynne, którego zadaniem było nauczanie i chrześcijańskie wychowanie dziewcząt. 6 stycznia 1891 r. Celina i Jadwiga złożyły śluby wieczyste. Dzień ten jest uważany za początek Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa w Kościele.
Mimo rozlicznych zakonnych obowiązków, Celina była przy starszej córce (również Celinie), gdy rodziły się jej dzieci. Starała się też być dobrą babcią dla swoich pięciorga wnucząt. Założone przez nią nowe zgromadzenie rozwijało się dynamicznie. Jesienią 1891 r. Celina otworzyła w Kętach, mieście św. Jana Kantego, pierwszy dom na ziemiach polskich. W skromnej starej chacie początkowo została założona szkoła dla dziewcząt i nowicjat. Było trudno, bo siostrom i ich wychowankom doskwierała bieda, ale już po czterech latach stanął tam klasztor. Matka Celina sama zaprojektowała kaplicę, w której ołtarzu znalazła się Matka Boża Ostrobramska, a w witrażach można zobaczyć patronów Polski, Litwy i Rusi. Budynek klasztoru otacza piękny park, w którym do dziś rosną drzewa zasadzone jeszcze przez założycielkę. Dowodem jej zaradności i wyczucia smaku są zachowane niepowtarzalne szaty liturgiczne: alby, uszyte z jej koronkowej sukni ślubnej i dawnego stroju balowego. W Kętach zmartwychwstanki wybudowały szkołę i ochronkę dla dzieci. Stąd wyruszyły do kolejnych placówek – w Częstochowie i Warszawie. W 1896 r. rozpoczęły też pracę apostolską w Bułgarii, a w 1900 r. – w Stanach Zjednoczonych.
W 1906 r. Celina przeżyła cios – nieoczekiwanie zmarła jej córka Jadwiga, współzałożycielka zgromadzenia i najbliższa współpracownica, która miała poprowadzić dalej rozpoczęte dzieło. Mimo podeszłego wieku Matka Celina pełniła nadal obowiązki przełożonej generalnej. Zmarła w Krakowie 26 października 1913 r., pochowana została obok swej córki w Kętach. W 1937 r. doczesne szczątki Celiny i Jadwigi zostały przeniesione do krypty pod kaplicą klasztoru w Kętach, a w 2001 r. – do sarkofagu w kościele św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach.
Za życia matki Celiny powstało 18 domów, w których pracowało 214 sióstr zmartwychwstanek, i 16 związanych z ich duchowością zgromadzeń świeckich apostołek zmartwychwstania. W roku jej beatyfikacji w 54 domach w Polsce, Anglii, Argentynie, Australii, Kanadzie, Tanzanii, Stanach Zjednoczonych, we Włoszech i na Białorusi pracowało 512 sióstr oraz 322 apostołki. Siostry wykonują wiele posług, m.in. pracują jako nauczycielki, wychowawczynie, katechetki, zakrystianki, organistki, animatorki oazowe i pielęgniarki.

Proces beatyfikacyjny Matki Celiny rozpoczęto z inicjatywy papieża Piusa XII w Rzymie w 1944 r. Dekret o heroiczności cnót podpisał św. Jan Paweł II w 1982 r. W 2002 r. w Krakowie przeprowadzono proces dotyczący domniemanego uzdrowienia po ciężkim wypadku Andrzeja Mecherzyńskiego-Wiktora, prawnuka Matki Celiny w piątym pokoleniu. 16 grudnia 2006 r. Benedykt XVI podpisał dekret zatwierdzający uzdrowienie dokonane za jej przyczyną. 27 października 2007 r. w rzymskiej bazylice św. Jana na Lateranie matka Celina Borzęcka została ogłoszona błogosławioną.

Zobacz także:

  •  Święci męczennicy Lucjan i Marcjan
•  Błogosławiony Bonawentura z Potenzy, prezbiter
•  Święty Fulcjusz z Pawii, biskup
•  Święty Dymitr z Salonik, męczennik

*****
Biblia w rok – czytania na 26 października

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Pismo Święte, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s