16 marca – wspominamy Świętego Gabriela Lalemanta, zakonnika i męczennika

(Dn 3,14-20.91-92.95)
Król Nabuchodonozor powiedział: Czy jest prawdą, Szadraku, Meszaku i Abed-Nego, że nie czcicie mojego boga ani nie oddajecie pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłem? Czy teraz jesteście gotowi – w chwili gdy usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium, dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych – upaść na twarz i oddać pokłon posągowi, który uczyniłem? Jeżeli zaś nie oddacie pokłonu, zostaniecie natychmiast wrzuceni do rozpalonego pieca. Który zaś bóg mógłby was wyrwać z moich rąk? Szadrak, Meszak i Abed-Nego odpowiedzieli, zwracając się do króla Nabuchodonozora: Nie musimy tobie, królu, odpowiadać w tej sprawie. Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas wyratować z twej ręki, królu! Jeśli zaś nie, wiedz, królu, że nie będziemy czcić twego boga, ani oddawać pokłonu złotemu posągowi, który wzniosłeś. Na to wpadł Nabuchodonozor w gniew, a wyraz jego twarzy zmienił się w stosunku do Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy bardziej, niż było trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska polecił związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nega i wrzucić ich do rozpalonego pieca. Król Nabuchodonozor popadł w zdumienie i powstał spiesznie. Zwrócił się do swych doradców, mówiąc: Czy nie wrzuciliśmy trzech związanych mężów do ognia? Oni zaś odpowiedzieli królowi: Rzeczywiście, królu. On zaś w odpowiedzi rzekł: lecz widzę czterech mężów rozwiązanych, przechadzających się pośród ognia i nie dzieje się im nic złego; wygląd czwartego przypomina anioła. Nabuchodonozor powiedział na to: Niech będzie błogosławiony Bóg Szadraka, Meszaka i Abed-Nega, który posłał swego anioła, by uratował swoje sługi. W Nim pokładali swą ufność i przekroczyli nakaz królewski, oddając swe ciała, aby nie oddawać czci ani pokłonu innemu bogu poza Nim.

(Ps: Dn 3,52-56)
REFREN: Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże

Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione niech będzie Twoje imię
pełne chwały i świętości,
chwalebne i wywyższone na wieki.

Błogosławiony jesteś w przybytku świętej Twojej chwały,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.
Błogosławiony jesteś na tronie Twego królestwa,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.

Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie,
co na Cherubach zasiadasz,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba,
pełen chwały i sławny na wieki.

(J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

(J 8,31-42)
Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca. W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego. Rzekli do Niego: Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca – Boga. Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał.

**********

Straszna to niewola, w której człowiekowi wydaje się, że jest wolny. Straszna to niewola, w której Wybawca uznany jest za wroga, a ciemiężyciel za dobroczyńcę. „Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił, że ciągle traktujesz Mnie jak uzurpatora chcącego cię wywieść w pole?! Cóż mam jeszcze uczynić, byś poznał i uwierzył, że jestem Prawdą, która cię wyzwala?!”

O. Przemysław Ciesielski OP & Łukasz Kubiak OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 146

SYN WAS UWOLNI

W Tobie, o Chryste, mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów (Kol 1, 14)

Wolność nie jest udziałem niewolników, lecz dzieci, „jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni” (J 8, 35), Człowiek współczesny spragniony wolności musi zrozumieć, że prawdziwa wolność jest tylko w Chrystusie.

