6 kwietnia – wspominamy Świętego Wilhelma z Paryża, opata

(Dz 5,17-26)
Arcykapłan i wszyscy jego zwolennicy, należący do stronnictwa saduceuszów, pełni zazdrości zatrzymali Apostołów i wtrącili ich do publicznego więzienia. Ale w nocy anioł Pański otworzył bramy więzienia i wyprowadziwszy ich powiedział: Idźcie i głoście w świątyni ludowi wszystkie słowa tego życia! Usłyszawszy to weszli o świcie do świątyni i nauczali. Tymczasem arcykapłan i jego stronnicy zwołali Sanhedryn i całą starszyznę synów Izraela. Posłali do więzienia, aby ich przyprowadzono. Lecz kiedy słudzy przyszli, nie znaleźli ich w więzieniu. Powrócili więc i oznajmili: Znaleźliśmy więzienie bardzo starannie zamknięte i strażników stojących przed drzwiami. Po otwarciu jednak nie znaleźliśmy wewnątrz nikogo. Kiedy dowódca straży świątynnej i arcykapłani usłyszeli te słowa, nie mogli pojąć, co się z nimi stało. Wtem nadszedł ktoś i oznajmił im: Ci ludzie, których wtrąciliście do więzienia, znajdują się w świątyni i nauczają lud. Wtedy dowódca straży poszedł ze sługami i przyprowadził ich, ale bez użycia siły, bo obawiali się ludu, by ich samych nie ukamienował.

(Ps 34,2-9)
REFREN: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał
lub Alleluja

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

(J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

(J 3,16-21)
Jezus powiedział do Nikodema: Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu.

********

Zamiarem Boga jest zbawienie każdego człowieka. Nikt nie jest przez Niego odrzucony. Nie gorszy się On też żadnym z popełnionych przez nas grzechów. Co najwyżej sam człowiek może odmówić przyjęcia miłości Boga i wybrać zamknięcie się we własnym egoizmie. Bliskość Boga jest jak światło, w którym widać, co jest w nas brudne, co wymaga nawrócenia, uzdrowienia. I nawet jeśli sprawia nam to ból, to prowadzi on do oczyszczenia i tym większej radości.

Ks. Maciej Zachara MIC, „Oremus” Okres Wielkanocny 2004, s. 37

SŁUCHANIE WEWNĘTRZNE

„Mów, Panie! Bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3, 10)

Sobór Watykański II mówiąc o doniosłości słowa Bożego jako pokarmu dla życia duchowego zaznacza: „Czytaniu Pisma świętego powinna towarzyszyć modlitwa, by stało się ono rozmową między Bogiem a człowiekiem. Gdyż do Niego przemawiamy, gdy się modlimy, a Jego słuchamy, gdy czytamy boskie wypowiedzi” (KO 25). Czytanie nadaje kierunek, stanowi punkt wyjścia dla wewnętrznej rozmowy: słowo pisane staje się wówczas żywym słowem, którym Bóg oświeca wnętrze duszy skupionej, pozwalając jej zrozumieć jego znaczenie i zastosowanie praktyczne w życiu codziennym. W ten sposób modlący się od czytania przechodzi do postawy Marii z Betanii, „która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie (Łk 10, 39). Bezcenne słuchanie, które Jezus określił jako „jedno, którego tylko potrzeba… jako najlepszą cząstkę” (tamże 42), chcąc powiedzieć, że więcej warta godzina spędzona na słuchaniu słów życia wiecznego niż tysiące zajęć zewnętrznych. Takie słuchanie samorzutnie przeradza się w modlitwę, która jest odpowiedzią wierzącego na słowo i światło Pana: jest przylgnięciem, przyjęciem, zdaniem się, zrywem miłości ku Bogu, nowym zapałem w Jego służbie, dobrym postanowieniem, dziękczynieniem. Pismo święte, a w szczególności Ewangelia, teksty mszału i brewiarza podają najpiękniejsze i skuteczne tematy do rozmyślania, właśnie dlatego, że są słowem Boga i słowem Kościoła. Sobór zwracając się do zakonników mówi: „Niech codziennie mają pod ręką Pismo święte, aby przez czytanie i rozważanie ksiąg Bożych nabyli wzniosłego poznania Jezusa Chrystusa” (Flp 3, 8) (DZ 6); klerykom poleca, „aby objawione słowo Boże rozumieli coraz lepiej, posiedli [je] przez rozmyślanie” (DFK 4); nie inaczej zwraca się do laików twierdząc, że „tylko… przez rozważanie słowa Bożego” (DA 4) naucza się szukać i poznawać Pana w każdej okoliczności życia. Celem rozmyślania jest lepsze poznanie Boga, aby goręcej Go umiłować lub, jak mówi w. Jan od Krzyża, „zdobyć jakieś poznanie i trochę Boga” (Dr. 11, 14, 2).

