1 września – wspominamy Błogosławioną Bronisławę, dziewicę

(1 Kor 3,18-23)
Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: On udaremnia zamysły przebiegłych lub także: Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców. Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi. Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe; wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga.

(Ps 24,1-4ab.5-6)
REFREN: Pańska jest ziemia i co ją napełnia

Do Pana należy ziemia wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

(Mt 4,19)
Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi.

(Łk 5,1-11)
Gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

OREMUS

„Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” – wyznaje Piotr, wstrząśnięty cudownym połowem ryb, którego był świadkiem. Jezus nie po to przyszedł na świat, aby wytykać ludziom ich słabości, ale by przypomnieć o ich pochodzeniu do samego Boga. Grzeszni, słabi, upadający – należymy do Niego. Oddając się w Jego ręce i idąc za Nim, stajemy się zdolni zerwać z dotychczasowymi złymi skłonnościami. Szymon Piotr zaufał swojemu Mistrzowi i wraz z Nim wypłynął na głębię. Także każdy z nas ma do odegrania niepowtarzalną rolę w uświęcaniu świata. Wystarczy pójść za Jezusem.

Michał Piotr Gniadek, „Oremus” wrzesień 2008, s. 14-15

Nie lękajcie się!

„Chociażby stanął naprzeciw mnie obóz, moje serce bać się nie będzie… nawet wtedy będę pełen ufności” (Ps 27, 3)

Męstwo chrześcijańskie jest jedną z cnót najbardziej zalecanych przez Sobór Watykański II. Alumni „niech wyrabiają w sobie siłę ducha” (DFK 11); zakonnicy niech pielęgnują tę cnotę w szczególny sposób (DZ 5); misjonarz powinien mieć „odwagę mówić tak, jak powinien, nie wstydząc się zgorszenia krzyża” i dlatego prosić Boga o „siłę i męstwo” (DM 24). Na koniec Sobór „składa dzięki Bogu, który również w naszych czasach nie przestaje wzbudzać ludzi świeckich, heroicznie mężnych wśród prześladowań” (DA 17). Istotnie, jest ich niemało — kapłanów i wiernych — którzy dzisiaj, niemal wszędzie, cierpią za wiarę. Pamiętając o tym położeniu, Kościół nie wahał się włączyć perspektywy męczeństwa w całokształt powszechnej świętości, do jakiej wezwał wszystkich wierzących: „Męczeństwo, przez które uczeń upodabnia się do mistrza… i naśladuje Go w przelaniu krwi, uważa Kościół za dar szczególny i najwyższą próbę miłości” (KK 42). Męczeństwo jest najwyższym wyrazem męstwa chrześcijańskiego ożywionego miłością, i chociaż nie od wszystkich wymaga się go, to jednak powinno być ideałem każdego wierzącego. Chrześcijanin jest męczennikiem w założeniu, poświęcony bowiem został jako taki przez chrzest i bierzmowanie, które udzielając mu cnoty męstwa, uzdolniły go, by w razie konieczności oddał życie za wiarę. Jest to znamienne, że Sobór, zanim ukazał męczeństwo jako akt chrześcijański, przedstawił go jako „szczególny dar” Boga. Dar, ponieważ jedynie Bóg sam może udzielić siły, by je podjąć, lecz dar również z tego powodu, że powołanie, aby spłacić dług śmierci nie z konieczności naturalnej, lecz za sprawę Bożą, by dowieść Panu swej wierności, to największy przywilej.

To nie przeszkadza, że kiedy prześladowanie się sroży i grozi niebezpieczeństwo, człowiek ulega przerażeniu i smutkowi. Męstwo chrześcijańskie nie zwalnia od tego bolesnego doświadczenia, lecz czyni nas zdolnymi pokonać je, gdy patrzymy na przykład Chrystusa. Chrześcijanin złączony z Nim znajduje siłę „iść za Nim drogą krzyża wśród prześladowań, których Kościołowi nigdy nie brakuje” (KK 42). Mistrz swoim uczniom prześladowanym powtarza: „Miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16,33).

O Panie, uczyń mnie silnym w stosunku do świata, silnym w utrapieniach, silnym wobec napaści pokus. Dopomóż mi, abym nie zbłądził… i mógł posiąść Ciebie, posiąść miłość. Spraw, abym nie został odłączony od członków Twojej oblubienicy [Kościoła] i nie dał się odłączyć od wiary, abym mógł się radować Twoją obecnością. Zjednoczony będę z Tobą potem oglądając Ciebie, a jako cenny zadatek tego oglądania otrzymam w darze Ducha Świętego (św. Augustyn).

Boże mój, spraw, abym nie myślała ani o własnej korzyści, ani o stracie, lecz jedynie o tym, bym służyła i pociechę sprawiała Tobie. Widząc zaś, jaką miłością Ty miłujesz dusze sług swoich, zrzekam się chętnie moich przyjemności, by zadowolić jedynie Ciebie, służąc bliźniemu i głosząc duszom, według możności, prawdy potrzebne dla ich dobra. Nic się też o to nie troszczę, czy na takim poświęceniu siebie sama nie tracę. Nic więcej nie mam na myśli, tylko pożytek bliźnich. By lepiej podobać się Tobie, Boże mój, chcę zapomnieć o sobie dla innych, gotowa i życie własne oddać, jeśli potrzeba, na wzór męczenników (św. Teresa od Jezusa: Podniety miłości Bożej 7, 5).

