23 maja – wspominamy Świętego Leoncjusza z Rostowa, biskupa i męczennika

(1 P 1,3-9)
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie. Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia, gotowego objawić się w czasie ostatecznym. Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary – zbawienie dusz.

(Ps 111,1-2.5-6.9.10)
REFREN: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu

Z całego serca będę chwalił Pana
w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu.
Wielkie są dzieła Pana,
zgłębiać je mają wszyscy, którzy je miłują.

Dał pokarm bogobojnym,
pamiętać będzie wiecznie o swoim przymierzu.
Ludowi swemu okazał potęgę dzieł swoich,
oddając im posiadłości pogan.

Zesłał odkupienie swojemu ludowi,
na wieki ustanowił swoje przymierze,
a Jego sprawiedliwość
będzie trwać na wieki.

(2 Kor 8,9)
Jezus Chrystus będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was swoim ubóstwem ubogacić.

(Mk 10,17-27)
Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu rzekł: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę. On Mu rzekł: Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości. Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego. Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego. A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

Młody człowiek szuka woli Bożej, pyta Chrystusa o drogę. Chrystus wskazuje mu ścieżkę niezawodnie prowadzącą do nieba, ale stromą. Na tej ścieżce trzeba właściwie wszystko stracić, ale bliskość Chrystusa jest wyraźna. Niestety, młodemu człowiekowi brak odwagi do pójścia tą drogą. Wycofuje się. Ścieżka jednak pozostaje i czeka. Czeka także na nas. Owa stroma ścieżka do Boga to przecież nie tylko nasze powołanie, ale również każda chwila naszego życia. Każda z nich kryje w sobie wiele różnych form dobra, ale tylko jedną formę świętości. I to właśnie ją mamy wybierać.

Krzysztof Mądel SJ, „Oremus”, luty/marzec 2000, s. 113

O. GABRIEL OD ŚW. MARII MAGDALENY OCD

Ubóstwo ewangeliczne

O Panie, spraw, abym używał tego świata, lak jakbym z niego nie korzystał (l Kor 7, 31)

Uczonemu w Piśmie, który kiedyś oświadczy! Jezusowi: „Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”, Jezus odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne — gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć” (Mt 8, 79–20). Temu, kto chce iść za Nim, Jezus nie obiecuje zaszczytów i bogactw, lecz stawia mu przed oczy obraz swego życia w największym ubóstwie, życia pozbawionego nawet najmniejszej wygody. Kto bowiem nie czuje się na siłach, aby dzielić z Nim, przynajmniej w pewnym stopniu, ubóstwo ziemskie, nie będzie miał cząstki w Jego wiecznym bogactwie. Wszyscy wierni, stosownie do własnych darów i zadań, są wezwani do naśladowania „Chrystusa ubogiego, pokornego i dźwigającego krzyż, aby zasłużyć na uczestnictwo w Jego chwale” (KK 41).

Ubóstwo uwalnia człowieka od zbytniego przywiązania do bogactw, które Zbawiciel uznał za poważną przeszkodę do zbawienia wiecznego: „Nikt nie może dwom panom służyć… nie możecie służyć Bogu i Mamonie” (Mt 6, 24). Jednak samo ubóstwo materialne nie zbawia człowieka. Nie wystarcza wyzwolić duszę z niewoli Mamony, jeśli nie połączy się z tym i nie uzupełni ubóstwo duchowe, czyli ubóstwo odczuć, pragnień, trosk o dobra doczesne. Święty Jan od Krzyża naucza, że tylko takie ubóstwo uwalnia dusze od podobnych przywiązali. Prosty brak rzeczy „nie wystarcza, aby ogołocić duszę, jeśli ona w dalszym ciągu ich pożąda. Wyzbycie się upodobań i pożądania rzeczy tego świata czynią duszę swobodną i ogołoconą, choćby wiele posiadała (Dr. I, 3, 4). Ubóstwo zewnętrzne pomaga dojść do ubóstwa duchowego, bez którego niewiele znaczyłoby pozbawienie się i brak rzeczy. Istotnie, kto wyrzekł się już czegoś, a dalej żywi pragnienie i żal za tymi rzeczami, zawsze będzie miał serce związane. „Same rzeczy tego świata duszy nie zajmują i szkody jej nie wyrządzają, gdyż same w nią nie wnikają, lecz szkodzi pragnienie ich i pożądanie, które w nich trwa” (tamże).

Przekonałem się z doświadczenia, o najłaskawszy Panie Jezu Chryste, najbogatszy w miłość, że nic ma nic uciążliwszego niż pożądania ziemskie na tym świecie, albowiem pragnienie bogactw wywołuje głód niezaspokojony, który swoją żądzą bardziej dręczy duszę, niż osiągniecie upragnionej rzeczy przynosi jej ukojenia. Zdobywanie bogactw jest powodem wielkiego trudu, posiadanie ich przedmiotem obaw, a utrata przyczyną ogromnego bólu. Kto je kocha, nie może Ciebie miłować, o Panie, lecz zadając się z rzeczami zgubnymi, sam idzie na zatracenie. Kto w nich pokłada swą ufność, ginie z nimi w rozpaczy. Kto je znajdzie, traci pokój, bo gdy czuwa, myśli nad tym, jak by je pomnożyć; kiedy spoczywa, śni o złodziejach; w ciągu dnia żyje w niepewności i udręczeniu; w nocy lęka się i trwa zawsze w utrapieniu (R. Giordano).

