10 sierpnia – wspominamy Świętego Wawrzyńca, diakona i męczennika

(Mdr 3,1-9)
A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności. Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę. W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ściernisku. Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan królować będzie nad nimi na wieki. Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.

(2 Kor 9,6-10)
Tak bowiem jest: kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. (7) Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. (8) A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki (9) według tego, co jest napisane: Rozproszył, dał ubogim, sprawiedliwość Jego trwa na wieki. (10) Ten zaś, który daje nasienie siewcy, i chleba dostarczy ku pokrzepieniu, i ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości.

(Ps 112, 1-2.5-9)
REFREN: Mąż sprawiedliwy obdarza ubogich

Błogosławiony człowiek, który się boi Pana
i wielką radość znajduje w jego przykazaniach.
Potomstwo jego będzie potężne na ziemi,
dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.

Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza
i swymi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje
i pozostanie w wiecznej pamięci.

Nie przelęknie się złej nowiny,
jego mocne serce zaufało Panu.
Jego wierne serce lękać się nie będzie
i spojrzy z wysoka na swych przeciwników.

Rozdaje i obdarza ubogich,
jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,
wywyższona z chwałą
będzie jego potęga

(J 12,24)
Kto by chciał mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.

(J 12,24-26)
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. (25) Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. (26) A kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

OREMUS

„Oto są prawdziwe skarby Kościoła” – powiedział św. Wawrzyniec (III w.), wskazując na ubogich, którym służył i za których oddał swoje życie. Codziennie spotykamy się z wieloma ludźmi. Niektórzy przychodzą nie w porę, inni są problemem do rozwiązania, numerem na liście, klientem w kolejce, jeszcze inni są po prostu niesympatyczni. Za nich wszystkich umarł Jezus, każdego z nich ukochał. To są prawdziwe skarby Kościoła.

o. Wojciech Czwichocki OP, „Oremus” sierpień 2006, s. 47

Miłość jest łaskawa

O Panie, niech serce moje stanie się nienaganne w Twych ustawach (Ps 119, 80)

Robotnikom pierwszej godziny, narzekającym, że tym z ostatniej godziny zapłacono tak samo jak im, właściciel winnicy mówi: „Czy mi nie wolno czynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” (Mt 20, 15). Jeśli oko jest złe, a serce nieżyczliwe dla bliźniego, to dobro bliźnich nieuchronnie wzbudza niezadowolenie, zazdrość, chciwość. Miłość, przeciwnie, „nie zazdrości” (1 Kor 13, 4), owszem, cieszy się z dobra innych, popiera je, stara się o nie, nawet gdyby czyniąc to, musiała sama ponieść stratę, „Ciesz się z dobra innych jak ze swego własnego — mówi św. Jan od Krzyża — pragnąc serdecznie, aby we wszystkim innych nad ciebie przenoszono… Staraj się ćwiczyć w tym, zwłaszcza względem osób mniej sobie miłych” (Pr.d. 13).

Postępowanie Chrześcijanina względem bliźniego powinno odzwierciedlać łaskawość i miłość Boga; Jego bowiem dobroci zawdzięczamy zbawienie (Tt 3,4): łaskawość w uczuciach, w myślach, w słowach, w czynnościach, jak tego nieustannie wymaga Pismo święte. Św. Piotr zachęca, by odrzucić „zazdrość i jakiekolwiek złe mowy” (1 P 2, 1). Św. Jakub poleca: „Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego. Kto oczernia brata swego lub sądzi go, uwłacza prawu” (Jk 4, 11). Prawo miłości, jakie Chrystus dał swoim uczniom, zostaje przez takie postępowanie naruszone, a przyjaźń z Chrystusem pomniejsza się i oziębia. Czy można zapomnieć Jego słowa: „Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję” (J 15, 14)? Jego najdroższym przykazaniem jest właśnie przykazanie miłości wzajemnej. Również św. Paweł nalega: „Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, abyście się stali bez zarzutu i bez winy, jako nienaganne dzieci Boże” (Flp 2, 14-15). Nienaganni w praktyce życzliwej i czystej miłości, która szuka dobra innych, a nie własnego zadowolenia serca lub własnej korzyści.

Miłość — na koniec — jest łaskawa przez uprzejmość i grzeczność, jest łaskawa szerząc wszędzie dobroć, nawet tam gdzie wydaje się, że jej nie ma. W każdym człowieku, choćby był zły, istnieje dobro, jest ślad Boga, który go stworzył. Zadaniem dobroci jest odkrywać i rozwijać to dobro. Dobroć chrześcijanina winna być podobną do dobroci Boga, On bowiem stwarza dobro w tych, których miłuje.

