9 lutego wspominamy – Błogosławioną Annę Katarzynę Emmerich, dziewicę

(1 Krl 8,22-23.27-30)
Następnie Salomon stanął przed ołtarzem Pańskim wobec całego zgromadzenia izraelskiego i wyciągnąwszy ręce do nieba, rzekł: O Panie, Boże Izraela! Nie ma takiego Boga jak Ty, ani w górze na niebie, ani w dole na ziemi, tak zachowującego przymierze i łaskę względem Twoich sług, którzy czczą Cię z całego swego serca, Czy jednak naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Przecież niebo i niebiosa najwyższe nie mogą Cię objąć, a tym mniej ta świątynia, którą zbudowałem. Zważ więc na modlitwę Twego sługi i jego błaganie, o Panie, Boże mój, i wysłuchaj to wołanie i tę modlitwę, w której dziś Twój sługa stara się ubłagać Cię o to, aby w nocy i w dzień Twoje oczy patrzyły na tę świątynię. Jest to miejsce, o którym powiedziałeś: Tam będzie moje Imię – tak, aby wysłuchać modlitwę, którą zanosi Twój sługa na tym miejscu. Dlatego wysłuchaj błaganie Twego sługi i Twego ludu, Izraela, ilekroć modlić się będzie na tym miejscu. Ty zaś wysłuchaj w miejscu Twego przebywania – w niebie. Nie tylko wysłuchaj, ale też i przebacz!

(Ps 84,3-5.10-11)
REFREN: Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich,
Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.
Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo,
gdzie złoży swe pisklęta:
przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie,
nieustannie Cię wielbiąc.
Spójrz, Boże, tarczo nasza,
wejrzyj na twarz Twego Pomazańca.

Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich
lepszy jest niż innych tysiące:
wolę stać w progu mojego Boga,
niż mieszkać w namiotach grzeszników.

(Ps 111,7b.8a)
Wierne są wszystkie przykazania Twoje, Panie, ustalone na wieki, na zawsze.

(Mk 7,1-13)
U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I /gdy wrócą/ z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych /zwyczajów/, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami? Odpowiedział im: Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, /dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie/. I mówił do nich: Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie. A wy mówicie: Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem /złożonym w ofierze/ jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie – to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie.

**********

Przykazania Boże mają swój zasadniczy cel: doprowadzić ludzi do przebywania w bliskości Boga, do jedności z Nim. Do spotkania z Tym, który, choć nieogarniony, chce być blisko, chce słuchać człowieka i objawiać mu swą łaskawość. Łatwo jednak, jak uczy historia, zagubić sens przykazań, zamieniając ich wyzwalającą perspektywę na ciężkie jarzmo bezsensownie powtarzanych praktyk, które pozostawiają serce daleko od Boga i innych ludzi…

o. Wojciech Jędrzejewski OP, „Oremus” luty 2006, s. 31

CHRZEST

„Abyś w nas łaskę chrztu ożywić raczył, Ciebie prosimy, o Panie” (RR)

Chrzest wyciska charakter dziecka Bożego, którego nawet najcięższe grzechy, jakie by wierny mógł popełnić, nie potrafią zniszczyć. Chrześcijanin jest „naznaczony” na całą wieczność.