„Wolność prawdziwa — poucza Sobór — to wzniosły znak obrazu Bożego w człowieku” (KDK 17). Wolność człowieka jest odblaskiem nieskończonej wolności Boga. Bóg jest wolny bezwzględnie, człowiek zaś w sposób względny. Wolność Boga polega na tym, że może czynić dowolnie wszelkie dobro, jakie chce, wolność człowieka polega „na wolnym wyborze dobra” (tamże). Człowiek jest tym bardziej wolny, im bardziej jest zdolny wybierać i czynić dobro. Lecz grzech zranił człowieka w jego wolności, zaciemnił umysł, utrudnił poznanie prawdy, szybkie rozeznanie dobra od zła; stąd też pochodzi skłonność woli wybierająca często zło zamiast dobra. „Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, co wiedzie ku śmierci?” — woła św. Paweł, rozważając, jak trudno człowiekowi czynić dobro, choćby bardzo tego chciał, lecz zaraz pełen nadziei dodaje: „Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana!” (Rz 7, 24–25). Tylko Chrystus może uwolnić człowieka z tego smutnego stanu niewoli, która jest owocem grzechu. On bowiem „umierając zniszczył śmierć”, jaką sprowadził grzech (MP).

Człowiek, chcąc zakosztować pełni wolności, jaką daje Chrystus, powinien powierzyć się Panu i pozwolić, aby oświecała go Prawda wcielona. Powinien wprowadzać w życie i w czyny Chrystusowe słowo. Uwolniony od grzechu ma posługiwać się wolnością, jaką Bóg mu dał, a Chrystus przywrócił, by służyć Bogu i Chrystusowi w miłości. Bóg, wolność „nieskończona, jest miłością. Człowiek jest wolny, w miarę jak staje się miłością, czyli jak staje się zdolnym miłować Boga i bliźniego. „Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności — pisze św. Paweł do Galatów. — Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie” (5, 13). Wolność ma służyć miłości, a miłość prawdziwa ze swej strony jest ofiarną i bezinteresowną służbą Bogu i braciom.

  • Ucieczko moja i Twierdzo, mój Boże, któremu ufam! Ty mię wyzwolisz z sideł pokus i grzechu, i od zgubnego słowa, okryjesz mię swoimi piórami, schronisz pod swe skrzydła; niedola nie przystąpi do mnie, bo Ty swoim aniołom dasz rozkaz, aby mię strzegli na wszystkich moich drogach. Na rękach swoich będą mię nosili, abym nie uraził mej stopy o kamień (zob. Psalm 91, 2-4. 10-12).
  • Jak lekarz nienawidzi choroby i czyni wszystko, by ją wyleczyć i ulżyć choremu, tak Ty, Boże mój, swoją łaską działasz we mnie, by zniszczyć grzech i uwolnić mię od niego… pierwsza wolność, w istocie, polega na tym, aby nie mieć grzechu… kiedy nie będę miał już grzechów, wówczas zacznę podnosić głowę ku wolności; lecz jest to tylko początek wolności, ale niedoskonałej, bo „widzę w członkach moich prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu; nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę” (Rz 7, 23. 19)… Z jednej strony wolność, z drugiej niewola. Wolność nie jest jeszcze pełna ani czysta; nie jest jeszcze pełna, bo nie nadeszła jeszcze wieczność. Częściowo zachowują słabość, a w części dostępują wolności… W miarę jak służę Tobie, o Panie, jestem wolny, a w tej mierze, w jakiej służę prawu grzechu, jestem niewolnikiem…
    Co mam czynić, o Panie, z powodu tej słabości, jaka trwa we mnie? Nic innego jak tylko zwrócić się do Ciebie, powiedziałeś bowiem: „Jeżeli Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni”.
    O Panie, wiem od Ciebie, że będziesz strzegł duszy mojej, bo mówisz: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą” (Mt 10, 28)… Nikt mnie nie przestraszy: potężniejszy jesteś Ty, coś mnie wezwał, jesteś bowiem wszechmocny. Ty jesteś mocniejszy niż wszyscy mocni, Ty jesteś wyższy niż wszyscy najwyżsi. Umarłeś za mnie, jestem wiec pewien, że otrzymam życie od Ciebie, posiadając jako zadatek Twoją śmierć. Za kogo w istocie umarłeś? czy może za sprawiedliwych? Pytam Pawła i odpowiada mi: „Chrystus umarł za grzeszników” (Rz 5, 6). Kiedy byłem grzesznikiem, Ty umarłeś za mnie; teraz, kiedy zostałem usprawiedliwiony, czy mię opuścisz? (św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 380