Dopomóż mi, o Panie, abym widziała w moim bliźnim tylko cnoty i dobre uczynki, a niedostatki pokrywała pamięcią na własne grzechy. W ten sposób doprowadzisz mnie powoli do nabycia jednej wielkiej cnoty, tej mianowicie, bym innych poczytywała za lepszych od siebie; początkiem jej jest właśnie to zapatrywanie się na zalety bliźniego, a zamykanie oczu na jego niedostatki; lecz do tego potrzebna mi jest pomoc Twoja, Panie. Bez niej nie mogę nic uczynić, tak bardzo jest mi konieczna. Dopomóż mi uczynić wszystko, co możliwe, abym zasłużyła na nią, Ty bowiem nikomu łaski swojej nie odmawiasz i użyczysz mi jej bez wątpienia (zob. św. Teresa od Jezusa: Życie 13, 10).

O Panie, aby uczynić sobie Twój sąd bardziej przychylnym, albo raczej, by nie być wcale sądzoną, chcę zawsze z miłością myśleć o wszystkich, bo Ty powiedziałeś: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni”.
Kiedy szatan usiłuje podsunąć mi przed oczy duszy błędy tej lub tamtej siostry… dopomóż mi natychmiast wynaleźć jej cnoty i dobre pragnienia… Jeśli zobaczyłam jeden jej upadek, to przecież może odniosła ona wiele zwycięstw, które przez pokorę ukrywa, to zaś, co zdaje się być błędem, może ze względu na intencję być aktem cnoty (św. Teresa od Dzieciątka Jezus; Dzieje duszy, r. 10; Rps C,f°I5”i 12” — 13”).

Czynić dobrze to oznacza ukazywać doskonale Ciebie, o Jezu, Synu Boga, Synu Maryi, Mistrzu wszystkich i Zbawicielu świata. Nie ma umiejętności ani bogactwa, ani siły ludzkiej, która równałaby się cenie dobroci — słodkiej, miłej, cierpliwej. Praktyka dobroci może doznać sprzeciwu i przykrości, lecz zawsze kończy się zwycięstwem, ponieważ dobroć jest miłością, a miłość wszystko zwycięża…
Spraw, o Panie, abym nie pobłądził sądząc, że dobroć, uprzejmość jest małą cnotą. Ona jest cnotą wielką, bo jest panowaniem nad sobą, osobistą bezinteresownością, gorliwym szukaniem sprawiedliwości, wyrazem i jasnością miłości bratniej; przez łaskę Twoją, o Jezu, jest ona dotknięciem ludzkiej i boskiej doskonałości (zob. Jan XXIII).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 54

Święty Wawrzyniec, diakon i męczennik

Święty Wawrzyniec

Wawrzyniec był jednym z siedmiu diakonów Kościoła rzymskiego za czasów papieża Sykstusa II. Mimo że wiele osób sławiło jego bohaterską śmierć – m.in. św. Ambroży (+ 397), św. Augustyn (+ 430), św. Maksym z Turynu (+ ok. 467), św. Piotr Chryzolog (+ 450) i św. Leon Wielki (+ 461) – wiadomości historyczne o nim posiadamy bardzo skromne. Właściwie jedynym źródłem jestLiber Pontificalis (Księga Papieży), który śmierć Wawrzyńca wiąże bezpośrednio z męczeństwem papieża św. Sykstusa II, który zginął dnia 6 sierpnia 258 r. wraz ze swoimi czterema diakonami. Niektórzy pisarze współcześni w tym samym dniu i w tych samych okolicznościach sytuują męczeństwo Wawrzyńca. Temu jednak stanowczo sprzeciwia się powszechna i najdawniejsza tradycja rzymska. Jej wyrazem jest Passio, czyli opis męki wielkiego diakona.
Według niej Wawrzyniec miał być wyłączony z grupy skazanej na śmierć, która stanowiła orszak papieża. Wawrzyniec był bowiem administratorem majątku Kościoła w Rzymie. Miał równocześnie zleconą opiekę nad ubogimi. Namiestnik rzymski liczył, że namową i kuszącymi obietnicami, a w razie potrzeby katuszami, wymusi na nim oddanie całego majątku kościelnego w jego ręce. Wawrzyniec miał wówczas poprosić o kilka dni, aby mógł zebrać „skarby Kościoła” i pokazać je namiestnikowi. Kiedy nadszedł oznaczony dzień, diakon zgromadził wszystką biedotę Rzymu, którą wspierała gmina chrześcijańska. Miał przy tym wypowiedzieć słowa: „Oto są skarby Kościoła!” Zawiedziony tyran poddał go wyjątkowym katuszom. Walerian nakazał rozciągnąć go na żelaznych rusztach i wolno podgrzewać i piec żywcem w ogniu. Wawrzyniec miał się zdobyć jeszcze na słowa: „Widzisz, że ciało moje jest już dosyć przypieczone. Obróć je teraz na drugą stronę!” Św. Leon Wielki daje do tych słów piękny komentarz: „Jak silny musiał być ogień miłości Chrystusowej, skoro gasił on żar ognia naturalnego!”.
Według wspomnianego opisu męki Wawrzyniec miał być przedtem biczowany knutami z drutu, potem wieszano go wyrywając członki ze stawów. W żywocie jest podany jeszcze jeden szczegół. Kiedy prowadzono papieża św. Sykstusa na śmierć z jego diakonami, chciał iść z nim także Wawrzyniec. Wymawiał mu nawet słodko: „Gdzie idziesz, Ojcze, bez syna? Jakże obejdziesz się bez swojego diakona? Nigdy nie odprawiałeś Eucharystii bez niego, czymże więc mogłem ściągnąć na siebie twoją niełaskę?” Na to św. Sykstus miał odpowiedzieć: „Dla mnie, steranego wiekiem, jest przygotowana mniejsza próba. Ciebie czekają wiele większe cierpienia, ale też i piękniejsza czeka cię korona”. Niektórzy z krytyków są skłonni uznać ten dialog za późniejszy, dodany do opisu męczeństwa ku zbudowaniu wiernych.