O mój Panie Jezu, jakże szybko stanie się ubogim ten, kto miłuje Cię z całego swego serca, nie zniesie bowiem, aby był bogatszy niż jego Umiłowany…
O mój Panie Jezu, jakże szybko stanie się ubogim ten, kto pamięta, że to wszystko, co się uczyni jednemu z tych najmniejszych, by ulżyć każdej nędzy, jaką się napotka, uczyni się Tobie, a wszystko, czego się im nie uczyni, nie uczyni się Tobie…
Jak szybko stanie się ubogim ten, kto przyjmie z wiarą Twoje słowa: „Jeśli chcesz być doskonałym, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim… Błogosławieni ubodzy… ktokolwiek opuści swoje własności dla Mnie, otrzyma tutaj na ziemi stokroć więcej, a w niebie życie wieczne”…
O Boże mój, nie wiem, czy to możliwe dla niektórych dusz widzieć Cię ubogim a chętnie pozostawać bogatymi… i nie chcieć upodobnić się do Ciebie we wszystkim… Sądzę jednak, że brakuje czegoś ich miłości… nie mogę zrozumieć, jak można kochać, nie odczuwając potrzeby, aby dostosować się, upodobnić, a nade wszystko, ażeby uczestniczyć we wszystkich cierpieniach, trudnościach, ostrościach Twego życia… (Ch. de Foucauld).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 195

Święty Leoncjusz z Rostowa, biskup i męczennik

Święty Leoncjusz z Rostowa

Leoncjusz urodził się w Kijowie prawdopodobnie około roku 1016, w rodzinie greckiej. W Szkole Włodzimierskiej, założonej przez wielkiego księcia Jarosława Mądrego z dynastii Rurykowiczów (+ 1054), zdobył wykształcenie i biegłą znajomość greki. Po powrocie do Kijowa zamieszkał w Ławrze Pieczerskiej (pierwszy klasztor na Rusi, założony w jaskiniach nad Dnieprem w połowie XI w. przez mnicha Antoniego Kijowsko-Pieczerskiego i Teodozjusza Pieczerskiego; życie monastyczne mnisi prawosławni prowadzą w tym miejscu do dzisiaj; w 1990 r. obiekt – przez wieki znacznie rozbudowany – został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO). Leoncjusz złożył śluby zakonne w Konstantynopolu. Około roku 1051 powołany został na biskupa do Rostowa nad Donem – był pierwszym mnichem Monasteru Kijowsko-Pieczerskiego, który otrzymał tę godność. Wkrótce poganie wygnali go z katedry rostowskiej, podobnie jak jego dwóch poprzedników, biskupów Teodora i Hilariona.
Leoncjusz zamieszkał więc pod miastem i wzniósł tam cerkiew św. Michała Archanioła. Ewangelizację zaczął od pogańskich dzieci, które karmił, nauczał zasad wiary chrześcijańskiej i chrzcił. Wkrótce wrócił do miasta i zaczął chrzcić także dorosłych. Jego gorliwość spotykała się z dużym sprzeciwem ze strony mieszkających tam pogan, którzy nastawali na jego życie. Hierarcha tym razem nie ustąpił, ale wyszedł do napastników w błyszczących biskupich szatach. Ci zaś nie tylko nie zrobili mu krzywdy, ale padli do jego nóg. To wydarzenie uważane jest za początek chrystianizacji ziemi rostowskiej.
Po 20 latach pracy w diecezji, około roku 1071 (lub 1073) biskup Leoncjusz zginął śmiercią męczeńską podczas kolejnych zamieszek na tle religijnym.
W roku 1164, w czasie kopania fundamentów pod nową cerkiew, odkryto jego ciało, które nie uległo rozkładowi. Umieszczono je w złotym sarkofagu i przeniesiono do kościoła. Podniesienie relikwii (elewacja) było w tamtych czasach odpowiednikiem dzisiejszej kanonizacji. Grób Leoncjusza zasłynął licznymi uzdrowieniami. W czasie wojen z Polską i Litwą w roku 1609 relikwiarz został zrabowany, ale szczątki uratowano i ukryto pod posadzką rostowskiego soboru Zaśnięcia Matki Bożej. Ponownie zostały odnalezione w 1884 r. podczas prac wykopaliskowych.
Dzisiaj relikwie św. Leoncjusza przechowywane są w katedrze w Rostowie. W miejscu, gdzie znajdował się złoty grobowiec, obecnie czczony jest relikwiarz z ikoną pogrzebową Leoncjusza.

W ikonografii Święty przedstawiany jest w liturgicznych biskupich szatach i białym lub czarnym kłobuku (ozdobne nakrycie głowy duchownych prawosławnych i greckokatolickich). Jest pokazywany jako stary mężczyzna z krótką, jasno-kasztanową brodą, prawą rękę ma złożoną w geście błogosławieństwa, w lewej trzyma Ewangelię.

Zobacz także:

•  Święty Jan Chrzciciel de Rossi, prezbiter
•  Święta Joanna-Antyda Thouret, dziewica
•  Rocznica poświęcenia bazyliki św. Franciszka w Asyżu

*****
Biblia w rok – czytania na 23 maja

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Pismo Święte, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s