  • Panie Boże mój, zważ na modlitwy moją… niech Pisma Twoje darzą mnie czystą rozkoszą, niech się sam w nich nie mylę i niech drugich w błąd nie wprowadzam… Boże mój, Światło ślepych, Siło słabych, u zarazem Światło widzących i Siło mocnych, wejrzyj na moją dusze i usłysz wołającego z przepaści. Nie na próżno chciałeś, aby spisano tyle kart o niezgłębionych tajemnicach… O Panie, dopełnij swego dzieła we mnie i odsłoń je przede mną. Oto głos Twój radością moją, glos Twój przewyższa obfitość wszelkich rozkoszy. Daj to, co kocham; kocham bowiem, a tę miłość Ty mi dałeś. Nie zaniedbuj swego daru i nie pogardzaj spragnioną rośliną Twoją. Spraw, niech wyznaje przed Tobą wszystko, cokolwiek znajdę w Twych księgach, i niech słucham głosu chwały, niech wchłaniam Ciebie i rozważam cuda prawa Twego od samego początku, kiedy uczyniłeś niebo i ziemie, aż do wiekuistego królowania z Tobą w świętym mieście Twoim (św. Augustyn: Wyznania XI, 2, 3).
  • O Panie, cała moja wielkość polega na słuchaniu Ciebie: na słuchaniu zewnętrznych słów Twojego prawa, na słuchaniu wewnętrznych natchnień Twojego Ducha, pośród rozmaitych dróg. na których przemawia Twoja Opatrzność. Słuchać Cię w głębokim pokoju duszy, w płomiennym a pogodnym pragnieniu woli, w oddanej i pokornej codziennej działalności, w głębokiej i prawości życia…
    Większa to i cenniejsza rzecz słuchać jednego Twojego słowa, nawiązać z Tobą nieustanną wewnętrzną łączność, niż wiele rzeczy, jakie miłość moja chciałaby Ci złożyć w ofierze. Jak wielką ma zasługę Maryja, która osiągnęła najlepszą i nieutracalną cząstkę. Obym i ja Cię słuchał i umiał Cię słuchać, o mój Mistrzu (zob. G. Canovai)

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, 463

Święty Wilhelm z Paryża, opat

Święty Wilhelm z Paryża, opat

Wilhelm (znany także jako Wilhelm z Eskil lub Wilhelm z Ebbelholt) urodził się ok. 1122/1123 r. w Paryżu lub Compiègne we Francji, w rodzinie szlacheckiej. Wychował go wuj, Hugo, czterdziesty drugi opat Saint-Germain-des-Prés w Paryżu. Po otrzymaniu święceń subdiakonatu, Wilhelm został kanonikiem kościoła Sainte-Genevieve-du-Mont. Jego przykładne życie nie podobało się innym kanonikom; próbowali za wszelką cenę pozbyć się go ze swego grona. Przyjąwszy święcenia diakonatu, Wilhelm został skierowany do małego klasztoru Epinay poza Paryżem. Szczęśliwie jednak w 1148 r. papież Eugeniusz III odwiedził Paryż i rozwiązał dotychczasową wspólnotę kanoników. Na ich miejsce sprowadził kanoników regularnych z paryskiego klasztoru św. Wiktora, którego przeor, Odon, został opatem św. Genowefy. Wkrótce także Wilhelm powrócił do tej wspólnoty, zostając jej subprzeorem. Okazał się bardzo gorliwym w życiu duchowym.
Sława Wilhelma dotarła do uszu biskupa Absaloma z Roskilde w Danii. W 1161 r. wysłał on do Wilhelma poselstwo z zaproszeniem do podjęcia trudu reformy klasztoru św. Tomasza w Eskilsø w jego diecezji. Wilhelm przystał na tę propozycję. Został opatem tego klasztoru. Pomimo trudności wynikających z biedy i oporu dotychczasowych członków wspólnoty, zdołał zreformować klasztor i przywrócić w nim regułę św. Augustyna. W 1178 r. przeniósł go do Æbelholt (dziś w okolicy Hillerød są ruiny tego klasztoru).
Wilhelm uświęcił się poprzez życie modlitwy i surowe umartwienia, które towarzyszyły cierpieniu wynikającemu z surowego klimatu i ubóstwa. Nosił włosienicę, spał na gołej ziemi i codziennie pościł. Ilekroć zbliżał się do ołtarza, zalewał się łzami, ofiarując siebie Bogu w duchu adoracji.
Około 1194 r. Wilhelm udał się do Rzymu w imieniu Ingelburgi, siostry króla Danii, która została oddalona przez swojego męża, króla francuskiego Filipa Augusta. Po powrocie do Eskilsø zmarł w Niedzielę Wielkanocną, 6 kwietnia 1203 r. Kanonizował go papież Honoriusz III w 1224 r.

Zobacz także:
  •  Święty Prudencjusz, biskup
•  Błogosławiona Pierina Morosini, dziewica i męczennica

*****
Biblia w rok – czytania na 6 kwietnia

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Pismo Święte, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s