Wyrażają to dobitnie modlitwy używane w obrzędzie chrztu. Kapłan, błogosławiąc wodę, modli się: „Przybądź nam z pomocą. Boże nasz Ojcze, i uświęć tę wodę, aby ludzie nią ochrzczeni zostali obmyci z grzechu, narodzili się do nowego życia, jako Twoje przybrane dzieci. Uświęć tę wodę, aby wszyscy nią ochrzczeni uczestniczyli w tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa i stali się przez to podobni do Twojego Syna”. Kościół, aby zapewnić nowo ochrzczonym życie odpowiadające charakterowi dzieci Bożych oraz braci Chrystusa, przypomina rodzicom i chrzestnym odpowiedzialność za wychowywanie ochrzczonych w wierze, miłości i posłuszeństwie Bogu, według ducha obietnic chrztu, które w tym celu się odnawia. Po udzieleniu sakramentu celebrans nakładając symboliczną białą szatę, mówi: „Niech ta biała szata będzie znakiem nowej godności. Niech wasi bliscy słowem i przykładem pomagają wam zachować godność dzieci Bożych nieskalaną, aż po życie wieczne”. Następnie wręczając zapaloną świecę mówi do rodziców: „Troszczcie się, aby wasze dzieci, oświecone przez Chrystusa, postępowały zawsze jak dzieci światłości, a trwając w wierze, mogły wyjść na spotkanie przychodzącego Pana” (Obrzędy chrztu dzieci). Obrzęd i modlitwy wyrażają treściwie, jakie ma być postępowanie nowych dzieci Bożych. Przeżycie chrztu powinno wyryć się w sposób niezatarty w umyśle i sercu każdego wiernego, aby mogło być stałą zasadą jego życia. Z biegiem lat narastają na barkach chrześcijanina troski, obowiązki, zajęcia wszelkiego rodzaju, lecz pierwszym obowiązkiem pozostanie zawsze: zachować swój chrzest nienaruszonym. Próżne byłyby praktyki pobożności, próżne przyjmowanie Eucharystii i innych sakramentów, próżne apostolstwo i poświęcenie się Bogu, a nawet sama święta posługa, gdyby nie troszczyć się zachować nienaruszalne piękno łaski chrztu oraz płonącą lampę wiary. Każdy wierzący powinien ożywiać świadomość swoich zobowiązań wypływających z chrztu, pamiętając, że przy świętym źródle został uroczyście poświęcony na chwałę Boga jako świątynia, mieszkanie Ducha Świętego oraz członek Mistycznego Ciała Chrystusa.

  • Wszechmogący i wieczny Boże, zwróć spojrzenie na to stworzenie Twoje, które powołałeś do wiary; usuń ślepotę serca mego, skrusz więzy zła, jakimi Szatan usiłuje mnie spętać, otwórz mi, o Panie, skarbiec Twojej ojcowskiej dobroci. Uwolnij mnie od zepsucia namiętności i pociągnij wonnością Twojej nauki. Spraw, abym był szczęśliwy, że mogę Ci służyć w Twoim Kościele i z dnia na dzień wzrastać w dobru.
    Daj mi zawsze żarliwego ducha, radość w nadziei, wierność w Twojej służbie.
    O Panie, Ojcze święty, błagam o Twoją nieustanną i niewyczerpaną litość. Tyś źródłem światłości i prawdy, racz mnie oświecić światłem Twojej mądrości, uczyń mnie czystym i świętym, daj prawdziwą umiejętność, abym stał się godny łaski Twojego chrztu i zachował mocną nadzieję, prawy dar rady, nieskażoną naukę (zob. Rytuał starochrześcijański: chrzest).
  • Zachowaj, błagam Cię, bez uszczerbku moją wiarę i spraw, abym do ostatniej chwili życia posiadał świadectwo dobrego sumienia. Spraw, abym posiadał na zawsze — ja, ochrzczony w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego — to, co wyznałem w symbolu mego odrodzenia: Ciebie, naszego Ojca; spraw, abym uwielbiał Twojego Syna razem z Tobą i tak jak Ty; abym otrzymał na własność Twojego Ducha Świętego, który pochodzi od Ciebie przez Twego Jednorodzonego Syna. Prawdziwie mam świadka godnego wiary, potwierdzającego to w co wierzę, a jest nim Ten, który powiedział: Ojcze, wszystkie rzeczy moje są Twoje, i wszystkie rzeczy Twoje są moje — Jezus Chrystus, mój Pan. On mieszka w Tobie, a będąc zawsze Bogiem, pochodzi od Ciebie i jest z Tobą błogosławiony na wieki wieków. Amen (św. Hilary z Poitiers).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 117

Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich, dziewica

Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich

Anna przyszła na świat w dniu 8 września 1774 roku w Flamschen, w Westfalii. Pochodziła z ubogiej wiejskiej rodziny. Jako dziecko razem z rodzeństwem (było ich dziewięcioro) wiele pracowała w domu i na gospodarstwie. Do szkoły chodziła tylko przez 4 miesiące. Nauczyła się jednak szyć i zarabiała na utrzymanie jako krawcowa. W dzieciństwie wyróżniała ją wielka i szczera pobożność. Już wtedy miała pierwsze wizje. Nie uważała ich za coś nadzwyczajnego. Była przekonana, że podobne wizje mają również inne dzieci. Wielokrotnie chciała wstąpić do klasztoru, ale było to trudne, bo nie miała posagu. Była zbyt uboga.
Klaryski z Münster obiecały, że przyjmą ją, jeśli nauczy się grać na organach. W tym celu Anna Katarzyna zamieszkała u organisty Söntgena w Coesfeld. Nie znalazła jednak czasu na naukę, ponieważ opiekowała się jego liczną i biedną rodziną. Pomagała im we wszystkim, a w końcu oddała im nawet swoje oszczędności.
Gdy miała 24 lata, ujrzała Chrystusa niosącego jej dwa wieńce – jeden z kwiatów, drugi cierniowy. Wtedy na jej głowie pojawiły się bolesne, krwawe rany. Od tego dnia, niczego nie wyjaśniając, zaczęła nosić na głowie opaskę. Potem, po wielu trudach, w 1802 roku, przyjęły ją augustianki w Agnetenbergu. Rok później złożyła śluby zakonne.
Wszystkie swoje obowiązki wypełniała z wielką gorliwością. Dobrowolnie podejmowała się najcięższych i upokarzających zajęć. Jej gorliwość w przestrzeganiu reguły budziła podejrzliwość innych sióstr, które posądzały ją o hipokryzję. W klasztorze bardzo wiele wycierpiała, zarówno ze względu na otaczającą ją wrogość, jak i z powodu słabego zdrowia.