Święty Gabriel Lalemant, zakonnik i męczennik

Gabriel Lalemant był jednym z francuskich misjonarzy jezuickich, pracujących w latach 1642-1649 wśród Indian Huronów i Irokezów w Ameryce Północnej, przede wszystkim w Kanadzie. Pracował i zginął razem z Janem de Brebeuf, który razem z Towarzyszami jest wspominany 19 października.

Święty Gabriel LalemantGabriel urodził się w 1610 roku w Paryżu. Był synem adwokata. Mając 20 lat wstąpił do jezuitów. Studiował teologię w Bourges. Przyjąwszy świecenia kapłańskie w 1638 r., uczył w La Feche, Moulins i Bourges. W 1646 roku przybył do Quebecu, gdzie prowadził działalność ewangelizacyjną. W 1648 roku razem z Janem de Brebeuf podjął pracę misyjną wśród Indian w Kanadzie.
Wielkie zasługi jako misjonarze w Kanadzie położyli jezuici, sulpicjanie i urszulanki (tzw. czarne). Największą przeszkodę dla ich pracy stanowiły odległości – olbrzymie, puste przestrzenie oraz dzikie szczepy Indian. Traktowali oni misjonarzy jako białych kolonizatorów, którzy przybyli tu jedynie w tym celu, by wydrzeć im ojczystą ziemię. Okrucieństwa, jakich dopuszczali się Europejczycy na Indianach, jeszcze bardziej zwiększały ich wrogość.
Jednak praca misyjna powoli przynosiła owoce. W 1649 r. było już 7 tys. ochrzczonych Indian. Niestety, dzieło misjonarzy zostało zniszczone przez dzikich Irokezów. 16 marca 1649 r. napadli oni na wioski Huronów i wymordowali większość mieszkańców. Ze szczególną zawziętością dręczyli misjonarzy. Zachował się opis okrutnego męczeństwa o. Jana de Brebeuf. Prawdopodobnie w taki sam sposób zginął także o. Gabriel Lalemant. Razem z innymi jezuickimi męczennikami został beatyfikowany przez Piusa XI w 1925 roku, a kanonizowany w 1930 r.
Następcy męczenników kontynuowali dzieło ewangelizacyjne. W 1674 r. udało się założyć pierwszą diecezję kanadyjską w Quebecu. Biskup Laval założył w tym mieście pierwsze seminarium duchowne, które dało początek francuskojęzycznemu uniwersytetowi, istniejącemu do dzisiaj pod nazwą Uniwersytet Laval.
Od 1926 r. w Midland (w prowincji Ontario), w miejscu, gdzie odkryto grób Jana de Brebeuf i Gabriela Lalementa, istnieje sanktuarium Jezuickich Męczenników Kanadyjskich. Modlą się tam miejscowi Indianie oraz liczni przedstawiciele kanadyjskich imigrantów. Do tego miejsca od ponad 50 lat na uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej pielgrzymuje kanadyjska Polonia (od ok. 30 lat również w pieszej pielgrzymce, której towarzyszą co roku polscy biskupi).
Sanktuarium to nawiedził w 1984 r. papież św. Jan Paweł II, który powiedział wówczas: „Przywołajmy na chwilę tych heroicznych świętych, których w tym miejscu czcimy, a którzy zostawili nam tak wspaniałe dziedzictwo”, a później dodał: „To sanktuarium męczenników jest miejscem pielgrzymek i modlitw, monumentem Bożego błogosławieństwa dla przeszłości, inspiracją dla nas, spoglądających w przyszłość”.

Zobacz także:

•  Święty Renat Goupil, prezbiter i męczennik

*****
Biblia w rok – czytania na 16 marca

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Pismo Święte, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s