Męczeństwo, Panie, to marzenie mej młodości. Rosło ono ze mną w karmelitańskiej klauzurze… ale oto nowe szaleństwo, bo nie ograniczam się do pragnienia jednego rodzaju męczeństwa. Trzeba by wszystkich naraz, aby mnie zadowolić… Chciałabym jak Ty, mój Oblubieńcze godny uwielbienia, być biczowana i ukrzyżowana… Chciałabym umrzeć odarta ze skóry jak św. Bartłomiej… Jak św. Jan chciałabym być zanurzona we wrzącym oleju, chciałabym ponieść wszystkie tortury zadawane męczennikom… Ze św. Agnieszką i św. Cecylią poddać szyję pod miecz i jak Joanna d’Arc, moja ukochana siostra, chciałabym płonąc na stosie szeptać Twoje imię, o Jezu… Kiedy myślę o udręczeniach, które w czasach Antychrysta staną się udziałem chrześcijan, czuję, jak serce moje wyrywa się do nich… Jezu, Jezu, gdybym chciała spisać wszystkie moje pragnienia, musiałabym się odnieść do Twej księgi żywota, gdzie są podane czyny wszystkich świętych; tego wszystkiego chciałabym dokonać dla Ciebie… (św. Teresa od Dz. Jezus: Dzieje duszy, r. 9; Rps B, f° 3v).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 147

Błogosławiona Bronisława, dziewica

Błogosławiona Bronisława

Bronisława urodziła się ok. 1200 r. w Kamieniu Śląskim, w zamożnej rodzinie Odrowążów. Jej kuzynami byli św. Jacek i bł. Czesław, a jej stryj Iwo piastował godność biskupa krakowskiego. Bronisława została wychowana w środowisku żywej wiary, szlachetności i pobożności. W jej otoczeniu z wiary w Boga czerpano siłę do służby bliźniemu.
W wieku 16-17 lat Bronisława wstąpiła do klasztoru norbertanek w Krakowie. Zakon ten był w owym czasie bardzo prężny i choć działał od niedawna, odgrywał już znaczącą rolę w służbie ówczesnemu społeczeństwu. W młodym wieku Bronisława została przełożoną klasztoru. W czasie zarazy w 1224 r. z wielkim zaangażowaniem służyła chorym, rozdawała leki i ubrania, karmiła głodnych. W tamtym czasie w krakowskim klasztorze przebywało kilkaset sióstr, Bronisława musiała zatem posiadać niezwykły talent organizacyjny.
Życie Bronisławy przypadło na okres niezwykle bogaty w różne wydarzenia historyczne. Toczyły się wóczas walki o Kraków między Konradem Mazowieckim a Henrykiem Brodatym; klasztor norbertanek był świadkiem tych bratobójczych walk. Wielokrotnie był zajmowany przez zwalczające się armie, a siostry musiały wówczas chronić się w pobliskich lasach. Najtragiczniejsze wydarzenie w dziejach klasztoru i Bronisławy to najazd tatarski w 1241 r. Mniszki ukryły się wtedy wśród zalesionych skał, które dotąd noszą nazwę Skał Panieńskich; klasztor został splądrowany i spalony. Siostry zaś, z Bronisławą na czele, niosły pomoc ofiarom wojny.
Wszystkie żywoty Bronisławy akcentują jej wielkie nabożeństwo do Męki Pańskiej. To właśnie rozważanie cierpienia i śmierci Chrystusa wzniosło ją na najwyższe szczyty kontemplacji. Podejmowała też rozmaite formy pokuty i umartwienia.
Bronisława umiała na różne dramatyczne wydarzenia, towarzyszące jej życiu, spojrzeć z perspektywy wiary. W najtrudniejszych chwilach udawała się do pustelni na wzgórzu Sikornik, gdzie oddawała się modlitwie i medytacji. Tam również miała widzenie Chrystusa, który obiecał jej: „Bronisławo, krzyż mój jest twoim, lecz i chwała moja twoją będzie”. Utrzymywała stały kontakt ze św. Jackiem i biskupem Iwonem. Od św. Jacka nauczyła się modlitwy różańcowej, którą wzbogaciła duchowość swojego zakonu. Gdy 15 sierpnia 1257 r. zmarł św. Jacek, Bronisława doznała wizji tryumfalnego wprowadzenia go przez Matkę Bożą do nieba.