Błogosławiona Anna Katarzyna EmmerichW okresie wojen napoleońskich, w 1811 roku, klasztor został zamknięty. Przeprowadzano wtedy przymusową laicyzację. Anna Katarzyna znalazła schronienie w Dülmen, w domu francuskiego kapłana J.M. Lamberta, który uciekł z Francji w czasach rewolucyjnych prześladowań Kościoła. Wkrótce po opuszczeniu klasztoru bardzo poważnie zachorowała i do końca życia nie podniosła się już z łóżka. W tym czasie otrzymała stygmaty – widzialny znak cierpień, które jednoczyły ją z ukrzyżowanym Chrystusem.
Od tej pory zaczęło ją odwiedzać wielu ludzi i zyskała szczerych przyjaciół, takich jak jej lekarz doktor Franz Wesener czy Klemens Brentano, niemiecki poeta i prozaik, który przez 5 lat, począwszy od 1818 roku, codziennie spisywał jej mistyczne wizje, dotyczące szczegółów z życia Jezusa i Maryi. Zostały one opublikowane już po jej śmierci, w 1833 roku.
Anna Katarzyna swoje cierpienia ofiarowywała za nawrócenie grzeszników i za dusze w czyśćcu cierpiące, które często prosiły ją o modlitwę. Była przy tym kobietą całkiem naturalną, nawet wesołą, ale mającą w sobie coś nieokreślonego. „Ona jakby widziała człowieka od środka” – mówili ci, którzy z nią rozmawiali. Miała dar rozpoznawania stanu ducha ludzkiego. Przez lata nie przyjmowała żadnych pokarmów, z wyjątkiem Komunii świętej.
Zmarła w Dülmen w dniu 9 lutego 1824 roku.
Od 2005 roku możemy w Polsce oglądać film „Pasja”, wybitnego reżysera i aktora Mela Gibsona. Obrazy tam przedstawione wiernie oddają wizje Błogosławionej. Są w swym wyrazie mocne, ale prawdziwe. Jest to pierwszy w historii film tak uczciwie i rzetelnie ukazujący wielkość cierpienia i ofiary Chrystusa.
Podczas beatyfikacji Anny Katarzyny Emmerich, w dniu 3 października 2004 roku, św. Jan Paweł II powiedział: „Kontemplowała bolesną Mękę naszego Pana Jezusa Chrystusa i doświadczała jej w swoim ciele. Dziełem Bożej łaski jest to, że córka ubogich rolników, żarliwie szukająca bliskości Boga, stała się znaną mistyczką z landu Münster. Jej ubóstwo materialne stanowi kontrast z bogactwem życia wewnętrznego. Zdumiewa nas cierpliwość, z jaką znosiła dolegliwości fizyczne, a także wywiera na nas wrażenie siła charakteru nowej błogosławionej oraz jej wytrwałość w wierze. Siłę czerpała z Najświętszej Eucharystii. Jej przykład sprawił, że serca ubogich i bogatych, ludzi prostych i wykształconych otwierały się i z całą miłością oddawały Jezusowi Chrystusowi. Do dziś głosi wszystkim zbawcze orędzie: dzięki Chrystusowym ranom zostaliśmy uzdrowieni”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia, Pismo Święte, Święci i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „9 lutego wspominamy – Błogosławioną Annę Katarzynę Emmerich, dziewicę

  1. Pingback: Dziś wspomnienie bł. Katarzyny Emmerich: „Widziałam, jak pomoc przyszła w chwili największego niebezpieczeństwa” | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s