Święty WawrzyniecNiezwykłe okoliczności męczeńskiej śmierci, poniesionej 10 sierpnia 258 r., rozbudziły w Kościele rzymskim niezwykły kult Wawrzyńca. Św. Augustyn pisze, że jak Jerozolima szczyci się św. Szczepanem, tak Rzym jest dumny ze św. Wawrzyńca. Największy zaś poeta starożytnego chrześcijaństwa, Prudencjusz (+ 440), w natchnionych strofach podaje, że bohaterska śmierć Wawrzyńca zadała cios bałwochwalstwu, które od tego czasu zaczęło chylić się ku upadkowi aż do ostatecznego zwycięstwa Chrystusowego Kościoła.
Ciało Męczennika pogrzebał św. Justyn, kapłan, w posesji św. Cyriaki. Co roku wierni tłumnie gromadzili się wokół jego grobu. Jego imię włączono do kanonu Mszy świętej i do Litanii do Wszystkich Świętych. Cesarz Konstantyn Wielki nad jego grobem w roku 330 wystawił bazylikę. Jeden z najdawniejszych zbiorów tekstów liturgicznych, zwany Sakramentarzem Leoniańskim, posiada kilkanaście różnych tekstów na uroczystość św. Wawrzyńca. Z Rzymu kult Męczennika rozszerzył się na cały Kościół. Niemcy przypisywali mu swoje zwycięstwo nad Madziarami w X w. Król hiszpański Filip II (+ 1598) ku czci św. Wawrzyńca wystawił w Escorial w pobliżu Madrytu na stokach gór Sierra de Guadarrama monumentalny zespół architektoniczny, obejmujący pałac królewski, klasztor augustianów i kościół – jako wotum za zwycięstwo odniesione nad Francuzami w bitwie pod Saint-Quentin 10 sierpnia 1557 r.
Wawrzyniec był w starożytności i średniowieczu jednym z najbardziej popularnych świętych. Już w pierwszej połowie IV stulecia na cmentarzu przy Via Tiburtina obchodzono święto męczennika Wawrzyńca. Doznawał on czci jako szczególny patron ubogich, piekarzy, kucharzy i bibliotekarzy. Wzywano go na pomoc w czasie pożarów i przeciw chorobom reumatycznym. Postać jego otoczono wieloma legendami. Jemu także przypisywano, że co piątek schodzi do czyśćca, aby wybawić stamtąd choć jedną duszę.

Święty WawrzyniecKult Wawrzyńca wcześnie rozprzestrzenił się także na ziemie polskie. Jest patronem Hiszpanii i Norymbergi, diecezji pelplińskiej i Wodzisławia Śląskiego.
W ikonografii św. Wawrzyniec przedstawiany jest jako diakon w dalmatyce, czasami jako diakon ze stułą. Jego atrybutami są: księga, krata, palma, otwarta szafka, a w niej księgi Ewangelii, sakiewka, zwój.

Zobacz także:

  •  Błogosławiony Amadeusz Portugalski, zakonnik
•  Święta Filomena, męczennica
•  Błogosławiony Edward Detkens, prezbiter i męczennik
•  Błogosławiony Edward Grzymała, prezbiter i męczennik

*****
Biblia w rok – czytania na 10 sierpnia

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Pismo Święte, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s