Błogosławiona Bronisława ogląda wejście św. Jacka do niebaBronisława zmarła 29 sierpnia 1259 r. na Sikorniku. Jej kult rozpoczął się bardzo wcześnie, wkrótce po jej śmierci. Wzmaga się on zwłaszcza w czasach trudnych dla Krakowa i Ojczyzny. Grób Bronisławy odnaleziono dopiero w 1604 r. Przy poszukiwaniach i remoncie kościoła znaleziono pęknięcie w murze w ścianie północnej w kierunku drogi na Salwator (kościółek Zbawiciela). Legenda głosi, że tę szczelinę wskazał rój pszczół. Znaleziono w niej skrzynkę z kośćmi. Nie było wprawdzie żadnego napisu, ale domyślono się, że szczątki należą do bł. Bronisławy, którą po śmierci uważano za świętą. Dlatego pochowano ją oddzielnie, a potem w obawie przed Tatarami zamurowano dla zabezpieczenia relikwii. Jest to dowód pierwotnej czci, jaką darzono Bronisławę. Dopiero kanonizacja św. Jacka (w 1594 r.) przypomniała postać Bronisławy, a odnalezione relikwie przyczyniły się do odnowienia jej kultu.
Trumienkę ukryto po raz drugi w czasie najazdu Szwedów na Kraków (1655). Znalezione po raz drugi kości Bronisławy w roku 1782 przełożono do podwójnej trumienki i przeniesiono do kościoła, gdzie umieszczone zostały w ścianie nawy południowej obok ołtarza św. Anny.
Jest rzeczą charakterystyczną, że kult Bronisławy rozwinął się nie przy jej grobie, ale na wzgórzu Sikornik. Tam, według podania, Bronisława pojawiała się od czasu do czasu. Tam też prepozyt zwierzyniecki Herman Suchodębski wystawił w 1703 r. kapliczkę ku jej czci. W obrazach tam umieszczonych podano życie Bronisławy: jej widzenie w chwili zgonu św. Jacka (1257), znalezienie jej trumienki (1604), Bronisławę modlącą się pod krzyżem i wyrzucenie czarta z opętanej osoby za przyczyną Bronisławy. W latach 1703-1839 kapliczka na Sikorniku stała się małym sanktuarium, do którego urządzano procesje wśród licznie zgromadzonych mieszkańców Krakowa. Chętnie brali w niej również udział mieszkańcy okolicznych wiosek. Procesja wyruszała z kościoła klasztornego sióstr norbertanek. Kiedy w 1707 r. w Krakowie szalała cholera, mieszkańcy Zwierzyńca przypisywali Bronisławie to, że ich dzielnicę epidemia choroby szczęśliwie ominęła. W 1759 r. rozbudowano tę kaplicę i zaczęto w niej odprawiać Msze święte. Zaczęto również prowadzić księgę łask. W 1778 roku osiadł na Sikorniku pustelnik.
W 1787 r. kaplicę Bronisławy nawiedził król polski Stanisław August Poniatowski. Po tej wizycie brat króla, prymas Michał Jerzy, wydał dekret zezwalający na powtórne poszerzenie kaplicy. W 1786 r. ułożono hymn, litanię i modlitwy ku czci bł. Bronisławy, a w 1789 r. ukazał się drukiem jej pierwszy żywot napisany przez o. Wawrzyńca Teleszyńskiego OP. W latach 1820-1823 senat Krakowa zainicjował na Sikorniku usypanie kopca ku czci Tadeusza Kościuszki. Na skutek starań, dekretem z dnia 23 sierpnia 1839 r. papież Grzegorz XVI zatwierdził pradawny kult oddawany Bronisławie. 5 maja 1840 r. papież zatwierdził miejsce jej kultu jako Błogosławionej w Krakowie w kościele zwierzynieckim, a 31 sierpnia tego samego roku zezwolił na jej kult w całym zakonie norbertanek i w diecezji krakowskiej.
Beatyfikację Bronisławy Kraków obchodził bardzo uroczyście przez kilka dni. Kulminacyjny punkt obchodów zaplanowano na dzień 2 grudnia 1840 r. Z kościoła dominikanów wyruszyła procesja przez całe miasto aż do kościoła norbertanek. Niesiono w niej trumienkę z relikwiami i osobny relikwiarz z głową Bronisławy. Odtąd kult bł. Bronisławy przeniósł się z Sikornika do samego kościoła Panien Norbertanek, zwłaszcza od kiedy Austriacy zburzyli kaplicę na Sikorniku, a nową wystawili w obrębie fortyfikacji, którymi otoczyli kopiec Kościuszki. Papież Pius IX rozszerzył kult Bronisławy także na diecezję wrocławską, a Leon XIII – na cały zakon norbertański. Bronisława jest patronką diecezji opolskiej oraz dobrej sławy.

W ikonografii Błogosławiona przedstawiana jest w białym habicie, czasami klęczy przed Chrystusem trzymającym krzyż lub przed Trójcą Przenajświętszą. Jej atrybutem jest lilia.

Zobacz także:

  •  Święta Teresa Małgorzata Redi od Najświętszego Serca Jezusa, dziewica
•  Najświętsza Maryja Panna, Królowa Pokoju
•  Święta Dulcelina
•  Jozue, praojciec
•  Gedeon, sędzia Izraela
•  Rut

*****
Biblia w rok – czytania na 1 września

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Pismo Święte, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s